Cóż poradzę, skoro merytoryczna odpowiedź w jakiejś kwestii owocuje serią tekstów
ad personam, które trzeba prostować w oparciu o źródła. Naprawdę staram się oszczędzać forumową społeczność ;)
Burza pisze:Wątek ITI i link do YT mial być oczywiście szpilą, jako odpowiedź na takim samym "poziomie" do argumentów np. do "milicyjnego mistrza KSP" na gruzach Warszawy.
No i co to za "szpile"? Jedno śmieszniejsze od drugiego :) A prawda jest taka, że dzięki warunkom jakie stworzyła milicja m.in. do Polonii przeszli nienajgorsi piłkarze Warszawianki.
Tymczasem to m.in. właśnie za odrzucenie milicyjnej "opieki" Polonia została skazana na 40 lat tułaczki po niższych ligach.
Oczywiście :) Pierwszą karą po "odrzuceniu" był tytuł Mistrza Polski :)
Newsy z ówczesnej prasy o późniejszym ZKS Kolejarzu Polonia Warszawa już tu wrzucałem, ale proszę Cię uprzejmie - jak Polonia z komuną walczyła i była gnębiona:
Realizacja uchwały Biura Politycznego PZPR:
http://oi39.tinypic.com/9st6s3.jpg
Gratulacyjna depesza poprzednika Popławskiego po zdobyciu przez Kolejarza-Polonię Pucharu Polski w czasach najcięższego stalinizmu:
http://oi43.tinypic.com/xgd27r.jpg
"Piłkarze Kol. Polonii radzili nad planem pracy - specjalny nacisk położono na rozgrywki propagandowe na wsi"
http://oi44.tinypic.com/2wc07c7.jpg
"Pływacy Kol. Polonii na nowej drodze pracy"
http://oi43.tinypic.com/2iw4vnc.jpg
"Wytwórcza narada Kolejarzy"
http://oi42.tinypic.com/f4nsw7.jpg
"1-majowe zobowiązania Kol. Polonia"
http://oi39.tinypic.com/35bij6h.jpg
Coś o kaperownictwie wśród juniorów warszawskich klubów
http://oi40.tinypic.com/ftj504.jpg
Krzyż zasługi na 50 lecie klubu nadany w... 1965 przez Przewodniczącego Rady Państwa
http://oi43.tinypic.com/2ee97jr.jpg
Za to Legia kwitła pod protektoratem Ludowego Wojska Polskiego. Kwitła, bo nie chodzi tylko o piłkę nożną, ale rozwój całego klubu.
Czyli np. pozycja w sportowym środowisku oraz sukcesy Szewińskiej, czy np. koszykarzy Polonii to dalszy ciąg kary? ;)
W ten sposób sympatie kibicowskie mieszkańców stolicy (napływ i narodziny nowych), z oczywistej przewagi Polonii, z czasem się wyrównały, a potem przeszły znacznie na korzyść Legii.
:) Tak było przed wojną:
http://zyleta.info/?p=1544
Poza tym, jak widać po innych wpisach, nie tylko ja uważam, że nienawiść do KSP już dawno przesłoniła Ci miłość do Legii, albo że oczernianie Polonii to Twój główny cel w życiu.
Ja tam nie zauważyłem takich wpisów stałych użytkowników nie związanych z Polonią. No i jak można oczernić Czarne Koszule? ;)
(...) wyłazi "drugie ja" - taki "menago1916" albo "noriakikasai" z Onetu, którzy też nie mogą żyć bez wypisywania bzdur (...)
Tego wątku nie jarzę, w życiu nie napisałem ani jednego komentarza na Onecie :)
na temat klubu, którego podobno nie ma...
Bo też go nie ma, na własne życzenie jego kibiców, którzy przerzucili się na Groclin, później przyjęli wywalonego przez GKS Króla, by teraz zaczynać jako jeszcze inny podmiot ze skrótem w nazwie identycznym, jak tuż po powojennej reaktywacji - takie fatum ;)
Ale nie licz na to, gdy w takim temacie, kiedy o sytuację "historyczną" w Warszawie dopytują się inni kibice, będzie Wam wolno wypisać każdą bzdurę i nie zostanie ona sprostowana.
Toteż ja wręcz apeluję o oparte na źródłach sprostowania, a otrzymuję wyłącznie wrzutki ad personam :)
(...) Idzie taki przekaz - kibice CWKS, pod wodzą Bordziłowskiego, obalali komunizm, gdy tymczasem kibice Polonii (których zresztą nie było, nie ma i nie będzie;)) cieszyli się względami ubeków (rozgrywając zajebiste mecze m.in. z Bzurą Chodaków).
Cóż poradzę, gdy sam prezentujesz w tym fragmencie to, co próbujesz zarzucać :) Ano nic, na rok przed nadaniem nam Bordziłowskiego miały miejsce poniższe wydarzenia:
1 czerwca Legia zagrała w Warszawie z IF Kamraterna Norkopping (1-1), a parę tygodni później z Partizanem Belgrad (2-8). Ten drugi mecz, rozegrany na stadionie Wojska Polskiego odbywał się dzień przed referendum "3xtak". "Wydarzenia, które miały miejsce na tym meczu i zaraz po nim, mimo że upłynęło od nich ponad pół wieku, pamiętam tak, jakby to było wczoraj. Miałem wtedy niespełna 14 lat. (...) Na godzinę przed meczem cały stadion przy Łazienkowskiej był wypełniony do ostatniego miejsca" - wspomina Tadeusz Hubert Jakubowski w "Znakiem tego oskarżony". "My staliśmy naprzeciwko trybuny honorowej, zajmowanej - jak byśmy to dziś powiedzieli - przez vipów i oficjeli. Skoro byli oficjele, musiały być również przemówienia, a że mecz odbywał się przed referendum i zgromadził dużą publiczność, władze chciały tę sytuację wykorzystać. Dwóch towarzyszy z komitetów warszawskich PPR i PPS, chcąc zachęcić do głosowania "3xtak", starało się zohydzić Polskę przedwojenną przez porównanie produkcji stali i wydobycie węgla. Zaczęły się gwizdy. Początkowo pojedyncze, nieśmiałe, później coraz częstsze, tak że nie pozwolono im dokończyć. (...) Na jakieś pięć minut przed przerwą, po prawej stronie trybuny honorowej zauważyłem poruszenie. Ludzie wstawali i klaskali w dłonie. Z sekundy na sekundę powiększał się krąg wstających i bijących brawa. Usłyszałem okrzyk: "Mikołajczyk!". A po minucie cały stadion skandował: Miko-łaj-czyk! Ra-tuj Pol-skę! Był to jeden ogłuszający krzyk nadziei. Stali i krzyczeli wszyscy. I stało się coś nieprawdopodobnego: ludzie, nie zwracając uwagi na toczący się mecz, wbiegli na murawę, zaczęli biec w kierunku trybuny, gdzie stał Stanisław Mikołajczyk. Arbiter przed czasem odgwizdał zakończenie pierwszej połowy. Wtedy na boisko wbiegło jeszcze więcej ludzi. W stronę Mikołajczyka biegli również zawodnicy obu drużyn, którzy dopiero przy trybunie mogli skręcić w kierunku szatni. Uratowało ich to być może przed stratowaniem. Milicja nie interweniowała. W czasie przerwy pojawiły się znowu gwizdy, kiedy na bieżnię wjechały dwie odkryte ciężarówki z transparentami na burtach, wzywającymi do głosowania "3 x tak". Jeden samochód był wypełniony zerwuemowcami (członkami Związku Walki Młodych, związanego z Polską Partą Robotniczą), drugi turowcami (członkami Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych, związanego z Polską Partią Socjalistyczną). Doszło do przepychanek i rękoczynów, po czym samochody zrejterowały ze stadionu. Po meczu na Łazienkowską skierowano więcej milicjantów, pojawili się również "Koledzy Bez Wyjścia" (żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego). Doszło do przepychanek, zamknęli jednego z moich kolegów (...)" - pisze Jakubowski w swojej książce.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/96672/zn ... -oskarzony
Później na Legii też od czasu do czasu coś się działo. Podobnych relacji z Konwiktorskiej po prostu nie widziałem - i wszystko :) Ponadto pisałem tu już, że poza Gdańskiem po 1970 na żadnym stadionie kibice jako tacy nie byli antykomunistyczni. Zdarzały się natomiast większe lub mniejszcze incydenty. Ale nie na Polonii.
PS. Jednak gdy cytujesz np. Alien_KSP okazuje się że można trzymać jako taki POZIOM ;)
Bo to po prostu merytoryczny rozmówca przykładający obiektywne miary w opisach historii Legii i Polonii. Trudno więc, byśmy generalnie się nie zgodzili w kwestii dat ich powstania.
PS. Pozdrawia "kilkupostowiec" ze stażem "czytacza" jeszcze z czasów starego k.net ;) Stąd też moja opinia nt. Twoich wpisów nt. Polonii.
Cóż, szanuję ją, ale na poziomie merytoryki jest raczej umiarkowanie trafna ;)