Re: Komentarze-18-20 maja !
: 21.05.2018, 15:19
Neutralnieblue_boy pisze: 21.05.2018, 14:37 Stomil trochę słabo jak na wsparcie...
Jakie są relacje między Jagiellonia · Wisła P?
Neutralnieblue_boy pisze: 21.05.2018, 14:37 Stomil trochę słabo jak na wsparcie...
Jakie są relacje między Jagiellonia · Wisła P?
Ale forumowy lider grup e-chuligańskich, niejaki z ręką w Nocniku, znaczy najwięcej w Polsce. Po prostu każdy go olewa, jak to na nocnik przystało.
To na chwilą obecną aby pokazać że władza słucha apeli dziennikarzy sportowych itd. Za chwilę mundial, Lech się odwoła i kara będzie zmniejszona. :)bimbercolo pisze: 21.05.2018, 16:25 Wojewoda WLK 5 meczów w lidze i 3 LE bez udziału publiczności. Grubo
Z takim nazwiskiem to niech lepiej zajmie sie ostatnim meczem HamburgaTyfus88 pisze: 21.05.2018, 18:34 Najbardziej mnie rozpierdala jak osoby niemająca pojęcia o tym chcą coś ugrać dla siebie :D
https://www.facebook.com/joanna.schmidt ... =3&theater
Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Był taki przepis i zaraz po tym zdarzeniu go zmienili :)ZKSiak pisze: 21.05.2018, 20:18Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Akurat Rudzki to ZS, liznął oldskulowego kibicowania na V lidze, kiedy wszyscy fanatycy mieścili się w jednym sektorze, zresztą nigdy się od kibolowania i Zagłębia nie odcinał.Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
Były takie przepisy - Lechia też tak sobie załatwiła awans , chyba z IV ligi - Gedania Hooligans - pierwsze i ostatnie koszulki chuliganów Gedanni .ZKSiak pisze: 21.05.2018, 20:18Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Widzisz ku*** łbie jakie dla Ciebie to science fiction ? Takich wynalazków podniecających się " młodymi Elanami" tutaj nie brakuje, a nie znają historii kibolstwa w Polsce.ZKSiak pisze: 21.05.2018, 20:18Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Mega ważne wydarzenie w historii kibolstwa!Egon1983 pisze: 21.05.2018, 22:03Widzisz ku*** łbie jakie dla Ciebie to science fiction ? Takich wynalazków podniecających się " młodymi Elanami" tutaj nie brakuje, a nie znają historii kibolstwa w Polsce.ZKSiak pisze: 21.05.2018, 20:18Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Trójkę swoich dzieci zostawiła bo zachcialo jej sie pruć z ryśkiem, a wypowiada się na tematy o których nie ma pojęcia...LunaticFringe pisze: 21.05.2018, 19:11Z takim nazwiskiem to niech lepiej zajmie sie ostatnim meczem HamburgaTyfus88 pisze: 21.05.2018, 18:34 Najbardziej mnie rozpierdala jak osoby niemająca pojęcia o tym chcą coś ugrać dla siebie :D
https://www.facebook.com/joanna.schmidt ... =3&theater
Mylisz się, wiesz że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele...Beha pisze: 21.05.2018, 21:24Były takie przepisy - Lechia też tak sobie załatwiła awans , chyba z IV ligi - Gedania Hooligans - pierwsze i ostatnie koszulki chuliganów Gedanni .ZKSiak pisze: 21.05.2018, 20:18Jak mogli kibice Śląska wbiec na boisko i wygrać 3:0 walkowerem?Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45 Widać, że powoli zbliżają się wakacje; media z wbiegnięcia na murawę parunastu osób i kilku rac palących się na płycie stadionu robią aferę, którą będą pompować przez najbliższy tydzień.
To, że masowo wypowiadają się politycy w tej kwestii jest zrozumiałe. Powszechnie uważa się, że PiS foruje kibiców. Zbliżają się wybory samorządowe i każde zdarzenie, które może działać na niekorzyść przeciwnika trzeba wykorzystać.
Najbardziej cieszą jednak wkurwione miny "celebrytów-żurnalitów": Rudzkich, Borków i reszty legijnych pismaków.
...
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Mozesz podesłać jakaś konkretną date? Szukałem czegoś więcej na ten temat , ale jedyny mecz w Pucharze Polski Śląsk Wrocław rozegrał ze Stilonem w sezonie 93/94 i była to porażka WKS'u , wynik 1:0.Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Wszystko się zgadza: sezon 93/94, przyznany walkower dla Śląska i wynik 1:0 Stilonu. Jak to możliwe? Wcześniej już padła odpowiedź:IndyferentneZdanie pisze: 21.05.2018, 23:30Mozesz podesłać jakaś konkretną date? Szukałem czegoś więcej na ten temat , ale jedyny mecz w Pucharze Polski Śląsk Wrocław rozegrał ze Stilonem w sezonie 93/94 i była to porażka WKS'u , wynik 1:0.Tam_1947 pisze: 21.05.2018, 19:45
Kiedyś był zajebisty przepis: dwukrotne wkroczenie kibiców gości na murawę = walkower gospodarzy. Na początku lat 90' Śląsk grał w Pucharze Polski ze Stilonem. W pierwszym meczu we Wrocławiu gorzowianie wygrali chyba 4:1. Śląsk leciał wówczas z ligi i było bardzo duże ciśnienie na awans w pucharze. Włodarze nie mieli siana, żeby załatwić to "przy zielonym stoliku", piłkarze motywacji (casus Matyska, który specjalnie oddawał mecze, bo miała zapewniony transfer), no to sprawy w swoje ręce wzięli kibice. Dwa razy w drugiej połowie zaliczona murawa i w 80 minucie mecz przerwany, walkower, 3:0 dla Śląska, awans WKS-u.
Po przyznaniu walkowera działacze jednak wycofali Śląsk z dalszej rywalizacji, na co komisja PZPN zmieniła wynik z 3:0 dla Śląska, na 1:0 dla Stilonu (taki był faktyczny wynik na boisku).kibol12 pisze: 21.05.2018, 20:15 Pomysł był dobry tylko działacze Śląska nie docenili wysiłku kibiców i wycofali klub z rozgrywek.
A oni się później dziwią że się warszawiaków nie lubi. Cóż za samouwielbienie haha.kivloff pisze: 22.05.2018, 08:11 Ogólnie: laliśmy pół ligi, lejemy, i będziemy lać. Może się zdarzy że raz na jakiś czas gdzieś w jakimś zakątku piłkarskiej Polski będzie odpust, święto i feta bo udało się wygrać mecz z Wielką Legią, ale generalnie bierzcie przykład z Jagi - zwycięstwo to wicemistrzostwo - dekoracje, okolicznościowe koszulki dla piłkarzy - o to się bijecie plus jakieś ocieranie sobie łez, że macie młodych Polaków. Pierwszy stopień podium jest nasz i tak zostanie jeszcze długo patrząc na ten żenujący poziom reszty. Nie ma nad czym debatować, można się rozejść.
ostatnio w sobote spodkałem kolegę, Legionista. Sam się smiał jak można być miszczem z 11 porażkami. W lipcu znowu bedzie łomot od pastuchów ze wschodu i się obrazicie na piłkarzyków. Ta liga jest tak bananowa, że każdy widzi i jeszcze wam sędziowie pomagają. Masz powody do dumy chłopie. W normalnej rozmowie, nie przez kabel za takie słowa byś w pysk dostał.kivloff pisze: 22.05.2018, 08:11 Ogólnie: laliśmy pół ligi, lejemy, i będziemy lać. Może się zdarzy że raz na jakiś czas gdzieś w jakimś zakątku piłkarskiej Polski będzie odpust, święto i feta bo udało się wygrać mecz z Wielką Legią, ale generalnie bierzcie przykład z Jagi - zwycięstwo to wicemistrzostwo - dekoracje, okolicznościowe koszulki dla piłkarzy - o to się bijecie plus jakieś ocieranie sobie łez, że macie młodych Polaków. Pierwszy stopień podium jest nasz i tak zostanie jeszcze długo patrząc na ten żenujący poziom reszty. Nie ma nad czym debatować, można się rozejść.
Fascynujące macie etapy swojego kibicowskiego życia przed tv. Zaczyna się co roku od PP "a nuż odpadną" a jak nie odpadną to może chociaż finał przegrają, jak nie przegrają to może chociaż mistrza nie zdobędąSuczysko pisze: 22.05.2018, 09:59ostatnio w sobote spodkałem kolegę, Legionista. Sam się smiał jak można być miszczem z 11 porażkami. W lipcu znowu bedzie łomot od pastuchów ze wschodu i się obrazicie na piłkarzyków. Ta liga jest tak bananowa, że każdy widzi i jeszcze wam sędziowie pomagają. Masz powody do dumy chłopie. W normalnej rozmowie, nie przez kabel za takie słowa byś w pysk dostał.kivloff pisze: 22.05.2018, 08:11 Ogólnie: laliśmy pół ligi, lejemy, i będziemy lać. Może się zdarzy że raz na jakiś czas gdzieś w jakimś zakątku piłkarskiej Polski będzie odpust, święto i feta bo udało się wygrać mecz z Wielką Legią, ale generalnie bierzcie przykład z Jagi - zwycięstwo to wicemistrzostwo - dekoracje, okolicznościowe koszulki dla piłkarzy - o to się bijecie plus jakieś ocieranie sobie łez, że macie młodych Polaków. Pierwszy stopień podium jest nasz i tak zostanie jeszcze długo patrząc na ten żenujący poziom reszty. Nie ma nad czym debatować, można się rozejść.
Faktycznie, bardzo się dziwimy :) I rzeczywiście to samouwielbienie jakoś różni się od wielu tu piszących (każdy zainteresowany masochista może przejrzeć np. tematy regionalne). Tak czy inaczej, możemy najwyżej wziąć popcorn i sobie czytać z tego samego źródła wzięte opinie, że Lech doprowadził do odwołania wczorajszej fety wrzuconą kilka wpisów pod tekstem, że ta feta wyszła słabo. Albo z zainteresowaniem czytać jaka satysfakcję doświadczonemu użytkownikowi sprawia fakt, ze... jacyś dziennikarzole, których on uważa za "legijnych" są "wkurwieni" zadymką na Lechu :)Aspirant_Wojtek pisze: 22.05.2018, 09:53 A oni się później dziwią że się warszawiaków nie lubi. Cóż za samouwielbienie haha.


Podsumowując, życie jest piękne i nie przejmujmy się adwersarzami :Dkivloff pisze: 22.05.2018, 12:15 Nie ma to jak przełom maja i czerwca. W całej Polsce kwitną kasztany, oraz pękają czyraki na wieść o kolejnym MP dla Legii... :D
Bez napinki odpowiem, że nie po to śpiewamy na stadionach w Polsce że jesteśmy złodziejami i pijakami żeby się tego wstydzić. ;)kontem ok pisze: 22.05.2018, 12:48 Pomijam patologie i cuda czasów przeszłych ale piłkarsko Legia dalej, rok w rok gra z 12tym zawodnikiem (sędziami).
Ile to razy Lech, Jaga czy teraz Górnik zostali ograbieni z punktów? I tak jest co roku.
Pytanie bez napinki: Legioniści są tego świadomi i czują choć troche wstydu?
Odpowiedz bez napinki: sami tych sędziów opłacamy ze zrzutek więc nie tylko jesteśmy świadomi ale też dumni :)kontem ok pisze: 22.05.2018, 12:48 Pomijam patologie i cuda czasów przeszłych ale piłkarsko Legia dalej, rok w rok gra z 12tym zawodnikiem (sędziami).
Ile to razy Lech, Jaga czy teraz Górnik zostali ograbieni z punktów? I tak jest co roku.
Pytanie bez napinki: Legioniści są tego świadomi i czują choć troche wstydu?