Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

zdechła skarpeta
Posty: 30
Rejestracja: 30.03.2015, 17:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: zdechła skarpeta »

z_calej_epy pisze:Większość przyznała się do stawianych im zarzutów.
jaka to ostatnio była oprawa na wiśle??

hahahahaha

"nigdy się nie przyznawaj"

:) :) :)
iparts.pl
***
Posty: 443
Rejestracja: 30.10.2013, 22:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: *** »

taka była po części oprawa, a nie tak jak piszesz.
to skąd jesteś i za kim?;)
jakdzieci
Posty: 66
Rejestracja: 06.09.2014, 15:32

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: jakdzieci »

u siebie:

Obrazek

i na wyjeździe:

Obrazek
***
Posty: 443
Rejestracja: 30.10.2013, 22:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: *** »

na derby w 2 lidze 95/96 było was u nas więcej :0 jaka to była liczba?3k czy więcej ;)

https://www.youtube.com/watch?v=5K-4ntb3r3Y
Ostatnio zmieniony 31.03.2015, 17:34 przez ***, łącznie zmieniany 1 raz.
jakdzieci
Posty: 66
Rejestracja: 06.09.2014, 15:32

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: jakdzieci »

Nie ma to jak z całej wypowiedzi, znaleźć najwygodniejszy dla siebie fragment i jeszcze go nadinterpretować, w sposób sugerujący, że ktoś tak powiedział :D

Obrazek

Nikt nic takiego nie pisał :)
To wy sapiecie jaka to Cracovia nie była żydowska, a jacy z was wielcy patrioci
Gdy Karol przybył w 1938 roku do Krakowa, natychmiast znalazł drogę na stadion Cracovii. Niemal od razu zapałał prawdziwą miłością do Pasów. Okazało się, że było to uczucie dozgonne…
http://wpolityce.pl/sport/193082-jan-pa ... astrzezona
Zamazany
Posty: 71
Rejestracja: 19.07.2011, 14:31

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Zamazany »

Mógłby ktoś podać najlepszą dzielnicę (pod każdym względem) Wisły i Cracovii? Tylko bez spiny ;)
Fighteros
Posty: 22
Rejestracja: 21.03.2015, 19:38
Lokalizacja: Reymonta 22

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Fighteros »

Wisła-Olsza II/Prądnik Biały jeśli chodzi o chuligankę.
jakdzieci
Posty: 66
Rejestracja: 06.09.2014, 15:32

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: jakdzieci »

hahaha, skini w latach 80 na wiśle :)

Napisz jeszcze wzorem radzieckich towarzyszy, że jaruzelski to bohater i polski patriota jak wy.
Tak właśnie działa komunistyczna propaganda. Mija 10 lat od śmierci JPII i tyle im wsytarcza, by podważać fakt bycia sympatykiem przez Papieża.
Po przeprowadzce do Krakowa w październiku 1938 już regularnie uczęszczał na mecze Pasów. Zachęcili go do tego jego przyjaciele, bracia Ciesielscy. Na meczach Cracovii bywał także będąc już księdzem. Uczęszczał zarówno na mecze piłkarskie jak i hokejowe.

Z piłkarzami Cracovii jako papież spotkał się dwukrotnie na audiencjach w Rzymie. 27 marca 1996 na audiencji generalnej i 3 stycznia 2005 na audiencji prywatnej. Interesował się wynikami Cracovii i wspominał, że bywał na stadionie Cracovii. O losy Pasów pytał także innych Polaków podczas watykańskich audiencji. "Jak tam moja ukochana Cracovia?" dopytywał się. "Cracovia Pany!" powiedział Jan Paweł II podczas swego ostatniego spotkania z Pasiakami.
A czy Piłsudski był jakoś związany z wisła poza tymi kilkoma meczami? Np patronował jubileuszom albo zachowały się jakieś jego wypowiedzi?
Wielokrotnie deklarował zainteresowanie Cracovią i jej meczami. Patronował jubileuszom 15- i 25-lecia klubu. Obecnie jego imię nosi stadion Cracovii.

Cracovia jest właśnie tym klubem, który nauczył mnie interesować się sportem.
Józef Piłsudski, 27 maja 1922
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

*** pisze: hahaha
niedługo to się okaże że punki i popersi walczyli w hucie z Wisłą uMundurOwaną ;)

najzabawniejsze w tym temacie tu na kibice.net jest to odwoływanie sie kibiców Wisły do walki z zomo gdzieś tam na Hucie w 80-tych latach ale już co tygodniowe dopingowanie milicjantów grających w ich klubie(sierżantow Nawałki/Andrzeja Iwana/Żdzicha Kapki i wielu wielu innych) to już co innego hehe
Szpicbródka
Posty: 34
Rejestracja: 07.09.2014, 03:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Szpicbródka »

Sagat14 pisze:
*** pisze: hahaha
niedługo to się okaże że punki i popersi walczyli w hucie z Wisłą uMundurOwaną ;)

najzabawniejsze w tym temacie tu na kibice.net jest to odwoływanie sie kibiców Wisły do walki z zomo gdzieś tam na Hucie w 80-tych latach ale już co tygodniowe dopingowanie milicjantów grających w ich klubie(sierżantow Nawałki/Andrzeja Iwana/Żdzicha Kapki i wielu wielu innych) to już co innego hehe
Masz rację. Ale ciekawe jest także, jak na tych "milicjantów" w swojej drużynie reagowali Kibice Cracovii? Nie wiem czy wiesz, ale wówczas były takie czasy, że piłkarze Wisły (wychowankowie) grali w Cracovii, czy to na wypożyczeniu, czy na stałe. Niektórzy nawet sporą estymą się cieszyli, jak np. śp. Zbyszek Hnatio, czy Marek Holocher. Jakoś nie słyszałem wówczas wobec nich wyzwisk z trybun na Kałuży.
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Szpicbródka pisze: Masz rację. Ale ciekawe jest także, jak na tych "milicjantów" w swojej drużynie reagowali Kibice Cracovii? Nie wiem czy wiesz, ale wówczas były takie czasy, że piłkarze Wisły (wychowankowie) grali w Cracovii, czy to na wypożyczeniu, czy na stałe. Niektórzy nawet sporą estymą się cieszyli, jak np. śp. Zbyszek Hnatio, czy Marek Holocher. Jakoś nie słyszałem wówczas wobec nich wyzwisk z trybun na Kałuży.
tyle że z tego tematu tutaj od kibiców Wisły dowiadujemy sie że zorganizowanych kibiców Cracovii nie bylo wówczas w mieście(czyli te lata 80-te)


ktos kto obiektywnie przegląda ten temat chyba widzi jak ładnie wy Wiślacy naginacie sprawy pod siebie.


np na w/w temat niby walka z zomo a co tydzien klaskanie milicjantom na boisku w swoich barwach to zaraz idzie piłeczka że jakiś tam na wyporzyczeniu też gral w Pasach, tow płk Czerwinski płk Mieta(osoby nie przypadkowe) to zaraz odbicie piłaczeki że Filipiak był w pzpr i tak w kolko i tak w kólko z Waszej strony, oczywiscie w kazdym klubie gdzies były czarne owce ale na to wszystko jest takie fajne polskie powiedznie "znaj proporcję, mocium panie"
Szpicbródka
Posty: 34
Rejestracja: 07.09.2014, 03:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Szpicbródka »

Synku nie jestem Wiślakiem, co powtarzam już po raz n-ty.

Twój Kolega, już się raczkiem wycofywał z mianowania "pułkownikiem" prezesa Wisły Miętty, koszykarza, a zarazem wieloletniego trenera Wisły i reprezentacji Polski, jeśli masz jakieś podstawy na tytułowanie go w ten sposób, to je przytocz. Natomiast musisz dziecinko wiedzieć, że w PRL wszystkie kluby zamiast normalnie płacić zawodnikom czy trenerom zatrudniały ich na lewych etatach i tak Deyna był żołnierzem "ludowego" WP, a Lubański sztygarem w KWK. Jakoś wówczas nikt na Waszych trybunach na Kałuży (o tym, iż w latach 80-tych nie mieliście ponoć chuliganki pisał Twój Brat po szalu) nie widział nic zdrożnego w tym, kiedy taki "milicjant" przyszedł grać w Waszych barwach.
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

ej kolego nie szpanuj tak wiekiem bo chyba wcale nie jestes starszy ode mnie, a wracajac do tematu ja to nie odnosze sie do pasów jako tako, bo z kibice.net mozna sie przeciez dowiedzieć ze ich wtedy w miescie nie bylo

a odnosze sie tylko do kibiców Wisły tutaj którzy tak pięknie szczycą sie walką z zomo i jacy to oni nie najpatrioci a jednoczesnie co tydzien dopingowali milicjantów na etacie i to wg nich było ok, i wg ciebie jako niby ''obiektywnego'' obserwatora Krakowa także.
Fighteros
Posty: 22
Rejestracja: 21.03.2015, 19:38
Lokalizacja: Reymonta 22

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Fighteros »

Nie chce mi się teraz szukać ale jakiś kolejny dzban z pasów pisał że dopingowaliśmy milicjantów;Andrzejka,Nawałkę,Kapkę i innych.Przecież oni byli milicjantami tylko na papierze tak jak np. w Legii gdzie odrabiali sobie wojsko grając w piłę czy w Górniku piłkarze byli na etacie na kopalni.Widzę że już na siłę probujecie się dojebać do wszystkiego i tym samym mocno się ośmieszacie.
Szpicbródka
Posty: 34
Rejestracja: 07.09.2014, 03:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Szpicbródka »

Sagat14 pisze:ej kolego nie szpanuj tak wiekiem bo chyba wcale nie jestes starszy ode mnie,[...]
Obawiam się, że jestem... i to sporo, niestety. Tym bardziej jeżeli próbujesz po ok. 25-30 latach wyciągać, jako argument przeciwko Wiślakom, coś takiego jak fikcyjne etaty w milicji dla (niektórych) sportowców, trenerów, działaczy (akurat Ajwen nie wydaje mi się, aby miał etat na milicji wszak kiedyś w "Stylowej" najebał milicjanta, wcześniej niestety dając w twarz kelnerce). Jak wspomniałem w latach 80-tych nie
Sagat14 pisze:[...] a wracajac do tematu ja to nie odnosze sie do pasów jako tako, bo z kibice.net mozna sie przeciez dowiedzieć ze ich wtedy w miescie nie bylo[...]
Powtarzam, to Twój Kolega/Brat "po szalu", tak pisze. Ja pamiętam, że mieliście ekipę (nieliczną, ale zgrabną), która potrafiła się Wiśle postawić choćby kiedy zbyt pewni siebie przyszli na Kałuży na derby z Hutnikiem w II lidze i zajęli Wasze miejsca.
Sagat14 pisze:[...] a odnosze sie tylko do kibiców Wisły tutaj którzy tak pięknie szczycą sie walką z zomo i jacy to oni nie najpatrioci a jednoczesnie co tydzien dopingowali milicjantów na etacie i to wg nich było ok, i wg ciebie jako niby ''obiektywnego'' obserwatora Krakowa także.
Takie czasy, pełne paradoksów. Wówczas na Kałuży też nikt z tego problemu nie robił wiedząc, że są to fikcyjne etaty (choć nie zawsze tak było). Ot choćby, zawsze mnie dziwiło, jak tak "antykomunistyczny" klub jak Cracovia może śpiewać piosnkę na melodię komunistycznej Gwardii Ludowej.
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Szpicbródka pisze: Takie czasy, pełne paradoksów. Wówczas na Kałuży też nikt z tego problemu nie robił wiedząc, że są to fikcyjne etaty (choć nie zawsze tak było). Ot choćby, zawsze mnie dziwiło, jak tak "antykomunistyczny" klub jak Cracovia może śpiewać piosnkę na melodię komunistycznej Gwardii Ludowej.
ile w Polsce bylo klubów resortowych i na ilu z nich byl jakies ruch kibicowski? i ile z nich czerpało z ministerstwa takie profity jak Wisła? jak sie okazuje to nie bylo takie powszednie, dlaczego ludzie nie dopingowali w Bialymstoku Hetmana czy w Poznaniu Olimpii(oczywiscie mam tu na mysli zorganizowany ruch kibicowski a nie januszów) tylko nie gadajcie o tzw "pieknej historii Wisły przed wojną" i że np ktos kto zaczynał sie bawić w kibicowanie we wszesnych latach 90-tych dajmy na to w wieku 10 lat tym sie sugerował, czasy byly takie że kazdy z nas starszych był w wojsku ale nie kazdy byl górnikiem czy psem na etacie a wlasnie do tego sie odnosze, chyba kazdy rozróżnia kluby kolejowe, kluby miejskie, wojskowe, górnicze, przemysłowe do stricte resortowego gdzie najebane bylo zomowców/ormowców na boisku, na trybunach czy w zarządach, ktos od Was moze zadać pytanie że owszem tak bylo ale byli tez tzw kumaci bo np mieliście zgody z kibicami innych klubów ktorym to nie przeszkadzało ale mozna tez odpowiedzieć że reszta polski wam zawsze z tego powodu jechała, zresztą lata 80-te to klasyczny metlik kibicowski nawet wiekszy niż obecnie.
***
Posty: 443
Rejestracja: 30.10.2013, 22:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: *** »

pamiętam że w 95 był jobel na hiphop jak Liroy wydał płytę, potem praktycznie zalał całą Polskę od Warszawy po Śląsk i Wlkp.skini od drugiej połowy 90tych nie mogli już sobie na wiele pozwalać, finał był taki przynajmniej w Krk że zabierali się za miejscowych jaraczy do czasu aż sobie zdali sprawę że komuś psują interes;)sami się potem w większości rozćpali tyle że amfą.
Fighteros
Posty: 22
Rejestracja: 21.03.2015, 19:38
Lokalizacja: Reymonta 22

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Fighteros »

grupy skinów na polskich ulicach można było uświadczyć tak do m/w 2003-04 roku.początki XXI wieku jeszcze całkiem dobre jak sie ganiali z pancurami.te ich przyśpiewki w biały dzien o hessie 3 rzeszy na nikim nie robily wrażenia teraz chyba zawiniecie i zarzuty.ja byłem w tamtych czasach tzn pod koniec lat 90tych malolat to zawsze mnie fascynowal ruch skinheads niestety potem ta moda minela.flyersa jednak mam w szafie do dzis.
***
Posty: 443
Rejestracja: 30.10.2013, 22:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: *** »

jasne że można było, ale nie byli już agresywnie nastawieni do jak to napiszę ,chłopaków z ławek,;)
Psiak
Posty: 253
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

Sagat14 pisze:a odnosze sie tylko do kibiców Wisły tutaj którzy tak pięknie szczycą sie walką z zomo i jacy to oni nie najpatrioci a jednoczesnie co tydzien dopingowali milicjantów na etacie i to wg nich było ok, i wg ciebie jako niby ''obiektywnego'' obserwatora Krakowa także.
Oczywiście, że było ok. dopingowaliśmy Wisłe, Białą Gwiazdę, ew. jak ktoś woli, GTS, bez związku z polityką. Jeśli trudno ci to zrozumieć tzn., że nie masz pojęcia o czasach PRL-u!
ile w Polsce bylo klubów resortowych i na ilu z nich byl jakies ruch kibicowski? i ile z nich czerpało z ministerstwa takie profity jak Wisła? jak sie okazuje to nie bylo takie powszednie, dlaczego ludzie nie dopingowali w Bialymstoku Hetmana czy w Poznaniu Olimpii(oczywiscie mam tu na mysli zorganizowany ruch kibicowski a nie januszów) tylko nie gadajcie o tzw "pieknej historii Wisły przed wojną" i że np ktos kto zaczynał sie bawić w kibicowanie we wszesnych latach 90-tych dajmy na to w wieku 10 lat tym sie sugerował,
Nie mamy gadać o przedwojniu, bo co, bo ty tak sobie chcesz?
Tu masz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania:
Na przeciwnym biegunie do resortowego patronatu, z własnego wyboru znaleźli się kibice. Wejście Wisły pod gwardyjski patronat musiało być dla nich ciężkim przeżyciem, gdyż zaprzeczało to dotychczasowej historii klubu, słynącego przecież z niepodległościowych i patriotycznych tradycji. Kibice nigdy nie zaakceptowali gwardyjskiego nowotworu, który zagnieździł się w klubie. Mimo to pozostali wierni Białej Gwieździe. Wisła pozostawała więc dla kibiców (mimo gwardyjskiej czapy) "na wskroś akceptowanym klubem krakowskim". Co więcej, zyskiwała coraz większą rzeszę sympatyków. Okres gwardyjski i resortowych prezesów traktowano w środowisku kibicowskim jako swoistą "okupację" ich umiłowanych barw i symboli.
Sympatycy Wisły doceniali i to, że mimo wysiłków ze sportowców Białej Gwiazdy nie udało się zrobić gwardzistów i wiernie towarzyszyli klubowi w czasach stalinowskiej niedoli i później. A propos barw: ich odwrócenie przez kibicowskie rzesze było wymownym gestem, który dobitnie pokazał brak akceptacji dla gwardyjskiego patrona. Jednocześnie akcentował przywiązanie do Wisły. Gwardyjskimi barwami oficjalnie były czerwono-biało-niebieskie (w statutach z okresu PRL pisano biało-czerwono-niebieski). Takie kolory przyjmowały wszystkie gwardyjskie twory w kraju. Barwy te są także zbieżne z przedwojennymi wiślackimi. Owe "odwrócenie" polegało na posługiwaniu się kombinacją niebiesko-biało-czerwoną.
W pierwszych powojennych latach kibicami Gwardio/Wisły byli w dużej mierze ludzie, którzy Wisłę pokochali jeszcze przed wojną, lub w czasie konspiracyjnych meczów. Wisła była więc dla nich Wisłą a nie żadną Gwardią. Problem pojawił się kiedy na trybunach zaszła zmiana pokoleniowa. Dziesięciolecia PRL wychowały rzesze kibiców, którzy od przedwojennej Wiśle i jej tradycjach mogli usłyszeć tylko od starszych kibiców, ojców, czy dziadków, bądź nie słyszeli w ogóle. Stąd w latach siedemdziesiątych, w okresie gierkowskiej prosperity pojawiły się na stadionie flagi i szaliki z literką G przed TS. Pojawiły się też okrzyki „GTS!” z trybun oraz przyśpiewki: "GTS, GTS, GTS, to Wisełka mistrzem jest", albo "Wisełka G, Wisełka T, Wisełka S, Wisełka Kraków Mistrzem jest" [23]. Trudno dopatrywać się w tym akceptacji gwardyjskich porządków w klubie, ale odnotowujemy to z kronikarskiego obowiązku.
Z początkiem lat siedemdziesiątych w Polsce narodził się ruch kibicowski. Wybuchł po sukcesie Polaków na IO w 1972 roku. Za pionierów zorganizowanego dopingu na trybunach uważa się m.in. fanów Białej Gwiazdy. Wiślacy swój młyn (zlokalizowany na słynnym sektorze X) zorganizowali jako jedni z pierwszych w Polsce. Po czym stał się on, obok łódzkiej Galery i warszawskiej Żylety jednym z najbardziej rozpoznawalnych i żywiołowo dopingujących w Polsce. Wśród wiślackiej braci kibicowskiej z czasem zapanowały nowe zasady. W latach osiemdziesiątych po doświadczeniach "Solidarności" i stanu wojennego z flag odpruto literą G, a skandowania GTS zaniechano na rzecz TS. Zdarzały się sytuacje w których ktoś na trybunach zakrzyczał zakazaną przyśpiewkę, jednak były to zdarzenia incydentalne. Jak twierdzi jeden z animatorów ruchu kibicowskiego na Wiśle w tym czasie, Cygan, śpiewano wówczas: G – to gówno, nasz TS. Choć głosy wiślackich kibiców w tej kwestii są podzielone…
Dekada rozpoczynająca się w 1980 roku miała dla historii Polski i Europy kolosalne znaczenie. 13 grudnia 1981 roku wprowadzono w naszym kraju stan wojenny. Na ulicach wielu miast rozgorzały zamieszki, nieraz regularne bitwy między społeczeństwem a zbrojnym ramieniem komunistycznych władz - ZOMO. Kraków, Wrocław, Gdańsk, czy Warszawa zasłynęły wówczas jako centra antykomunistycznego oporu. Tam właśnie demonstracje antykomunistyczne i walki na ulicach przybrały najbardziej radykalny wyraz. Prym wśród walczącego na ulicach społeczeństwa, obok studentów i robotników, wiedli kibice piłkarscy. W Krakowie byli to głównie fani Wisły, w innych miastach kibice lokalnych klubów. W Krakowie mieliśmy do czynienia z inną specyficzną sytuacją: począwszy od lat siedemdziesiątych kibice Wisły po niemal każdym zakończonym meczu udawali się pochodem na krakowski rynek. Podczas tych przemarszów niejednokrotnie dochodziło do spięć i walk z MO. Tradycji tej nie zaniechano i w latach osiemdziesiątych, a walki z MO przybierały niewątpliwie charakter polityczny. Tak to po latach wspominali kibice Białej Gwiazdy: "...wyobraźcie sobie na meczu 30.000 tys. ludzi , wychodzą piłkarze a CALY STADION - SOLIDARNOŚĆ, SOLIDARNOŚĆ, - PRECZ Z KOMUNĄ !!" [24]. Zdarzać się miały wówczas interwencje milicji, która próbując przerwać okrzyki z trybun, usiłowała wejść na trybuny, co jej się jednak nie udawało. Regularnie wygwizdywano także gwardyjskich prezesów, którzy pojawiali się na meczach Wisły w latach osiemdziesiątych. Doświadczał tego wielokrotnie Gruba, nawet po awansie Wisły do I ligi w pamiętnych barażach z Górnikiem Knurów w 1988 roku.
"Śląsk, Wisełka, Lechia Gdańsk!" - ten doping słychać podczas każdego meczu w Krakowie, Gdańsku, czy we Wrocławiu. Zgoda z kibicami Lechii i Śląska trwa niemal od początku zorganizowanego ruchu kibicowskiego w kraju. Mimo chwilowego zerwania kontaktów, zgoda ta kultywowana jest do dziś. Dzisiaj niektórzy nie rozumieją: "Czemu antykomunistyczna Lechia trzyma się z milicyjną Wisła i wojskowym Śląskiem". Znający podłoże tych zgód wiedzą, że ugruntowała się ona na początku lat osiemdziesiątych, a fanów tych drużyn łączą prawicowe poglądy i nienawiść do komuny.
Gwardyjskie kluby cechował chroniczny brak kibiców. Nie miała ich warszawska Gwardia, nie miała Arkonia Szczecin, Olimpia Poznań, Gwardia Bydgoszcz, długo można by tak wymieniać. Wyjątkiem w Polsce była Wisła. Na jej mecze w szczytowych momentach tego okresu przychodziło po 30-40.000 widzów! Walki z ZOMO oraz wysoka frekwencja na meczach, świadczą dobitnie, że mimo ciężkich czasów, pod wstydliwym i znienawidzonym patronatem fani nie odwrócili się od Wisły. Wisła ich jednoczyła. W latach pięćdziesiątych mogli by śmiało o sobie powiedzieć: "WISŁA TO MY", a i w następnych dziesięcioleciach to zawołanie wielokrotnie miało swoje podstawy!!!
Więcej tu:
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... kie_dekady
czasy byly takie że kazdy z nas starszych był w wojsku ale nie kazdy byl górnikiem czy psem na etacie a wlasnie do tego sie odnosze, chyba kazdy rozróżnia kluby kolejowe, kluby miejskie, wojskowe, górnicze, przemysłowe do stricte resortowego gdzie najebane bylo zomowców/ormowców na boisku, na trybunach czy w zarządach, ktos od Was moze zadać pytanie że owszem tak bylo ale byli tez tzw kumaci bo np mieliście zgody z kibicami innych klubów ktorym to nie przeszkadzało ale mozna tez odpowiedzieć że reszta polski wam zawsze z tego powodu jechała, zresztą lata 80-te to klasyczny metlik kibicowski nawet wiekszy niż obecnie.
Napiszesz, która reszta Polski nam "zawsze jechała z tego powodu" i dlaczego nie ma wśród niej Cracovii?
Dr Kamszot
Posty: 211
Rejestracja: 16.12.2008, 16:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Dr Kamszot »

Jeśli już jesteśmy w temacie skins, to niech ktoś opisze jak to było u Oi-owców. Na jaki klub chodzili itd. Na początku lat 2000 rozmawiałem z jednym, był za Wisłą i mówił, że zostało ich kilkunastu, a jak było wcześniej?
Psiak
Posty: 253
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

jakdzieci pisze:Do was nie przemawiają fakty więc nie dziwne, że takie bajki piszecie, lub o narzuceniu i pokonaniu gts-u :)
Ale, że ostatnio kilka razy powołaliście się na przedwojenny patriotyzm :) to może ktoś poda, czym się on przejawiał?
a) wystąpienie ze związku austriackiego
b) wymarsz 1 kadrowej ze starego stadionu wisły
c) "paragraf aryjski" w piłce
d) Henryk Reyman
e) ... żydzi w Cracovii?

Czy coś jeszcze?
W zasadzie to tak jak kiedyś ci pisałem, szkoda czasu na ciebie i twoją zakłamaną twórczość.
Gwoli jednak odnotowania i uświadomienia pewnej części kibiców Cracovii, jaka przepaść dzieli nas w przedwojennej historii przytaczam:

Nazwa, Wisła:
a było to na wiosnę po zajęciach szkolnych zatrzymał nas w klasie proponując utworzenie Klubu sportowego". Propozycja ta zaszokowała nas do tego stopnia, że milczeliśmy bo wprost nie chcieliśmy wierzyć, by coś podobnego mogło wyjść z ust i to profesora. Profesor jednak zrozumiał nasze milczenie i jakby nic opowiadał jak to w innych państwach rozwija się sport, więc i my Polacy musimy włączyć się w ten nurt. Na te słowa radość taka zapanowała, żeśmy zaczęli klaskać i niejednemu łza pokazała się w oku. Godziliśmy się na wszystko, że klub będzie nazywał się Wisła, i znowu oklaski i okrzyki: " Polacy i Wisła to Polska ".
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... czyńskiego

Barwy
Otóż analiza zdjęć z pierwszych lat istnienia Wisły pozwala stwierdzić, że dwie niebieskie gwiazdy zostały zastąpione jedną białą w drugiej połowie 1910 roku. Najstarsze znane zdjęcie zawodników z Białą Gwiazdą na piersi pochodzi z września 1910 roku. Pod koniec tego roku Wisła rozpoczęła starania o autonomizację polskiego ruchu sportowego i uniezależnienie polskich klubów od zaborcy austriackiego. W tym celu Wisła wystąpiła z Österreichischer Fußball-Verband, gdyż Austriacy nie wywiązywali się z obietnicy przekształcenia ÖFV w Związek Krajowych Organizacji Sportowych (obietnica taka padła w 1910 roku, gdy Wisła wstępowała do ÖFV). Wisła podała pomysł utworzenia Związku Footballistów Polskich i namawiała wszystkie polskie kluby do przyłączenia się do tej inicjatywy. Miało to ważny patriotycznie i politycznie charakter – docelowo ZFP miał sięgać poza granice zaborów i jednoczyć wszystkie polskie drużyny.
W tym kontekście Biała Gwiazda staje się niezwykle wymownym symbolem – wraz z jej wprowadzeniem stroje Wisły przybrały patriotyczny, biało-czerwony wygląd, co podkreślało niepodległościowe nastawienie klubu.
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... ła_Gwiazda

Wyjazd pierwszej drużyny krakowskiej i galicyjskiej(?) do zaboru rosyjskiego, kolejno:
-wrzesień 1909, Warszawa

-wrzesień 1911, Łódź

-listopad 1913, Kraków – pierwszy kontakt polskich piłkarzy z zaboru austriackiego i pruskiego
Księga jubileuszowa na 25-lecie Warty s.87/8
Edmund Szyc Pierwsza reprezentacja Wielkopolski
Na adres redakcji „Pracy”, która widocznie docierała też za kordony graniczne, nadeszły pewnego dnia trzy pisma od Tow. Sportowego „Wisła” w Krakowie, adresowane do Warty, Posnani i Ostrovii, zapraszające na mecz do Krakowa. Listy doręczyłem komu należało, ale – rada w radę – uznaliśmy siebie za słabych do zmierzenia się z mistrzem Galicji i proponujemy wysłanie do Krakowa reprezentacji Wielkopolski. Z gotowością „Wisła” zaakceptowała.
Na posiedzeniach związku staczaliśmy homeryckie boje o skład drużyny, o to również, jak reprezentację ubrać. Każdy chciałby swoje barwy popularyzować. Przedstawiciele Posnanii twierdzili, że ich biało-czerwone barwy najlepiej się nadawają. Zdołaliśmy przeforsować nasze koszulki motywując, że „Wisła” ubrana jest też biało-czerwono a poza tym, że na naszych koszulkach widnieje herb „W” – co również dobrze jak Warta oznaczać może „Wielkopolska”.[...]
Na dworcu zawód wielki: brak trzech graczy miejscowych i dwóch ostrowskich. Na szczęście wybierali się do Krakowa kibice (!) śp. Malinowski, drugi Kosicki i Szyc Edmund, wszyscy oczywiście z „Warty”, którzy w ten sposób doszli do zaszczytów reprezentacyjnych i ratowali sytuację. Duże na nas wrażenie zrobiło boisko „Cracovii” (na którym mecz się odbył). Parkan, trybuny, trawnik były nam dotąd rzeczą nieznaną; a już najwięcej nam zaimponował fakt płacenia wstępnego i bardzo wielka ilość widzów.[...]
Zaimponował nam „styl wiedeński” Wisły. W sprawozdaniu („Głos Młodzieży” nr 2/1913) czytamy: „Mimo szybkiego tempa w jakim gry prowadzono, odznaczyli się footbaliści tamtejsi elegancją i szykiem a nie zauważyliśmy tam tej rubasznej oko rażącej natarczywości – jakie widzimy w niemieckich klubach”.
Wisła zatem, jedyny – jak się zdaje – naonczas czysto-polski klub Krakowa, ma zasługę wyprowadzenia wielkopolskiego fotbalu na szersze wody. Jej więc przede wszystkim sport wielkopolski okazać winien wdzięczność i sympatię.
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... polski_4:0

Nawet Poznaniacy sie na was poznali i to już w 1913 roku :)

1910 – Wisła występuje z AZF
„podkreślając tym krokiem po raz pierwszy, że Towarzystwo jest ożywione duchem niepodległościowym i chce być na równi traktowane ze sportowcami innych narodów”.
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... ll-Verband

1911 – Wisła proponuje utworzenie Polskiego Związku Piłkarskiego
Bo też podstawą ideową Wisły było: „Czuć się w klubie swoim jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter”[5].
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... w_Polskich

1914-oddanie stadionu legionistom Piłsudskiego
Wybuch I Wojny Światowej zaprzepaścił szansę na rozbudowę Parku Sportowego TS Wisła. Na jego terenie w Oleandrach, za zgodą władz klubowych, rozmieszczone zostały oddziały Józefa Piłsudskiego (zakwaterowano tam oddziały: intendentury i telegraficzny).
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... _stadionem
A tu masz potwierdzenie dobrowolnego oddania terenów!
Obrazek

1927- Wisła : 1F.C Katowice
Powiedzmy głośno to, co mówiono sobie na ucho : zwycięstwo jedynej poważnej w kraju drużyny niemieckiej, zdobycie moralnego prymatu przez klub nie polski, lecz przez zespół wchodzący za wrogi - drażniło ambicję narodową sportowców i spotkaniu rywalów nadało charakter "wojny świętej".
Po meczu trzeba było chronić wiślaków przed pobiciem. Pomagali w tym Krakowianie i mieszkańcy z Zagłębia Dąbrowskiego przybyli na mecz. ‘Formuje się wielki pochód wokół graczy Wisły" - co staje się wielką manifestacją patriotyczną. Wyrostki niemieckie rzucają w maszerujących kamieniami, "ale dostają należytą odprawę i muszą pierzchać".
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... Kraków_0:2
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Oczywiście, że było ok. dopingowaliśmy Wisłe, Białą Gwiazdę, ew. jak ktoś woli, GTS, bez związku z polityką. Jeśli trudno ci to zrozumieć tzn., że nie masz pojęcia o czasach PRL-u!


no własnie tu na forum zaraz jak ktos cos sensownego powie to z Waszej strony idą teksty: "nie masz pojęcia o czasach PRLu etc"
Gwardyjskie kluby cechował chroniczny brak kibiców. Nie miała ich warszawska Gwardia, nie miała Arkonia Szczecin, Olimpia Poznań, Gwardia Bydgoszcz, długo można by tak wymieniać. Wyjątkiem w Polsce była Wisła. Na jej mecze w szczytowych momentach tego okresu przychodziło po 30-40.000 widzów! Walki z ZOMO oraz wysoka frekwencja na meczach, świadczą dobitnie, że mimo ciężkich czasów, pod wstydliwym i znienawidzonym patronatem fani nie odwrócili się od Wisły. Wisła ich jednoczyła. W latach pięćdziesiątych mogli by śmiało o sobie powiedzieć: "WISŁA TO MY", a i w następnych dziesięcioleciach to zawołanie wielokrotnie miało swoje podstawy!!!
Więcej tu:
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... kie_dekady


no to jest włąsnie klasyczny przykład manipulacji faktami, w jednym zdaniu jest o chwalącym dopingu GTS a w drugim jako znienawidzonym tworze, wlasnie Wy Wiślacy historie interpretujecie na swój sposob zależnie od tego jak wam wygodnie co zaznaczyelm juz wczesniej że to dość charakterystyczne dla Was, szkoda ze nie ma opisów neutralnych(a może są tylko sie szukac nie chce) ale mimo to wlasnie wg mnie takie cos to strzał w stope, łatwo jest protestować na ulicy rzucając w milicjanta ceglą ale juz na Reymonta jak psy robiły pokazy to pełne trubyny i domniemywał że sie gawiedzi podobało. klub Wisła zostaje przeszterzolny przez resort (zreszta jak wiele innych wtedy) to sie na niego nie chodzi z nimi nie utorzsamia, proste zasady dla kazdego, wszyscy w Polsce tak wlasnie robili a u was niby wielka miłość do Wisełki, no bez jaj takie kity ludziom po latach wciskać,po prostu wierność byla bo resort stac bylo na reprezentantów w Polski- Motyke, Marka Kuso, Nawalke, Iwana, Kmiecika, były możliwości o których inni mogli pomarzyć bo caly czas najwyższa klasa rozgrywek, to i samo z siebie sie doping pojawił zorganizowane grupy kibiców, do tego co tydzien wizyty Rucha, Legii, Górnika, ŁKS itd gdzie też pasterze nie przyjeżdżali, predzej ludzi to włąsnie przyciągało na stadion Wisły niż jakieś tam historyczne przywiązanie, po drugiej stronie blon za to ekipy jak Okocimski Brzesko, Pogoń Siedlce czy Lublinianka, no bez jaj że jakieś hasło WISŁA TO MY mialo jakiekolwiek przelożenie na fakt histroczny, takie kity to mozecie opisywać w swojej historii za x-lat pewnie ludzie bedą w to wierzyć, zresztą Henryk Reyman to pprzypadkiem nie tytułował sie ppłk LWP? z jednej strony chwalicie wysławiacie zolnierzy niezlomnych/wykletych a z drugiej nosicie na rekach faceta który jednak sie ugiął po czerownym sztandarem, od razu odpowiaam, tak tak wiem jakie byly czasy...
Napiszesz, która reszta Polski nam "zawsze jechała z tego powodu" i dlaczego nie ma wśród niej Cracovii?


np duzo bylo śpiewów typu ''Niebieski mundur gumowa pałka maszeruje sierżant Nawałka" Wisła z Krakowa milicja bezmundurowa" itd itd zaraz mi pewnie napiszesz że nie mam pojęcia o czasach PRL
Fighteros
Posty: 22
Rejestracja: 21.03.2015, 19:38
Lokalizacja: Reymonta 22

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Fighteros »

Co to wogóle za porównania Wisły do Gwardii W-Wa czy Arkoni Szczecin.Tak jakby Wisła to był Wawel albo Garbarnia.
WS1906
Posty: 50
Rejestracja: 08.12.2011, 17:37

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WS1906 »

Sagat14 pisze:zresztą Henryk Reyman to pprzypadkiem nie tytułował sie ppłk LWP? z jednej strony chwalicie wysławiacie zolnierzy niezlomnych/wykletych a z drugiej nosicie na rekach faceta który jednak sie ugiął po czerownym sztandarem, od razu odpowiaam, tak tak wiem jakie byly czasy...

Wasza propaganda uderza juz nawet w polskich bohaterow. Czlowieka ktory walczyl na wielu frontach zebys dzisiaj mogl pisac po polsku.

Calosc tu: http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... eryfikacja



"Weryfikacja
Wraz z końcem okupacji Henryk Reyman powrócił do Krakowa (luty/marzec 1945 r.). Wtedy też na wezwanie w „celu rejestracji oficerów” zgłosił się do Rejonowej Komisji Uzupełnień w Krakowie. Po usunięciu ze stanowiska dyrektora WUWF w Krakowie. MON poddało go weryfikacji przed Okręgową Komisją Weryfikacyjną nr 11. Stawił się przed nią 24 listopada 1949 roku. Opinia komisji była do przewidzenia: „oficer zawodowy sprzed 1939 r. - Szkoła Pchor. Piech. Warszawa 1921, syn urzędnika, bezpartyjny, służył w legionach, brał udział w wojnie ze Zw. Radz. 1918/21 jako zawodowy, w czasie okupacji w ruchu konspiracyjnym nie brał udziału i życiem społeczno-politycznym się nie interesuje, do ustroju ustosunkowany z rezerwą, zdolny do służby nieliniowej, dla wojska bez wartości. 1 rok więzienia w zawieszeniu za nadużycie władzy, notowany w UB…, obecnie nie chce się zabrać do jakiejś konkretnej pracy”."
Opinia ta brzmiała jak wyrok. W takich to okolicznościach kończyły się związki Henryka Reymana z armią. Do służby wojskowej już nigdy nie powrócił.
TT1909
Posty: 43
Rejestracja: 26.03.2015, 18:50

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: TT1909 »

czytam tutaj wszystko z zaciekawieniem Wiślacy jak odbijacie piłeczkę nie dawajce argumentów z strony historiawisły bo wiadomo że tam ubarwione troszkę jest pod Was. bez napinki, nie mieszam się w to ale ciekawy jestem Historii klubów :)
Szpicbródka
Posty: 34
Rejestracja: 07.09.2014, 03:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Szpicbródka »

Sagat14 pisze:[...]
Sagat odnoszę wrażenie, że propaganda mocno uszkodziła Twój mózg. Hetmana czy Olimpii ludzie nie dopingowali, bo były to twory sztuczne stworzone przez komunistów. Wisła miała przedwojenną, patriotyczną tradycję, więc nic dziwnego, że czerwoni chcieli się wkupić w łaski przejmując istniejący i bogaty w sukcesy Klub, a że im się nie udało kupić tym Wiślaków, to tylko chwała tym Kibicom, którzy pozostali przy swoich przekonaniach jednocześnie nie porzucając swojego Klubu. To się nazywa WIERNOŚĆ. Cecha, która jak sądzę nie była obca także Pasiakom, tym którzy w momentach tułaczki w IV lidze nadal chodzili na mecze swojej drużyny.
Rozumiem, że Ty w ciężkich chwilach swojego Klubu byś się od Niego odwrócił?
Powołujesz się na profity Wisły idące z resortu, z tego co pamiętam Wisła w okresie komuny trzykrotnie zdobyła MP czym to jest przy 14 MP Górnika Zabrze, ówczesnej (w latach 80-tych) zgody Pasów? Co to jest przy ówczesnych 9 MP Ruchu Chorzów, 4 MP Legii (do tego 8 PP)? Nawet Cracovia raz za komuny sięgnęła po to MP, zrzekniecie się tego? Te profity resortowe o których wspominasz musiały być naprawdę kiepskie skoro dwukrotnie wówczas Wisła spadała do II ligi. Oczywiście w porównaniu z Cracovią z pewnością była w większym stopniu umoczona w tamtym systemie, jednak nie przeginałbym z tymi profitami.
Natomiast jeśli chodzi o ormowców to polecam Ci zapoznaj się z historią niejakiego Karola Kota, wychowanka Cracovii, jeden z przykładnych ormowców, a zarazem prekursora nożownictwa w Krakowie. Tygodnik "wSieci" nie tak dawno opisywał jego historię.

Macie coś z tym przypisywaniem "pułkowników" takich i owakich Wiśle. Jak nie Miętta rzekomy "płk. SB oddelegowany do Wisły", to Reyman "płk. LWP". Można wiedzieć na jakie źródła się powołujesz? Jego awans w tym "ludowym" WP możesz przytoczyć?
Wg Wiślackich materiałów mianowany na stopień ppłk. we wrześniu 1939 r.
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... eryfikacja
i na tym zakończyła się Jego (przynajmniej oficjalna) kariera wojskowa. Po 1945 dwa czy trzy lata pełnił funkcję dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Masz inne informacje/źródła/materiały?
Właśnie to mnie w części z Was irytuje, próba oplucia każdego za wszelką cenę, byleby dojebać tylko Wiśle. Niedługo dojdzie do tego, że o współpracę z komuną zaczniecie oskarżać każdego kto się pojawił przed ówczesną komisją weryfikacyjną.
WS1906
Posty: 50
Rejestracja: 08.12.2011, 17:37

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WS1906 »

czytam tutaj wszystko z zaciekawieniem Wiślacy jak odbijacie piłeczkę nie dawajce argumentów z strony historiawisły bo wiadomo że tam ubarwione troszkę jest pod Was. bez napinki, nie mieszam się w to ale ciekawy jestem Historii klubów :)
Wszystkie informacje na historiawisly.pl sa poparte odnosnikami do zrodla.


od razu zaznaczam nie znam historii Henryka Reymana, zapytałem tylko odnosnie tytułowania go ppłk gdyż jak powrzechnie wiadomo w czasach stalinizmu nikt przypadkowy nie nosił tak wysokiego stopnia oficerskiego, ok jest info od wiślaka ale mnie bardziej interesuja inne żródła niz to co podaje historiawisły.pl
Jezeli cytat z oficjalnej notatki komisji weryfikacyjnej MON ci nie wystarcza to zawsze mozesz odwiedzic krakowski oddzial IPN.


„oficer zawodowy sprzed 1939 r. - Szkoła Pchor. Piech. Warszawa 1921, syn urzędnika, bezpartyjny, służył w legionach, brał udział w wojnie ze Zw. Radz. 1918/21 jako zawodowy, w czasie okupacji w ruchu konspiracyjnym nie brał udziału i życiem społeczno-politycznym się nie interesuje, do ustroju ustosunkowany z rezerwą, zdolny do służby nieliniowej, dla wojska bez wartości. 1 rok więzienia w zawieszeniu za nadużycie władzy, notowany w UB…, obecnie nie chce się zabrać do jakiejś konkretnej pracy”.
króluzłoty
Posty: 56
Rejestracja: 25.02.2015, 15:38

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: króluzłoty »

Szkoda że sami nie odwiedzaliście krakowskiego IPN jak Czerwiński dostał tytuł honorowego członka SKWK. Tym samym teraz chyba nie na miejscu jest kogoś tam wysyłać w waszm wydaniu.
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Szpicbródka uważam że gdyby np resort przejął Wawel, Garbarnie czy Cracovie i inwestowal w te kluby tyle co w Wisłe, zapewniał im cały czas I lige, reprezentantów Polski, ścisłą czolówke w tabeli to tam też były by frekwencje po 40 kola i ludzie im by "kibicowali" mimo resortowego patrona, Piękna Przedwojenna Historia Wisły moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy, ludzie wtedy nie mieli dostepu do medióów tak jak dzisiaj i interesowały ich wynik czysto sportowy a to że pod koniec lat 70-tych w calej Polsce tworzył sie ruch kibicowski to siłą rzeczy z rozpędu musił i powstac na milicyjnej Wiśle- klubie grającym ciągle w najwyższej klasie rozgrywek w sicisłej czołówce. Moim zdaniem argument z historiwisły.pl odnośnie tej niby WIERNOSCi jest w tym przypadku zupełnie nie trafiony, mozemy sobie tak gdybać ale kto wie czy Wisła obecnie bez swojego dawnego patrona nie istniała by na poziomie Wawelu, Garbarni czy nawet Warty Poznań mimo tej cudownej historii przed wojną


wspominasz o mistrzostwach, to teraz weź pod uwage ile mniej wpływowych klubów w tym czasie pałętało sie po niższych ligach a Wisła mimo to wciąć na topie, wiadomo górnictwo bylo level wyżej stad takie sukcesy Ruchu Górnika, wojsko tez nie najgorzej (Legia, Ślaśk, Zawisza) i dopiero Wy. także nie opowiadaj glupot bo mega mega wielkim sportowym sukcesem w tamtych latach bylo granie tyle lat z rzędu na najwyższym szczeblu ligowym, zawsze czołówka, reprezentanci polski w klubie, warto dodać inne sekcje GTS gdzie też przyciągaly ludzi na trubyny np koszykówka


co do Henryka Reymana różne źródła różne informacje podają, na jednych jest w 39 roku mjr na drugim ppłk a na nagrobku jest juz chyba czystym płk, takze dlatego pytam i to zupelnie bez napinki, jak wspomnialem za czasów stalina nikt przypadkowy nie miał prawa tytułować sie tak wysokim stopniem oficerskim

np ja celowo nie podaje linków i nie sugeruje sie historycznymi opisami Wisły ze stron Cracovii bo moim zdaniem one też na bank nie oddają prawdy w wielu sprawach i uczciwie mówiąc nie są do końca obiektywne.
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

wracając do niby żrodeł pod tekstami z historiawisly.pl

pierwsze z brzegu Paweł Pierzchała książka Z Białą Gwiazdą w sercu (Wiślacka legenda: Henryk Reyman 1897 -1963) gdzie jest podane na podstawie jakich podań książke pisał ów autor? jakieś wiarygodne żródła np z IPN czy to zwykłe opowiastki babuni? w jakim stopniu ten Paweł Pierzchała jest związany z Wisłą?
WS1906
Posty: 50
Rejestracja: 08.12.2011, 17:37

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WS1906 »

Po raz kolejny. historiawisly.pl oparli się na książce Pierzchały który cytuje notatkę komisji weryfikacyjnej 1949 roku. Czy to tak trudne do zrozumienia?
Szpicbródka
Posty: 34
Rejestracja: 07.09.2014, 03:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Szpicbródka »

Akurat dysponuję tą książką Pawła Pierzchały jest w niej zachowany warsztat metodologiczny historyka, są przypisy z jakich materiałów i archiwów korzystał, więc wystarczy sięgnąć po książkę. Chyba, że oczekujesz że Ci ją zeskanuję?:>
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Szpicbródka za bardzo nie interesuje mnie sama książka bo domniemywam że to typowa woda na mlyn dla Wiślaków a jedynie jej żródla na których autot sie opierał, jesli to nie porblem to mozesz tu wrzucić

WS1906, ok notka z komisji weryfikacyjnej jest a są jeszcze jakieś inne żródła odnosnie działalności Henryka Reymana w latach powojennych aż do 1963?
WS1906
Posty: 50
Rejestracja: 08.12.2011, 17:37

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WS1906 »

Czy Ty czytasz co piszesz?
Zarzucasz człowiekowi który krwawił za Ojczyznę ze się "ugiął przed czerwonym sztandarem" bez żadnych dowodów na poparcie swojej tezy a kiedy dostajesz biało na czarnym ze jednak p*********, oczekujesz dowodów na niewinność w latach powojennych.
Ja rozumiem ze musicie Wiśle wirtualnie dojebać ale ludzi którzy krwawili za Ojczyznę może zostawcie.
Psiak
Posty: 253
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

Sagat14 pisze:no własnie tu na forum zaraz jak ktos cos sensownego powie to z Waszej strony idą teksty: "nie masz pojęcia o czasach PRLu etc"
Sensownego?
Na szczęście to tylko i wyłącznie Twoja ocena.
no to jest włąsnie klasyczny przykład manipulacji faktami, w jednym zdaniu jest o chwalącym dopingu GTS a w drugim jako znienawidzonym tworze, wlasnie Wy Wiślacy historie interpretujecie na swój sposob zależnie od tego jak wam wygodnie co zaznaczyelm juz wczesniej że to dość charakterystyczne dla Was, szkoda ze nie ma opisów neutralnych(a może są tylko sie szukac nie chce) ale mimo to wlasnie wg mnie takie cos to strzał w stope, łatwo jest protestować na ulicy rzucając w milicjanta ceglą ale juz na Reymonta jak psy robiły pokazy to pełne trubyny i domniemywał że sie gawiedzi podobało.

Nie ma tu żadnej manipulacji!
Z jednej strony lało sie z milicją na manifestacjach a drugiej kibicowało Wiśle. Nie odróżniasz polityki od sportu tzn. nie żyłeś w czasach PRL-u!
Proponuję ci nie domniemywac, ale oprzeć się na relacjach starszych kibiców.
Osobiscie tylu, ilu dymów z mentą przeżyłem na Reymonta w czasach PRL-u to życzę każdej szanujacej sie ekipie w Polsce.
klub Wisła zostaje przeszterzolny przez resort (zreszta jak wiele innych wtedy) to sie na niego nie chodzi z nimi nie utorzsamia, proste zasady dla kazdego, wszyscy w Polsce tak wlasnie robili a u was niby wielka miłość do Wisełki, no bez jaj takie kity ludziom po latach wciskać
Wierutna bzdura!
Oto zgody Wisły z tego okresu (kolejność przeklejona z tabeli ekstraklasy, reszta dopisana)
Legia Warszawa
Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Śląsk Wrocław
Lechia Gdańsk
Górnik Zabrze
Piast Gliwice
GKS Bełchatów
Cracovia
Ruch Chorzów
Zawisza Bydgoszcz
Unia Tarnów
Polonia Przemyśl
Widzew Łódź
ŁKS Łódź
Motor Lublin
Siarka Tarnobrzeg
Resovia Rzeszów
Stal Rzeszów
Hutnik N-H
Garbarnia K.
Wawel K.
Pewnie i tak nie wszystkie wymieniłem...
Nie wspomne kibiców klubów którzy fascynowali sie Wisłą nosząc wislackie barwy jak Igloopol Dębica, czy Karpaty Krosno (te pamiętam)
W większym lub mniejszym stopniu, kibice tych klubów utożsamiali się z Wisłą!!!
To dobitnie świadczy o tym, że nie wiązano polityki ze sportem.
po prostu wierność byla bo resort stac bylo na reprezentantów w Polski- Motyke, Marka Kuso, Nawalke, Iwana, Kmiecika, były możliwości o których inni mogli pomarzyć bo caly czas najwyższa klasa rozgrywek, to i samo z siebie sie doping pojawił zorganizowane grupy kibiców, do tego co tydzien wizyty Rucha, Legii, Górnika, ŁKS itd gdzie też pasterze nie przyjeżdżali, predzej ludzi to włąsnie przyciągało na stadion Wisły niż jakieś tam historyczne przywiązanie, po drugiej stronie blon za to ekipy jak Okocimski Brzesko, Pogoń Siedlce czy Lublinianka, no bez jaj że jakieś hasło WISŁA TO MY mialo jakiekolwiek przelożenie na fakt histroczny, takie kity to mozecie opisywać w swojej historii za x-lat pewnie ludzie bedą w to wierzyć, zresztą Henryk Reyman to pprzypadkiem nie tytułował sie ppłk LWP? z jednej strony chwalicie wysławiacie zolnierzy niezlomnych/wykletych a z drugiej nosicie na rekach faceta który jednak sie ugiął po czerownym sztandarem, od razu odpowiaam, tak tak wiem jakie byly czasy...
Nastepna bzdura.
Doping na Wiśle był już przed Wojną!
np duzo bylo śpiewów typu ''Niebieski mundur gumowa pałka maszeruje sierżant Nawałka" Wisła z Krakowa milicja bezmundurowa" itd itd zaraz mi pewnie napiszesz że nie mam pojęcia o czasach PRL
Ja Cię pytałem, która reszta Polski nam zawsze! jechała!!!
Nie rozumiesz?
Ja ci podałem kibiców klubów, którzy utożsamiali się z Wisłą w mniejszym, lub większym stopniu. Jedni krzyczeli GTS inni wieszali gwardyjskie flagi ("jakdzieci" jeśli będziesz chciał następnym razem wklejać jakieś zdjęcia z wieszania flag GTS-u przez Wiślaków na wyjazdach to sprawdź u źródła, czy to przypadkiem nie ówczesna wiślacka zgoda wieszała, bo możesz po raz kolejny wyjść na kłamczucha, jak w przypadku zdjęcia, które raczyłeś wkleić) a jeszcze inni nosili gwardyjskie, czy jak tam wolicie "ubeckie" szaliki.

Ale zresztą może być i to, kibice których klubów tak śpiewali???
tuwimianin.
Posty: 415
Rejestracja: 02.05.2013, 21:01

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: tuwimianin. »

Czasy kiedy kibice IGLOOPOL-u utożsamiali się z Wisłą to początek lae 80-tych, czyli wieki temu.
xxxXXXxxx
Posty: 2
Rejestracja: 26.02.2015, 16:27

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: xxxXXXxxx »

Nie żyjcie tym co było kiedyś!!! liczy się to co jest teraz!!
***
Posty: 443
Rejestracja: 30.10.2013, 22:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: *** »

tuwimianin. pisze:Czasy kiedy kibice IGLOOPOL-u utożsamiali się z Wisłą to początek lae 80-tych, czyli wieki temu.
No ale to był okres GTSu, więc musisz prosić Cracovię o rozgrzeszenie (czyt.zostać kibicem Cracovii)
Sagat14
Posty: 63
Rejestracja: 20.01.2015, 23:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Sagat14 »

Psiak pisze:Sensownego?
Na szczęście to tylko i wyłącznie Twoja ocena.
nikt nie zył w czasach PRLu albo sie nie zna a tylko Wy i wzystko co tu mowicie i wszystkie ''fakty'' z historiawisly.pl to najczystrsza prawda, tak wlasnie wygląda dyskusja w tym temacie z Waszej strony.

Nie ma tu żadnej manipulacji!
Z jednej strony lało sie z milicją na manifestacjach a drugiej kibicowało Wiśle. Nie odróżniasz polityki od sportu tzn. nie żyłeś w czasach PRL-u!
Proponuję ci nie domniemywac, ale oprzeć się na relacjach starszych kibiców.
Osobiscie tylu, ilu dymów z mentą przeżyłem na Reymonta w czasach PRL-u to życzę każdej szanujacej sie ekipie w Polsce.


moim zdaniem jest manipulacja, i mozes pozostawisz to żeby kazdy miał swoje zdanie na temat Waszej historii,stety niestety nie macie Wiślacy wyłączności na prawde.


Nastepna bzdura.
Doping na Wiśle był już przed Wojną!
mowiłem o zorganizowanych grupach kibicowskich a nie o krzyczących januszach, jest chyba różnica miedzy raczkującym ruchem kibicowskim z konca lat 70-tych a tym przedwojennym
np duzo bylo śpiewów typu ''Niebieski mundur gumowa pałka maszeruje sierżant Nawałka" Wisła z Krakowa milicja bezmundurowa" itd itd zaraz mi pewnie napiszesz że nie mam pojęcia o czasach PRL
Ja Cię pytałem, która reszta Polski nam zawsze! jechała!!!
Nie rozumiesz?
teraz ja ci moge zarzucić nie znajomość czasów PRLu jesli przytaszasz pijackie zgody zawarte przez waszych meneli w latach 80-90tych gdzie ludzie nie mieli dostepu do mediów tak jak dzisiaj i sami nie mogli ocenić jak dany klub w rzeczywistości funkcjonuje to sie tylko chłopie ośmieszasz, to że mieliscie zgody z połową Polski obrazuje tylko pewien schemat dzialający w tamtych latach, kazdy klub moze sie pochwalić takimi liczbami, jedni byli Waszymi przyjaciołmi w sobote a w nastepną niedziele jechali Wam do zomowców, ot takie czasy i tyle.
Ja ci podałem kibiców klubów, którzy utożsamiali się z Wisłą w mniejszym, lub większym stopniu. Jedni krzyczeli GTS inni wieszali gwardyjskie flagi ("jakdzieci" jeśli będziesz chciał następnym razem wklejać jakieś zdjęcia z wieszania flag GTS-u przez Wiślaków na wyjazdach to sprawdź u źródła, czy to przypadkiem nie ówczesna wiślacka zgoda wieszała, bo możesz po raz kolejny wyjść na kłamczucha, jak w przypadku zdjęcia, które raczyłeś wkleić) a jeszcze inni nosili gwardyjskie, czy jak tam wolicie "ubeckie" szaliki.

Ale zresztą może być i to, kibice których klubów tak śpiewali???
ja nie wklejałem tu żadnych zdjęc, bo zdaje sobie sprawe że na stronach Cracovii tez nie wszystko jest prawdziwe na Wasz temat, chłopie pokory troche, co do spiewania odpiwiedziałem wyżej.

bez żadnych dowodów na poparcie swojej tezy a kiedy dostajesz biało na czarnym ze jednak p*********, oczekujesz dowodów na niewinność w latach powojennych.
Ja rozumiem ze musicie Wiśle wirtualnie dojebać ale ludzi którzy krwawili za Ojczyznę może zostawcie.
słuchaj kolego, hisotria tez przez kilkanasie lat uczyła że wałesa (czy np prof Kieżun) za polske krew przelewał a rzeczywistośc okazała sie inna, ja nie sugeruje że Henryk Reyman też jest z tych cichych, tylko dzwine mi sie wydaje że tytyuuje sie go ppłk czy nawet płk gdzie żyl w czasach stalinowskich, jak wspomniałem wczesnie i to chyba wie kazdy że w PRL nie można bylo z takim stopniem wosjkowym normalnie funkcjonować w tamtej Polsce, mimo że nie nalezało sie już do LWP (dla własnej informacji poczytaj sobie jak działał stalinowski aparat wzglęm oficerów AK czy ludzi którzy im sie nie podporządkowali, zolnierze niezłomni/wyklęci etc )zresztą jest masa akrtykułów sprzed wojny ale tych po wojnie tych do 1963 jak kot napłakał i to tyle z mojej strony odnośnie Waszej legendy.
ODPOWIEDZ