Jaki ta dyskusja ma związek z tematem wątku to ch wie. Ale skoro już jest.
Wszystko o czym piszecie, ogólnie podsumować można, że jest tu :
http://www.mon.gov.pl/obrona-terytorialna/
Natomiast życzenia ten chce to czy tamto jest śmieszne. Wojsko to nie koncert życzeń. Każdy kto czuje obowiązek może spróbować, ale są do tego odpowiednie ramy, zasady i przepisy.
I trzeba się dostosować. A nie że każdy chooj na swój strój. Miejsca są jeszcze bo gadających jest więcej niż chętnych.
To raz.
A dwa, wracając do torebek, mody itp.
Może torebki są wygodne ale dla mnie zniewieściałe i już. Zastanawiam się tylko skąd takie zainteresowanie.
I chyba wiem.
To co przyciągało na trybuny się skończyło.
Każdy ma jakieś potrzeby i każdego coś kręci. Tak było zawsze od początku świata.
I wielu z nas znalazło to coś na trybunach. Tak było kiedyś. Młodzi czerpali z doświadczeń starszych, którzy byli mentorami, stanowili jakiś autorytet w tematach kibicowskich.
A teraz? Zaczęła się "gangsterka", stare klimaty poszły w odstawkę. To jest widoczne na każdym kroku. I tak jak kiedyś, tak i teraz jest to naśladownictwo. Tylko naśladuje się coś innego. Złote kiety, bawarki, hilfilgery , lacosty, ben shermany i inne. Kto zliczy ile powstało marek ciuchów? To już poważny biznes. Każdy chce równać w górę, ale jaki to ma związek z kibicowaniem?
Inna rzecz jest taka, że jeśli młodzi widzą że trybuny się zmieniły. Że to już nie to samo, że nie ma autorytetów, że wielu z tych co są na górze, często nie są tymi, za których się ich uważa. A potrzeby pozostały więc żeby je rozładować to zaspokaja się tym co kręci najbardziej. Widać więc co teraz kręci "kibiców". Takie są teraz potrzeby. Nie ma potrzeby "ducha trybun" tylko ładny wygląd, szpan.
I tu wrócę do początku kwestii - wpływ naśladownictwa jest taki że podświadomie to wybierają.
A żeby nie było przypału to przypina się łatkę że torebka jest wygodna. Qrwa kiedyś nikt nie patrzył na wygody. Nieprawda?