Ja pamietam kilka zabawnych histori.
Zaczne od wyjazdu na Korone kilka sezonów wstecz. Wracamy, jesteśmy w Częstochowie. W. ze Starej Gwardii oznajmił, że napoje % sie skończyły. Jeden typ wybiegł z przedziału jakby ducha zobaczył i nagle pociąg zaczął ostro hamować
Tylko jeden wagon wiedział o co chodzi
Kilku młodych biegnie sprawdzić co jest dookoła, po chwili wracają krzycząc "tam są! Wysiadać wszyscy! Są tam"
200 osób wysypuje sie z cuga i biegną za nimi, dobiegamy na parking. Jest jakieś zejście na dół. Wbijamy sie tam a tam jakies dico-party sie odbywało. Wbijamy na parkiet jakies stare babeczki wymiatają jak za dobrych lat 80, DJ bardzo miły co chwile nas pozdrawiał. Po krótkiej zabawie na parkiecie i uzupełnienie tego czego nam brakowało idziemy spowrotem do cugu
Wracamy z Polonii Warszawa, typek z Rudy Śl. opowiada historie swojego życia, beke mamy masakryczna. Nagle dzwoni jego Żona i mówi, że idzie do jego Mamy na kolacje czy po coś tam. Po pół godzinie zadzwonił do swojej Mamy powiedzieć, że wraca z meczu i ok. 3 będziemy w domu. Przy okazji zapytał co gotują z (nie pamietam imienia jego Żony) Na to jego Mama zdziwiona, odpowiada mu że jej tu nie ma i nikt jej nic nie wspominał. Typek odpowiedział "Dobra Kochana Mamusiu, musze kończyć, zobaczymy sie rano"
Nie moge zacytować jak wyglądała rozmowa pomiędzy małżeństwem bo by mi CBŚ do domu wjechała

Powiem tylko, że był mile zaskoczony tym ze bawiła sie na jakimś disco z koleżankami. Co sie działo potem - tego już nie wiem
Wodzisław Śląśki

Ta wycieczka podobała mi sie najbardziej, ąż do wyjazdu na Flote. Ale po kolei.
Każdy kto był w Wodzisławiu wie, że idzie sie domkami, widać pola i takie duperele i jak sie idzie na sektor gości to jest specjalna uliczka, potem taki placyk. Nas 2500 chłopa, troche psiarni. Kombinujemy jak wejść na stadion bo tylko ja miałem bilet z naszej "ekipy". Myślimy, myślimy. I ktoś dojrzał że można przejść pod płotem który odgradza stadion a taka malutką rzeczkę. Padlo hasło "Idziemy tamtędy a potem zobaczymy co da sie zrobić". w 5 min nagrałem zyda na mój bilet. Po chwili byliśmy już za płotkiem. idziemy wzdłuż rzeczki w strone sektora gości, dodam ze stromo bylo. No i przeszkoda w postaci płotu z kolczatką oraz rurą wystającą nad rzeczką (do dzisiaj nie wiem po co ta rura) Mała pomoc naukowa w postaci tejże rury pozwoliła nam przejść za sektor gości. Teraz tylko przez płotek i tak o to byliśmy wśród swoich
Przerwa meczu. Z kumplem dochodzimy do wniosku że chce nam sie pić. Jakiś typek mówi że w okolicy jest Biedronka. Bez wahania przeskakujemy przez płot, schodzimy niżej do rzeczki, szeroka była na 2,5 m. Kumpel przeskoczył, ja za nim i znaleźliśmy sie u kogoś na posesji za domkiem. Kumpel jak ninja przeskakuje przez ogrodzenie a ja kulturalnie przechodzę przez furkte

Jesteśmy na jakiejś ulicy. Wszędzie psiarnia i w oddali 300 m widać wspomniany sklep. No to idziemy, obok psiarni gadaliśmy o jakiś duperelach, chyba o GTA

W Biedronce robimy zakupy (kulturalnie, bez promocji) I wychodzimy. Wracając spotykamy grupke miejscowych ale Oni nie byli jakoś zainteresowani nieznajomymi twarzami. Przechodzimy przez posesje, dochodzimy do rzeczki a z sektora gości dochodzą brawa

Przeskakujemy na sektor i jemy podwieczorek
Flota Świnoujście
W/w wyjazd na Flote. Pociąg rejsowy z Przemyśla do Świnoujścia, oczywiście 0 miejsc.. Nie będziemy siedzieć i zamulać. Kumpel puścił filmik na telefonie
http://www.youtube.com/watch?v=oQQZfKYe1qA
Od tego momentu mega polew. Jako że staliśmy koło kibla, dużo ludzi sie przewineło. Do każdego "Bijcie masterczułki" "No nie 4 hp" "raz, dwa, czy"
Beke mamy w c*uj

Za Opolem przenosimy sie w ustronne miejsce, tam na zewnątrz przedziałów. Tam gramy w rugby butelką po coli, strzelamy do siebie z okien i tak aż do Wrocka, potem przedział sie zwolnił to wbiliśmy i poszliśmy spać.
Jesteśmy już w Świnoujściu dochodzimy do deptaka, komendant sie odwraca i mówi "Panowie jest 12 o 15:30 macie zbiórke. Rozejśc sie" Każdy poszedł w swoją strone [...] Z kumplem postanowiliśmy przejść sie po plaży zeby zawiesić oko na płci pięknej.. Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy 2 panny. Krótka bajera, pamiątkowe zdjęcie z buziakiem w policzek i zawijamy bo nieubłaganie zbliżał sie czas zbiórki.
Ogolnie wyjazd na Flote pełen był takich akcji. Niestety więcej nie pamietam
Troche sie rozpisałem, jeśli jest chaotycznie to uwagi na PW.
pzdr
