Re: Mistrzostwa Świata 2018 w Rosji (kibicowsko)
: 28.06.2018, 20:10
To kibicowski wątek ludzie
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
No to skoro mamy doczynienia z wątkiem kibicowskim to jak tam wypadliśmy chuligańsko w Rosji? Była koalicja WRWE? Ruscy zapowiadali nam po Euro 2012 że będzie solidny w******* od koalicji Zenitu, Spartaka i CSKA. Jak chłopaki od nas wybrnęli z tej sytuacji? Dużo razy w plecy?
Masz na myśli nutkę co 2 strony temu wrzucałem? https://www.youtube.com/watch?v=bx16ac_T3nY
Maryla Rodowicz
Oooh England's here in Russia!amf0508 pisze: 28.06.2018, 21:11Masz na myśli nutkę co 2 strony temu wrzucałem? https://www.youtube.com/watch?v=bx16ac_T3nY
I miał rację. A lepiej nie będzie. Zobaczycie jakie "nowe" pokolenie nam wyrośnie zindoktrynowane według programu rządowo-policyjnego "kibice razem" do którego przystąpiło już sporo ekip ( w zamian na nieduży hajs).Orzeł Biały pisze: 28.06.2018, 21:04 Będąc w Kazaniu ,wchodząc z flagą ponad wymiarową trzeba było trochę czasu na bramie spędzić (w Moskwie podobnie).Przy bramkach przy flagach byli ogarnięci ludzie w temacie . Pracowali według wytycznych FIFA i jeśli coś nie grało nie było szans na wejście , zero tłumaczeń , zero gadki. Był czas pogadać. Chłopak z Rubina powiedział , że Polacy okazali się największym rozczarowaniem . Spodziewali się konkretnego najazdu i atmosfery na stadionie , a okazaliśmy się papierowym tygrysem. Szkoda.
Dokładnie o to mi chodzi, wpada w ucho. To jest bit z jakiejś piosenki ?amf0508 pisze: 28.06.2018, 21:11Masz na myśli nutkę co 2 strony temu wrzucałem? https://www.youtube.com/watch?v=bx16ac_T3nY
Tylko, że wtedy Angole (piłkarze) w większości w drużynie to Europejczycy. Z tyłu widać kolonie i imigrantów trzymających flagi. Teraz Europejczyka w kadrze Anglii, Belgii, Francji itp na zachodzie prawie nie uświadczysz. Zostali jeszcze póki co na trybunach i w związkach sportowych-ale i to minie.Ojciec dyrektor pisze: 28.06.2018, 09:19https://www.youtube.com/watch?v=eWBR_W1gKDwCzytelnik1979 pisze: 28.06.2018, 00:35Daj linki na youtubeOjciec dyrektor pisze: 27.06.2018, 23:20 Mnie jakoś te śpiewy z Ameryki Płd. niezbyt kręcą.Dla mnie jeśli chodzi o śpiewy to Angole number łan a po nich Bałkany,głównie Serbowie i Chorwaci.Włosi na 3 miejscu.
Ostatnio jak wpadłem na filmik z hymnem z Euro 96 z Anglii to mnie z butów wyrwało.Hymn Liverpoolu to samo.
Ochlon chłopaku Widzew był a co do atrakcji większość wiedziała że nic nie będzie takie to już czasy Anglia jak zawsze fajnie nie chodzi mi już tu o H już tak Fifa robi mistrzostwa żeby wyzbyć się atrakcji H w Rosji wizy do Dubaju też raczej nikt nie pojedzie się bić a później USA Kanada i Meksyk a później myślę że Afryka lub Oceania więc mistrzostwa do Europy wrócą za 20 lat a wtedy to już będzie popcorn coca cola i wogoleMaraton uśmiechu pisze: 28.06.2018, 20:49No to skoro mamy doczynienia z wątkiem kibicowskim to jak tam wypadliśmy chuligańsko w Rosji? Była koalicja WRWE? Ruscy zapowiadali nam po Euro 2012 że będzie solidny w******* od koalicji Zenitu, Spartaka i CSKA. Jak chłopaki od nas wybrnęli z tej sytuacji? Dużo razy w plecy?
Dokładniecpcom pisze: 29.06.2018, 08:48 Jednak jeśli chodzi o ewentualne restrykcje to Putin a Polska to dwa inne światy.
Mozesz opisac czemu nie było mozna nic wykrecic?PLC pisze: 29.06.2018, 10:18 Tak na szybko - uszanowanko dla chlopakow z Gwardii Koszalin za probe organizacji dopingu w tak trudnych warunkach, momentami bylo calkiem niezle (w najlepszych momentach "mlyn ok 100-120 osob")
Ci co byli to widzieli, ze wykrecenie czegokolwiek graniczylo z cudem lub wizyta w lagrze :)
To ile tych awantur wykreciles i ile skrojonych barw przywiozles do Polski ?_Piast1945 pisze: 29.06.2018, 11:52
Nie bylo zadym bo nikt nie chcial ich robic a okazji do skrojenia barw i bitki w Moscwie bez psiarni bylo wszedzie.
Akurat tam gdzie świat skręcił na lewo obecnie dzieje się najwięcej w świecie kibicowskim.cpcom pisze: 29.06.2018, 14:21 Wiadomo, że czasy co raz gorzej, świat idzie naprzód i skręca co raz bardziej na lewo. Jednak natura człowieka nigdy nie wyginie i zawsze będą młodzi gniewni, rządni wrażeń. Może mniej, ale zawsze. Oby :)
Kapitalna relacja foto Rusonaldo.. Wielkie dzięki i szacun za to że byliście, że opisaliście, że pojawiły się zdjęcia!kaelowiec pisze: 28.06.2018, 13:27 tutaj pierdolenie o szopenie , a tymczasem w informacyjnym temacie o biletach lecą relacje od kilku osób od nas które zdecydowały się tam pojechać i to opisać
kobieta_z_fiutem pisze: 21.06.2018, 15:22 Byłem w Moskwie od niedzieli. Miasto kontrastów; w centrum samochody takie że chyba lepsze to tylko w Dubaju jeżdzą, za to na osiedlach i skrajnych ulicach zgnite łady. Główna ulica i okolice Kremla robią wrażenie, tego nie można ruskom odmówić.
Jeśli chodzi o same sprawy okołomeczowe; Na ulicach w niedziele królowali Meksykańce, Polaków garstki, pare grupek ale za to gabaryty konkretne. Poniedziałek w centrum i klubach podobnie: Meksyk, Argentyna, Kolumbia, Peru - tych barw najwięcej. Polaków więcej niż w niedziele ale porównując to z liczbami ww krajów to liczba raczej niewielka.
Dzień meczu: Tu już nasza liczba bardzo dobra, widać że dużo ludzi przyjechało tylko na mecz i do domu. Zbiórka na placu czerwonym myśle że bardzo udana, poprawcie mnie jeśli sie myśle ale chyba żadna inna nacja nie zebrała sie w takiej liczbie na tym turnieju póki co. Pod stadionem widoczni tylko Polacy, przybyszów z afryki bardzo mało, reszta to osóby postronne, troche Meksyku, Kolumbi, Ruskich też. Policja(także polskie psy) i OMON pod stadionem i w promieniu 1 km w takiej liczbie że jest czymś niemożliwym by coś wykręcić, chyba że jakis kamikazze sie znajdzie.
Hymn bardzo dobre pierdolnięcie, ciary przechodziły. "Jesteśmy u siebie" poza hymnem wychodziło najlepiej. Doping ogólnie oceniam bardzo dobrze do momentu straty bramki.
Przez cały wyjazd codziennie do rana w klubach w barwach - brak reakcji ze strony ruskich, paru może krzywo sie patrzyło ale na tym sie kończyło.
Mała rozkminka z mojej strony: Nawet gdyby Lech miał w Moskwie taką bande jak w sarajewie to nie znalazłby chętnych do tańca, Putin ewidentnie zakazał swoim podwładnym pokazywania sie na mieście. Ogólnie spokój, spokój i jeszcze raz spokój.
Ze spraw organizacyjnych: nikt o żaden meldunek nie pytał a byłem ponad 72H. Darmowa komunikacja tylko w dniu meczu w którym rozgrywany jest mecz. Czyli jeżeli w Moskwie w niedziele był mecz Niemcy Meksyk to i tak latasz metrem i pociągami za darmo, mimo że masz bilet na inny mecz.zgredzik pisze: 26.06.2018, 01:51 Do tej relacji z Moskwy dodałbym wszechobecnie lejącą się wódę. No wyjazd jak w latach 90-tych. Barmani równo pili i polewali. Nie wiem, jaką przebitkę mieli, ale co drugi szot „gratis”. Spokój i cisza. Taksówka za kurs 20 kilometrowy brała równowartość 30złotychRusonaldo pisze: 28.06.2018, 09:43 Byłem, widziałem, wróciłem. Przed meczami i na meczu byłem z kolegami odpowiedzialny za doping (trochę z przypadku, bo nie było komu walić w bęben a trochę jestem muzykiem). Wyjazd oprócz wyniku naszych pseudo graczy uważam za bardzo udany. Dzień przed meczem spotkaliśmy się w knajpie White Angels. Były zapoznania, przyśpiewki i browary. Później poszliśmy na deptak. Przemarsz trwał około 1 - 1,5 h – cały czas doping. Na 2 dzień w dniu meczu zbiórka o 14. Od 14 do 20 cały czas waliłem w bęben. Zdarłem dobie paluchy aż do krwi. Szkoda tylko że nie mogę napisać, że pomogło to naszym. Ale mimo to ludzie bardzo chętnie dopingowali. Najpierw około 1 h na Placu Czerwonym. Później przemarsz przez deptak do metra. Cały czas doping bez chwili wytchnienia. Przed wejściem do metra dłuższy postój i znowu śpiewanie. W metrze zarąbista akustyka. Bardzo dobrze było słyszeć uderzanie bębna. Niestety po wyjściu z metra wszystko się zesrało. Każdy poszedł w swoją stronę. Na stadion wpuścili mnie z bęben. Bardzo dużo kibiców dopingowało jednak było też mnóstwo Januszy siedzących i jedzących hotdogi.
W Kazaniu spotkanie przed meczem o 16 na deptaku. Na początku dość mało osób może z 50. W ciągu 1h doszło bardzo dużo kibiców. Zbieraliśmy wszystkich z okolicznych knajp. Po godzinie ruszyliśmy w stronę stadionu. Odległość to 8 km. Mieliśmy przejść całość, ale by taki upał, że ostatni odcinek pojechaliśmy autobusami. Doping podczas przejścia cały czas. Ludzie dawali z siebie wszystko. Na początku przemarszu 4 duże flagi. Kolega Grzesiek i Mateusz od megafonu nadawali piosenkę i jechaliśmy. W załączeniu krótka relacja ja by ktoś chciał zobaczyć kilka fotek. Za kilka dni wstawię film. Nara
https://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=2101919
Nieee, np. w Kazaniu przy głównej ulicy dało się znaleźć knajpę, gdzie lane piwo kosztowało w przeliczeniu 6 zł. Generalnie to pod względem cen w Rosji mile się zaskoczyłem. Poczynając od kosztów noclegów i ich dostępności chociażby w Moskwie. My spanie ogarnęliśmy dosłownie na miejscu, w niezłej lokalizacji, standardzie i cenie, która w większych polskich miast bez żadnych mistrzostw byłaby pewnie wyższa. Jednak zachodnia propaganda zrobiła swoje i na mundial najliczniej przyjechała Ameryka Południowa, a nacje europejskie były w mniejszości._JG_ pisze: 30.06.2018, 00:26 Wszędzie takie drogie browary byly jak w tej knajpie?
https://imgur.com/n7kLcIs
Ma ktoś link?amf0508 pisze: 26.06.2018, 22:51Odniosłem dokładnie takie samo wrażenie, nie wiem z czego to wynika, przecież w tym kraju piłka nożna to religia, a sam kraj ma przecież wielkie organizacje kibicowskie-torcidy, więc zorganizowane kibicowanie też nie jest im obce. Co do Argentyny momentami miazga, końcówka gdy jechali hit znany jeszcze z mundialu z Niemiec wymiatał. Oby reprezentacjom z Ameryki szło jak najlepiej, bo ich mecze są w c*** przyjemne do oglądania, w przeciwieństwie do przymulonych Europejczyków.Polish Power pisze: 26.06.2018, 22:32 Czy tylko ja mam wrażenie że z wszystkich z Ameryki Płd Brazylia prezentuje się pod względem dopingu, zabawy itp najsłabiej ?? I to od zawsze.
Słyszałem różne teorie, ktoś nawet głosił w Moskwie, że każdy z nich "coś" przywiózł, hehe. A tak poważnie to raczej w większości przylecieli z Europy, gdzie na co dzień mieszkają, a nie bezpośrednio ze swoich krajów. Do tego ten ich styl, gdzie wszyscy mają jednakowe oczojebne koszulki meczowe (Kolumbia) na pewno spotęgował wrażenie. ;) Niemniej gdyby Europejczycy dopisali, to pewnie byśmy na nich aż takiej uwagi nie zwracali.Egon1983 pisze: 30.06.2018, 12:29 Mnie natomiast zastanawiają liczby kibiców z państw o których na ogół mówi się " biedne". Z Kolumbii, Argentyny i Nigerii nie leci się tanimi liniami ...
Drogie??? 300 rubli za 0,5l. To przecież 18zl._JG_ pisze: 30.06.2018, 00:26 Wszędzie takie drogie browary byly jak w tej knajpie?
https://imgur.com/n7kLcIs

jak pijesz jedno piwo przez cały mecz to jeszcze ujdzie:)Pazdzierz pisze: 30.06.2018, 13:52Drogie??? 300 rubli za 0,5l. To przecież 18zl._JG_ pisze: 30.06.2018, 00:26 Wszędzie takie drogie browary byly jak w tej knajpie?
https://imgur.com/n7kLcIs