: 23.10.2007, 18:34
Eskorte mieli ładna, ale niech ktos napisze jak to wygladało juz na miejscu 
Derbowy skandal na koszykarskim parkiecie
Opluci i obrzuceni przez widzów resztkami jedzenia oraz monetami - tak kończyli przegrany mecz w Bydgoszczy z Astorią koszykarze toruńskiego SIDEn. - Przepraszam. Mogę tylko powiedzieć, że mi przykro - mówi prezes ich rywali, Jacek Borkowski.
Koniec drugiej kwarty II-ligowego meczu między czołowymi zespołami tego sezonu. SIDEn, faworyt spotkania, prowadzi 39:23 i nic nie zapowiada zaciętej końcówki spotkania. Torunianie są lepsi: świetnie radzą sobie w defensywie. Znakomicie gra najlepszy strzelec zespołu Tomasz Lipiński, który z łatwością trafia do kosza przeciwników. Ale im bliżej końca meczu, tym bardziej gorąca atmosfera w bydgoskiej hali. To wyraźnie pomaga Astorii. Gospodarze systematycznie odrabiają straty z pierwszej połowy i w 36 min. przegrywają z torunianami już tylko 60:66.
Jednocześnie z koszykarską rywalizacją na parkiecie trwa swoisty konkurs celności pseudokibiców Astorii. Grupa, która siedzi na trybunie nad ławką rezerwowych SIDEn, bawi się w rzucanie w nich wszystkim, co pod ręką. W rezerwowych zawodników SIDEn trafiają resztki jedzenia, drobne monety. Zawodnicy zasłaniają głowy bluzami od dresów, bo są opluwani. W końcówce przenoszą się w inne miejsce, by uniknąć ataków. Komisarz zawodów prosi spikera, by wezwał ochronę - okazuje się, że takiej nie ma.
Gracze SIDEn są coraz bardziej zirytowani atakami pseudokibiców gospodarzy, a także niewielką reakcją sędziów i brakiem ochrony w hali. Mecz kończą siedząc i stojąc obok stolika sędziowskiego. W końcówce meczu popełniają proste błędy: tracą piłki, nie są w stanie rozegrać spokojnie akcji, mnożą się faule.
Dzięki temu Astoria doprowadziła do stanu 67:68 i ostatecznie zwyciężyła. Ostatnie dwie minuty meczu torunianie przegrali aż 2:12. Dla SIDEn to pierwsza porażka w sezonie - wcześniej torunianie, którzy liczą nawet na awans do I ligi, wygrali cztery mecze z rzędu.
Pierwotna nazwa to SKS Starogard Gdanski, Polpharma od 9-10 lat jest w nazwie klubu kiedys z Pakmetem dzis juz bez bo firma upadla. Tak czy siak gdyby nie Polpharma przez te 10lat nie dawala kasy to ekstraklasy by tam nie bylo tak wiec krzyczenie nazwy sponsora w tym przypadku chyba zostalo wyjasnione.MW LKS pisze:Tak śpiewają nazwę sponsora ich pierwotną nazwą jest SKS PakmetIl_Fanatico pisze:Oni krzyczą nazwe sponsora czy klub od poczatku sie tak nazywa jak Polpak np ??Polharmy jakies 45 osob,ale głosni byli tylko przed meczem
mieli przygotowac oprawe sezonu wyjazdowego a podniesli pare kartek do gory i machali jedną flagą
Pawel89 pisze:Tak czy siak gdyby nie Polpharma przez te 10lat nie dawala kasy to ekstraklasy by tam nie bylo tak wiec krzyczenie nazwy sponsora w tym przypadku chyba zostalo wyjasnione.
To moglo by byc zabawneElblążanin pisze:![]()
![]()
![]()
![]()
To kibice Wisły powinni śpiewać Telefonika kable?
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Tylko że klub ze Starogardu nie ma 101 lat... Z tego co Paweł pisze to sytuacja podobna jak na Anwilu więc dla mnie wszystko jasne.Elblążanin pisze:
![]()
![]()
![]()
![]()
To kibice Wisły powinni śpiewać Telefonika kable?
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Jeżeli chodzi o tą kwestie to jej nie czaje. Kibicowanie w koszu wg. mnie opiera sie na kasie i komercji. W innych dyscyplinach (poza paroma wyjątkami) jest nie do pomyślenia, żeby ludzie dopingowali sponsora i miasto. Zresztą w koszu też jest parę drużyn, które mają przyzwoite nazwy. Szkoda, ze Durex jakiejś nie sponsoruje albo Smecta.Elblążanin pisze:Pawel89 pisze:Tak czy siak gdyby nie Polpharma przez te 10lat nie dawala kasy to ekstraklasy by tam nie bylo tak wiec krzyczenie nazwy sponsora w tym przypadku chyba zostalo wyjasnione.![]()
![]()
![]()
![]()
To kibice Wisły powinni śpiewać Telefonika kable?
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()

to zależy co przez to rozumieszZłodziej Bułek pisze:SpokoCiocia Kupiła Bilecik
Będą Kibice Śląska?Proszę o wiadomosc w tym temacie od kogos z Wrocławia









