Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
: 15.03.2019, 16:29
komu udało się odzyskać flagi?Banditosdod pisze: 15.03.2019, 15:43 Czy po tym na locie na flagi gdzie policja szukała udało im się jakieś flagi odzyskac?
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
komu udało się odzyskać flagi?Banditosdod pisze: 15.03.2019, 15:43 Czy po tym na locie na flagi gdzie policja szukała udało im się jakieś flagi odzyskac?
Chodzilo mi o ten nalot policji na magazyny Wisly gdzie szukali flag GKS-uUdenhout88 pisze: 15.03.2019, 16:29komu udało się odzyskać flagi?Banditosdod pisze: 15.03.2019, 15:43 Czy po tym na locie na flagi gdzie policja szukała udało im się jakieś flagi odzyskac?
Jak mieliście przypał z psami to po co zaciagaliscie ręczny? My też mogliśmy sobie stać na górce i czekać aż podleciecie pod nią i mogła by być powtórka z Dąbrówki tylko odwrocone role. A tak naprawdę jak dla mnie starcie było nie rozstrzygnięte i tyle w temaciejr100 pisze: 15.03.2019, 09:16 A był ktoś z Was przed meczem Rozwój- Elana w tym lasku? Bo ku*** każdy tu mądry, A pewnie wiecie to co wyczytacie na jakiś zjebanych portalach. Wychodzimy do Ruchu przy dużej ilości policji, która Nas gazuje I strzela do Nas. Nie wiem jak można chwalić się, że sie takie starcie wygrało bo sami dobrze wiecie, że nie cofamy się przed Wami tylko przed policja. Na przestrzeni ostatnich powiedzmy 10 lat było bardzo dużo starć i większość tych spotkań może PF zaliczyć do udanych, ale śmieszy mnie gadanie internetowych szczurkow, że koalicja przy Ruchu nie istnieje. Tak jak mówiłem wcześniej, większość z Was wie to co wyczyta na necie i to świadczy o poziomie dyskusji tutaj..
Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.sezonowiec pisze: 15.03.2019, 20:30Jak mieliście przypał z psami to po co zaciagaliscie ręczny? My też mogliśmy sobie stać na górce i czekać aż podleciecie pod nią i mogła by być powtórka z Dąbrówki tylko odwrocone role. A tak naprawdę jak dla mnie starcie było nie rozstrzygnięte i tyle w temaciejr100 pisze: 15.03.2019, 09:16 A był ktoś z Was przed meczem Rozwój- Elana w tym lasku? Bo ku*** każdy tu mądry, A pewnie wiecie to co wyczytacie na jakiś zjebanych portalach. Wychodzimy do Ruchu przy dużej ilości policji, która Nas gazuje I strzela do Nas. Nie wiem jak można chwalić się, że sie takie starcie wygrało bo sami dobrze wiecie, że nie cofamy się przed Wami tylko przed policja. Na przestrzeni ostatnich powiedzmy 10 lat było bardzo dużo starć i większość tych spotkań może PF zaliczyć do udanych, ale śmieszy mnie gadanie internetowych szczurkow, że koalicja przy Ruchu nie istnieje. Tak jak mówiłem wcześniej, większość z Was wie to co wyczyta na necie i to świadczy o poziomie dyskusji tutaj..
Służby mają fanty.Banditosdod pisze: 15.03.2019, 20:18Chodzilo mi o ten nalot policji na magazyny Wisly gdzie szukali flag GKS-uUdenhout88 pisze: 15.03.2019, 16:29komu udało się odzyskać flagi?Banditosdod pisze: 15.03.2019, 15:43 Czy po tym na locie na flagi gdzie policja szukała udało im się jakieś flagi odzyskac?
Muszę przyznać, że widok trzystu osob przedzierających się przez krzaki robił wrażenie ;) obie strony były bardzo rozciągnięte, Wy przez przejście lasem my przez strome i wąskie zejście z skarpy. Nim psy wpadły, pierwsze linie koalicji już leżały lub się cofałý. Krótkie ale bardzo intensywne starcie, bez podchodów. Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiedzieliście, że jesteśmy w tym lasku? I czy spodziewaliście się całej bandy czy bardziej zbiorki południowych dzielnic Katowic? My czekaliśmy na Wasze pojawienie się w okolicach stadionu Rozwoju i nas zaskoczyliście. Jeszcze jedno mi się przypomniało, słuchaliśmy Waszych śpiewów z daleka myśląc że to się gdzieś Ligota zbiera, a nie chcieliśmy palić akcji z powodu jednej dzielnicy.Hanys_1964 pisze: 15.03.2019, 21:53Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.sezonowiec pisze: 15.03.2019, 20:30Jak mieliście przypał z psami to po co zaciagaliscie ręczny? My też mogliśmy sobie stać na górce i czekać aż podleciecie pod nią i mogła by być powtórka z Dąbrówki tylko odwrocone role. A tak naprawdę jak dla mnie starcie było nie rozstrzygnięte i tyle w temaciejr100 pisze: 15.03.2019, 09:16 A był ktoś z Was przed meczem Rozwój- Elana w tym lasku? Bo ku*** każdy tu mądry, A pewnie wiecie to co wyczytacie na jakiś zjebanych portalach. Wychodzimy do Ruchu przy dużej ilości policji, która Nas gazuje I strzela do Nas. Nie wiem jak można chwalić się, że sie takie starcie wygrało bo sami dobrze wiecie, że nie cofamy się przed Wami tylko przed policja. Na przestrzeni ostatnich powiedzmy 10 lat było bardzo dużo starć i większość tych spotkań może PF zaliczyć do udanych, ale śmieszy mnie gadanie internetowych szczurkow, że koalicja przy Ruchu nie istnieje. Tak jak mówiłem wcześniej, większość z Was wie to co wyczyta na necie i to świadczy o poziomie dyskusji tutaj..
Nie było kalkulacji, ktoś z przodu krzyknął, że jesteście i zaczeliśmy biec w Waszym kierunku pomimo psiarni za naszymi plecami.dumaihonor pisze: 15.03.2019, 22:27Muszę przyznać, że widok trzystu osob przedzierających się przez krzaki robił wrażenie ;) obie strony były bardzo rozciągnięte, Wy przez przejście lasem my przez strome i wąskie zejście z skarpy. Nim psy wpadły, pierwsze linie koalicji już leżały lub się cofałý. Krótkie ale bardzo intensywne starcie, bez podchodów. Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiedzieliście, że jesteśmy w tym lasku? I czy spodziewaliście się całej bandy czy bardziej zbiorki południowych dzielnic Katowic? My czekaliśmy na Wasze pojawienie się w okolicach stadionu Rozwoju i nas zaskoczyliście. Jeszcze jedno mi się przypomniało, słuchaliśmy Waszych śpiewów z daleka myśląc że to się gdzieś Ligota zbiera, a nie chcieliśmy palić akcji z powodu jednej dzielnicy.Hanys_1964 pisze: 15.03.2019, 21:53Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.sezonowiec pisze: 15.03.2019, 20:30
Jak mieliście przypał z psami to po co zaciagaliscie ręczny? My też mogliśmy sobie stać na górce i czekać aż podleciecie pod nią i mogła by być powtórka z Dąbrówki tylko odwrocone role. A tak naprawdę jak dla mnie starcie było nie rozstrzygnięte i tyle w temacie
Przecież każdy widział z nas ze jada cugiem dość fajna ekipą. Od nas chłopak bodajże z ligoty wyszedl i wskazał Gieksie gdzie czekamy. Koalcija wpada do lasku my zlot ze skarpy pierwsze stracie padają koalicjanci potem wpadaja psy i strzelają do nich i do nas. Pamietam ze trzeba było uciekać przez takie bagna aż na autostradę i tam dzwonić po auta. Psy potem stały przy naszych autach i czekały kto po nie przyjdzie. Jechaliście z psami bodajże cała drogę szacunek ze nie było z waszej strony kalkulacji i wpadliście do lasu. Ale psy strzelały jak i do nas tak i do was.dumaihonor pisze: 15.03.2019, 22:27Muszę przyznać, że widok trzystu osob przedzierających się przez krzaki robił wrażenie ;) obie strony były bardzo rozciągnięte, Wy przez przejście lasem my przez strome i wąskie zejście z skarpy. Nim psy wpadły, pierwsze linie koalicji już leżały lub się cofałý. Krótkie ale bardzo intensywne starcie, bez podchodów. Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiedzieliście, że jesteśmy w tym lasku? I czy spodziewaliście się całej bandy czy bardziej zbiorki południowych dzielnic Katowic? My czekaliśmy na Wasze pojawienie się w okolicach stadionu Rozwoju i nas zaskoczyliście. Jeszcze jedno mi się przypomniało, słuchaliśmy Waszych śpiewów z daleka myśląc że to się gdzieś Ligota zbiera, a nie chcieliśmy palić akcji z powodu jednej dzielnicy.Hanys_1964 pisze: 15.03.2019, 21:53Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.sezonowiec pisze: 15.03.2019, 20:30
Jak mieliście przypał z psami to po co zaciagaliscie ręczny? My też mogliśmy sobie stać na górce i czekać aż podleciecie pod nią i mogła by być powtórka z Dąbrówki tylko odwrocone role. A tak naprawdę jak dla mnie starcie było nie rozstrzygnięte i tyle w temacie
I tym o to wpisem "kolegi" zza Miedzy zakonczmy ten temat. Kto byl to wie kto nie byl slyszal swoje dodal i tak to wyglada.Emigrancik spoRtowy pisze: 16.03.2019, 10:06Przecież każdy widział z nas ze jada cugiem dość fajna ekipą. Od nas chłopak bodajże z ligoty wyszedl i wskazał Gieksie gdzie czekamy. Koalcija wpada do lasku my zlot ze skarpy pierwsze stracie padają koalicjanci potem wpadaja psy i strzelają do nich i do nas. Pamietam ze trzeba było uciekać przez takie bagna aż na autostradę i tam dzwonić po auta. Psy potem stały przy naszych autach i czekały kto po nie przyjdzie. Jechaliście z psami bodajże cała drogę szacunek ze nie było z waszej strony kalkulacji i wpadliście do lasu. Ale psy strzelały jak i do nas tak i do was.dumaihonor pisze: 15.03.2019, 22:27Muszę przyznać, że widok trzystu osob przedzierających się przez krzaki robił wrażenie ;) obie strony były bardzo rozciągnięte, Wy przez przejście lasem my przez strome i wąskie zejście z skarpy. Nim psy wpadły, pierwsze linie koalicji już leżały lub się cofałý. Krótkie ale bardzo intensywne starcie, bez podchodów. Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiedzieliście, że jesteśmy w tym lasku? I czy spodziewaliście się całej bandy czy bardziej zbiorki południowych dzielnic Katowic? My czekaliśmy na Wasze pojawienie się w okolicach stadionu Rozwoju i nas zaskoczyliście. Jeszcze jedno mi się przypomniało, słuchaliśmy Waszych śpiewów z daleka myśląc że to się gdzieś Ligota zbiera, a nie chcieliśmy palić akcji z powodu jednej dzielnicy.Hanys_1964 pisze: 15.03.2019, 21:53
Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.
I tak kiedyś wyglądało to forum. Pozdro dla NormalnychEmigrancik spoRtowy pisze: 16.03.2019, 10:06Przecież każdy widział z nas ze jada cugiem dość fajna ekipą. Od nas chłopak bodajże z ligoty wyszedl i wskazał Gieksie gdzie czekamy. Koalcija wpada do lasku my zlot ze skarpy pierwsze stracie padają koalicjanci potem wpadaja psy i strzelają do nich i do nas. Pamietam ze trzeba było uciekać przez takie bagna aż na autostradę i tam dzwonić po auta. Psy potem stały przy naszych autach i czekały kto po nie przyjdzie. Jechaliście z psami bodajże cała drogę szacunek ze nie było z waszej strony kalkulacji i wpadliście do lasu. Ale psy strzelały jak i do nas tak i do was.dumaihonor pisze: 15.03.2019, 22:27Muszę przyznać, że widok trzystu osob przedzierających się przez krzaki robił wrażenie ;) obie strony były bardzo rozciągnięte, Wy przez przejście lasem my przez strome i wąskie zejście z skarpy. Nim psy wpadły, pierwsze linie koalicji już leżały lub się cofałý. Krótkie ale bardzo intensywne starcie, bez podchodów. Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiedzieliście, że jesteśmy w tym lasku? I czy spodziewaliście się całej bandy czy bardziej zbiorki południowych dzielnic Katowic? My czekaliśmy na Wasze pojawienie się w okolicach stadionu Rozwoju i nas zaskoczyliście. Jeszcze jedno mi się przypomniało, słuchaliśmy Waszych śpiewów z daleka myśląc że to się gdzieś Ligota zbiera, a nie chcieliśmy palić akcji z powodu jednej dzielnicy.Hanys_1964 pisze: 15.03.2019, 21:53
Z tego co pamiętam to psiarnia nie jechała z nami w cugu, tylko pojawiła się już po tym jak z niego wysiedliśmy (aczkolwiek było to już ładnych parę lat temu, więc mogę się mylić). Wbiegaliśmy też do lasu wąską alejką i tak naprawdę nie wszyscy od nas zdążyli dolecieć i rozstawić się do walki, a szkoda, bo z obu stron tego dnia były dobre składy.
No ja, takie tam mało znaczące zwykłe wyrównane starcie gdzie nie można mówić(i się broń Boże wtedy o tym nie mówiło) o żadnej waszej porażce, gdzie walczyliście jak wściekłe psy, gdzie walka była wyrównana i gdzie niestety gady przerwały całą zabawę strzelając do was, bo mogło być na prawdę ciekawie :) typowo cygańskie poczucie humoru.Milus pisze: 17.03.2019, 08:54
Wtedy każdy zadowolony ze do czegoś doszło nikt nie rozmyslal ze jakies zjeby będą mówić ze nasza porażka.
Obejrzałem ten film 3 razy i powiedz mi jak da się z tego czegoś ustalić jakieś liczby, przewagę kogoś czy w ogóle rozpoznać kto jest to? Dla mnie ten film to nieporozumienie bo c**** tam widać, a taki Jackowski jak ty dorabia historie. Żenadadonhichot pisze: 15.03.2019, 00:15 To jest piękne, do starcia dochodzi miesiąc temu Gieksa mówi, że 40 na 40 i ich wygrana .Ruch oficjalnie mówi, że nie będzie komentował starcia ich porażka. Po miesiącu wychodzi filmik jak widać ze strony Gieksy patrząc skąd kręcony i widać, że Gieksy w c*** więcej i teraz jakieś pierdolonie "może i więcej ale co z tego" " a u was biją murzynów" " a wy to 60-tki" fakty są takie, że przy prostym starciu skłamaliście kłamliwe k****, tak jak kłamaliście na Rudzie, że nie spierdalaliście pare lat temu, tak jak kłamaliście na Brynowie/Ligocie, że ustawki nie przegraliście wy macie kurestwo wyssane z mlekiem matki, was nikt nie traktuje poważnie.
Pytasz bo jesteś idiotą, który nawet nie ma pojęcia o tych wydarzeniach pierdoli co mu ślina na język przyniesie, skoro łączysz Balusia i Surmę z wydarzeniami na Rudzie, gdybyś był kumaty albo chociaż troche obeznany w temacie wiedziałbyś że w tamtych czasach byli pionkami.biohazard pisze: 17.03.2019, 10:01 Niech mi ktoś z Ruchu wytłumaczy, nie wstydzicie się ciągle chwalić tymi zdarzeniami z Rudy czy liczba 44 zważając, że to wszystko było dzięki waszym 60tkom? Pytam bez złośliwości bo z mojego punktu widzenia, wszystko co z nimi było związane nabrało innej wartości, wartości ujemnej. Chyba, że dalej są oni waszymi bohaterami.
Jak chcesz rozpoznać kto jest kto? Przecież Ciebie tam nie byłobiohazard pisze: 17.03.2019, 10:13Obejrzałem ten film 3 razy i powiedz mi jak da się z tego czegoś ustalić jakieś liczby, przewagę kogoś czy w ogóle rozpoznać kto jest to? Dla mnie ten film to nieporozumienie bo c**** tam widać, a taki Jackowski jak ty dorabia historie. Żenadadonhichot pisze: 15.03.2019, 00:15 To jest piękne, do starcia dochodzi miesiąc temu Gieksa mówi, że 40 na 40 i ich wygrana .Ruch oficjalnie mówi, że nie będzie komentował starcia ich porażka. Po miesiącu wychodzi filmik jak widać ze strony Gieksy patrząc skąd kręcony i widać, że Gieksy w c*** więcej i teraz jakieś pierdolonie "może i więcej ale co z tego" " a u was biją murzynów" " a wy to 60-tki" fakty są takie, że przy prostym starciu skłamaliście kłamliwe k****, tak jak kłamaliście na Rudzie, że nie spierdalaliście pare lat temu, tak jak kłamaliście na Brynowie/Ligocie, że ustawki nie przegraliście wy macie kurestwo wyssane z mlekiem matki, was nikt nie traktuje poważnie.
Słynne 60-tki ( do niedawna nikt nnie wiedział co to 60-tka bo w symetrii o tym nie było )biohazard pisze: 17.03.2019, 10:01 Niech mi ktoś z Ruchu wytłumaczy, nie wstydzicie się ciągle chwalić tymi zdarzeniami z Rudy czy liczba 44 zważając, że to wszystko było dzięki waszym 60tkom? Pytam bez złośliwości bo z mojego punktu widzenia, wszystko co z nimi było związane nabrało innej wartości, wartości ujemnej. Chyba, że dalej są oni waszymi bohaterami.
No chyba podczas akcji na stadionie nie był pionkiem jak go nazywasz.oli1988 pisze: 17.03.2019, 10:18Pytasz bo jesteś idiotą, który nawet nie ma pojęcia o tych wydarzeniach pierdoli co mu ślina na język przyniesie, skoro łączysz Balusia i Surmę z wydarzeniami na Rudzie, gdybyś był kumaty albo chociaż troche obeznany w temacie wiedziałbyś że w tamtych czasach byli pionkami.biohazard pisze: 17.03.2019, 10:01 Niech mi ktoś z Ruchu wytłumaczy, nie wstydzicie się ciągle chwalić tymi zdarzeniami z Rudy czy liczba 44 zważając, że to wszystko było dzięki waszym 60tkom? Pytam bez złośliwości bo z mojego punktu widzenia, wszystko co z nimi było związane nabrało innej wartości, wartości ujemnej. Chyba, że dalej są oni waszymi bohaterami.
Heh, nieźle... Najpierw starcie nierozstrzygnięte z naszą przewagą, potem remisowe, a teraz już nasza porażka. I znowu tylko drugi garnitur, bo najlepsi siedzieli. Może niepełnosprawni lub kobiety albo U-14?SturmgewehR 44 pisze: 17.03.2019, 10:05No ja, takie tam mało znaczące zwykłe wyrównane starcie gdzie nie można mówić(i się broń Boże wtedy o tym nie mówiło) o żadnej waszej porażce, gdzie walczyliście jak wściekłe psy, gdzie walka była wyrównana i gdzie niestety gady przerwały całą zabawę strzelając do was, bo mogło być na prawdę ciekawie :) typowo cygańskie poczucie humoru.Milus pisze: 17.03.2019, 08:54
Wtedy każdy zadowolony ze do czegoś doszło nikt nie rozmyslal ze jakies zjeby będą mówić ze nasza porażka.
Najlepsze były te wasze głośne i buńczuczne śpiewy za wałem, które cichły z każdym metrem gdy zobaczyliście nas, pokazując kupę w batkach. O klapsach i szybkich nokautach pierwszej waszej linii nie wspomnę bo to była istna komedia pokazująca jaką jesteście wydziaraną bandą przebierańców w groźnych ciuchach, która się tylko bawi w chuligankę i którym się wydaje że są chuliganami z wściekłością skacząc po głowach gdy katuje się w kilku i najlepiej jakiegoś katowickiego osiedlowego "śmierdziela". Ale jak już dochodzi do starcia z typową chuliganką, gdzie wychodzi uliczny charakter i gdzie trzeba powalczyć dłużej niż 10 sekund to wszystko zaczyna się walić jak domek z kart.
Trzeba zaznaczyć że w tamtym czasie sytuacja podobna do dzisiejszej, bo też nasza czołówka garowała-oczywiście nie w takiej skali jak dziś. I to też pokazuje kiedy dostajecie odwagi do walki...
Historia każdego starcia kończy się w ten sposób. "Gamoniu".
Tyle lat pałętania się po niższych ligach robi swoje. Sport Bytomiu pada na ryj. Hokej kosz piłka za miedzą silni rywale Górnik z nowym stadionem (3/4 właściwie) Myśle że w podobnej sytuacji na Górniku byłoby podobnie.Dla mnie osobiście PB to mała ale charakterna ekipa fajnie że trwają przy swoim lokalnym klubie. Młodzież w Bytomiu woli prochy, dyskoteki niż chuliganke inna sprawa że teraz ta chuliganka wygląda jak wygląda.ulicznapsychologia pisze: 17.03.2019, 16:10 Lwowioki rozdawali za darmo karnety (niby 500 karnetów na sektor kibicowski) a wczoraj na tej trybunie kibicowskiej 300-350 osób,śmiech na sali,młodzież w Bytomiu chyba woli się najebać,kraść lub jeździć na Górnik/Ruch a Polonię mają w czterech literach...
20 sekundowe starcie ciezko nazwac bijatyka , tym bardziej ze bilo sie moze lacznie ze 100 osob z obu grupOberschlesien14 pisze: 18.03.2019, 16:32 Przy okazji meczu rozwoju z Elaną, psy jednak głównie były na naszych tyłach. I przez moment walka była z dwóch stron ( bardziej ucieczka przed gumowymi kulami) . Tydzień wcześniej chyba było jeszcze święto Głogów gdzie zawsze NK się zbierało więc myśmy też się zebrali w około 200-300 osob. Skład był wtedy mocno mieszany bo propagowaliśmy to w naszych szeregach jako spacer po Ligocie w związku z festynem czy coś w tym stylu. Elana to była taka mała powtórka, ciężko powiedzieć kiedy był lepszy skład, ale ilościowo myślę że wtedy i my że zgodami tak jak i Ruch ilościowo pojechaliśmy grubo. W gazetach czy tam tv przewijało się info o bijatyce 800 osób heh
Ooo i Lordcwelson się pojawił. Popsułem ci zabawę??? Tak fajnie się czytało, zajebiste posty obrazujące jak suniecie bandą przez las groźnie krzycząc, nawet przez neta już było czuć pot, dochodzi do starcia, adrenalina 100% a tu nagle Sturmgewhr się pojawił i wszytko spierdolił bo napisał prawdę że była to komedia z waszej strony heheLordNelson pisze: 17.03.2019, 16:08 Kilka fajnych postów, a kilku przygłupów znowu musiało spierdolić. I znów się napięta p**** Sturmgewehr pojawił. Mama podzieliła się hasłem do WiFi?