Re: 13.12.2011 - 30-ta Rocznica Wprowadzenia Stanu Wojennego
: 08.12.2011, 11:52
Patrze na niektore wpisy odnosnie Kaczynskiego i nie wiem czy sie smiac czy plakac. Niektorzy upatruja w nim jedynego, prawdziwego Polaka, ktory ma 'zbawic nasz kraj'.
Chyba zapomnieliscie juz jak po katastrofie Smolenskiej, podczas wyborow prezydenckich, zwracal sie do rosjan 'per bracia', by po przegranej stwierdzic, ze jednak sa zli. Zapomnieliscie juz jak zostal potraktowany Staruch...podczas kampanii brali go w obrone, bo byly potrzebne nasze glosy, kiboli, wybory sie skonczyly, przerznal i Kaczynski stwierdzil, ze to bylo bledem. Temat zamkniety, nikt sie juz nim nie interesuje...tego nie mozna wybaczyc. Zapomnieliscie kto podpisal traktat lizbonski i kto chcial wspolnych, europejskich wojsk. Na tym marszu nie powinno byc dla niego miejsca, dla niego i innych, ktorzy beda chcieli tylko ugrac cos dla siebie kosztem rocznicy. Cala Polska widziala jaka drrzemie w Nas sila po 11.11 a Kaczynski chce sobie nasza sila wycierac morde. To nie jest miejsce na jego polityczne zagrywki, to nie jest miejsce na rozmywanie tematu burdelu, jaki panuje w pisie. Jesli ktos sie interesowal jego osoba, to wie, ze wczesniej nie byl tak zagorzalym katolikiem jak teraz...ale jako, ze ma ogromne wsparcie Radia Maryja i Kosciola, nagle zaczal sie 'modlic'. Dla wladzy pozwalal, by obrazano jego brata w Argentynie, gdzie mowiono (ludzie i szmalcownik Radia Maryja), ze Lech zginal, zostal pokarany za podpisanie traktatu. Slowem nie skrytykowal, nawet nie pomyslal, zeby podac do sadu, bo moglby stracic poparcie Rydzyka, a co za tym idzie, ogromnego elektoratu. Dla wladzy ten czlowiek poswieci wszystko, nawet dobre imie swojego brata. To za czasow Pisu zaczelo sie nam, kibolom bardziej obrywac, myslicie, ze gdyby etraz objal wladze, to byloby lepiej niz za matola? Obstawiam, ze gorzej. Nie ma chyba w polityce tak zaklamanego i chorego na wladze goscia jak on i ogarnia mnie smutek, ze w taki dzien, on i jego przydupasy, beda uprawiac polityke, beda osiagac wlasne cele. Bedzie spokojnie, pokazowo, hucznie, powie, ze przyszlismy go wspierac, jego idee, cos pojdzie nie tak, jakies awantury, odetnie sie.
Chyba zapomnieliscie juz jak po katastrofie Smolenskiej, podczas wyborow prezydenckich, zwracal sie do rosjan 'per bracia', by po przegranej stwierdzic, ze jednak sa zli. Zapomnieliscie juz jak zostal potraktowany Staruch...podczas kampanii brali go w obrone, bo byly potrzebne nasze glosy, kiboli, wybory sie skonczyly, przerznal i Kaczynski stwierdzil, ze to bylo bledem. Temat zamkniety, nikt sie juz nim nie interesuje...tego nie mozna wybaczyc. Zapomnieliscie kto podpisal traktat lizbonski i kto chcial wspolnych, europejskich wojsk. Na tym marszu nie powinno byc dla niego miejsca, dla niego i innych, ktorzy beda chcieli tylko ugrac cos dla siebie kosztem rocznicy. Cala Polska widziala jaka drrzemie w Nas sila po 11.11 a Kaczynski chce sobie nasza sila wycierac morde. To nie jest miejsce na jego polityczne zagrywki, to nie jest miejsce na rozmywanie tematu burdelu, jaki panuje w pisie. Jesli ktos sie interesowal jego osoba, to wie, ze wczesniej nie byl tak zagorzalym katolikiem jak teraz...ale jako, ze ma ogromne wsparcie Radia Maryja i Kosciola, nagle zaczal sie 'modlic'. Dla wladzy pozwalal, by obrazano jego brata w Argentynie, gdzie mowiono (ludzie i szmalcownik Radia Maryja), ze Lech zginal, zostal pokarany za podpisanie traktatu. Slowem nie skrytykowal, nawet nie pomyslal, zeby podac do sadu, bo moglby stracic poparcie Rydzyka, a co za tym idzie, ogromnego elektoratu. Dla wladzy ten czlowiek poswieci wszystko, nawet dobre imie swojego brata. To za czasow Pisu zaczelo sie nam, kibolom bardziej obrywac, myslicie, ze gdyby etraz objal wladze, to byloby lepiej niz za matola? Obstawiam, ze gorzej. Nie ma chyba w polityce tak zaklamanego i chorego na wladze goscia jak on i ogarnia mnie smutek, ze w taki dzien, on i jego przydupasy, beda uprawiac polityke, beda osiagac wlasne cele. Bedzie spokojnie, pokazowo, hucznie, powie, ze przyszlismy go wspierac, jego idee, cos pojdzie nie tak, jakies awantury, odetnie sie.

