: 20.05.2007, 13:13
Wisła Płock - ŁKS Łódź
Przed meczem atakujemy w kilkanaście osób fury ŁKSu pod stadionem. Chęć do walki wykazały osoby z 3 pojazdów, dochodzi do krótkiego starcia na naszą korzyść. Po chwili wieżdża psiarnia i zawija chłopaków z ŁKSu.
ŁKS-u ok. 500 osób, może trochę więcej. Trochę ultrasują.
Na stadionie ok. 3,5 tys ludzi, większość na trybunie otwartej.
Na początek meczu prezentujemy oprawę związaną z naszym przydomkiem - na płocie pojawił się transparent NAFCIARZE, do tego rozciągamy okazjonalną sektorówkę przedstawiającą wojownika ubranego w ciuszki rodem ze stacji PKNu w asyście pasów czarnego materiału. Prezentację uzupełniały flagi na kije.
Rodowici wywieszają i niszczą "Szlachte Mazowsza" zdobytą w poprzedniej rundzie. W tym czasie kilkanaście osób od nas przeskakuje przez płot i podbiega do ŁKSu, ale szybko całą zabawę psuje ochrona i policja. Potem były jeszcze próby dostania się do Łodzian przez sektor buforowy, ale tam też na drodze stają Ci co zawsze używając do obrony... gwiazdek ninja Kilka osób od nas porozcinanych do tego gówna. Wjeżdża też polewaczka i sytuacja się uspokaja.
Jeśli chodzi o nasz doping to w pierwszej połowie słabo, natomiast w drugiej rewelacyjnie co pokazuje jak bardzo brakuje w Płocku dobrych wyników kopaczy. Jak to bywa przy okazji meczów z Łodzią festiwal piosenki antysemickiej też się odbył. Po meczu pozawijane pojedyncze osoby od nas.
Pozdrawiam
Czyli wnioskuje z tej Relacji ze ŁKS stał spokojnie nic nie robił za to Petra Szalała hmmm Ktoś tu niezłe gówno zjadł .... bez urazy ale wiecej obiektywizmu
Przed meczem atakujemy w kilkanaście osób fury ŁKSu pod stadionem. Chęć do walki wykazały osoby z 3 pojazdów, dochodzi do krótkiego starcia na naszą korzyść. Po chwili wieżdża psiarnia i zawija chłopaków z ŁKSu.
ŁKS-u ok. 500 osób, może trochę więcej. Trochę ultrasują.
Na stadionie ok. 3,5 tys ludzi, większość na trybunie otwartej.
Na początek meczu prezentujemy oprawę związaną z naszym przydomkiem - na płocie pojawił się transparent NAFCIARZE, do tego rozciągamy okazjonalną sektorówkę przedstawiającą wojownika ubranego w ciuszki rodem ze stacji PKNu w asyście pasów czarnego materiału. Prezentację uzupełniały flagi na kije.
Rodowici wywieszają i niszczą "Szlachte Mazowsza" zdobytą w poprzedniej rundzie. W tym czasie kilkanaście osób od nas przeskakuje przez płot i podbiega do ŁKSu, ale szybko całą zabawę psuje ochrona i policja. Potem były jeszcze próby dostania się do Łodzian przez sektor buforowy, ale tam też na drodze stają Ci co zawsze używając do obrony... gwiazdek ninja Kilka osób od nas porozcinanych do tego gówna. Wjeżdża też polewaczka i sytuacja się uspokaja.
Jeśli chodzi o nasz doping to w pierwszej połowie słabo, natomiast w drugiej rewelacyjnie co pokazuje jak bardzo brakuje w Płocku dobrych wyników kopaczy. Jak to bywa przy okazji meczów z Łodzią festiwal piosenki antysemickiej też się odbył. Po meczu pozawijane pojedyncze osoby od nas.
Pozdrawiam
Czyli wnioskuje z tej Relacji ze ŁKS stał spokojnie nic nie robił za to Petra Szalała hmmm Ktoś tu niezłe gówno zjadł .... bez urazy ale wiecej obiektywizmu