CD:
DoZo(L)e... pisze: 01.06.2019, 17:47
Miliard pisze: 01.06.2019, 13:12
(...)
Mało tego,
trochę czasu później Lech wyjaśnił ich po raz drugi, na ich terenie, podczas powrotu z Białegostoku, lecz oni zawsze mają jakieś ALE. Po co dzwoniliście kapować na Polonię Warszawa w takim razie do Poznania , jak ten Lech jest taki i siaki?
Jak dojeżdżaliście zawsze z przewagą Polonistów, wykonując frajerskie metody oraz używając przy tym sprzętu to było bez zastrzeżeń, a w 250 chłopa (chociaż tu mam dylemat) w swoim mieście, osraliście się jednej gaśnicy? Ucieczka jak stado dzikich zająców a ten pet wyżej pisze że to "wycofanie się".
Weźcie się już wy może trzymajcie tej wersji ustalonej przez was i nie piszcie nic o sprawach chuligańskich, tych sprzed 15, 20 i 25 lat także. Na pewno będzie to z korzyścią dla was.......
Macie niezbity dowód, jak, nie słuchając się roztropniejszych [np. PIĄTY (syn) DAN(nego DeVito)], można się skompromitować na pół Polski (bo drugie, "większe pół", to przecież bezref7eksyjny 'eRTeeS' :). Nie "popuściłeś" w swoim komentarzu (jak to ma w zwyczaju 7wia cześć tutejszych widzewiaków), więc zaszczycę cię dłuższą odpowiedzią, ale w punktach, dla łatwiejszego zrozumienia przez ignorantów:
1a. Miej pretensje do swoich kompanóW, którzy prawdopodobnie właśnie w tym temacie, prostowali opinie 'eŁKaeSiaków' (potwierdzające zeznania jĘDRASa), że początki "dAChOwCÓW" to nie 1996 rok, a '98 [bójka pod Samaspolem(?), którą ogłaszacie wbrew faktom swoją wiktorią :D];
1b. Po konfrontacji na Wolskiej Legia dzięki sprawnej 'zrywce' nie skończyła, jak choćby "triada A-L-C" itp. w 'breslau', gdzie 'craxa' naśmiewała się z (pod-)poznańskich mutantów, gdy ci płakali na sali sądowej po usłyszeniu decyzji o zastosowanych sankcjach;
2a. Widziałem na Woli w naszym składzie w sumie około 130-150 zawodników (podobnie jak "leszków" z 'pomaGIERami' m.in. od was pomimo tego, że dwa lata wcześniej Lech wysłał wam jednego wojownika do krainy wiecznych łowów!), ZS i OE nie zapamiętałem (mogły być jakieś małe grupki), a zauważalna grupa PS w kluczowym momencie ... stała w sklepowej kolejce;
2b. Temat faulu z(e/poznańskim?) sprzętem (większość desek wyrzuconych pierwotnie pod nogi przed klaskaniem, po przewróceniu przez Legię pierwszej linii BB/YF wróciło do rąk na zapleczu przyjezdnych, pojedyńcza gaśnica czy butelki lecące w naszą stronę to nie był aż taki problem) został skwitowany w rozmowie telefonicznej przez 7idera z 'posen', że "trudno upilnować chamów spoza Poznania";
(w tym momencie muszę przerwać, ponieważ w takim dniu, jak dzisiaj, mam określone obowiązki, nie jak sieroty boże lub życiowi autsajderzy bez rodziny i dzieci)
Przed CD postaram się odszukać zdjęcia przypadkowego fotoreportera, na których widać drewno w miejscu pierwszego zwarcia pod wiaduktem (większości nie widać, bo używający desek biegną plecami do kadru).
3. Tak nas "wyjaśnił", że w Urlach (gdzie nie było większych "rekLamacji", może tylko O., że sobie nie umiał poradzić z naszym A. ;) ~180 Legii "ustawiło" się z całym 'specjalem' lechitow, a choćby ostatnio, przed meczem z 'craxą' w W-wie jedna z naszych czujek bez kalkulacji znów skonfrontowała się z 35-cioosobową koalicją "leszków" i 'eŁKaeSu' [po co "ziemniaki po żydowsku" chwaliły się tym w internecie, dodatkowo zawyżając blisko dwukrotnie (L)iczbę przeciwników, pozostanie pewnie ich słodką tajemnicą]. Kiedy 'eRTeeS' umówił się z LPH lub sąsiadami, wie (prawie) każdy. Nie będę pytał, dlaczego tak dawno, bo zapewne znowu zmienicie temat.
4. To ujmujące, że tak wstawiacie się za waszym fanklubem z Muranowa, bo pomysł ksP, żeby zrobić u nas drugi Kraków (czy to nie w tamtych okolicach waszych dwóch niedawno "fruwało" autem?), Legia postanowiła zdusić w zarodku. My nie zniżamy się do ich poziomu, chociaż akurat frajerstwo należy tępić we właściwy sposób. A zarzut 'kapowania' z waszej strony jest nie na miejscu, ponieważ potrafię wskazać co najmniej jeden przykład, gdy milicja "zdjęła na gorącym" około 10 widzewiaków, a znacznie więcej w ciągu następnych tygodni.
leonidas88 pisze: 02.06.2019, 21:33
Jeśli chodzi o rok założenia TB, to wpiszcie sobie w Google grafika "flaga Teddy Boys" i dosyć szybko wyskoczy pierwsza flaga tej grupy, wywieszona do góry kołami na stadionie Lecha. Flaga stracona na jesieni 1995 podczas wyjazdu do Pniew. Jest na niej liczba 95.
Tak się dzieje, jak flagi ("padł" wówczas jeszcze symbol KKK) nie wiozą ci, którzy je potrafią obronić (ostatni kłopot Lecha jest dobitnym tego przykładem).
wurda1ak pisze: 01.06.2019, 21:26
DoZo(L)e... pisze: 01.06.2019, 17:47
1b. Po konfrontacji na Wolskiej Legia dzięki sprawnej 'zrywce' nie skończyła, jak choćby "triada A-L-C" itp. w 'breslau',
gdzie 'craxa' naśmiewała się z (pod-)poznańskich mutantów, gdy ci płakali na sali sądowej po usłyszeniu decyzji o zastosowanych sankcjach;
W "breslau"
nie było Cracovii, wiec skoro jestes taki wszechwiedzacy, to nie p****** tu takich farmazonów.
Obu starc zreszta nie ma co porównywac , bo we Wrocławiu było na ostro, a
na Wolskiej jak sam piszesz - niby obsraliscie sie paru desek i butelek
Tekst o nasmiewaniu to kompletnie z d*** i nic do tematu nie wnosi, wiec na c*** takie wstawki
DoZo(L)e... pisze: 01.06.2019, 17:47
2b. Temat faulu z (e/poznańskim?) sprzętem (większość desek wyrzuconych pierwotnie pod nogi przed klaskaniem, po przewróceniu przez Legię pierwszej linii BB/YF wróciło do rąk na zapleczu przyjezdnych, pojedyńcza gaśnica czy butelki lecące w naszą stronę to nie był aż taki problem) został skwitowany w rozmowie telefonicznej przez 7idera z 'posen', że "trudno upilnować chamów spoza Poznania";
Drewno
w latach 90-tych bylo bardzo czesto uzywanym wspomagaczem w roznych starciach, az dziw ze takie doswiadczone chuligany sie wystraszyły :D
Znamienne jest, że 'pultasz' się o brak mojej precyzji, a nie kwestionujesz samego faktu. Czy to ważne, że 'cracósy' nie robiły tego w twarz na rozprawie ws. stosowania środków zapobiegawczych, a za plecami?
Nigdzie nie napisałem, że "obsralismy sie paru desek i butelek", choć zdecydowanie trudniej się bije z rozłupaną krawędzią dechy głową (pomijając już temat dotrzymania ustaleń w sprawie bB/'WW').
Konfrontacja na ul. Wolskiej nie odbyła się w latach 90-tych, a po spotkaniu pod katowickim Spodkiem (POL-ANG?), na którym uzgodniliśmy sprawę zebrania w 'posen' (w W-wie na pewno nie byłoby tyle ekip), na którym z kolei "klepneliśmy" pewne zasady męskich rywalizacji, prawda?
PanTuNieStał pisze: 01.06.2019, 20:04
Nie chce mi się w tę zabawę wcinać ale jako że akurat ten temat zanam to
1a. Miej pretensje do swoich kompanóW, którzy prawdopodobnie właśnie w tym temacie, prostowali opinie 'eŁKaeSiaków' (potwierdzające zeznania jĘDRASa), że początki "dAChOwCÓW" to nie 1996 rok, a '98 [bójka pod Samaspolem(?), którą ogłaszacie wbrew faktom swoją wiktorią :D];
Zapytaj pana od dziesięć w skali Beauforta jak to pod tym Saspolem było,choć zdaje się że parę kopów na ryj wtedy wyłapał ,więc może nie pamiętać a koledzy mu wkręcili że wygrali. A potem pierdolnij jeszcze parę głupawych uśmieszków.
Zdaje ci się. Jeżeli widziałeś pod Saspolem wśród samych młodych "pana od dziesięć w skali Beauforta", to dowodzisz, że 'ch...' wiesz o tamtym spotkaniu. Było widzewiaków kilkukrotnie więcej i gdyby nie ich grad kamieni z torowiska, to by się nawet nie dobrali do tamtego grubaska, bo wcześniej problemem było dla nich sforsowanie płotku sięgającego (do) biodra. Pogonienie w ponad 100 osób (pewnie nieprzypadkowych, skoro szukaliście wtedy 'eŁKaeSu') ~ 30 wyjazdowiczów z Legii (po kilku minutach "kamionki"!) uważacie za swoją największą wiktorię? To jak oceniacie np. Gałkówek, gdzie 'destroyer'sy' wyrzucały swoje barwy z pociągu przez okna?! Pewnie podobnie, jak przewrócony do rowu autokar (przy okazji wyjazdu ZS do Łowicza?), w którym rzekomo byli sami 'przypadkowcy', "znawco". ;) :) :D
I zgodnie z obietnicą fotografia z Woli [jedna z kilkunastu wykonanych (i nie było o nią łatwo, więc musiałem zrobić 'print-screen' z pewnego "teledysku"), na których widać "drewno", a na ostatniej - wjazd "psów"]:
PS. Teraz wasza kolej. Wskażcie choćby jeden imputowany mi farmazon, bo za taki obiektywnym trudno uznać moje omyłki tj. pomylone mecze 'RepRy' na Stadionie Śląskim, parking na trasie do Lublina z tym przed firmą krakbet/bruk-bet tzn. przynależność "statystów/figurantów" m.in. pod budynkiem na zdjęciu 'wsh' i odstęp czasowy od "Opatówka" do "Wolskiej", czy to, że opinie pINIA przypisałem mILIARDowi, któremu wybaczam jego dylemat (czy w 2002 r. 250-ciu było z Legii czy wszystkich uczestników, liczonych z Lechem etc. :).