Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
: 06.01.2013, 23:14
Po 1 kto powiedział że to ma być melanżowy wyjazd, a po 2 meczów w tej zapiździałej przesiąktniętej zakazami lidze mamy 30 na sezon, a to jest pierwsza taka inicjatywa
Akurat na Węgry przy okazji róznych wydarzeń/imprez(przykład Magyar Sziget, marsze itp.) jeździ spora grupa osób z Polski, wiec nie wiem o co Ci chodzi. Kompletnie nie rozumiem tego toku rozumowania. Węgrzy też pewnie mieli co innego do roboty podczas 11.11.12 a jednak stawili się w Polsce w świetnej liczbie. Klub klubem ale nie widzę nic złego w odpuszczeniu jednego albo dwóch wyjazdów/meczów u siebie kosztem patriotycznych imprez. Zwłaszcza w sytuacji jaką obecnie na naszych ligowych stadionach mamy.Kosa pisze:Mam zdecydowanie inne zdanie na temat lanserów, którzy pojawią się przy okazji tego wydarzenia w Budapeszcie. Będzie ich multum, bo gdyby wynikało to z potrzeby serca czy bratniej przyjaźni z narodem węgierskim, to już od dawna by się pojawiali na Węgrzech przy różnej okazji.
Ja w tej inicjatywie nie wiedzę nic złego gdyby była w innym czasie, ale dla mnie jako kibica (a dopiero potem nacjonalisty) to priorytety życiowe są następujące klub - Polska - reszta świata. Uważam że skoro jest to forum kibicowskie, to większość powinna mieć podobne poglądy. Ten wyjazd naruszy u większości obecność na meczu, bądź wyjeździe swojego klubu; po drugie ta ilość ludzi która tam pojedzie gdyby w końcu ruszyła tyłek na mecz Polski to by zrobiła niezłą atmosferę.
Nie widzę nic złego w obecnościach kibiców na MN czy innych inicjatywach patriotycznych, ale tylko wtedy kiedy nie kłócą się z priorytetowymi sprawami kibicowskimi. Idąc dalej ja nie widzę nic złego w tym temacie na forum, ale uważam że jest multum ważniejszych nadających się do przyklejenia i działania niż melanżowy wypad do Budapesztu.
Wiesz czemu środowisko kibicowskie , a raczej ogólnokibicowskie, jest w Polsce tak słabe? Każdy czeka na decyzję OZSK lub innych osób. Nikt się sam za nic nie bierze i dopiero jak ma podane na tacy, to zaczyna działać. Nagle wszyscy w temacie się cieszą na wyjazd na Węgry, bo zawsze czuli sympatię do tego narodu. No to kurczę czemu wcześniej nikt z Was nic nie zrobił w tym kierunku?
Jak gral czarny w Reprezentacji to jakos nikt nad tym nie plakal i wszyscy chodzili na mecze stosunek PZPN do nas byl wtedy praktycznie taki sam jak teraz . nagle wszyscy sie obudzili ze w kadrze gra dwoch obcokrajowcow to trzeba bojkot robic , bojkot mozemy robic na meczach klubowych bo tam 75% na meczach to my a na kadrze czy bedziemy czy nie to i tak nam nic to nie da bo zawsze sie znajda jakies pikniki nie chodzac na kadre sami siebie niszczymy niestetyRaffels pisze:Akurat na Węgry przy okazji róznych wydarzeń/imprez(przykład Magyar Sziget, marsze itp.) jeździ spora grupa osób z Polski, wiec nie wiem o co Ci chodzi. Kompletnie nie rozumiem tego toku rozumowania. Węgrzy też pewnie mieli co innego do roboty podczas 11.11.12 a jednak stawili się w Polsce w świetnej liczbie. Klub klubem ale nie widzę nic złego w odpuszczeniu jednego albo dwóch wyjazdów/meczów u siebie kosztem patriotycznych imprez. Zwłaszcza w sytuacji jaką obecnie na naszych ligowych stadionach mamy.Kosa pisze:Mam zdecydowanie inne zdanie na temat lanserów, którzy pojawią się przy okazji tego wydarzenia w Budapeszcie. Będzie ich multum, bo gdyby wynikało to z potrzeby serca czy bratniej przyjaźni z narodem węgierskim, to już od dawna by się pojawiali na Węgrzech przy różnej okazji.
Ja w tej inicjatywie nie wiedzę nic złego gdyby była w innym czasie, ale dla mnie jako kibica (a dopiero potem nacjonalisty) to priorytety życiowe są następujące klub - Polska - reszta świata. Uważam że skoro jest to forum kibicowskie, to większość powinna mieć podobne poglądy. Ten wyjazd naruszy u większości obecność na meczu, bądź wyjeździe swojego klubu; po drugie ta ilość ludzi która tam pojedzie gdyby w końcu ruszyła tyłek na mecz Polski to by zrobiła niezłą atmosferę.
Nie widzę nic złego w obecnościach kibiców na MN czy innych inicjatywach patriotycznych, ale tylko wtedy kiedy nie kłócą się z priorytetowymi sprawami kibicowskimi. Idąc dalej ja nie widzę nic złego w tym temacie na forum, ale uważam że jest multum ważniejszych nadających się do przyklejenia i działania niż melanżowy wypad do Budapesztu.
Wiesz czemu środowisko kibicowskie , a raczej ogólnokibicowskie, jest w Polsce tak słabe? Każdy czeka na decyzję OZSK lub innych osób. Nikt się sam za nic nie bierze i dopiero jak ma podane na tacy, to zaczyna działać. Nagle wszyscy w temacie się cieszą na wyjazd na Węgry, bo zawsze czuli sympatię do tego narodu. No to kurczę czemu wcześniej nikt z Was nic nie zrobił w tym kierunku?
A co do meczu PZPN-u - jeżeli tobie odpowiada chodzenie oklaskiwać Obraniaków, Polanskich czy innych Perkisów no to chodź. Reszta zapewne ma wyjebane na tych przebranych pajaców.
Kárpátia - Ébredj Magyar!Stary14 pisze:http://www.youtube.com/watch?v=bB43V1JbCnY Potrzebowałbym całego kawałka z tego filmiku, da rade ktoś?
Wzruszyłem sięOk widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo inaczej pojmujecie kibicowanie. Dla Was to tylko jeden (dwa) mecze u siebie/wyjazdy, a dla mnie to sens wszystkiego.
Dobrze mówisz.Otóż to-ojczyzna zawsze na pierwszym miejscu :)CobelekWLKP pisze:Kosa napisałeś coś takiego "Dla Was to tylko jeden (dwa) mecze u siebie/wyjazdy, a dla mnie to sens wszystkiego."
To jak to się ma do tego, że kilka wypowiedzi wcześniej piszesz, że dla Ciebie to klub jest na pierwszym miejscu? Ja jako nacjonalista, patriota, kibol uważam że ojczyzna jest dla mnie na pierwszym miejscu. I raczej bym stawiał taką kolejność ojczyzna - klub. Chociaż tych dwóch rzeczy nie powinno się porównywać bo istenieją tak jakby w innych wymiarach. Jednak nie bardzo mi pasuje Twoja wypowiedz. Dalej wspomniałeś coś o tym że w tym terminie może jakaś drużyna mieć mecz ligowy...Większości ekip ma dylemat co z wiosną. Na chwilę obecną zanosi się że pierwszy raz od klikunastu lat nie kupię karnetu. To co się ostatnio dzieje to jedno wielkie nieporozumienie. Uważam, że na wiosnę to będzie najlepszy z możliwych momentów na bojkot wszystkich ekip grających w ekstraklasie. Skąd takie spostrzeżenia kto się interesuje choć trochę ten wie.
ps. Szkoda tej dzisiejszej decyzji FIFA. Piłka nożna dla kibiców.
dziekowaćradas pisze:Kárpátia - Ébredj Magyar!Stary14 pisze:http://www.youtube.com/watch?v=bB43V1JbCnY Potrzebowałbym całego kawałka z tego filmiku, da rade ktoś?
http://www.sendspace.com/file/rylte2
Kross pisze:n1906h pisze:Węgrzy też sami od siebie, wywieszają transy na 11 Listopada, szkoda że nie wyszła taka inicjatywa od większości polskich ekip żeby uszyć taką flagę, ale kto wie, może kiedyś wspólnie ekipy i taką decyzje też podejmą.Kosa pisze:A według mnie taka flaga to lekka przesada, ale co kto lubi. Szkoda tylko że znowu ktoś sam z siebie coś sobie podwiesza, a ważne tematy walają się gdzieś nisko.
Warto również wspomnieć o liczbie naszych Braci z Węgier na samym Marszu Niepodległości którą ciężko oszacować ale gdzieś przewineła się libcza 1000 osób . Szkoda że to działa tylko w 1 strone ....
JUZ NIEDLUGOBanksy pisze:to nie działa w jedną stronę, tylko trzeba się trochę orientować 1.http://wpolityce.pl/artykuly/24783-poci ... gierskiego
2.http://wielkiwyjazdnawegry.pl/index.php ... eturnid=18
Kretyni niepotrafiący opanować zasad języka polskiego na poziomie szkoły podstawowej,nie powinni mieć możliwości pisania na tym forum.Trzęsacz pisze:http://www.facebook.com/pages/Sz%C3%A1z ... 4925155731
Strona na facebooku sprzeciwiająca się decyzji Fifa. Podesłał mi ją kolega z Węgrzech i prosił o upublicznienie. Lajkujcie.
A moim zdaniem kretyni obrażający innych na podstawie takiego błędu nie powinni mieć możliwości pisania na tym forum :)Szalom pisze:Kretyni niepotrafiący opanować zasad języka polskiego na poziomie szkoły podstawowej,nie powinni mieć możliwości pisania na tym forum.Trzęsacz pisze:http://www.facebook.com/pages/Sz%C3%A1z ... 4925155731
Strona na facebooku sprzeciwiająca się decyzji Fifa. Podesłał mi ją kolega z Węgrzech i prosił o upublicznienie. Lajkujcie.
kosa, ja widze to tak ojczyzna=matka, jest z Tobą od narodzin, do samej śmierci, ona Cie rodzi, wychowuje itd, jest dla Ciebie najwazniejsza, klub=przyjaciel, ktoś kogo poznajesz mając x lat, zarażasz się miłością do niego (przyjacielską), nie opuszczasz go w złych momentach, jest z Tobą do końca, ale gdy on chce sie z Tobą spotkac, ot tak pogadać (mecz), a mama potrzebuje Twojej pomocy, bo ,,coś" to co będzie dla Ciebie priorytetem? Moze troche chujowe porównanie, ale ja tak to widze. 1.Ojczyzna 2.KlubKosa pisze:Dla mnie zawsze najważniejszy będzie klub i w każdej wypowiedzi to podkreślałem. Po prostu patriotyzm u mnie wziął się z kibicowania, a nie kibicowanie z patriotyzmu. Myślałem, że większość kibiców tak, ale jak widać się pomyliłem. Chyba że reszta się tutaj nie wpisuje :)

'Jej oddałem sece swe, ona najpiękniejszym snem.."lipski pisze:kosa, ja widze to tak ojczyzna=matka, jest z Tobą od narodzin, do samej śmierci, ona Cie rodzi, wychowuje itd, jest dla Ciebie najwazniejsza, klub=przyjaciel, ktoś kogo poznajesz mając x lat, zarażasz się miłością do niego (przyjacielską), nie opuszczasz go w złych momentach, jest z Tobą do końca, ale gdy on chce sie z Tobą spotkac, ot tak pogadać (mecz), a mama potrzebuje Twojej pomocy, bo ,,coś" to co będzie dla Ciebie priorytetem? Moze troche chujowe porównanie, ale ja tak to widze. 1.Ojczyzna 2.KlubKosa pisze:Dla mnie zawsze najważniejszy będzie klub i w każdej wypowiedzi to podkreślałem. Po prostu patriotyzm u mnie wziął się z kibicowania, a nie kibicowanie z patriotyzmu. Myślałem, że większość kibiców tak, ale jak widać się pomyliłem. Chyba że reszta się tutaj nie wpisuje :)
jest najeżdżenie na kadrę, gdy gra Twój klub
jest dla mnie niemalże szokujący. Cóż, być może na Górnym Śląsku panuje inne widzimisię... Tak patrząc po sobie, to nie zdziwiłbym się też, gdyby wiele w tej kwestii zależało od wieku. Jak miałem 13-19 lat to wszystko było podporządkowane kibicowaniu i meczom, oczywiście zapytany określałem się jako patriota itd., ale później coraz bardziej zaczynałem interesować się sprawami stricte patriotycznymi i nawet nie wiem w którym momencie dostrzegłem, że z czasem to one właśnie stały się priorytetowe. Myślę, że wiele osób miało podobnie. Wśród np. moich znajomych tak często właśnie bywało.żenującym poziomie
Bardzo karygodne. W środowisku kibicowskim tak jest. Najpierw klub dopiero potem Polska.ultraselite pisze:mecz kadry nie jest jakimś wielkim wyznacznikiem patriotyzmu w szczególności w czasach pop kultury i bezmyślności gdzie jak gra kadra w jakiś mistrzostwach/pucharach to każdy bez względu czy jest patriotą czy nie to chce być. Chodzi mi o podejście że klub ważniejsze niż Polska. Chodzi mi o postawę która dla patrioty i ogólnie pojętego "prawicowca" jest karygodna.
Tylko dyskusja wynikła na temat co jest ważniejsze klub czy reprezentacja Polski... więc co ma Reprezentacja do 1000 letniej historii narodu? :)Lechita pisze:Oczywiście, że Ojczyzna jest najważniejsza, o czym mu w ogóle mówimy?! Porównywanie, stawianie na jednej szali historii przeszło 1000 letniego Narodu, kraju, o tak burzliwej historii, za który przelano morze krwi z kilkudziesięcio-góra około 100 letnimi klubami zakrawa na kpinię, jest wręcz policzkiem dla tych wszystkich Bohaterów co oddali za Polskę swe życie.
Dobrze to ująłeś. Nie ma żadnego porównania. Ojczyzna najważniejsza, zawsze na pierwszym miejscu.Lechita pisze:Oczywiście, że Ojczyzna jest najważniejsza, o czym mu w ogóle mówimy?! Porównywanie, stawianie na jednej szali historii przeszło 1000 letniego Narodu, kraju, o tak burzliwej historii, za który przelano morze krwi z kilkudziesięcio-góra około 100 letnimi klubami zakrawa na kpinię, jest wręcz policzkiem dla tych wszystkich Bohaterów co oddali za Polskę swe życie.