Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
: 11.08.2010, 19:32
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
http://ekstraklasa.net/news,31293,to-my-kibice.htmJuż niedługo słowniki będą definiować pojęcie „kibic” jako synonim słowa bandyta. Zresztą przestraszone społeczeństwo i tak już wyrobiło sobie własny obraz dotyczący meczy piłki nożnej.
Zegar wybija godzinę 17. Za trochę ponad dwie godziny rozpoczyna się mecz. Ja już jestem gotowy. Koszulka klubowa z herbem na piersi, szalik przerzucony przez szyję. Droga na stadion daleka, ale dzięki temu pełna ciekawych przemyśleń.
Wsiadam do tramwaju. Już na wstępie widzę, że duża część podróżujących wita mnie spojrzeniem w stylu „kolejny bandyta z szalikiem”. Trudno, tacy ludzie. Stereotypy ukształtowane lata temu przez dość subiektywny przekaz telewizyjny jak widać mają się całkiem dobrze.
Po chwili tramwaj zapełnia się kolejnymi kibicami. Jest spokój. Toczą się rozmowy o dzisiejszym meczu, o wczorajszym wieczorze. Słownictwo czasami podwórkowe, ale utrzymujące się w granicach tramwajowej codzienności.
Wielu pasażerów-nie kibiców postanawia skrócić sobie podróż. W końcu jazda z bandytami to zbyt duże ryzyko. A szkoda, bo Ci którzy wysiedli nie zobaczyli mężczyzny ubranego w barwy klubowe z dwójką swoich kilkuletnich dzieci z wymalowanymi flagami swojej ukochanej drużyny na policzkach. Jednak kibic to kibic i ostrożność musi być.
Powyżej przytoczony krótki opis podróży na mecz, swobodnie można utożsamić z każdym polskim miastem. Szalik czy koszulka klubowa gwarantują, że ludzie idący w naszą stronę będą woleli przejść na drugą stronę ulicy, niż minąć „szalikowca”.
Ludzie przez wiele lat byli straszeni kibicami. Nikt normalny przecież nie będzie oglądał meczów piłkarskich. Tylko sami bandyci. Dlatego teraz zamiast w dniu meczu cieszyć się piłkarskim świętem, społeczeństwo boi się hord wściekłych kibiców.
Trybuna kryta stadionu przy ulicy Oporowskiej 62 we Wrocławiu. 30 minut do meczu.
Na dole, wzdłuż trybuny kilkanaścioro dzieci rozgrywa swój własny mecz. Ciut wyżej siedzą ich mamy, a zaraz obok ojcowie. Jest młodzież, ale sektor obok są też osoby starsze pamiętające pierwszy awans WKS-u do ekstraklasy w 1964 roku. Faktycznie strach przyjść na stadion!
Zresztą o tym jak na stadionie jest niebezpiecznie i jak źli są kibice, najczęściej opowiadają Ci którzy piłkę nożną oglądają tylko w telewizji.
Jeśli w Polsce mają być pełne stadiony i jeśli mecz piłkarski to ma być święto dla całego miasta, to media i społeczeństwo muszą otworzyć w końcu oczy. Fałszywy obraz kibica kreowany przez niektóre dzienniki i stacje telewizyjne nie może przysłonić rzeczywistości.
A prawda jest taka, że nie wszystko jest już na odpowiednim poziomie. Pracy ciągle czeka nas wiele, ale nie wolno wstydzić się tego, że jest się kibicem. Kluby coraz chętniej współpracują ze stowarzyszeniami kibiców. Ci zaś bardzo często organizują szczytne akcje, aby pomagać tym którzy są w potrzebie.
Dlatego wierzę, że te zmiany przyjdą. Powoli, ale jednak. Teraz marzy mi się, że kiedyś nadejdą takie czasy, że w dniu „zwykłego” ligowego meczu, od rana całe miasto będzie żyło tym wydarzeniem. Mam nadzieję, że piłka nożna dzięki nam wszystkim ( kibicom ) tak jak za dawnych lat będzie przyciągać na stadiony takie grupy ludzi, że kupno biletów tuż przed meczem będzie niemożliwe.
Przede wszystkim marzy mi się, żeby społeczeństwo zrozumiało, że kibic to człowiek. Taki zwykły jak wszyscy inni. Jeden to lekarz, inny aktor, a jeszcze inny handlowiec. Tutaj nie o zawód, ani o wykształcenie chodzi. Najważniejsza jest piłka nożna.
było już dawnomati09 pisze:na tvn w Rozmowach w Toku program o złych dziewczynach :D Jedna w bluzie chyba Śląska walczy w ustawkach :D:D
Fundacja tvn "nie jesteś sam" nie ma to jak cel charytatywny ...VJ pisze:temat o ITI jest zamknięty więc tutaj zamieszczam link:
http://legionisci.com/news/38916_ITI_wy ... itipl.html
i przy okazji pytanie. Będzie konto na które można wpłacać kasę? Czy gość zostanie sobie sam bez pomocy.
W odpowiedzi na tak postawione pytanie można się jedynie puknąć w czoło. "Gość" nie jest sam od początku trwania tej sprawy (styczeń 2010). Jest to wyrok w pierwszej instancji - walczymy dalej. Tyle.VJ pisze:temat o ITI jest zamknięty więc tutaj zamieszczam link:
http://legionisci.com/news/38916_ITI_wy ... itipl.html
i przy okazji pytanie. Będzie konto na które można wpłacać kasę? Czy gość zostanie sobie sam bez pomocy.
nie ma calego "wywiadu"? :Doxford00 pisze:było już dawnomati09 pisze:na tvn w Rozmowach w Toku program o złych dziewczynach :D Jedna w bluzie chyba Śląska walczy w ustawkach :D:D
http://www.youtube.com/watch?v=wRlgux_5HO4
Raczej o pajacach z "SOS dla piłki" ;dnowy80 pisze:Dziś na TVN o 19:50 w uwadze Program i kibicach....
30 pseudokibiców Panioniosu Ateny zniszczyło własny stadion. Wszystko po to, aby ich lokalny rywal AEK, którego obiekt jest w złym stanie, nie mógł tu rozegrać rewanżowego meczu czwartej rundy eliminacyjnej piłkarskiej Ligi Europejskiej z Dundee United.
We wtorek, z powodu fatalnego stanu murawy, inspektorzy UEFA nie zgodzili się, by zespół AEK zagrał ze szkockim klubem na własnym stadionie. Zdecydowano, że mecz odbędzie się na obiekcie Panioniosu, co spotkało się z protestami kibiców tego klubu.
W nocy 30 chuliganów wtargnęło na teren Panioniosu, podpaliło ławki rezerwowych, wykopało dziury w murawie, przewróciło bramki i wymalowało obraźliwe hasła pod adresem UEFA i AEK.
Teraz najbardziej prawdopodobną areną spotkania AEK - Dundee jest stadion Olympiakosu Pireus. Pierwszy mecz w Szkocji Grecy wygrali 1:0.
Czterech bydgoskich policjantów trafiło do szpitala w wyniku zamieszek na stadionie Zawiszy, podczas meczu Pucharu Polski z Widzewem. Policja aresztowała sześciu chuliganów. W czasie awantur zniszczono jedną z trybun obiektu. Prezes Zawiszy rozważa rozwiązanie klubu - poinformował tvn24.pl.
Do regularnej bitwy kibiców z policją doszło na stadionie. "Pseudokibice" Zawiszy i wspierająca ich grupa zwolenników ŁKS-u Łódź, starali się przedrzeć przez sektor buforowy do kibiców Widzewa. Siły ochrony, zaangażowanej przez organizatora meczu, nie opanowały sytuacji i musiano wezwać na pomoc policję.
- W stronę funkcjonariuszy poleciały kamienie, kije, części bruku, barierki i inne przedmioty. Wobec takiego zagrożenia reakcja policjantów musiała być zdecydowana. Użyto pałek, armatek wodnych, broni gładkolufowej i gazu - poinformowała Monika Chlebicz, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji.
Sytuacji nie udało się opanować i w 42 minucie sędzia na kilka minut przerwał spotkanie. Po kwadransie mecz wznowiono, ale funkcjonariusze pozostali na trybunach do końca spotkania.
Podczas tłumienia awantur czterech policjantów doznało poważnych obrażeń i trafiło do szpitala. W czasie interwencji zatrzymano sześć najbardziej agresywnych osób, a tożsamość kolejnych będzie identyfikowana na podstawie zapisu kamer monitoringu.
W siedzibie zarządu klubu Zawisza odbyło się spotkanie z policją i bieżące szacowanie strat.
Na czwartek zostało zwołane w trybie pilnym spotkanie zarządu klubu z władzami miasta, podczas którego mają zostać podjęte strategiczne decyzje, co do przyszłości Zawiszy.
Po zamieszkach na stadionie firmy chcące zainwestować w klub zrezygnowały - poinformował Maciej Skwierczyński, prezes WKS Zawisza.
Zarząd klubu zastanawia się nad tym, czy warto nadal promować imprezy sportowe w Bydgoszczy, w sytuacji kiedy dochodzi do takich incydentów, jak ten podczas środowego meczu. Prezes Zawiszy wspomniał, że niewykluczone jest nawet rozwiązanie klubu.
Od czasów PRL-u używane przez Milicje oraz ZOMO w celu identyfikacji.zl88 pisze:Ja mam dość banalne pytanie... Od kiedy psia armatka wodna "używa" czerwonej wody? Tutaj w akcji Zetki widać jak polewają na czerwono...
Skad ta wyborcza bierze dziennikarzy?Albo co oni biorą..Przeglądam w internecie filmy ze środowej zadymy. Tchórzliwe dzieciaki poczuły siłę w tłumie i pozwoliły działać zwierzęcym instynktom. Kiedy operator robi zbliżenie twarzy zakrytych kominiarką, w oczach niejednego chuligana widzę błysk zadowolenia. Roztrzaskał fotel, zbił wielką pałą kamerę monitorującą, rzucił z kilkunastu metrów kamieniem w policjanta. Po czym zwinął nogi za pas i uciekł do stada
To jest nic. Mnie powaliło na ziemie zdanie z "Faktu". "Budowa stadionu Zawiszy kosztowała ok. 100 mln złotych. Jego odbudowa zapewne wyniesie dużo więcej" :)Krzesełko Stadionu pisze:no to doj**ał..
http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1, ... ojne_.html
Skad ta wyborcza bierze dziennikarzy?Albo co oni biorą..Przeglądam w internecie filmy ze środowej zadymy. Tchórzliwe dzieciaki poczuły siłę w tłumie i pozwoliły działać zwierzęcym instynktom. Kiedy operator robi zbliżenie twarzy zakrytych kominiarką, w oczach niejednego chuligana widzę błysk zadowolenia. Roztrzaskał fotel, zbił wielką pałą kamerę monitorującą, rzucił z kilkunastu metrów kamieniem w policjanta. Po czym zwinął nogi za pas i uciekł do stada
Z tego co ja pamietam do wody dodawana róznego typu swiństw (raz była systuacja ze brano wode z jakiegos kanału czy cos) aby szybciej ludzi rozpędzic.karion5 pisze:Od czasów PRL-u używane przez Milicje oraz ZOMO w celu identyfikacji.zl88 pisze:Ja mam dość banalne pytanie... Od kiedy psia armatka wodna "używa" czerwonej wody? Tutaj w akcji Zetki widać jak polewają na czerwono...
To już jest przegięcie pały. Ten sucz nie dość że powinien mieć kaganiec, to pies powinien go trzymać. c*** powinien stracić pracę.Michalek pisze:http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /682525320
ciarki przechodza
Chłopakowi nic się nie stało ? Piesek chyba musiał wyrwać porządnego buta na uspokojenie od chłopaka który pierwszy wybiegł. :]perykles pisze:To już jest przegięcie pały. Ten sucz nie dość że powinien mieć kaganiec, to pies powinien go trzymać. c*** powinien stracić pracę.Michalek pisze:http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /682525320
ciarki przechodza

Ado pisze:Nie widzę już tematu komentarze, więc wrzucam to tu. Jeżeli ktoś był zainteresowany niedzielnymi wydarzeniami w Orzeszu koło Mikołowa. http://www.tvs.pl/informacje/28489/
Źródło: Gazeta Wyborcza ToruńPolicjanci twardo zagrali z kibolami
Karol Dolecki
2010-09-05, ostatnia aktualizacja 2010-09-05 15:58
Zdecydowane działania policji zapobiegły ekscesom ok. 300 kiboli ze Śląska, Warszawy i Elbląga, którzy w sobotę przyjechali na mecz II-ligowych piłkarzy Elany i Zagłębia Sosnowiec
Kibole wiedzieli, że nie będą wpuszczeni na stadion. Toruński klub poinformował ich o tym już w czwartek, tłumacząc decyzję remontem tzw. klatki, czyli sektora dla gości na obiekcie przy ul. Bema. Pomimo tego komunikatu kibole z Sosnowca przybyli do naszego miasta, ściągając ze sobą sympatyzujących z nimi szalikowców Legii Warszawa oraz Olimpii Elbląg. Policja, obawiając się podobnego scenariusza jak w Bydgoszczy, gdzie 25 sierpnia podczas pucharowego spotkania Zawiszy z łódzkim Widzewem doszło do gigantycznej zadymy, postawiła na nogi ponad 700 funkcjonariuszy.
Mundurowi obstawili stadion, ale główne wydarzenia rozegrały się jednak na Dworcu Głównym PKP, gdzie ok. 14 przyjechał pociąg z kibolami Zagłębia. Na powitanie gromko ryknęli wulgarną przyśpiewką, lecz gdy wysiedli z wagonów, natychmiast otoczył ich szczelny kordon złożony z ok. 300 policjantów, wyposażonych w tarcze, hełmy i pałki, uzbrojonych w broń gładkolufową, wspomaganych przez dwie armatki wodne i funkcjonariuszy z psami. - Co to za święto, że tu aż tyle radiowozów? - dopytywała jedna z kobiet, która przyjechała akurat wtedy na dworzec, gdy zobaczyła stojące przed nim w szyku ponad 40 policyjne auta.
Prezes Elany Artur Żbikowski jeszcze raz powtórzył kibolom, że nie zostaną wpuszczeni na mecz, lecz dwóch przewodników grupy nadal upierało się, że przejdą z nią przez miasto pod stadion. Nie zgodził się na to jednak szef toruńskiej policji Wojciech Machelski, który dowodził akcją. Rozkazał swoim ludziom zatrzymać szalikowców pod dworcem i zarządził legitymowanie. - Na jakiej podstawie? - oburzyli się dwaj wodzireje z Sosnowca.
- Za używanie w miejscu publicznym słów wulgarnych - wyjaśnił komendant.
Niezadowoleni kibole odgrażali się, że pójdą pod stadion przy Bema, choćby mieli dotrzeć tam na sam koniec meczu. Po niecałej godzinie, gdy policjanci spisali dopiero nieco ponad połowę grupy, spuścili jednak z tonu i ogłosili, że rezygnują z przemarszu przez Toruń i wracają do domu. Zanim to nastąpiło, potężne policyjne siły jeszcze przez ok. 1,5 godziny pilnowały, by oczekując na pociąg, nie rozrabiali na peronach. Kiedy ten podjechał, ok. 50 funkcjonariuszy wyruszyło z nimi w drogę, by chronić pozostałych pasażerów. Sytuacja na dworcu wróciła do normy dopiero ok. 17.30. Do tego czasu kilku kiboli zdążyło zarobić mandaty, np. za picie alkoholu w miejscu publicznym.
Jak zgłosiły policji PKP, w składzie, którym przyjechali do Torunia, zostały skradzione pokrowce na siedzenia i popielniczki oraz wybita szyba.
Meczu Elany z Zagłębiem nie zobaczyli z trybun także kibole z Torunia. Solidaryzując się z szalikowcami z Sosnowca i Warszawy, z którymi zwykle im nie po drodze, sami zrezygnowali z wejścia na stadion. Oglądali spotkanie z tarasu pobliskiego Tor-Toru.
autor: Hans Christian AndersenkibicTurysta pisze:Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń