Re: MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2011 11 TYSIĘCY NA 11.11.11
: 12.11.2011, 14:33

Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/

http://www.youtube.com/watch?v=rFGxwUe6 ... re=relatedmix05 pisze:Sprawa bardzo pilna!!!
Mianowicie chodzi o hańbe jakiej dopuścił się wczoraj tvn w dniu narodowego święta. Potrzebne są nazwiska osób, które stwierdziły wczoraj na antenie tej szmatławej stacji, że hasło ,,Bóg Honor Ojczyzna'' jest hasłem nawołującym do agresji.
I jeżeli znalazłby się do tego filmik z tego reportażu to byłoby naprawde ok.
Pamietajmy rodacy - Polska to My! a nie rudy slugus hołdujący enerdowskiej hrabinie.
Dzieki za wczoraj!!
Agata Kowalska - „Dzień Dobry TVN" (dziennikarka)mix05 pisze:Sprawa bardzo pilna!!!
Mianowicie chodzi o hańbe jakiej dopuścił się wczoraj tvn w dniu narodowego święta. Potrzebne są nazwiska osób, które stwierdziły wczoraj na antenie tej szmatławej stacji, że hasło ,,Bóg Honor Ojczyzna'' jest hasłem nawołującym do agresji.
I jeżeli znalazłby się do tego filmik z tego reportażu to byłoby naprawde ok.
Pamietajmy rodacy - Polska to My! a nie rudy slugus hołdujący enerdowskiej hrabinie.
Dzieki za wczoraj!!
krzycho_ASR pisze:Podobno Raków ma przygody z Antifą na trasie? Mógłby ktoś od nich zdać małą relację?
RAKÓW zaatakowal Lewakow!!brudy spierdolily do autokaru gazujac przy okazji swojego kierowce a reszta jak wyzejKawon S pisze:krzycho_ASR pisze:Podobno Raków ma przygody z Antifą na trasie? Mógłby ktoś od nich zdać małą relację?
Chyba mozna o tym napisac bo bylo glosno o tej sprawie - Rakow po drodze dwoma autokarami natrafil na zajedzie na autobus lewakow. Pomimo ze na stacji byla kryminalna i straz celna dochodzi do starcia. Lewary spierdalaja do autokaru gdzie bronia sie jakims gazem a straz celna strzela z ostrej w powietrze. Pozniej zjezdza sie w c*** psiarni i Rakow jest przetrzymany az do przyjazdu proroka. Dojechali do W-wy dopiero jak sie marsz konczyl, zalapali sie na przybycie pochodu pod pomnik Dmowskiego.
z GównaPrzeszliśmy z narodowcami (incognito) w Marszu Niepodległości. Każdy, kto próbował skandować swoje hasła, został okrzyknięty prowokatorem. Ale niektórzy nie wytrzymali i poleciało coś więcej niż tylko: "Bóg, honor i ojczyzna".
RAPORTY
Udało nam się obronić święto 11 Listopada
Jeszcze zanim marsz ruszył z placu Zamkowego, organizatorzy ogłosili przez głośniki: - Dziś musimy być karnym i zdyscyplinowanym narodem. Patrzą na nas! Skandujecie tylko hasła, które usłyszycie przez megafon. Kto się do tego nie dostosuje, będzie uznany za prowokatora.
Po chwili rozległo się pierwsze zaakceptowane hasło: "Bóg, honor i ojczyzna". Narodowcy zgodnie z instrukcjami trzy razy głośno je powtórzyli.
- K..., jak ja nienawidzę tego p.... Pedały, Żydzi i lewacy nas blokują, a my karnie pójdziemy pewnie jakimiś opłotkami - przewidywał chłopak z zasłoniętą twarzą. Narodowcy słyszeli gwizdy, muzykę, bębny antyfaszystów, które dolatywały od strony Krakowskiego Przedmieścia.
Policjanci otoczyli tłum kordonem. Ktoś nawoływał przez megafon: - Warszawiacy, dołączcie do nas! Można. To tylko tak wygląda dziwnie, ale policjanci na pewno was przepuszczą. To marsz patriotyczny.
W tłumie przeważali ubrani w glany, dresy. Wiele osób miało koszulki z napisem: "Wielka Polska", niektórzy twarze zasłonięte szalikami. Ale przyszli też starsi, nawet rodziny z dziećmi, młodzi w eleganckich płaszczach i garniturach. I na tych organizatorom najbardziej zależało, bo wysyłali ich na czoło marszu.
Powiewały flagi narodowe, było widać transparenty Młodzieży Wszechpolskiej, symbole nacjonalistów - mieczyki Chrobrego i krzyże celtyckie. W oczy rzucały się też nazwy - Narodowe Odrodzenie Polski i Obóz Narodowo-Radykalny. Ten drugi był razem z Młodzieżą Wszechpolską współorganizatorem marszu.
Już na samym początku policja zmieniła trasę i skierowała masz zamiast Traktem Królewskim przez Powiśle. I to rozwścieczyło niektórych. Rozległy się gwizdy. Ktoś krzyczał: - J... pedalstwo, idziemy Krakowskim. Ale kiedy w końcu wyruszyli, powtarzali już tylko to, co słyszeli z głośnika: "Roman Dmowski wybawicielem Polski", "Wielka Polska katolicka", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". I tak w kółko. A zamiast Krakowskim zeszli z placu Zamkowego na dół i poszli przez Mariensztat.
Gorąco zrobiło się na ulicy Browarnej, kiedy na drodze Marszu Niepodległości stanęli antyfaszyści z Porozumienia 11 Listopada. Grupy oddzielał kordon policji. Zniecierpliwieni narodowcy, którzy przez kilkanaście minut stali w miejscu, odpalili race. Spontanicznie zaczęli skandować: Policja zawsze i wszędzie j... będzie! Natychmiast przemówił głośnik: - Zamknąć się, zamknąć się! To jest prowokacja. I po chwili znowu: "Bóg, honor i ojczyzna".
Nie było w tym roku antysemickich haseł. Tylko raz ktoś zaintonował: - Nasze ulice, nasze kamienice! Tłum to podchwycił. Jednak po głośnikowej reprymendzie szybko wrócił do uzgodnionych okrzyków.
Niedaleko pomnika Dmowskiego, gdzie marsz miał się zakończyć, rozległy się krzyki: "Narodowy radykalizm". Mężczyzna z wąsem zamiast tego powtórzył: "Narodowy socjalizm". Starsza kobieta: - Co pan! Jesteśmy nacjonalistami, a nie nazistami.
Mężczyzna: - A ja jestem polskim nazistą.
- To wynocha. To nasz marsz. Prowokator - nie odpuszczała kobieta. Inni też go strofowali. Mężczyzna się uspokoił.
Kiedy Marsz Niepodległości dotarł pod pomnik Dmowskiego, czekało tam sporo ludzi z gwizdkami. - Pedalstwo, pedalstwo! - narodowcy krzyczeli w ich kierunku.
Przemawiali m.in. Janusz Korwin-Mikke i Artur Zawisza. - Świętujemy niepodległość, ale jesteśmy tu także po to, by jej bronić - mówił Zawisza. Dodał: - W PRL-u mieliśmy do czynienia z breżniewowską doktryną ograniczonej suwerenności. Dziś w czasach unijnego traktatu lizbońskiego też mamy do czynienia z ograniczoną suwerennością. Rozległo się głośne: "Precz z brukselską okupacją".
Korwin-Mikke i Zawisza mówili jeszcze, że są dumni z narodowej młodzieży. Zwymyślali "Gazetę Wyborczą".
Organizatorzy marszu obwieścili swój sukces. Mówili nawet o 10 tys. uczestników, największej narodowej demonstracji w Polsce od 1989 roku.
- Za rok to już na pewno dumnie pójdziemy Traktem Królewskim - rzucił ktoś przez głośnik. I skończył: - Rozejść się, rozwiązuję marsz.
http://www.youtube.com/watch?v=hhY01uCiuQ8dejek pisze:300 pisze:Nagrał ktoś jak śpiewaliśmy "ruska ku*** aeaeao, aeaeao, aeaeao!" ?[/quot
Podbijam
też tego szukam
Karolak już wcześniej zrobił z siebie idiotę oficjalnie popierając ryżego w kampanii wyborczej. Teraz tylko to jeszcze potwierdził dla mnie jest totalnym zerem i sprzedajną łajzą.Mieliśmy przyjemność porozmawiać z jedną z głównych medialnych twarzy tzw. "kolorowej niepodległej", jaką był aktor Tomasz Karolak. Zdecydowanie odciął się on od idei blokowania Marszu Niepodległości. Pan Tomasz stwierdził, że sam fakt lokalizacji wiecu, który przerodził się w tzw. "blokadę" miał charakter prowokacyjny i dążący do fizycznej konfrontacji z policją i patriotami chcącymi uczcić Niepo...dległość. Wyraził oburzenie atakiem lewackich bojówek z Niemiec na grupy rekonstrukcyjne odtwarzające wojska napoleońskie. Znany aktor został poproszony o nagranie zaproszenia na kulturalny wiec, nie będąc do końca poinformowanym o jego rzeczywistym charakterze. Dopiero po wczorajszych zajściach dowiedział się on o istnieniu "antify" oraz o jej prawdziwej, agresywnej twarzy. Stanowczo stwierdził, że nie chce mieć z nią NIC wspólnego.
ha ha ha
ps.brawo dla wszystkich co byli na MN
Karolak,Karolak ... i po co było z siebie robić debila ;)
To jest z zeszłego roku.Bachusowy Fanatyk pisze:z GównaPrzeszliśmy z narodowcami (incognito) w Marszu Niepodległości. Każdy, kto próbował skandować swoje hasła, został okrzyknięty prowokatorem. Ale niektórzy nie wytrzymali i poleciało coś więcej niż tylko: "Bóg, honor i ojczyzna".
RAPORTY
Udało nam się obronić święto 11 Listopada
Jeszcze zanim marsz ruszył z placu Zamkowego, organizatorzy ogłosili przez głośniki: - Dziś musimy być karnym i zdyscyplinowanym narodem. Patrzą na nas! Skandujecie tylko hasła, które usłyszycie przez megafon. Kto się do tego nie dostosuje, będzie uznany za prowokatora.
Po chwili rozległo się pierwsze zaakceptowane hasło: "Bóg, honor i ojczyzna". Narodowcy zgodnie z instrukcjami trzy razy głośno je powtórzyli.
- K..., jak ja nienawidzę tego p.... Pedały, Żydzi i lewacy nas blokują, a my karnie pójdziemy pewnie jakimiś opłotkami - przewidywał chłopak z zasłoniętą twarzą. Narodowcy słyszeli gwizdy, muzykę, bębny antyfaszystów, które dolatywały od strony Krakowskiego Przedmieścia.
Policjanci otoczyli tłum kordonem. Ktoś nawoływał przez megafon: - Warszawiacy, dołączcie do nas! Można. To tylko tak wygląda dziwnie, ale policjanci na pewno was przepuszczą. To marsz patriotyczny.
W tłumie przeważali ubrani w glany, dresy. Wiele osób miało koszulki z napisem: "Wielka Polska", niektórzy twarze zasłonięte szalikami. Ale przyszli też starsi, nawet rodziny z dziećmi, młodzi w eleganckich płaszczach i garniturach. I na tych organizatorom najbardziej zależało, bo wysyłali ich na czoło marszu.
Powiewały flagi narodowe, było widać transparenty Młodzieży Wszechpolskiej, symbole nacjonalistów - mieczyki Chrobrego i krzyże celtyckie. W oczy rzucały się też nazwy - Narodowe Odrodzenie Polski i Obóz Narodowo-Radykalny. Ten drugi był razem z Młodzieżą Wszechpolską współorganizatorem marszu.
Już na samym początku policja zmieniła trasę i skierowała masz zamiast Traktem Królewskim przez Powiśle. I to rozwścieczyło niektórych. Rozległy się gwizdy. Ktoś krzyczał: - J... pedalstwo, idziemy Krakowskim. Ale kiedy w końcu wyruszyli, powtarzali już tylko to, co słyszeli z głośnika: "Roman Dmowski wybawicielem Polski", "Wielka Polska katolicka", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". I tak w kółko. A zamiast Krakowskim zeszli z placu Zamkowego na dół i poszli przez Mariensztat.
Gorąco zrobiło się na ulicy Browarnej, kiedy na drodze Marszu Niepodległości stanęli antyfaszyści z Porozumienia 11 Listopada. Grupy oddzielał kordon policji. Zniecierpliwieni narodowcy, którzy przez kilkanaście minut stali w miejscu, odpalili race. Spontanicznie zaczęli skandować: Policja zawsze i wszędzie j... będzie! Natychmiast przemówił głośnik: - Zamknąć się, zamknąć się! To jest prowokacja. I po chwili znowu: "Bóg, honor i ojczyzna".
Nie było w tym roku antysemickich haseł. Tylko raz ktoś zaintonował: - Nasze ulice, nasze kamienice! Tłum to podchwycił. Jednak po głośnikowej reprymendzie szybko wrócił do uzgodnionych okrzyków.
Niedaleko pomnika Dmowskiego, gdzie marsz miał się zakończyć, rozległy się krzyki: "Narodowy radykalizm". Mężczyzna z wąsem zamiast tego powtórzył: "Narodowy socjalizm". Starsza kobieta: - Co pan! Jesteśmy nacjonalistami, a nie nazistami.
Mężczyzna: - A ja jestem polskim nazistą.
- To wynocha. To nasz marsz. Prowokator - nie odpuszczała kobieta. Inni też go strofowali. Mężczyzna się uspokoił.
Kiedy Marsz Niepodległości dotarł pod pomnik Dmowskiego, czekało tam sporo ludzi z gwizdkami. - Pedalstwo, pedalstwo! - narodowcy krzyczeli w ich kierunku.
Przemawiali m.in. Janusz Korwin-Mikke i Artur Zawisza. - Świętujemy niepodległość, ale jesteśmy tu także po to, by jej bronić - mówił Zawisza. Dodał: - W PRL-u mieliśmy do czynienia z breżniewowską doktryną ograniczonej suwerenności. Dziś w czasach unijnego traktatu lizbońskiego też mamy do czynienia z ograniczoną suwerennością. Rozległo się głośne: "Precz z brukselską okupacją".
Korwin-Mikke i Zawisza mówili jeszcze, że są dumni z narodowej młodzieży. Zwymyślali "Gazetę Wyborczą".
Organizatorzy marszu obwieścili swój sukces. Mówili nawet o 10 tys. uczestników, największej narodowej demonstracji w Polsce od 1989 roku.
- Za rok to już na pewno dumnie pójdziemy Traktem Królewskim - rzucił ktoś przez głośnik. I skończył: - Rozejść się, rozwiązuję marsz.

Oświadczenie Porozumienia 11 listopada
Marsz Niepodległości terroryzuje Warszawę.
Po raz kolejny środowiska skrajnie prawicowe próbowały przejść przez Warszawę. Nacjonaliści i neofaszyści z całej Polski oraz z zagranicy zjechali się do stolicy, rzekomo demonstrować patriotyzm. Zostawili za sobą: przerażonych Warszawiaków, rannych policjantów, powyrywany bruk, spalone wozy transmisyjne, zniszczone przystanki, zdewastowane samochody mieszkańców.
Już od godziny 9 rano blisko stu pięćdziesięciu prawicowych bojówkarzy z kijami w rękach krąży po pl. Trzech Krzyży szukając ofiar. Około 11:30 kolejna grupa nacjonalistów atakuje ludzi idących Nowym Światem, ci stawiają jednak zdecydowany opór. Do akcji wkracza policja. Dochodzi do pierwszych zatrzymań neofaszystów, podczas gdy antyfaszyści zepchnięci zostają do lokalu Krytyki Politycznej, koalicjantki Porozumienia.
Legalny wiec, Kolorowa Niepodległa oraz antyfaszystowska blokada są stale atakowane przez grupki neofaszystów, uzbrojonych w metalowe rury. Płonie wóz transmisyjny TVN, zniszczone zostają samochody Polsatu i Polskiego Radia, uczestnicy Marszu Niepodległości atakują ambasadę Rosji i Belweder.
Zgromadzeni na placu Konstytucji „patrioci” wyrywają kostkę brukową i atakują policję. Do późnych godzin nocnych po całym mieście krążą bojówki "patriotów” polując na ludzi. Jedynym miejscem, gdzie można było czuć się bezpiecznie była antyfaszystowska przestrzeń na ulicy Marszałkowskiej – stworzona wspólnymi siłami przez Kolorowa Niepodległą i antyfaszystowska blokadę.
Ciężko sobie wyobrazić co by się wydarzyło gdyby „Marsz Spustoszenia wokół Niepodleglosci” przeszedł przez centrum miasta. Do tego jednak nie dopuściliśmy.
Teraz organizatorzy Marszu, ONR i Młodzież Wszechpolska, licząc na krótką pamięć społeczeństwa, próbują odciąć się od swoich bandyckich pomocników. Gdyby nie zniszczone miasto, sterroryzowani ludzie, wielu rannych - uznalibyśmy to za śmieszne. Ale bezczelność i hipokryzja przywódców skrajnej prawicy już dawno przestała być śmieszna. Organizatorzy Marszu Niepodległości zaprosili i przywieźli do Warszawy najbardziej agresywne środowiska z całej Polski. Tymi samymi autokarami jechali działacze "narodowi" i "kibole". I wspólnie siali też terror. Prawicowy populista - Janusz Korwin-Mikke - osobiście zachęcał do stosowania przemocy!
W sukurs skrajnej prawicy przyszły również niektóre media, od tygodni manipulujące opinią publiczną, podsycając agresję. Jakże skutecznie! Demolka na pół miasta i terror od rana do nocy - panie redaktorze Ziemkiewicz, panie redaktorze Struzik – to są wasi patrioci?
Od lat ostrzegamy – skrajna prawica jest coraz większym zagrożeniem w tym kraju! Wydawałoby się, że długa lista ofiar nacjonalistów i neofaszystów, rasistowskie ataki, które wydarzyły się w ciągu ostatnich kilku miesięcy, powinny wystarczyć, żeby zrozumieć skalę niebezpieczeństwa. Najwyraźniej nie. Może dzisiejszy dzień - święto niepodległości, które wykorzystano do demonstracji brunatnej siły - sprawi, że opinia publiczna, dziennikarze, władze miast, a przede wszystkim społeczeństwo, zrozumieją, że problem jest realny i trzeba mu przeciwdziałać.
Dopóki tak się nie stanie, jako antyfaszyści zrzeszeni w Porozumieniu 11 listopada, będziemy wychodzić na ulicę, będziemy ustawiać blokady, będziemy stawać i siadać w poprzek ulicy, będziemy krzyczeć „no pasaran!”. Nie widzimy innego wyboru – jeśli nie my to kto?
Dziękujemy wszystkim Warszawiakom i wszystkim, którzy przyjechali, żeby razem z nami stanąć na drodze brunatnej zarazie. Wymagało to od Was wiele poświęcenia i wiele determinacji. Byliście wspaniali! Znów wypchnęliśmy ich z centrum miasta. Koniec z faszystowskimi marszami pod przykrywka historycznych wydarzeń! No pasaran!
Osobiście widziałem Ukraińców z flagami (jedną dosyć sporą), Serbów (flagi narodowe + flaga organizacji Srpski Narodny Pokret), flagę Słowacji. Była też na pewno flaga niepodległej Białorusi, oczywiście Węgrzy, Czesi, również Litwini (sprzeciwiający się szowinistycznym postawom antypolskim). Tyle wiem, zapewne byli też inni goście.Rad3k1908 pisze:Mógłby ktoś przybliżyć jakie narodowości były obecne na marszu? Słyszałem, że byli Węgrzy i Serbowie, ktoś jeszcze nas wspierał?
Widoczne delegacje z: Dania, Białoruś, Ukraina, Węgry, Czechy, Słowacja, Serbia, Anglia oraz Holandia.Rad3k1908 pisze:Mógłby ktoś przybliżyć jakie narodowości były obecne na marszu? Słyszałem, że byli Węgrzy i Serbowie, ktoś jeszcze nas wspierał?
Oprócz w/w widziałem flagę Słowacji,a także Ukrainy,wspominał kto o Rosji,ale sam takiej nie spotkałem.Rad3k1908 pisze:Mógłby ktoś przybliżyć jakie narodowości były obecne na marszu? Słyszałem, że byli Węgrzy i Serbowie, ktoś jeszcze nas wspierał?