Foxx pisze:
Znać, a podzielać to zupełnie różne systemy walutowe, więc niezrażony jednak w skrócie przybliżę :) Pierwsze stroje Wisły to niebieskie koszulki z czarnymi elementami. Pierwsze stroje Legii były białe ze skośnym czarnym pasem. "Nasz" klimat polega m.in. na tym, że niezależnie od obecności w barwach ani nie chodzilibyśmy w czerwonych koszulkach (zawsze są jakieś wyjątki potwierdzające regułę), ani nie uczynilibyśmy z czerwieni np. koloru dominującego na flagach. Stąd m.in. wracające co jakiś czas problemy forumowych "specjalistów" od heraldyki związane z układem kolorów na naszych "brytyjkach" czy grafach w formie "kotylionu". U nas po prostu musi dominować biały, zielony lub czarny (nawiasem barwy WKS Legii Warszawa od 1926). Gdy na przełomie '80/90 jako część kostiumów wyjazdowych wprowadzono czerwone koszulki, spotkało się to z dużą negatywną reakcją. Tradycyjnie więc "domowe" zestawy są biało-czarne, a wyjazdowe zielono-czarne lub zielono-białe.
Nigdy też nie odwrócilibyśmy swoich barw "do góry kołami".
Na koniec - wbrew stereotypowi "zło-dzie-je!" pod naszym adresem nie zaczęto w Polsce skandować z powodu brania zawodników z innych klubów "w kamasze", tylko po kolejnych aferach przemytniczych w wykonaniu zawodników w latach '70. W reakcji w Warszawie nie powstał np. hit "zawsze po stronie dzielnicowego - warszawska Legia kolego!", tylko raczej "złodzieje i pijacy są - kibice z Warszawy; złodziejsko-przemytniczy klub - to Legia Warszawa!" ;) (swoją drogą wiadomo jaka "subkultura" rządziła w czołowych ekipach).
Skoro więc skrót CWKS większość Polski "rozszyfrowywała" w wiadomy sposób, w reakcji powstała wersja, którą wyżej przytoczył Beha. Myślę też, że "C" pełni/pełniło w jakiś sposób rolę podobną do flagi "Jesteśmy Waszą Stolicą". Wszak istnieje tylko jeden klub Centralny ;)
Jak napisałem, nie chodzi o to, byś się z taką logiką zgadzał. Trudno natomiast zaprzeczyć, że ona istnieje i jest wewnętrznie spójna.
Próbować oswoić można wszystko, jest natomiast rzesza kibiców w Polsce, dla której Centralny w prostolinijnym znaczeniu symbolizuje po porostu komunizm.
Ten finał '89 to tylko przykład - "nie wierzę", byście mogli nas w czymkolwiek wyprzedzić ;) (po prostu akurat na tamtym meczu byłem już w takim wieku, że świadomie oganiam całość tematu i dobrze pamiętam szczegóły).
Ja mam taką teorię. choć nie badałem tego, że to, tj. brak wycieczek zakładowych (bo niby kto miał jeździć, ZOMO-wcy, wojskowi?) była cechą kibiców klubów stricte "reżimowych".
Dzięki, większość tych informacji znałem. Nie zmieniają mojego podejścia do tematu w żaden sposób. Po prostu okazuje się, że Wisła nie tylko nie ma historycznie określonego koloru koszulek (mimo "przewagi" czerwonego), to do dzisiaj jednoznacznie określonego układu barw.
He,
Kolor koszulek jest jak najbardziej historycznie określony. Wynika on z tradycji i "umowy" do jakiej doszło w 1907 podczas połączenia "Czerwonych" z Wisłą. Wisła dawała nazwę, Czerwoni stroje. Barwy również zostały historycznie określone i wynikają z tradycji stosowania ich od lat 70-tych (?), kiedy powstały grupy szalikowców.
W poniższej sytuacji:
[...]
W zasadzie stwierdzić można, że sam klub nie określa oficjalnej kolejności barw (w praktyce - na stronach internetowych, w publikacjach, na plakatach itp. - stosując kolejność czerwony, biały, niebieski), kibice natomiast tradycyjnie przywiązani są do barw niebiesko-biało-czerwonych. Nie oznacza to jednak, że na trybunach nie można spotkać kombinacji czerwony-biały-niebieski. Z powyższego zestawienia jasno widać, że łatwo o zakłopotanie przy pytaniu o właściwą kolejność wiślackich barw.
Z tym się zgodzę, choć np. były one określane, w którymś ze statutów w okresie komuny. Uważam, ze w przypadku Wisły nie ma to znaczenia, tutaj bierze góra tradycja.
- myślę, że nie tylko "nasza" logika:
1. Wskazywałaby na akceptację przez kibiców koszulek w kolorze niebieskim, choćby jako jedną z konsekwencji przyjęcia określonego układu barw oraz symboliczne znaczenie czerwonego w kontekście słusznie minionego systemu.
2. Nie ogarnia czynienia ze wspomnianego odwrócenia układu barw stanowczego odcięcia się od gwardyjskiego epizodu, bo ani wcześniej, ani w czasie jego trwania. ani dzisiaj nie istnieje przyjęta jedna kolejność barw. W takich okolicznościach ten tak podkreślany gest zaczyna mieć znaczenie podobne raczej do "zmiany" układu na flagach z poziomego na pionowy ;)
3.Tym bardziej nie rozumiem jakiegoś oczekiwania, czy zarzutu wobec innych, np. nas ;). Zwłaszcza, że po zakończeniu okresu CWKS Warszawa Legia przyjęła barwy biało-czerwono-zielono-czarne, a wersja czerwono=biało-zielona z czarnymi elementami została przyjęta... właśnie przez kibiców na podstawie naszego herbu z 1957... Niezależnie od oficjalnego układu.
ad.1. Absolutnie sie nie zgadzam.
Wisła w czerwonych koszulkach gra od 1907r.. To szereg lat tradycji przerywanej głównie przez systemy totalitarne (np. za grę w tych barwach w czasie okupacji groziły b. poważne konsekwencje). Kolorystyka barw (zmiana na białą gwiazdę) została ustalona ostatecznie w 1910/11( ?, piszę z głowy) i podkreślała patriotyczny charakter Towarzystwa Sportowego.
ad.2. Istniała. Barwy ZS Gwardia to czerwono-biało-niebieski i tez przez pewien okres czasu, takie barwy były stosowane na wiślackich koszulkach i niejednokrotnie wskazywane jako barwy klubowe.
Pomijam tutaj kwestie odwrócenia barw, bo to sprawa wg mnie dyskusyjna i nigdy tez nie była w kręgu moich zainteresowań bym mógł z całym przekonaniem potwierdzić sprawę.
Natomiast heraldyka mówi nam, że przedwojenne barwy Wisły są biało-czerwone i takie tez były stosowane na flagach do mniej więcej lat 60-tych, w konfiguracji biała gwiazda na czerwonym tle.
ad.3. Mój zarzut ( w odpowiedzi na prowokacje DoZo) tyczy się jedynie Centralnego WKS-u.