Re: Hokej 2008/2009
: 17.03.2009, 11:28
"Mistrz, mistrz Cracovia" skandowało blisko 2 tys. widzów po każdej bramce, czyli aż siedem razy. Krakowianie rozbili GKS Tychy i przypieczętowali ósme mistrzostwo w historii klubu
Równo z końcową syreną w powietrze poleciały kije i kaski zawodników, a trybuny i lodowisko zakryły setki tysięcy konfetti. Chwilę później hokeiści z bujnymi brodami, zapuszczanymi przez całe play-off, zrobili stonogę i tradycyjnie spalili kapelusz. - Jesteśmy szalenie szczęśliwi, a to mistrzostwo smakuje najlepiej ze wszystkich dotąd zdobytych - podkreślał Daniel Laszkiewicz, kapitan Cracovii, który przez całe play-off grał na środkach przeciwbólowych. - Kibice naprawdę dali czadu, dziękujemy im za pomoc. Odebrać złoty medal to niesamowite uczucie.
Równo z końcową syreną w powietrze poleciały kije i kaski zawodników, a trybuny i lodowisko zakryły setki tysięcy konfetti. Chwilę później hokeiści z bujnymi brodami, zapuszczanymi przez całe play-off, zrobili stonogę i tradycyjnie spalili kapelusz. - Jesteśmy szalenie szczęśliwi, a to mistrzostwo smakuje najlepiej ze wszystkich dotąd zdobytych - podkreślał Daniel Laszkiewicz, kapitan Cracovii, który przez całe play-off grał na środkach przeciwbólowych. - Kibice naprawdę dali czadu, dziękujemy im za pomoc. Odebrać złoty medal to niesamowite uczucie.