Strona 7 z 20
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 15:54
autor: Edox
Arka ma na sumieniu strzelanie z gnata
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 16:58
autor: dmn
Ins pisze:Nigdy chyba w historii Polskiej piłki nożnej nie było takiej sytuacji. By kibice wrogiej drużyny, razem się pojednali. Jak przeglądałem fotki z tamtej akcji, to aż się nie chciało wierzyć że oglądam takie sceny :)
http://www.youtube.com/watch?v=Eh818AYWcIQ
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 17:40
autor: Adik
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 18:06
autor: Zawsze wierny i oddany
dmn pisze:Ins pisze:Nigdy chyba w historii Polskiej piłki nożnej nie było takiej sytuacji. By kibice wrogiej drużyny, razem się pojednali. Jak przeglądałem fotki z tamtej akcji, to aż się nie chciało wierzyć że oglądam takie sceny :)
http://www.youtube.com/watch?v=Eh818AYWcIQ
rozpierdala mnie fragment od 0:48 do do 1:10.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 19:00
autor: NHstreet
_mk_ pisze:za każdy następny post na temat Krakowa lecą bany
I dobrze bo temat fajny i szkoda go rozmywać lecz.... czy aby przypadkiem Moderatorom/Adminom nie brakuje odrobiny obiektywizmu? Moim zdaniem osoba która jako pierwsza napisała o "przerzucaniu" oraz kolejni, którzy to podkręcili powinni otrzymać Bany... za użycie kłamstw (i ukrycie prawdy) w celach prowokacyjnych.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 23:09
autor: Jakub
Myślę że nietypową sytuacją i specyficzną jest to co wydarzyło sie dziś podczas naszego wyjazdu w Wąbrzeźnie. Siedząc w klatce na tamtejszym stadionie mlyn miejscowych mamy na przeciwko siebie i dało zauważyć się tam ciekawą sytuację czyli jeden z gości miejscowych siedzących przy młynie rusza sam w młyn Unii i rozgania towarzystwo które uciekając przewraca sie samo o siebie sytuacja powtarza się trzykrotnie więc trochę śmiechu i okolicznych przyśpiewek na ten temat było, warte jest również odnotowania to że Unia podaje że w młynie było ich około 100 więc koleś który pogonił ich miał trochę przebitkę 100 do 1 nikt z 100miejscowych fanów nawet nie omieszkał sie przeciwstawić napastnikowi który krzyczał jeszcze przy tym Brodnica kocham was! itp:) humorystyczny akcent i myślę że zdecydowanie pasuje do tego tematu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 11.11.2009, 23:36
autor: HSG
Kiedyś w Gdańsku na hokeju chyba Cracovia z Arką dostała oklep.Przy tej okazji jeden z poszkodowanych dostał czapkę Lechii na pamiątkę,żeby zapamiętał od kogo wyłapał:)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 01:41
autor: hdg
Jakub pisze:Myślę że nietypową sytuacją i specyficzną jest to co wydarzyło sie dziś podczas naszego wyjazdu w Wąbrzeźnie. Siedząc w klatce na tamtejszym stadionie mlyn miejscowych mamy na przeciwko siebie i dało zauważyć się tam ciekawą sytuację czyli jeden z gości miejscowych siedzących przy młynie rusza sam w młyn Unii i rozgania towarzystwo które uciekając przewraca sie samo o siebie sytuacja powtarza się trzykrotnie więc trochę śmiechu i okolicznych przyśpiewek na ten temat było, warte jest również odnotowania to że Unia podaje że w młynie było ich około 100 więc koleś który pogonił ich miał trochę przebitkę 100 do 1 nikt z 100miejscowych fanów nawet nie omieszkał sie przeciwstawić napastnikowi który krzyczał jeszcze przy tym Brodnica kocham was! itp:) humorystyczny akcent i myślę że zdecydowanie pasuje do tego tematu.
Czytajac tego posta od razu mi sie przypomnial ten filmik hehehehehhee
tez niecodzienna spawa :D
http://www.youtube.com/watch?v=_hXgYAqCiq0
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 13:53
autor: Wilczy_Hak
Myśle że dośc specyficzną sytuacją był pies, który mocno udzielał się kibicowsko bodajże na Ruchu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 14:29
autor: gat
HSG pisze:Kiedyś w Gdańsku na hokeju chyba Cracovia z Arką dostała oklep.Przy tej okazji jeden z poszkodowanych dostał czapkę Lechii na pamiątkę,żeby zapamiętał od kogo wyłapał:)
Hmmm jako uczestnik czesci akcji w latach 90-tych po stronie Arki Gdynia, chcialbym sie dowiedziec jaki to był mecz chodzi o termin bo nie przypominam sobie tej sytuacji zebysmy tam wyłapali. Raczej Lechisci maja przykre wspomienia z meczy Stocznia-Cracovia.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 15:44
autor: oxford00
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 16:41
autor: Dezerter
Wilczy_Hak pisze:Myśle że dośc specyficzną sytuacją był pies, który mocno udzielał się kibicowsko bodajże na Ruchu.
Nie ma to jak łykać propagandę. Jeśli określeniem "mocno udzielał się kibicowsko" można uznać udział w zadymie z ŁKS gdzie brało udział od groma przypadkowych osób to gratuluje myślenia. Podczas takich akcji nie wiadomo kim jest osoba która staję z obok Ciebie. W ekipie na pewno nie było tego gościa,którego nikt nie kojarzył.
chyba że chodzi Ci o inną drużynę.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 17:06
autor: JohnyBKS
hdg pisze:oxford00 pisze:
wg mnie troche chujowe zachowanie miejscowych,wpuszcza sie ekipy na swoje sektory,rozne rzcy sie robi,ale jak sie kogos juz zlapie trzeba go upokorzyc no nie?:]
a kto tu kogo wpuszczał na sektory? Legii nie było w Krakowie a ten złapany był incognito na sektorze D i został rozkminiony.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 17:09
autor: Wilczy_Hak
Dezerter pisze:Wilczy_Hak pisze:Myśle że dośc specyficzną sytuacją był pies, który mocno udzielał się kibicowsko bodajże na Ruchu.
Nie ma to jak łykać propagandę. Jeśli określeniem "mocno udzielał się kibicowsko" można uznać udział w zadymie z ŁKS gdzie brało udział od groma przypadkowych osób to gratuluje myślenia. Podczas takich akcji nie wiadomo kim jest osoba która staję z obok Ciebie. W ekipie na pewno nie było tego gościa,którego nikt nie kojarzył.
chyba że chodzi Ci o inną drużynę.
Faktem jest że udzielał się kibicowsko i nie był to tzw. Janek.
Temat jest niecodzienne sytuacje kibicowskie a akcja że koleś, który bierze udział w awanturze okazuje się psem moim zdaniem pasuje do tego tematu. I mam wywalone na to że akcja, miała miejsce w Chorzowskim klubie nie pisałem tego w celu wkurzenia albo wyśmiania kibiców Ruchu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 19:09
autor: bonifacyts
Wilczy_Hak pisze:Myśle że dośc specyficzną sytuacją był pies, który mocno udzielał się kibicowsko bodajże na Ruchu.
Czy nie chodzi Ci przypadkiem o tzw. ,,Psa ze Szczecina"?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 12.11.2009, 20:13
autor: yeyo
jemu chodzi prawdopodobnie o psa z rybnika o ktorym gazety krzyczaly ze udzielal sie na Ruchu. chyba po awanturze z Łks 04.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 05:17
autor: hdg
Apropo rozbierania,swgo czasu RR umówił sie z ekipa PB z tego samego osiedla,na dym wpadła jednak główna ekipa Polonii i zmiazdzyła Radzionkowian podobno rozbierając ich i terroryzując psychicznie itp,w jaki sposób dokładnie niewiem,w każdym razie niedość ,że zachowanie PB żenujace,specyficzne napewno
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 16:54
autor: HSG
gat pisze:HSG pisze:Kiedyś w Gdańsku na hokeju chyba Cracovia z Arką dostała oklep.Przy tej okazji jeden z poszkodowanych dostał czapkę Lechii na pamiątkę,żeby zapamiętał od kogo wyłapał:)
Hmmm jako uczestnik czesci akcji w latach 90-tych po stronie Arki Gdynia, chcialbym sie dowiedziec jaki to był mecz chodzi o termin bo nie przypominam sobie tej sytuacji zebysmy tam wyłapali. Raczej Lechisci maja przykre wspomienia z meczy Stocznia-Cracovia.
To było jak się mylę w 96 lub w 97 roku.Najpierw Lechia przegrywa starcie pod halą,ale potem w środku są już górą i wtedy miało miejsce to zdarzenie.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 17:25
autor: asdasd
Jak dla mnie niecodzienna sytuacja to układ Lecha i ŁKS, zgoda GKS KSG no i jednodniowa zgoda Ruchu i KSG
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 18:13
autor: art_
asdasd pisze:Jak dla mnie niecodzienna sytuacja to układ Lecha i ŁKS, zgoda GKS KSG no i jednodniowa zgoda Ruchu i KSG
no to dodaj równiez Widzew Ruch. ;-)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 20:00
autor: S.
asdasd pisze:Jak dla mnie niecodzienna sytuacja to układ Lecha i ŁKS, zgoda GKS KSG no i jednodniowa zgoda Ruchu i KSG
Zgoda pomiędzy Ruchem a Górnikiem, nie była jednodniowa.
Z racji istnienia owej zgody został wydany nawet szalik.
Były to dziwne czasy - dobrze, że szybko zakończone.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 13.11.2009, 21:33
autor: coci
HSG pisze:gat pisze:HSG pisze:Kiedyś w Gdańsku na hokeju chyba Cracovia z Arką dostała oklep.Przy tej okazji jeden z
poszkodowanych dostał czapkę Lechii na pamiątkę,żeby zapamiętał od kogo wyłapał:)
Hmmm jako uczestnik czesci akcji w latach 90-tych po stronie Arki Gdynia, chcialbym sie dowiedziec jaki to był mecz chodzi o termin bo nie przypominam sobie tej sytuacji zebysmy tam wyłapali. Raczej Lechisci maja przykre wspomienia z meczy Stocznia-Cracovia.
To było jak się mylę w 96 lub w 97 roku.Najpierw Lechia przegrywa starcie pod halą,ale potem w środku są już górą i wtedy miało miejsce to zdarzenie.
....rece opadaja.Najpierw kolo pisze o rzekomym oklepie jaki dostalismy od Lechii,potem sie"poprawia"-ze jednak Lechia najpierw dostaje oklep a my w srodku i to Lechia byla gora.Jakas czapka na pamiatke-co ty piszesz,przeciez to jakies glupoty.Nie bede juz wogole pisal kto byl w tym dniu gora,aby nie wywolywac dodatkowej napinki.
Albo wiecie jak bylo albo dajcie spokoj z takimi "wspomnieniami".
Pozdro
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 14.11.2009, 08:53
autor: supertorca
asdasd pisze:Jak dla mnie niecodzienna sytuacja to układ Lecha i ŁKS, zgoda GKS KSG no i jednodniowa zgoda Ruchu i KSG
Zgoda miała co najmniej 4 miesiące. Z ekipą Ruchu byłem na paru akcjach.
http://www.żal.pl
ile Ty masz lat człowieku że z tym żal.pl wyjeżdzasz?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 14.11.2009, 21:29
autor: mlodziezowy_skurwiel
Jako ciekawostkę można dodać fakt, że w jednym z przedziałów, który zajmowaliśmy był ksiądz z parafii z Piekar Śląskich, który pobłogosławił cały nasz FC w drodze na ten ważny mecz. My odwdzięczamy się tym co potrafimy najlepiej a więc głośnymi pozdrowieniami księdza oraz jego towarzysza podróży – kościelnego. Tym miłym akcentem kończymy podróż w stronę Katowic. Wysiadamy na dworcu głównym i w obstawie „kasków” opuszczamy dworzec.
Mysłowicka GieKSa
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 11:48
autor: Myslowicka GieKSa
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 12:49
autor: Czeresniowa2
Kojarze też jakiegoś księdza z Polonii tylko nie pamietam czy Warszawskiej czy Bytomskiej
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 12:55
autor: D.P.S
Tez mi sie cos wspomina ksiadz z Poloni Warszawa. Było kiedys foto.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 17:59
autor: M.1906
Z tego co pamiętam swego czasu na kibice.net wpisywał się ksiądz z Polonii Bytom.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 18:26
autor: JSC
A na Lechię czasem nie jeździł ksiądz dość aktywnie ?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 18:33
autor: SH1920
JSC pisze:A na Lechię czasem nie jeździł ksiądz dość aktywnie ?
http://lechia.gda.pl/artykul/11851/
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 23:04
autor: JSC
W Cracovii te jest kapelan, ks. Henryk Surma. Ale ma czasami swoje dziwne teorie jak dla mnie.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 15.11.2009, 23:13
autor: niemytekopyta
nie wiem czy dobrze kojarzę, ale gdzieś w latach 90-tych ksiądz jeździł z Bałtykiem (?). Kojarzę opis z jakiegoś zina, kiedy to razem z ekipą na jakimś wyjeździe ogolił się na łyso.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 00:04
autor: john
http://www.youtube.com/watch?v=zstpzKIb-Ok
0:20 macie księdza z KSP. 0:12 też dobre.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 08:54
autor: De puta madre
niemytekopyta pisze:nie wiem czy dobrze kojarzę, ale gdzieś w latach 90-tych ksiądz jeździł z Bałtykiem (?). Kojarzę opis z jakiegoś zina, kiedy to razem z ekipą na jakimś wyjeździe ogolił się na łyso.
A nawet wydawał zina "Nasz Bałtyk" bodajże się nazywał. Jak nikt z Bałtyku nie podejmie tematu to postaram się odnaleźć wywiad, jaki ów ksiądz udzielił w którymś z pierwszych numerów "TMK".
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 10:02
autor: JohnyBKS
De puta madre pisze:niemytekopyta pisze:nie wiem czy dobrze kojarzę, ale gdzieś w latach 90-tych ksiądz jeździł z Bałtykiem (?). Kojarzę opis z jakiegoś zina, kiedy to razem z ekipą na jakimś wyjeździe ogolił się na łyso.
A nawet wydawał zina "Nasz Bałtyk" bodajże się nazywał. Jak nikt z Bałtyku nie podejmie tematu to postaram się odnaleźć wywiad, jaki ów ksiądz udzielił w którymś z pierwszych numerów "TMK".
Ja znam tego księdza :), w liceum miałem z nim religie. Niezły zawodnik z niego, prowadził treningi tajskiego boksu :)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 10:55
autor: Hutnicze
Z Hutnikiem od kliku lat na wyjazdy jeździ młody ksiądz. Nie afiszuje się pracą - nie nosi podczas meczy koloratki. Nie skanduje wulgarnych haseł. Jest bardzo w porządku.
/mod: czarny kolor czcionki jest odpowiedniejszy
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 11:54
autor: NHstreet
Do niecodziennych sytuacji można zaliczyć solówkę ochroniarzy na wczorajszym meczu hokeja Cracovia - KH Sanok.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 13:57
autor: DiglettOi
zab pisze:Chyba na większości stadionów w Polsce można spotkac księży, nie rzadko śpiewających i w szalikach.
Ksiądz proboszcz ode mnie z parafii zalicza praktycznie każdy mecz w Kielcach, zawsze w szalu a i gębe wydrzeć potrafi ;)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 16.11.2009, 23:43
autor: De puta madre
Dobra, tutaj jest skan z wywiadem z księdzem Darkiem
http://i36.tinypic.com/29ln6a9.jpg
Trzeba przyznać, że to wyjątkowy duszpasterz
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 17.11.2009, 00:23
autor: Wylli
odnośnie poprzednich postów
wyobraziłem sobie księdza który z ambony odczytuje
ogłoszenia duszpasterskie..."msze święte w dzień powszechni o7 i 18 " i nagle podniesionym głosem w Sobotę jest ostatni wyjazdowy mecz! Jedziemy wszyscy nie ma wymówek do soboty jest dużo czasu każdy bierze sobie wolne i jedziemy!A teraz WSZYSCY Na PEŁNEJ Piździe JESTEŚMY ZAWSZE TAM... (WSZYSCY)...hahahahahahaha
aha i dzisiejsza zbiórka pieniędzy z tacy zostanie przeznaczona na oprawę sobotniego meczu;)
Wiem że mam bujna wyobraźnie Ksiądz też człowiek, chodź przyznam że nie miałem okazji spotkać duszpasterza na meczu