Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
: 16.06.2012, 17:55
Dzień Irlandzki - Irish Day relacja Arkowcy TV
http://arkagdynia.kibice-razem.pl/index ... &Itemid=25
http://arkagdynia.kibice-razem.pl/index ... &Itemid=25
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Też jestem tego ciekaw. Więc?dilerek pisze:swoja droga jestem ciekawy dlaczego temat ,,galeria rodzinna - Euro 2012'' zniknal? przestraszyl sie ktos/ zesral sie? czego...
Sikorski: Kibicowi rosyjskiemu powinien odpowiedzieć "Staruch"
Przywódcy rosyjskich kibiców powinien odpowiedzieć "Staruch" - powiedział Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych skomentował w ten sposób wypowiedź prezesa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców na temat "polskich katowni"
- Myślę, że najlepszą, najbardziej przekonywującą odpowiedź na wypowiedź przywódcy rosyjskich kibiców mógłby udzielić naczelny kibol RP, niejaki pan Staruch, który zdaje się, ma doświadczenie "polskich katowni", jak mawiają w wojsku, "z własnej autopsji" - powiedział Sikorski.
Prezes Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Aleksandr Szprygin na wtorkowej konferencji prasowej w Moskwie - w siedzibie państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti, wyraził nadzieję, że jego rodacy, przetrzymywani po Euro2012 w - jak to określił - "polskich katowniach", wkrótce wrócą do domu. Oznajmił też, że takiej rusofobii jak w Polsce, nie ma nigdzie indziej. Określenie "katownie" we współczesnej Rosji używane jest praktycznie wyłącznie w stosunku do działań Gestapo.
- Podczas przemarszu kibiców nie było żadnych politycznych haseł. Nie było żadnych wykroczeń. Rosyjscy fani byli atakowani, a ci, którzy próbowali dawać odpór napastnikom, zostali zatrzymywani - oświadczył Szprygin, przywołując burdy, do jakich doszło 12 czerwca w Warszawie przed meczem Polska-Rosja. - Wszystkim zatrzymanym Polakom wymierzono kary w wysokości 500 zł, a nasi chłopcy wciąż są przetrzymywani w polskich katowniach. Rozpatrzenie ich spraw jest odwlekane z przyczyn politycznych - dodał.
Źródło: interia.pl
PachOłki Moskwy.Czterech rosyjskich kibiców aresztowanych w śledztwie dotyczącym bójki po meczu Polska-Rosja jeszcze w środę odleci do Moskwy. Zostali zwolnieni z trzymiesięcznego aresztu za osobistym poręczaniem rosyjskiego konsula.
http://niezalezna.pl/30688-bombowa-rozprawa-staruchaBombowa rozprawa Starucha
Z powodu informacji o bombie w sądzie przerwane zostało posiedzenie w sprawie zażalenia na decyzję o tymczasowym aresztowaniu Piotra Staruchowicza. Przypomnijmy, że wroga publicznego numer jeden aresztowano przed Euro 2012 na podstawie pomówienia wypuszczonego z aresztu świadka koronnego.
Posiedzenie sądu wyznaczone było na 10.25., ale rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem. Przerwała je informacja w rzekomej bombie. – Sprawa jest typową prowokacją polityczną – mówi mecenas Krzysztof Wąsowski, obrońca Piotra Staruchowicza. Do dziś nie otrzymał on zgody prokuratora na dostęp do akt sprawy swojego klienta.
- Nawet prokuratura przyznaje, że Piotr Staruchowicz nie był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej. Nie ma też żadnych przesłanek dla zastosowania wobec niego najostrzejszego środka zapobiegawczego. Trudno mówić o obawie o matactwo, skoro wszystkich podejrzanych zatrzymano – stwierdza.
„Staruch”, autor hasła „Donald matole twój rząd obalą kibole” miał zdaniem prokuratora sprzedać narkotyki „nieustalonego dnia”. – To zarzut absurdalny. Nie wiadomo, gdzie, kiedy ani komu. Cała sprawa oparta jest na pomówieniu – stwierdza adwokat.
– Wolność w Polsce jest dość tania – komentuje tę sytuację dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego zdaniem jeśli to ma być jedyny dowód, to bardzo niewiele, by podjąć decyzję o aresztowaniu: – Trzeba postawić pytanie, czy prokuratura nie liczy czasem, że to dzięki aresztowaniu zdobędzie nowe dowody. Izolacja jest czymś bardzo dotkliwym. Bywa przecież tak, że by opuścić areszt, ludzie przyznają się nawet do czynów niepopełnionych.
W jego winę nie wierzą kibice Legii, rodzina ani przyjaciele. – Zawsze trzymał się od takich spraw z daleka, strofował młodszych kibiców, którym zdarzało się być pod wpływem środków pobudzających – opowiada kibic Legii. Staruchowicz nie przyznał się do winy. – Uważa, że znalazł się w sytuacji kompletnie abstrakcyjnej – mówi adwokat Krzysztof Wąsowski.
Wczoraj „Starucha” zaatakował po raz kolejny na Twitterze minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski: „Liderowi rosyjskich kibiców wyjaśnień powinien udzielić naczelny kibol RP, pan Staruch, który ‘polskie katownie’ zna z autopsji”.
Sikorskiemu odpowiedział ojciec kibica, dziennikarz Wojciech Staruchowicz: „Staruch siedzi pod absurdalnym zarzutem, więc zamiast niego: rok temu został skatowany przez policjantów. Ojciec Starucha”.
http://www.rmf24.pl/sport/news-mecze-le ... nId,621940Mecze Legii uznane za spotkania podwyższonego ryzyka
Wszystkie mecze Legii Warszawa w rundzie jesiennej zostały uznane za spotkania podwyższonego ryzyka. Taką decyzję podjął wojewoda mazowiecki po uzyskaniu opinii stołecznej policji.
W praktyce oznacza to, że wszystkie mecze, które Legia rozegra na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie, będzie musiało zabezpieczać blisko dwa razy więcej służb porządkowych niż dotychczas. Dla klubu oznacza to dodatkowe wydatki.
Ewa Gawor z Biura Bezpieczeństwa stołecznego Ratusza podkreśla, że miejskie władze będą bacznie przyglądać się pracy tych służb. Jaki jest nadzór i kontrola nad tzw. żyletą. Rzeczywiście jest to część obiektu, na którą boją się wchodzić służby porządkowe albo boją się podejmować interwencje - przyznaje.
Wpływ na decyzję wojewody mazowieckiego miało między innymi odpalanie rac podczas meczów i rzucanie ich na murawę. Jeśli podobne incydenty będą się powtarzać, "żyleta", czyli trybuna północna, może zostać zamknięta. W ostateczności zaś mecze Legii będą rozgrywane bez udziału publiczności. Decyzję w tej sprawie po każdym meczu będzie podejmował wojewoda.
Widzew sprawdza możliwość zalegalizowania pirotechniki
RTS Widzew Łódź rozpoczął konsultacje mające na celu sprawdzenie możliwości wprowadzenia zmian do Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, umożliwiających legalizację opraw pirotechnicznych (rac) podczas meczów piłki nożnej.
Widzew uważa, że możliwe jest bezpieczne zaplanowanie i przeprowadzenie oprawy pirotechnicznej, pod pełnym nadzorem organizatora. Na dzień dzisiejszy stosowanie jedynie surowego zakazu nie przynosi zamierzonego skutku, a jedynie prowadzi do niekontrolowanych prób używania pirotechniki na obiektach sportowych, czego przykładem były zarówno rozgrywki ligowe, jak i mecze Mistrzostw Europy. Tego typu działania rzeczywiście mogą stać się niebezpieczne.
RTS Widzew Łódź jest zobligowany do przestrzegania prawa i w tej materii nic się nie zmienia, ale mając na uwadze interes społeczny grup kibicowskich a także pozostałych uczestników imprez jest zdania, że bezpieczniej byłoby wyrazić zgodę na używanie środków pirotechnicznych w sposób kontrolowany i określony odpowiednimi przepisami.
Widzew zdaje sobie sprawę, jak ważnym elementem opraw dla środowiska kibicowskiego są race i jak często, mimo zakazu są one stosowane. Być może warto zamiast udawać, że nie ma problemu i akceptować ich użycie, które na dzień dzisiejszy jest niezgodne z prawem uchwalić odpowiednie przepisy, tak by takie działania były pod kontrolą. Oczywistym jest i Klub zdaje sobie z tego sprawę, że takie zapisy niosłyby za sobą szczególny nadzór nad sposobem, miejscem, ilością, jak i zabezpieczeniem odpalanej pirotechniki. Wszystko po to, by zwiększyć bezpieczeństwo kibiców na imprezach masowych.
W ubiegłym tygodniu RTS Widzew Łódź S.A. wysłał do wszystkich klubów Ekstraklasy pismo, w którym zwrócił się z prośbą o przyłączenie się do akcji związanej z ewentualnymi zabiegami związanymi ze zmianą zapisów w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych związanych z zakazem stosowania pirotechniki.
W przesłanym do klubów dokumencie Widzew napisał m.in. (…) Naszym zdaniem zakaz robienia i prezentacji opraw odbije się fatalnie na stosunkach Kibice – Klub. Mimo, że to nie Klub stanowi prawo, to jednak wszelkie pretensje ze strony kibiców płyną w kierunku niego, gdyż za przestrzeganie prawa na imprezie masowej odpowiedzialny jest właśnie Klub. Na pewno nie pomoże to nam w budowaniu frekwencji na stadionach, atmosfery meczowej i dopingu. Z drugiej strony restrykcyjne prawo na pewno nie spowoduje zniknięcia pirotechniki ze stadionów, czego przykładem były ostatnie Mistrzostwa Europy.
Race są elementem tradycji i ich zniknięcie wraz z oprawami jest na dzień dzisiejszy nierealne (…). Dalej Widzew napisał - (…) Niewykluczone, że docelowo race powinny zniknąć ze stadionów, ale musi być ku temu jasne uzasadnienie. Dlatego też proponujemy Państwu przyłączenie się do inicjatywy zmian w Ustawie. Zmiany te zezwalałyby na ograniczone użycie atestowanej pirotechniki w wydzielonych miejscach na stadionie przez kibiców, którzy imiennie dostaliby na to zgodę (…).
Są już pierwsze odpowiedzi ze strony klubów, które są gotowe wesprzeć Widzew w kwestii zmian w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Oczywiście każdy zdaje sobie sprawę, że nie jest to proste zagadnienie, między innymi dlatego, że wymagałoby to nie tylko zmian w ustawie o BIM ale spełnienia warunków i innych ustaw.
Wcześniej jeden z modów usunął mój post, w którym wkleiłem pismo z oficjalną skargą złożoną przez Stowarzyszenie kibiców Ruchu :) Criminal Family :)MarianItaliano pisze:Michał Tabaka nie jest już rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta w Siemianowicach Śląskich. Dzisiaj rano złożył dymisję, która została przyjęta przez prezydenta miasta, Jacka Guzego.
Były rzecznik siemianowickiego magistratu wulgarnie wypowiadał się o Ruchu Chorzów oraz jego kibicach, o czym pisaliśmy tutaj. W związku z tym Klub Kibica Ruchu Chorzów wystosował list do prezydenta Siemianowic, domagaj...ąc się przeprosin oraz wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji wobec Michała Tabaki.
Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich poinformował, że obowiązki rzecznika prasowego od dzisiaj będzie pełnił Jakub Nowak.
źródło: Niebiescy.pl"
widze Grudnia tradycje sie kontynuuje ;)
http://wpolityce.pl/artykuly/33158-ruch ... -pokoleniaRuchu kibicowskiego nie da się oddzielić od historii, tradycji i, czasami polityki. Tym bakcylem zarażają się kolejne pokolenia
W niedzielne popołudnie przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie odbył się towarzyski mecz pomiędzy Legią Warszawa, a mistrzem Niemiec, Borussią Dortmund. Przed meczem doszło jednak do skandalicznej decyzji władz klubu z Warszawy, które nie pozwoliły własnym kibicom wniesienia na stadion transparentu upamiętniającego powstańców warszawskich. Okazało się, że kibice Legii nie mogą wnieść flagi o wymiarach 80x4 m o treści „Powstańcom chwała, Warszawa nie zapomni”. Miał on ukazać się na popularnej Żylecie. Decyzją władz klubu, nie ukazał się.
To nie pierwszy i zapewne nie ostatni tego typu incydent. Od dobrych kilku miesięcy kibice Legii nie mogą wnosić flagi z przekreślonym sierpem i młotem na której widnieje napis „Better dead than red”, a którego wnoszenie zakazane jest pod pretekstem… propagowania komunizmu. Warto też przypomnieć zakaz przekraczania granicy Rosji dla tych samych kibiców, jadących na mecz ze Spartakiem. Wówczas głównym powodem też był transparent – wtedy poszło o pisane rosyjską cyrylicą hasło „Oddajcie czarne skrzynki, zabierzcie Tuska”. Wielu z kibiców myślało, że sprawa cenzury dotyczyć może jedynie krajów pokroju Rosji. Boleśnie przekonujemy się, że i w Polsce hasła natury politycznej są niemile widziane na stadionach.
A przecież działalność społeczna jest ważnym elementem działań środowiska kibiców. Jak co roku z okazji rocznicy wybuchu powstania warszawskiego kibice Legii wyprodukowali okazyjne koszulki, z których dochód przeznaczony jest na obchody patriotycznych rocznic oraz pomoc kombatantom, często zapomnianym przez instytucje państwowe. Niżej podpisany również miał przyjemność uczestniczyć, przez kilka godzin w sobotnie popołudnia, w mozolnym tworzeniu biało-czerwonych chorągiewek z symbolem Polski walczącej. Utworzono niemal 10 tysięcy takich małych flag. Będą one rozdawane przez kibiców 1 sierpnia w miejscach, gdzie odbywać się będą obchody rocznicy. Często równolegle do rozzłoszczonych straganiarzy, którzy podobne chorągiewki sprzedają w tych samych miejscach.
Ruchu kibicowskiego nie da się oddzielić od historii, tradycji i, czasami, bieżącej polityki. Daleko mi do opisywania kibicowskich środowisk jako wzorowych, bo są to specyficzne grupy, ale gdy zobaczą Państwo kolejne „PamiętaMY” na murach, usłyszą o marszu z okazji powstania wielkopolskiego, albo dostaną przed Powązkami małą chorągiewkę, proszę dobrze pomyśleć o naszych małych środowiskach. Środowiskach, które jak wskazuje zdjęcie ilustrujące ten tekst, jak i akcje w domach dziecka dla pozbawionych normalnego życia dzieciaków, wychowują kolejne pokolenia młodych.
Dlatego nawet najgorsze formy cenzury i represji nie zagaszą naszego ducha, którego bakcylem zarażają się kolejni młodzi ludzie.