Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
: 02.03.2011, 00:06
ku*** ta slawna anglia na przywitanie krzyczy you fuckin wanker... no ale w Polsce bluzgi to zlo...
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Ich tok myslenia jest taki, że chcą zrobić ze stadionu Teatr... gdzie fajnej akcji są oklaski, a poza tym ciszaLaptop pisze:Witam to jest moj pierwszy post wiec pozwole sobie coś napisać na ten temat:)
Zabierając dziecko na mecz Arki z Wisła gdzie te kluby sie nienawidzą to trzeba sie chyba domyslać że będa bluzi z obu stron. Więc ja nie rozumiem wypowiedzi Janusza czy innych tam gadów. Może mi ktoś wytłumaczyć ich tok myślenia?
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /563037927We wtorek kibice Gryfa i mieszkańcy Słupska uczcili pamięć żołnierzy podziemia antykomunistycznego, którzy działali w latach 1944-1963. Pod obeliskiem Polskiego Państwa Podziemnego złożono kwiaty i zapalono znicze oraz race.
Odśpiewano także hymn Polski oraz pieśń "Jak dobrze nam upalnym latem".
Wcześniej kwiaty zostały złożone na grobie kpt. Stefana Dębickiego "Kmicica" dowódcy lubelskiego obwodu AK, zastrzelonego przez funkcjonariuszy UB w Słupsku w 1946 roku.
Tylko że te ku*** barany nic ne myslą, nie potrafią zrozumieć, że na naszych boiskach ekstraklasy są dwie fajne akcje na krzyż przez cały mecz. Oni chcą drugą Anglie, ale nie widzą różnicy w poziomie piłkarkism. Co za cepy, brak słów. nNie nie, oni widzą tą różnice ale mimo to chcą drugą Anglie, hipokryci.acab pisze:Ich tok myslenia jest taki, że chcą zrobić ze stadionu Teatr... gdzie fajnej akcji są oklaski, a poza tym ciszaLaptop pisze:Witam to jest moj pierwszy post wiec pozwole sobie coś napisać na ten temat:)
Zabierając dziecko na mecz Arki z Wisła gdzie te kluby sie nienawidzą to trzeba sie chyba domyslać że będa bluzi z obu stron. Więc ja nie rozumiem wypowiedzi Janusza czy innych tam gadów. Może mi ktoś wytłumaczyć ich tok myślenia?
Wtedy doskonale słyszalne były by przekleństwa piłkarzy na boisku. Dopiero by się dziennikarzyny nasłuchali:)acab pisze:Ich tok myslenia jest taki, że chcą zrobić ze stadionu Teatr... gdzie fajnej akcji są oklaski, a poza tym cisza
Piękny strzał w stopę :) i odcinanie się od swoich kumpli w wykonaniu Widzewa do tego te argumenty związane z wpuszczaniem paranoja. Tacy byli hop przeciwko modern ultras a teraz wychodzi na to że to przecież nie oni tylko ktoś kto bezprawnie wszedł na sektor zajmowany przez grupę grzecznych i poukładanych dziewcząt i chłopaków :)Oświadczenie Stowarzyszenia FANATYCY WIDZEWA po meczu Lech Poznań – Widzew Łódź rozegranego w dniu 27.02.2011 r. na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu.
Stowarzyszenie FANATYCY WIDZEWA jako organizator wyjazdu kibiców Widzewa Łódź na mecz z Lechem Poznań nie przyjmuje na siebie odpowiedzialności za uchybienia i nieporadność organizatora meczu podczas wpuszczania kibiców na stadion, jak i podczas samego meczu. Wyrażamy swoją pewność, iż błędy organizacyjne klubu gospodarza nie mogą w żadnym stopniu obciążać konta Stowarzyszenia. Na barkach organizatora meczu (w tym wypadku Lecha Poznań) spoczywa obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa na trybunach. Brak właściwej pracy służb porządkowych (do której przyznał się zresztą Pan Henryk Szlachetka, Dyrektor ds. Organizacji i Bezpieczeństwa w wypowiedzi: ”ich (kobiet) nie można dokładnie przeszukać. Bo po pierwsze, winna jest anatomia człowieka i poszanowanie godności ludzkiej. Są pewne części ciała, gdzie nie zawsze można dokładnie doglądnąć, dotknąć, bo to niekiedy uwłacza tym osobom”.) spowodował, że na stadion zostały wniesione race. Zresztą wspomniana wypowiedź dowodzi niekompetencji w/w Pana (pomijamy tutaj fakt zwykłego braku kultury).
Stowarzyszenie FANATYCY WIDZEWA na podstawie umowy z władzami Klubu Widzew Łódź jest organizatorem wyjazdów kibiców na mecze Widzewa rozgrywane poza granicami Łodzi w roli 'gościa'. Z naszej strony wszelkie wymogi formalne zostały spełnione. Do rażących zaniedbań organizatora meczu dodajemy odstępstwo od sprawdzania listy wyjazdowej przy wchodzeniu na stadion. W tej sytuacji nie możemy brać odpowiedzialności za osoby na niego wpuszczone. Równie dobrze na stadion mógł wejść ktoś, kto nie miał prawa na nim przebywać, jak i ktoś bez biletu. Przypuszczamy, że właśnie te osoby mogły być sprawcami naruszeń porządku do jakich doszło podczas meczu. Chaos przy wejściu na stadion oraz brak kontroli wchodzących na niego osób to ogromne niedociągnięcie ze strony organizatora.
W relacjach medialnych pojawiają się również insynuacje, jakoby winnymi chaosu przy wejściu kibiców Widzewa na stadion byli sami kibice, którzy rzekomo za pomocą hamulców ręcznych celowo zatrzymywali pociąg, powodując jego opóźnienie. Informujemy, że opóźnienie jest prawdą, natomiast jego przyczyna leży po stronie przewoźnika, który dostarczył uszkodzony skład, ulegający w trakcie podróży ciągłym awariom. Za taki stan rzeczy nasze Stowarzyszenie również nie może ponosić odpowiedzialności.
W ciągu naszej krótkiej działalności podjęliśmy wraz z klubem wiele inicjatyw, mających na celu poprawę bezpieczeństwa kibiców na stadionie Widzewa oraz na wyjazdach. Wspólnie włożyliśmy wiele wysiłku w ograniczenie wszelkich niepożądanych i bezprawnych zjawisk, postawiliśmy na edukację młodych kibiców oraz zmianę mentalności tych już ukształtowanych. Organizujemy liczne spotkania z piłkarzami i władzami Stowarzyszenia w fan clubach, na osiedlach, w szkołach. Organizujemy wiele turniejów i eventów propagujących pozytywne wzorce kibicowania, a ostatnio wydaliśmy Regulamin Wyjazdowy (załącznik), który jest pierwszym krokiem w kierunku rozwiązania wielu problemów jakie często takim wyjazdom towarzyszą. Niestety nie zawsze nasze wysiłki dają w szybkim czasie pożądane rezultaty. Nie mniej każde tego typu incydenty zwiększą naszą determinację w walce z niepożądanymi i wstydliwymi zjawiskami, które niszczą nasz fanatyczny wizerunek.
Jednocześnie oświadczamy, iż Stowarzyszenie FANATYCY WIDZEWA zdecydowanie potępia incydentalne przypadki rzucania racami w sektory gospodarzy oraz inne akty wandalizmu. I w żadnym stopniu niedociągnięcia ze strony organizatora nie mogą tłumaczyć tak nieodpowiedzialnego zachowania niektórych osób. Zapewniamy, iż w razie ujawnienia, że sprawcami tych czynów byli członkowie Stowarzyszenia, zostaną wobec nich wyciągnięte surowe konsekwencje, wraz z usunięciem ich z jego szeregów włącznie.
W imieniu kibiców klubu RTS Widzew Łódź
Stowarzyszenie FANATYCY WIDZEWA
RMF FMMałopolscy policjanci zatrzymali nad ranem Pawła M. - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Ten groźny gangster znany jako "Misiek", związany z grupami pseudokibiców Wisły Kraków, może być zamieszany w zabójstwo Tomasza C. pseudonim "Człowiek". Do brutalnego mordu doszło w styczniu - w środku dnia na krakowskim osiedlu Kurdwanów.
W styczniu po zamordowaniu Tomasza C. zatrzymano pięć osób, wszystkich zwolniono. Zatrzymany jutro będzie doprowadzony do prokuratury, usłyszy zarzuty, a potem będzie wniosek do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Treści zarzutów na razie prokuratorzy na razie nie chcieli zdradzić. Według informacji RMF FM mogą mieć one związek właśnie z brutalnym morderstwem w połowie stycznia na Kurdwanowie. To właśnie "Misiek" miał kierować grupą, która zabiła Tomasza C. Niewykluczone, że mogło chodzić o porachunki na tle handlu narkotykami.
Na razie Paweł M. siedzi w policyjnej izbie zatrzymań w Komendzie Wojewódzkiej. Zatrzymano go bladym świtem, policjanci z oddziału antyterrorystycznego kompletnie zaskoczyli pseudokibica, nie stawiał oporu, w kilka sekund skuty leżał na ziemi.
O "Miśku" głośno zrobiło się, gdy w 1998 r. podczas meczu Wisły z Parmą to on rzucił nożem z trybun we włoskiego piłkarza Dino Baggio. Odsiedział za to 6,5 roku. Po wyjściu z więzienia 4 lata temu brał udział w bójce pseudokibiców przed Hotelem Europejskim oraz w ustawce w Inwałdzie koło Wadowic. Wiele razy zatrzymywany i podejrzewany o handle narkotykami, zawsze wychodził z aresztu, nie udało się udowodnić mu winy. Teraz znów zatrzymany - tym razem zarzuty mogą być o wiele bardziej poważne - związane z zabójstwem.
No kur... te raporty wyglądają zapewne śmiesznie... szkoda że nie piszą tego samego w meczowych raportach. "w 30 min zawodnik X krzyknął "ku***", gdy nie trafił w bramkę, a zawodnik Y krzyczał "ty chuju" kiedy został kopnięty w kostkę ... ". W ogóle całe to zachowanie delegata śmiechu warte.Bluzgi i obraźliwe przyśpiewki z obu stron, bo poloniści też rzucali "k...mi", były właściwie przez cały mecz. Zaczęły się na pół godziny przed spotkaniem. Wszystko opisałem w raporcie, z wyszczególnieniem minut, w których je wznoszono
Gdzie te barany mają rozum i mózg !?Szkoda, że szefowie klubu tego nie widzieli. Piłkarz Manu trzymał podczas tych bluzgów na rękach małe dziecko. Też napisałem to w raporcie - kończy Mirosław Starczewski.
Abstrahując do stylu klasycznego dla wypowiedzi na temat kibiców to zastanawiam się czy zdają sobie sprawę z tego co piszą...:)intifada pisze:dzisiejsza G.Wybiórcza - padniecie ze smiechu hahaha(nie daje linka aby nie dac im zarobic)
Komputer z bazą danych o kibolach
Szalikowcy zbierali dane teleadresowe oraz informacje o kibolach innych klubów piłkarskich. Policja przejęła komputer z tą bazą danych.
Przejęciem komputera z namiarami na stadionowych zadymiarzy policjanci nie chcą się chwalić. - W tej sprawie nie udzielamy żadnych informacji - powiedział nam Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.
Według informacji "Gazety" komputer przejęli dwa-trzy tygodnie temu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego podczas rewizji mieszkania łódzkiego szalikowca.
Jak się dowiedzieliśmy, na twardym dysku zatrzymanego komputera zapisane są: imiona i nazwiska przywódców oraz członków kibolskich grup klubów ekstraklasy, numery ich telefonów komórkowych, adresy domowe oraz poczty elektronicznej, informacje, jakimi autami jeżdżą, dane o stanie cywilnym, a nawet szkice budynków, w których mieszkają, i to z zaznaczeniem konkretnego lokalu oraz ewentualnych dróg ewakuacji.
Nasi informatorzy twierdzą, że są tam też notatki, z których wynika, że niektórzy kibole specjalizowali się w różnych przestępstwach. Na przykład grupa z Chorzowa zajmowała się włamaniami, co potwierdziło się dwa tygodnie temu, kiedy policja zatrzymała ponad 20 kiboli Ruchu, którzy włamywali się do firm na terenie całej Polski (część z nich wciąż siedzi w areszcie).
Według naszych informacji dane znalezione w komputerze są autentyczne i w dużej mierze pokrywają się z tym, co policja zdobyła w trakcie kilkuletniego rozpracowywania stadionowych zadymiarzy. - Trudno w to uwierzyć, ale szalikowcy mieli nawet własną wywiadownię i handlowali informacjami - mówi "Gazecie" jeden z oficerów policji.
Jak tworzono kibolską bazę danych? Kim są jej autorzy? Policja nie ujawnia. Według Arkadiusza Andały, znanego na Śląsku prywatnego detektywa, kibole musieli poświęcić na to sporo czasu i pieniędzy, żeby zdobyć takie informacje. - To środowisko jest tak mocno zantagonizowane, że nawet policja, stosując metody operacyjne, ma problemy w jego rozpracowaniem - podkreśla Andała.
Pierwsze efekty już są. Z informacji "Gazety" wynika, że dzięki przejętym przez CBŚ informacjom policjantom z Małopolski udało się bardzo szybko znaleźć sprawców zabójstwa 27-letniego kibica Cracovii w Skawinie pod Krakowem. Do brutalnego morderstwa doszło w ubiegłym tygodniu w nocy z piątku na sobotę. Podejrzanych o zabójstwo zatrzymano na drugi dzień. Marek Ł. i Radosław J. zostali aresztowani na trzy miesiące. Odpowiedzą za zabójstwo i usiłowania zabójstwa.
Stadionowi bandyci zatrzymani
NAPADLI Z MACZETAMI NA KIBICÓW LEGII
Stołeczna policja zatrzymała ośmiu chuliganów, którzy w listopadzie napadli kibiców Legii na stacji kolejowej. W styczniu funkcjonariusze ujęli pięciu innych chuliganów.
Do burdy doszło 19 listopada 2010 roku na stacji kolejowej Płudy na warszawskiej Białołęce. Kierownik pociągu powiadomił funkcjonariuszy o grupie zamaskowanych pseudokibiców, którzy wtargnęli do stojącego na peronie składu pociągu.
Zaatakowali maczetami i pałkami kilku kibiców przeciwnej drużyny wracających właśnie z meczu piłkarskiego. Rozpylili wewnątrz gaz łzawiący. Odebrali mężczyznom klubowe szaliki, bluzy, koszulki i kurtkę. Jeden z pokrzywdzonych z rozciętą nogą trafił do szpitala.
Grozi im 12 lat
- Od tego momentu cały czas pracowaliśmy nad ustaleniem wszystkich uczestników napaści - informuje rzecznik komendanta stołecznego policji podinsp. Maciej Karczyński. - Na podstawie nowych informacji policjanci wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców ustalili personalia kolejnych mężczyzn. W rezultacie zatrzymano ośmiu pseudokibiców podejrzewanych o ten rozbój - dodaje.
Zatrzymani mężczyźni są w wieku od 19 do 24 lat. To Jakub S., Adrian Z., Mariusz Z., Radosław Ż., Adam J., Łukasz J., Piotr R. i Dariusz S. Po przewiezieniu do prokuratury przedstawiono im zarzuty rozboju, za co grozi kara do 12 lat więzienia.
mj//mat/k
w taki sam sposb zapatruja sie na Wasza dzialalnosc Wasze lokalne media?opinia GW chyba zdziwiony nie jestes....Michał_Płock pisze:http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,92 ... wiamy.html
http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,92 ... er___.html
http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,92 ... winno.html
http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,92 ... ganne.html
Największy koncert charytatywny w Płocku - cisza, regularne oddawanie krwi - cisza, obchody obrony Płocka 1920 - cisza. Wyjazd w 450 osób, gdzie jedna osoba rzuca na boisko achtunga -temat tygodnia.
Co za skurwysyny...