Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
: 04.10.2015, 15:42
a ja nie wiedzielem ze byli tam kiedys jacys kibice
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Tu wasz mentor w towarzystwie waszego właściela przy aplauzie kilku tysięcy!:jakdzieci pisze:Z kim przystajesz, taki się stajesz... Czy wyobrażacie sobie iść w pochodzie w ubeckim donosicielem?
Szacunek dla Korony, że nie wpuszcza ubecji na trybuny. Aż dziw bierze, że ktokolwiek inny przyjmuje.
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/teczka- ... m4.twitterMajchrowski lawirował w swoich kontaktach z SB. W operacyjnym zainteresowaniu bezpieki znalazł się w marcu 1973 r. Początkowo kontaktował się z nim funkcjonariusz Wydziału III SB w Krakowie ppor. T. Baran, który odbył z nim trzy tzw. rozmowy sondażowe. Podczas nich Majchrowski miał przekazywać informacje dotyczące m.in. środowiska Stowarzyszenia "PAX". Następnie kontakty z Majchrowskim przejął Wydział VIII Departamentu I MSW i osobiście kpt. E. Fulczyński. Wywiadowcy nadali mu wówczas kryptonim "Nick".W kwietniu 1975 r. Majchrowski miał dwukrotnie spotkać się z Fulczyńskim w kawiarniach "Literacka" i "Cracovia". Tam miał przekazać oficerowi SB garść informacji na temat "Tygodnika Powszechnego" oraz włoskiego Centro Studi Europeo, którego był stypendystą w 1974 r. i gdzie spotkał m.in. Jasia Gawrońskiego, Karola Popiela i Dominika Morawskiego. Podczas jednego ze spotkań "Nick" rzekomo dostarczył też krótką informację na temat Centro Studi Europeo. Wyraził też "zgodę na utrzymywanie kontaktu, ale zastrzegł się, że wolałby nic nie podpisywać"
Kapka był lżony u nas na trybunachjakdzieci pisze:Kapka startował do Europarlamentu z trzeciej pozycji na liście Socjaldemokracji Polskiej.
A mógłby nawet sam cyrankiewicz, towarzysz filipiak lub nawet majchrowski tylko co to ma wspólnego ze współczesnym kibicowaniem:Djakdzieci pisze:Po żurawskim jechaliście, że startował z list sld. A kto przekonał go do tego, jak nie czerwiński.
Tak.jemkotlety pisze:Czy jak zgłoszę post wyżej do administracji to będę posądzony o konfidenctwo ?
Czekam na wypowiedź ekspertów krakowskich.
Ty już wariata z siebie zrobiłeś w pierwszym zdaniu. Co porównałeś?krakus pisze:Barwy Krakowa są biało-błękitne
psiak
Jakakolwiek próba porównywania towarzyszy do Cracovii jest śmieszna z założenia. Poczet Waszych prezesów można zobaczyć w książce "Twarze krakowskiej bezpieki". Trzeba być niezłym wariatem by myśleć o porównywaniu historii Cracovii i czerwonych towarzyszy..Nie robie tego bo nie będę poruszał spraw podstawowych i oczywistych. To że OBECNIE za HONOROWYCH uznajecie towarzyszy Czerwińskiego i milicjanta Mięttę jasno pokazuje jaki macie stosunek do nich. Wciągacie ich w swoje kibicowskie struktury-kto wam kazał za honorowego prezesa SKWK wybrać konfidenta komunistycznego. Kto wam kazał z milicjanta robić honorowego prezesa swego TS który jak sami się chwalicie przejęliście? Są to dla was idole, innego wytłumaczenia nie ma. Jesteście komunistami i to jest FAKT.
W pkt. 4 piszesz 4.Nie jesteśmy towarzystwem gwardyjskim!
Problem w tym że jesteście...
http://www.gwardia.org.pl/index.php?d=11
Tutaj kolejny protektor, tym razem z 1949r. Prezydent Miasta:Na pewno Cracovia nie powinna przypisywać sobie kombatanckich zasług. O ile bowiem Wisła była oparta na funkcjonariuszach milicji, o tyle Cracovia na działaczach partyjnych. Takie były czasy
Co ciekawe, za jego prezydentury, rozpoczęto budowę Nowej Huty.Henryk Dobrowolski (ur. 1904 w Nowym Sączu, zm. 1985 w Krakowie) – prezydent Krakowa w latach 1947–1950, poseł do Krajowej Rady Narodowej; potem poseł na Sejm Ustawodawczy (z ramienia PPR, potem PZPR
Musisz więc nazywać Wisłę z tego okresu, klubem patriotów!Stefan Kisielewski, bojowy antykomunista, pobity za felietonową działalność w Krakowie, zawsze walczył z otwartą przyłbicą. Tak on sam, jak i jego felietony były powszechnie znane.
Ps. Brak odpowiedzi na bieżąco wynika z braku czasu, nie z braku argumentów.Rok temu grało w Krakowie Dynamo. Na meczu ponad 50000 ludzi dyszących nienawiścią do sowieckiej jedenastki. Wrogość bardziej sportowa niż polityczna, ale zawsze wrogość. Należało tedy przypuszczać, że zgodnie z rozsądkiem piłkarze sowieccy zechcą pozyskać sobie sympatię kibiców, zagrają czysto, uczciwie, fair. Błąd. Rosjanie zagrali z rzadko oglądaną brutalnością, sędzia-Rosjanin – co samo w sobie było nieoczekiwanym nadużyciem – oszukiwał na ich korzyść. Wygrali na siłę, za wszelką cenę i zeszli z boiska ogłuszająco wygwizdani. Dziewięciu ludzi na dziesięciu, w tej liczbie uczciwi, lecz głupi komuniści, powiedzą: propagandowy błąd. Moim zdaniem – nie, a zresztą nie o to chodzi. Propagandowo mecz, jako fakt, ma minimalne znaczenie. Prasa, całkowicie w rękach komunistów, roztrąbi po kraju dokładnie zafałszowany obraz meczu, napisze o przygniatającej przewadze Rosjan i ich dżentelmeńskiej grze, i co im zrobisz? Jak zaprzeczysz? To dla całego społeczeństwa, zaś 50000 krakowiaków otrzymało przy okazji lekcję specjalną. Pokazano im naocznie, że wściekłość wielkich mas ludzkich, sportowa rzetelność i poczucie sportowej sprawiedliwości w ogóle nie korelują, są zupełnie nie a propos w dzisiejszym świecie: Rosjanie muszą wygrać, żeby nawet świat stanął na głowie, no i Rosjanie wygrywają. Taka demonstracja niezłomnej siły komunizmu identyfikuje się z czasem w umysłach ludzkich, wadliwie, lecz faktycznie, z prawidłowością jego zasad i ma daleko donioślejsze znaczenie wychowawcze niż sfałszowana wersja meczu – korzyść doraźna, do załatwienia przez cenzurę. Po kilkudziesięciu latach praktyk dzisiejsze pojęcie sportowej etyki, gry fair, bezstronności sędziowania zanikną, natomiast przekonanie, że Rosjanie muszą zawsze wygrać, pozostanie, utrwali się, umocni, zatriumfuje. To przekonanie wzrośnie w końcu w nas, opory ulegną atrofii, hegemonia Rosjan i komunizmy stanie się prawem natury, nową wyzwoloną świadomością. Wyzwoloną z pojęć, które kilku zdecydowanych na wszystko ludzi uznało za błędne. Przykład z meczem błahy, a do jakich prowadzi konsekwencji…”
Teraz juz zgoda jako sojusz? Wcześniej pisałeś o zgodzie.krakus pisze:psiak
Przed Wojną Wisła i Cracovia to nie ta liga. Używając sportowego języka, staru do Wisły nie macie.
Szczególnie świadczy o tym wasza zgoda z Makkabi zrobiona jako sojusz przeciwko Cracovii:).
https://www.youtube.com/watch?v=sxtdD5B6g2U od 21.55- "nawiązały się przyjaźnie między klubami: Cracovii z Pogonią, Wisły z Czarnymi i (co może dziwić kibiców) z żydowskim Maccabi"
Dodać do tego że wielkim kibicem Wisły był gen. Mond wygwizdywany podczas uroczystości wojskowych przez narodowców. A z jakiego powodu to musisz sobie poszukać. Jak będzie trzeba podam żródła:).
Już przed wojną kumaliście się z obcymi ponieważ byliście za słabi na Cracovię. Wy mieliście zgodę z Makkabi, my graliśmy na Śląsku w czasie plebiscytu by promować jego Polskość.
Żebyś nie musiał powtarzać bzdur po Kapce, czy po "jakdzieci", który z kolei powtarza po A. Fortunie proponuję to opracowanie:Co do czasów komuny...Czy wy naprawdę nie widzicie różnicy między Cracovią i Wisłą? W Cracovii komuchy to jednostki, u was to norma. Gdzie miały etaty wasze siatkarki, koszykarki?
Wasz idol tw. Kapka w Wiśle, która podlegała pionowi gwardyjskiemu, każdy z nas był w milicji, albo w innych służbach podlegających resortowi. Ja figurowałem jako etatowy pracownik SB. Zresztą nie tylko ja.
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.html
To jednak zdecydowanie inny % niż przedstawiła to Gwardyjska monografia, po której powtarzał przywoływany przez Ciebie Fortuna, a po nim wy.Poniżej przedstawiamy zestawienia statystyczne odnoszące się do etatów w MSW działaczy i sportowców.
Przy tej okazji pada od razu wiele mitów narosłych w związku z obecnością Wisły w strukturach gwardyjskich....
Wy jako kibice tolerujecie PZPR-owskiego właściciela klubu i gremialnie urządzacie owacje innemu PZPRowcowi i kapusiowi.Co do współczesności-nadal należycie do Gwardii- http://www.gwardia.org.pl/index.php?d=11
A jako kibice nadal za honorowych uważacie milicjanta i komunistycznego kapusia. Z czym do ludzi?
Faktycznie, jesteś męczący, ale to chyba wynik tego, ze nie rozumiesz co piszesz.krakus pisze: psiak
Dyskusja staje sie męcząca. Na moje fakty, ty wyskakujesz z tekstami kto był na meczu. U nas też był Piłsudski i co z tego?
Albo masz znikome pojęcie o czasach przedwojennych, lub - co jest b. prawdopodobne -kłamiesz i manipulujesz, jak to zresztą macie w zwyczaju.Wyskakujesz z PZPN:). Kto był jego pierwszym prezesem. Przypomnę debiut Polski na arenie międzynarodowej. Trener reprezentacji z Cracovii, 7 zawodników z Cracovii, kapitan z Cracovii. W tym czasie Wisła w zgodzie z Makkabi knuje przeciw Cracovii. To są FAKTY. Gdzie ta Wisła wtedy była???
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... cja_PolskiZa ustalenie składu Polski odpowiedzialny był Wydział Gier PZPN. Na jego czele stał Józef Szkolnikowski, jednym z dwóch znanych członków WG był zaś Jan Weyssenhoff. Tak więc to Wiślacy odpowiadali za selekcję zawodników i przygotowanie ich do pierwszego meczu w historii Reprezentacji Polski. Jest to informacja o tyle ważna, że przez lata nie pamiętano o tym, a nawet doszło do zakłamań: pół wieku później w wywiadach prasowych zaszczyt ustalania historycznego składu przypisywał sobie… Józef Lustgarten, piłkarz i działacz Cracovii („Piłka Nożna nr 12/1971). Józef Szkolnikowski na trenera Reprezentacji zaproponował Imre Pozsonyi’ego (wówczas zatrudnionego w Cracovii) i z jego pomocą przetestował w meczach kontrolnych kilkudziesięciu piłkarzy, głównie z Krakowa i Lwowa. O Kadrę otarli się również piłkarze Wisły: sprawdzani byli bracia Danz, Władysław Kowalski, Stanisław Marcinkowski oraz Witold Gieras, ostatecznie jednak do Budapesztu nie pojechali. Poważnym kandydatem do Reprezentacji był również Wilhelm Cepurski, w tym czasie był jednak zdyskwalifikowany na cztery miesiące przez PZPN za grę bez pozwolenia w zespole Czarnych Lwów.
" W tym czasie" nie mieliśmy stadionu, bo dobrowolnie oddaliśmy go LegionomRok demobilizacji i powrotu do domów piłkarzy-żołnierzy, bo zawodowi żołnierze-piłkarze jeszcze mieli coś do zrobienia dla ugruntowania niepodległości Polski. Henryk Reyman w samym środku rozgrywek a-klasowych walczył jeszcze przez parę tygodni w III Powstaniu Śląskim. Nic dziwnego, że o właściwym przygotowaniu do sezonu mowy być nie mogło. Tym bardziej, że Wisła tak jak w latach minionych skazana była na tułaczkę po obcych boiskach. Boiskach wynajmowanych za niemałe pieniądze. Nic dziwnego, że bardziej martwiono się w klubie nad utrzymaniem drużyny na sportowej mapie Polski i zapewnieniem jej w przyszłości własnych obiektów sportowych. Stąd ambicje sportowe schodziły wówczas na dalszy plan[...]
Wisła nadal, ze względu na brak własnego stadionu, zniszczonego przez wojnę i pożar, tuła się po obcych boiskach. Brakuje funduszy na dokończenie budowy nowej trybuny, mimo licznych starań działaczy, jak i samych piłkarzy[...]
„szkoda wielka, iż nie posiada ona [Wisła] dotąd własnego, wybudowanego boiska, gdyż brak boiska uniemożliwia graczom jej racjonalnego treningu.[...]
Był to niestety jeden z najsłabszych sezonów piłkarskich w historii TS Wisła[...]
Zawodnicy klubów gwardyskich mieli fikcyjne etaty w MSW, wojskowych w MON, górniczych w górnicwtie, kolejowych na kolei itd, ale przecież ty i tak napiszesz, ze to było złe więc pytam cię z drugiej strony:Co do czasów komuny-zadziwia mnie u was towarzysze chęć porównywania sie z nami. Przecież każdy patrzący na to z boku widzi różnicę. Dwóch prezesów GTS którzy mordowali Polaków- Wałach i Gruba, kilkunastu następnych to wysocy funkcjonariusze ub i sb. Do tego setki zawodniczek i zawodników na etatach w resortach siłowych. A ten tu będzie twierdził że Cracovia była taka sama:). Znaj proporcję mocium panie..
Czyli potwierdzasz dalej, ze teraz jesteśmy komunistami a za czasów PRL byliśmy patriotami. Dla mnie może być.Dlatego pisze tylko o zachowaniu kibiców. Po raz enty napiszę honorowych towarzysza Czerwińskiego i Mięttę byście sie dawno pozbyli, ponieważ sami im nadaliście te tytuły,,,Dlatego uważam was za komunistów. W całej Polsce sie takie symbole usuwa, piętnuje. W tym samym czasie Wisła nadaje tytuły honorowych milicjantowi i kapusiowi...
No jak sie zna słabo przedwojenną historię to mozna zlekceważyć argumenty z tego tematu i napisać wszystko, nawet to, ze wyglądamy słabo.Na 90% to mój ostatni post w tek kwestii. Ja podaje konkrety, wy jakieś domysły, kto odwiedził stadion, szkoda że nie powstała ksiazka itp. itd. Skoro macie rację to konrety-ilu tych komuchów w Cracovii. Co takiego Wisła zrobiła przed wojną że nie mamy do niej startu. Moim zdaniem przed wojną, za komuny i dziś wyglądacie po tym względem blado. Co zresztą potwierdzają KONKRETY które podałem.
Dzielna placówka i forpoczta germńskiego Verbandu
napisz więcej, nie krępuj się kibiców KS MiastoSagat14 pisze: GTS Rzeka przybila wspolprace z ubecja na kazdej plazczyznie)
Tam nikogo nie ma..a napisy się pojawiają bo Górali z Krakowiaków tam wbija i piszą napisy tp. Cracovia PA.pytong pisze:Jak sytuacja na Przy Arce? Mówiło się ze Wisła przejęła a tam jakieś graffiti napisy pro pasiaste ...
Dodatkowo na jednym z nich można zauważyć "Stara Huta" więc tym bardziej. "PA" to zabieg propagandowyrazdfaczy pisze:Tam nikogo nie ma..a napisy się pojawiają bo Górali z Krakowiaków tam wbija i piszą napisy tp. Cracovia PA.pytong pisze:Jak sytuacja na Przy Arce? Mówiło się ze Wisła przejęła a tam jakieś graffiti napisy pro pasiaste ...
Tylko 500 biletów.KKS1 pisze:Fajna oprawa Cracovii.
Czemu Wisły tak mało dostali tyle biletów czy w tylu sie ich zebrało?
a gdzie hasło "piłka nożna dla kibiców"?Bażant pisze:Ja widzę że ładnie Legia pomiata Cracovią . I to któryś sezon z rzędu tak sie dzieje . Cracovii podczas wyjazdu na Legię nie mogą wspierać kibice Polonii / nie oszukujmy się , wiadomo że kibice maczali w tym palce / a Legia podczas swojego wyjazdu na Cracovie może sobie sprosić kogo jej się podoba . Za takie coś to ja na miesjcu kibiców Cracovii wymógł bym na swoim klubie żeby na meczu u nich na sektor Legii mogli wejść tylko kibice zameldowani w Warszawie .
No ale niestety nie udało sie ich wszystkich wykorzystać.MacMac pisze:Tylko 500 biletów.KKS1 pisze:Fajna oprawa Cracovii.
Czemu Wisły tak mało dostali tyle biletów czy w tylu sie ich zebrało?