Ubiegłoroczna inicjatywa (pedalska kolorowa) z Kaliszem na czele nie przyniosła skutku, zebrało się około tysiąca osób. Nawet nawoływania "gwiazd tvn" oraz wątpliwych autorytetów dla lemingów nic nie dało, choć machina medialna nie ustawała.
Dziś okazuje się, że Bronek stanie w pierwszym szeregu z lewakami z antify. Zapraszał Jaruzela na spotkania Rady Bezpieczeństwa. Mówi, że Kiszczak do człowiek honoru, daje odznaczenia osobnikom pokroju Schechtera (Michnika). Podwyższył wiek emerytalny wszystkim Polakom, podpisując nowelizację, podpisał ustawę kagańcową ograniczającą zgromadzenia publiczne do minimum uzależniając je od władz centralnych. Jednym słowem człowiek WSI kreuje się na zbawcę opatrznościowego choć nic sobą nie reprezentuję, jest ułomny intelektualnie, sprzedajny, robi za marionetkę. Siedzi w lesie bo żona go nie pociąga (nie dziwie mu się).
Wybrał sobie nawet "człowieka honoru" do koordynacji złodziejskiej akcji:
J
ak zaznaczył Nałęcz, choć pierwsze spotkania w sprawie marszu odbywały się w Kancelarii Prezydenta, to koordynatorem przygotowań jest p.o. kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski
Aż 181 tys. złotych wydał przez blisko dwa lata na służbowe podróże zagraniczne pełniący obowiązki kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski. Raz nawet kazał sobie przysłać służbowy samochód do Hiszpanii, do której poleciał samolotem.
Redakcję "Super Express" zaalarmowała grupa kombatantów. Prosiła o anonimowość. W specjalnym liście chciała, byśmy sprawdzili wydatki służbowe szefa UdsKiOR, bo budzą one wątpliwości.
Okazało się, że Ciechanowski był m.in. w Brazylii na obchodach Dnia Żołnierza Polskiego (17 tysięcy złotych), a także w USA na 90. rocznicy Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (17 tysięcy złotych). W sumie na zagraniczne delegacje wydał 181 tysięcy złotych.
Czemu miały służyć te wyjazdy? - Urząd ma obowiązek podejmować inicjatywy związane z kultywowaniem oraz upowszechnianiem walk o niepodległość i suwerenność RP, organizować współpracę zagraniczną z rządowymi organami do spraw kombatantów i ofiar wojny, organizacjami kombatanckimi za granicą oraz upamiętniać i popularyzować historię walk o odrodzenie Polski - uzasadnia Ciechanowski.
Poza tym Trasa kończąca się przy pomniku Dmowskiego. Ciekawe czemu?
Czy aby nie dlatego, żeby to kolidowało z trasą MN, co HGW wykorzysta do wydania zakazu dla MN?
Z Pedałami Komuchom nie wyszło, to teraz z pacynką, która urzęduje w pałacu prezydenckim będą bujać się ulicami Warszawy. Oby sołtys wyprowadził ten pochód przez Budę Ruską do Stalingradu.