nisc pisze:...to ciągłe umniejszanie faktu że w zapyziałej prowincjonalnej lidze zjawiło się na meczu 18 000 ludzi...a Polska futbolowo to nie brazylia gdzie takie frekwencje są może na porządku dziennym
jak można umniejszyć fakt ? Fakt jest taki że jest czerwonych więcej , są lepiej zorganizowani i odstawią nas w kwestii frekwencjii pewnie na najblizsze pare lat. Maja stadion a my nie. Było tutaj to pisane wielokrotnie , tyle że czerwoni liczą na jakies tantiemy chyba albo ordery z naszej strony, przeciez to nie przejdzie ;) jest jak jest i musimy sobie jakoś z tym poradzić....
nisc pisze:Z jednej strony elita miasta (ŁKS) z drugiej masówka (Widzew), jakie to proste
czyzby własnie to Twoje zdanie wyżej o tym nie świadczyło ? Czyzbys to własnie Ty chcial ''panie obiektywny'' umniejszyć fakt , i pokazac że tak nie jest ? Po c*** ?
nisc pisze:tylko tak naprawdę w czymś co kiedyś było kibicowaniem, a teraz nie wiem jak to nazwać, chodzeniem na mecze swojej drużyny, dopingiem itp? (bo kibicowanie to MMA, blokowanie autostrad itp), ta "elita" całą rundę razy dwa nie zbierze tylu fanów na swoim jednotrybunowym "stadionie" co się pojawiło na RTS-ie w ubiegły weekend.
no i kolejny raz potwierdzasz to, że jestesmy elitą nie tłumem.
Nas jak na 4 lige wcale nie przychodzi mało , chociaz stac nas na więcej.
Widzewiacy dostali pierdolca, na co złozylo sie kilka czynników które sami im podrzucilismy... skrojenie na koniec zeszłej rundy flag i skompromitowanie tego srodowiska to jedno co ich zmobilizowało, drugie to fakt że odstają od nas w tej lidze w kwestii sportowej... jak to ich wielki Widzew traci do tych miernot z al. Unii 12 punktów ?
Drugie tyle dołozył fakt oddania im w końcu normalnego długo wyczekiwanego stadionu...
Musza faktycznie pokazac ze zalezy im na klubie, i musieli natychmiast udowodnić swoją dominacje nad nami w tych aspektach w których mogli to zrobić... Zmobilizowali się, pokazali ze organizacyjnie nadal stoją bardzo dobrze i nikt im tego nie ujmuje..
Swoją drogą jesli piszesz o nas, to ciekawe jakby Twoja Areczka sie odnalazła w takiej rzeczywistości, bo Wy wcale nie grając w prowincjonalnej lidze i mając nowy stadion, to od swojego rywala ''ciut'' jednak odstajecie. W 4 lidze z jedną trybuną pewnie by was na Arke chodziło przez całą runde tyle co nas na ŁKS na jeden mecz ;)