Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
: 01.12.2017, 23:33
W sumie jak wam ruch.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Winkler - Tak jak piszesz.Winkler pisze: 01.12.2017, 22:37Ale masz pełną rację!Takich ustawionych meczy było mnóstwo!W świetle dokumentów Łks pierwsze mistrzostwo tak zdobył,z nadania partii,drugie po prostu Ptak dla nich kupił.Czy my byliśmy lepsi w tym?Jak legia miała zdobyć mistrza,to w ostatnim meczu Widzew jej przeszkodził....I nie mówię o latach 90-tych.To było wtedy naturalne,były układy,układziki,ino my kibice na tym cierpieliśmy,bo do tej pory pamiętam moją radość po meczu na al.Unii 2 i wynik 3-3 na wyjeździe,a po 20 latach dowiedziałem się,że nawet derby były na remis ustawione....A po obu stronach byli kibice w d*** zrobieni.AL BUNDY pisze: 01.12.2017, 22:12Laguna pisze: 01.12.2017, 15:05
Ludwik Sobolewski to legendarny prezes Widzewa czy komuś się to podoba czy nie.
Widzew sukcesy zdobył nie dzięki układom a charakterowi i walce na boisku. Przecież to wasz klub był wtedy numer 1 w Łodzi z rzeszą kibiców itd. Wasz klub miał dostęp do lepszych piłkarzy, wasz klub miał większe możliwości i co? Nazwiska jednak nie grają. Przecież kilku piłkarzy grających u was dzięki notabene waszej legendzie trenerkowi Walczakowi trafiło do Widzewa. Dla Walczaka się nie nadawali a w Widzewie odnieśli sukces. Mówi wam to coś czy dalej będziecie pierdolić, że Widzew sukcesy zdobył dzięki układom? Prezes Sobolewski znajomości miał ale prawda jest taka, że do Widzewa w większości byli ściągani zawodnicy, którzy gdzieś tam się nie nadawali w innych drużynach, między innymi w Łks, Legii. U was te gwiazdeczki co grały tu c**** wtedy osiągnęły. To Leszek Jezierski stworzył w Łodzi podwaliny pod nową piłkarską potęgę i dokonał tego bez wielkich nazwisk. Dopiero w późniejszych latach byli Boniek, Smolarek.
Podsumowując Widzew doszedł do wszystkiego dzięki mądrości Sobolewskiego i Jezierskiego i dzięki charakterowi piłkarzy oraz tytanicznej pracy. Wyjebał was wtedy dzielnicowy klub i to nie dzięki pieniądzom i układom bo to wszystko było u was.
RTS Widzew DUMA ŁODZI.
Pozwólcie panowie - ja tylko na chwilę po raz pierwszy w Waszym temacie
Skoro piszesz że Twój Widzew to "tytaniczna praca, charakter, walka na boisku oraz brak układów " to ja z pozycji Zawiszaka * coś Ci przypomnę, a może uświadomię bo nie wiem ile masz lat i czy o takim "charakternym" Widzewie wraz z "mądrością" Sobolewskiego słyszałeś.* Ofiarą "braku układów" Widzewa padł wtedy Zawisza opuszczając ówczesną I ligę.bezpośredniego meczu pomiędzy Widzewem a Ruchem, gdzie piłkarze Widzewa „pomogli” reprezentantom z Górnego Śląska pozostać w ekstraklasie. Z analizy źródeł sportowych wynika jasno, że taka sytuacja miała miejsce właśnie w roku 1978. W ostatniej kolejce sezonu ligowego 1977/1978. Widzew rozgrywał na stadionie przy ul. Armii Czerwonej 80 spotkanie ligowe z Chorzowskim Ruchem. Obydwie drużyny walczyły o zupełnie inną stawkę: Widzew w zasadzie nie musiał grać już o nic bowiem miał pewne miejsce w ekstraklasie, zaś dla Ruchu była to walka o utrzymanie w piłkarskiej elicie. Mecz zakończył się tak jak się tego spodziewano czyli Widzew przegrał na własnym boisku z Ruchem 2-4, co oznaczało że ówczesny 13-krotny mistrz Polski utrzymał się w ekstraklasie.
I tak przy okazji jeszcze jedno z tego samego artykułu * - choć tutaj nie jestem pewien czy ten remis to kolejny pokaz "charakteru" Widzewa, czy tak po prostu uczciwy, sportowy remisik ;)Bardzo ważnym momentem było ostatnie spotkanie sezonu 1981/82 kiedy to w Chorzowie zmierzyły się jedenastki Ruchu i Widzewa. Padł remis, który powodował, że Ruch utrzymywał się w ekstraklasie a Widzew zdobywał Mistrzostwo Polski.
* Szukając info o "Widzew - Ruch 2:4 " (abyś miał czarno na białym bo ja to pamiętam) google pokazały m.in. pewną stronę którą Ty Laguna z pewnością znasz, a ja właśnie z niej a nie innej skorzystałem. Jak widzisz Laguna Twoi koledzy bez żenady piszą o tym jak to na Widzewie wyglądało, a jest to info tylko z jednego artykułu. Ile takich meczy rozegrał Widzew w swojej historii to wie tylko określone grono działaczy Widzewa z Twoim idolem - prezesem na czele.
Hustin Doffman pisze: 02.12.2017, 09:18SRAM NA TO KIM BYŁ,DLA MNIE LICZY SIĘ ŻE STWORZYŁ POTĘGĘ WIDZEWA :)
Hustin Doffman pisze: 02.12.2017, 09:18Mam żal do Widzewiaków z tego forum że brak im jaj by powiedzieć wprost co myślą o panu Sobolewskim
Tak wygląda głos rozsądku.Gdyby u nas wyszedł na jaw podobny kwiatek,pewnie myślałbym podobnie.Vincentus pisze: 02.12.2017, 09:34Hustin Doffman pisze: 02.12.2017, 09:18SRAM NA TO KIM BYŁ,DLA MNIE LICZY SIĘ ŻE STWORZYŁ POTĘGĘ WIDZEWA :)Hustin Doffman pisze: 02.12.2017, 09:18Mam żal do Widzewiaków z tego forum że brak im jaj by powiedzieć wprost co myślą o panu Sobolewskim
Moje zdanie jest takie, że akurat trzeba brać pod uwagę cały życiorys. To, że stworzył Sobolewski potęgę Widzewa nie podlega dyskusji, jednak trzeba też brać pod uwagę inne aspekty. Ja mam mieszane uczucia co do postawienia tego pomnika, ale to moje zdanie.
Mało wiesz, ale to nie odpowiednie miejsce i by cię uświadamiać ;)wid08 pisze: 02.12.2017, 01:32 Was to już od jakiegoś czasu zgoda na akcje nie bierze bo Kraków bliżej :)
Dla mnie tu sie odezwał głos rozsądku.Marek z NWS pisze: 02.12.2017, 11:05 Moje zdanie, jest takie- wykopmy polityke ze stadionów.Bez znaczenia czy to lewica czy prawica.Ludwik Sobolewski powinien dostać pomnik za to co zrobił dla Widzewa i Polskiej Piłki.Izaak Poznański był wielkim łodzkim fabrykantem i za to ma pomnik, a nie za to że był okrutny dla swych pracownikow i kazał im pracować nawet 16 godzin dziennie
Na nasz stadion( z resztą na wszystkie) chodzą ludzie z różnymi poglądami, ale Ludwik Sobolewski jest kimś ponad to.Jest twórcą Wielkiego Widzewa i za to musi miec pomnik.To że jakiemuś Sebixowi ze Starych Bałut sie to nie spodoba i odejmie mu prawilność- c*** z nim.My jesteśmy Łodzki Widzew i musimy szanować i upamiętnić naszego "ojca" bez wzgledu na to czy IPN sie do Sobolewskiegi dopierdolił czy nie dopierdolił.A zdanie innych klubów na ten temat powinniśmy miec w d****
Taaaaa, a za miesiąc dowiemy się ze jednak żadnego pomnika dla Sobolewskiego nie mieliście robić . Takie to by było typowe w waszym stylu .Winkler pisze: 02.12.2017, 11:53 W temacie pomnika wszyscy się wypowiadają,a od początku sens tego przedsięwzięcia był zdecydowanie inny,nawet w UMŁ.To nigdy od samego początku nie miał być stricte pomnik Ludwika Sobolewskiego,bo zasłużonych dla Widzewa jest o wiele więcej ludzi.I co najważniejsze,to nie będzie miało formy klasycznego pomnika.
Nie wiesz,nie pisz,czy to nie jest proste?Dalej sobie krzycz,ale fakt jest faktem.ŻYDZEWSKIE OFIARY pisze: 02.12.2017, 12:14Taaaaa, a za miesiąc dowiemy się ze jednak żadnego pomnika dla Sobolewskiego nie mieliście robić . Takie to by było typowe w waszym stylu .Winkler pisze: 02.12.2017, 11:53 W temacie pomnika wszyscy się wypowiadają,a od początku sens tego przedsięwzięcia był zdecydowanie inny,nawet w UMŁ.To nigdy od samego początku nie miał być stricte pomnik Ludwika Sobolewskiego,bo zasłużonych dla Widzewa jest o wiele więcej ludzi.I co najważniejsze,to nie będzie miało formy klasycznego pomnika.
Kasę z budżetu miejskiego zbieraliscie na projekt - " Budowa pomnika Legendy L. Sobolewskiego ". Ale jak się okazało ze jego przeszłość byla moze byc mocno kontrowersyjna to okazuje się ze od początku chcieliście jakis inny pomnik :D śmieszne to jest w chin, ale takie typowe dla was..
http://www.widzewtomy.net/aktualnosci/j ... e-widzewa/Winkler pisze: 02.12.2017, 12:26Nie wiesz,nie pisz,czy to nie jest proste?Dalej sobie krzycz,ale fakt jest faktem.ŻYDZEWSKIE OFIARY pisze: 02.12.2017, 12:14Taaaaa, a za miesiąc dowiemy się ze jednak żadnego pomnika dla Sobolewskiego nie mieliście robić . Takie to by było typowe w waszym stylu .Winkler pisze: 02.12.2017, 11:53 W temacie pomnika wszyscy się wypowiadają,a od początku sens tego przedsięwzięcia był zdecydowanie inny,nawet w UMŁ.To nigdy od samego początku nie miał być stricte pomnik Ludwika Sobolewskiego,bo zasłużonych dla Widzewa jest o wiele więcej ludzi.I co najważniejsze,to nie będzie miało formy klasycznego pomnika.
Kasę z budżetu miejskiego zbieraliscie na projekt - " Budowa pomnika Legendy L. Sobolewskiego ". Ale jak się okazało ze jego przeszłość byla moze byc mocno kontrowersyjna to okazuje się ze od początku chcieliście jakis inny pomnik :D śmieszne to jest w chin, ale takie typowe dla was..
-bez odbioru.
Zdrowy rozsądek nakazywałby Ci milczeć w tym temacie...mądrala pisze: 03.12.2017, 10:24 Byliście pieszczochem władz komunistycznych i następnie samorządu po-okrągłostołowego

Dobra odpisze Ci ostatni raz impotencie umysłowy, bo sam się pogrążasz. W tym zespole gra kilku muzyków. Łysy chodzi na ŁKS, a ten w kapeluszu na Widzew.
Ty to możesz mieć kolegę ale na komendzie co najwyżejP1908P pisze: 03.12.2017, 12:32 Mój koleżka z ośki pracuje w UMŁ i mogę potwierdzić to o czym pisze Winkler.
Sam dobrze to sobie wyjasniles ale jedziesz zaparte w swoje.ŻYDZEWSKIE OFIARY pisze: 03.12.2017, 11:27 Na przełomie 16/17 roku biuletyn IPN publikuje notkę z której wynika prawdziwe pochodzenie Pana Rozenbauma , a także jego nie do końca jasna przeszłość.
Latem 2017 Czerwoni zmieniają zamysł i chcą budować pomnik dla upamiętnienia wszystkich swoich Legend ,a nie tylko prezesa. Samo nazwisko i imię prezesa zniknęło całkowicie z zamysłu ;)
Śmieszku pojechało więcej niż na wasze ostanie dwa wyjazdy,pasi?Wszyscy dziś z Łodzi dojechali wspierać wisle? :)
WidzewskaCharyzma pisze: 03.12.2017, 18:24Śmieszku pojechało więcej niż na wasze ostanie dwa wyjazdy,pasi?Wszyscy dziś z Łodzi dojechali wspierać wisle? :)
P.S Wisła to nie moja bajka,pa.
A czy koledzy wolaja na ciebie "cwelu"?
Juz ci odpisalem na priw.gringocwel pisze: 03.12.2017, 21:09Wlasnie przez takich gownowiedzacych madralinskich, udajacych wielkich wszechkumaczy i wszystko wiedziacych najlepiej(bo cos przeczytales na ewidzewie) Widzew ma w necie taka opinie jaka ma. Co do tego c**** to tym pytaniem juz ujawniles sie jako typowy leszcz z forum, nikt normalny nie wyzywal by kogos po szalu w ciemno od c****, biorac pod uwage, ze nigdy nie wiadomo kto pod jakim nickiem sie kryje.
Wejdz sobie teraz na ewidzew i pytaj sie innych ile maja lat. A ja sie spytam czy masz tam kolor niebieski nicku bo ja mam od bardzo dawna.Chciałbym zaprosić wszystkich do rozmowy na temat pomnika Ludwika Sobolewskiego realizowanego z Budżetu Obywatelskiego. Jeśli ktoś przegapił, to informuję, że opinii IPN nie ma, ale nie czekamy na nią dłużej. Zmieniamy nazwę projektu na "Dla mnie Widzew to cały świat - Budowa pomnika Twórców Wielkiego Widzewa" i przechodzimy do fazy realizacji, aby wszystko odbyło się w tym roku . Bez tego może to się przesuwać w nieskończoność, a makis jako dzierżawca nie zgodzi się na kolejne projekty na działce stadionu.
Takie działanie umożliwi ogłoszenie konkursu na projekt którego obowiązkowa częścią będą słowa " Dla mnie Widzew to cały świat". Ale patrzę na sprawę z optymizmem. Oczywiście można upierać się przy swoim, ale to ryzyko szargania pamięci naszego prezesa w różnych celach kibicowskich lub politycznych. Lepiej to przeciąć. A czyj pomnik to będzie to.wszyscy i tak doskonale.bedziemy wiedzieli.
Na III-ligowym Widzewie Łódź frekwencja jest jak w czołowych klubach ekstraklasy. Średnio 15 991 kibiców wspiera drużynę, by krok po kroku wróciła do ekstraklasy. A dzięki oddanym fanom biletów sprzedaje więcej niż… pojemność stadionu
Tylko trzy kluby ekstraklasy mają wyższą frekwencję niż III-ligowy Widzew. – To fenomen – powtarzają zawodnicy, trenerzy i piłkarscy działacze. Wybudowanie nowego stadionu było strzałem w dziesiątkę. Obiekt nazywany przez kibiców „Sercem Łodzi” pęka bowiem w szwach. Do tego jest bogaty inwestor – Murapol, który do klubu sprowadził dwie legendy – trenera Franciszka Smudę i Tomasza Łapińskiego. Właściwie wszystko jest miarę ekstraklasy, tylko drużyna jeszcze w III lidze.
Rundę jesienną w grupie pierwszej III ligi Widzew zakończył na drugim miejscu. – Oczywiście, czujemy pewien niedosyt, bo chcielibyśmy być liderem, mieć przewagę punktową i jak najszybciej świętować awans – przyznaje Michał Sapota, wiceprezes klubu i prezes Murapolu, głównego udziałowca klubu. – Teraz czas na przygotowania do rundy rewanżowej. Piłkarze pod okiem trenera Franciszka Smudy mocno przepracują ten okres, a my postaramy się tak skład wzmocnić, by w czerwcu wzajemnie sobie gratulować II ligi – dodaje.
Przemysław Klementowski, prezes Widzewa, podkreśla sukces marketingowy i działanie magii klubu, co widać na trybunach. Od otwarcia stadionu w marcu 2017 roku co rundę kibice bili rekord w sprzedaży karnetów. Przed tym sezonem kupili ich 15 903. – To oni pomogli w odbudowie Widzewa. Ich oddanie widać na każdym kroku. Na przykład poprzez aktywny udział w zwalnianiu miejsc. To ewenement na pewno na skalę polską, a być może nawet światową – uważa prezes. – Kibice po prostu doskonale rozumieją, ile znaczy obejrzenie meczu w „Sercu Łodzi” przy al. Piłsudskiego i zwalniają miejsca, by ktoś inny mógł poczuć atmosferę – tłumaczy.
Rzeczywiście, tego systemu mogą zazdrościć Widzewowi kluby w całej Polsce. Kibice, którzy mają karnet, ale wiedzą, że nie będzie ich na meczu, za pośrednictwem oficjalnej strony klubu mogą zwolnić krzesełko innemu fanowi. To miejsce trafia ponownie do sprzedaży. W ten sposób Widzew może dwa razy zarobić na zwolnionym miejscu przez karnetowicza.
Średnio jesienią zwalnianych było prawie 2 tysiące miejsc. Taka duża liczba to efekt nie tylko solidarności kibiców, ale także wzięcia na siebie odpowiedzialności za odbudowę klubu. Spora część fanów mieszka zagranicą lub daleko od Łodzi, ale poprzez zakup karnetu chce w ten sposób wesprzeć klub w powrocie do ekstraklasy. Chce sobie także zagwarantować wejście na mecz, gdy raz czy dwa razy w rundzie pojawi się w ŁodziDzięki systemowi zwalniania miejsc w rundzie jesiennej klub sprzedawał średnio na mecz 18 981 biletów, choć jego pojemność (bez strefy skajboksów) to 17 443. To 108 proc. pojemności obiektu! Jak to więc możliwe? Objaśnimy na przykładzie meczu z Pelikanem Łowicz.
15 903 to miejsca zarezerwowane dla posiadaczy karnetów. Dodatkowo na to spotkanie sprzedano 3736 biletów, z których 2076 pochodziło właśnie ze zwolnionych miejsc przez karnetowiczów. W efekcie kibice zapłacili aż za 19 639 wejściówki. Imponujące!
W c*** nas kiboli interesują karnetowicze janusze, i pierdolenie o tym czy zajmujecie vipy czy nie. Idź z tym się brandzlować na formut onetu, czy innych interii.NoMatterWhat pisze: 04.12.2017, 13:55 Slów kilka o Sercu Łodzu, Dumie Łodzi, Władców Miasta Włokniarzy i etc etc etcNa III-ligowym Widzewie Łódź frekwencja jest jak w czołowych klubach ekstraklasy. Średnio 15 991 kibiców wspiera drużynę, by krok po kroku wróciła do ekstraklasy. A dzięki oddanym fanom biletów sprzedaje więcej niż… pojemność stadionu
Tylko trzy kluby ekstraklasy mają wyższą frekwencję niż III-ligowy Widzew. – To fenomen – powtarzają zawodnicy, trenerzy i piłkarscy działacze. Wybudowanie nowego stadionu było strzałem w dziesiątkę. Obiekt nazywany przez kibiców „Sercem Łodzi” pęka bowiem w szwach. Do tego jest bogaty inwestor – Murapol, który do klubu sprowadził dwie legendy – trenera Franciszka Smudę i Tomasza Łapińskiego. Właściwie wszystko jest miarę ekstraklasy, tylko drużyna jeszcze w III lidze.
Rundę jesienną w grupie pierwszej III ligi Widzew zakończył na drugim miejscu. – Oczywiście, czujemy pewien niedosyt, bo chcielibyśmy być liderem, mieć przewagę punktową i jak najszybciej świętować awans – przyznaje Michał Sapota, wiceprezes klubu i prezes Murapolu, głównego udziałowca klubu. – Teraz czas na przygotowania do rundy rewanżowej. Piłkarze pod okiem trenera Franciszka Smudy mocno przepracują ten okres, a my postaramy się tak skład wzmocnić, by w czerwcu wzajemnie sobie gratulować II ligi – dodaje.
Przemysław Klementowski, prezes Widzewa, podkreśla sukces marketingowy i działanie magii klubu, co widać na trybunach. Od otwarcia stadionu w marcu 2017 roku co rundę kibice bili rekord w sprzedaży karnetów. Przed tym sezonem kupili ich 15 903. – To oni pomogli w odbudowie Widzewa. Ich oddanie widać na każdym kroku. Na przykład poprzez aktywny udział w zwalnianiu miejsc. To ewenement na pewno na skalę polską, a być może nawet światową – uważa prezes. – Kibice po prostu doskonale rozumieją, ile znaczy obejrzenie meczu w „Sercu Łodzi” przy al. Piłsudskiego i zwalniają miejsca, by ktoś inny mógł poczuć atmosferę – tłumaczy.
Rzeczywiście, tego systemu mogą zazdrościć Widzewowi kluby w całej Polsce. Kibice, którzy mają karnet, ale wiedzą, że nie będzie ich na meczu, za pośrednictwem oficjalnej strony klubu mogą zwolnić krzesełko innemu fanowi. To miejsce trafia ponownie do sprzedaży. W ten sposób Widzew może dwa razy zarobić na zwolnionym miejscu przez karnetowicza.
Średnio jesienią zwalnianych było prawie 2 tysiące miejsc. Taka duża liczba to efekt nie tylko solidarności kibiców, ale także wzięcia na siebie odpowiedzialności za odbudowę klubu. Spora część fanów mieszka zagranicą lub daleko od Łodzi, ale poprzez zakup karnetu chce w ten sposób wesprzeć klub w powrocie do ekstraklasy. Chce sobie także zagwarantować wejście na mecz, gdy raz czy dwa razy w rundzie pojawi się w ŁodziDzięki systemowi zwalniania miejsc w rundzie jesiennej klub sprzedawał średnio na mecz 18 981 biletów, choć jego pojemność (bez strefy skajboksów) to 17 443. To 108 proc. pojemności obiektu! Jak to więc możliwe? Objaśnimy na przykładzie meczu z Pelikanem Łowicz.
15 903 to miejsca zarezerwowane dla posiadaczy karnetów. Dodatkowo na to spotkanie sprzedano 3736 biletów, z których 2076 pochodziło właśnie ze zwolnionych miejsc przez karnetowiczów. W efekcie kibice zapłacili aż za 19 639 wejściówki. Imponujące!
No kseroboju, na Armii Czerwonej z pod znaku Lutka Rozenbauma, to może bić co najwyżej gówno z szamba.NoMatterWhat pisze: 04.12.2017, 14:32 Jesli cos mnie nie interesuje, to sie na ten temat nie wypowiadam.
Zapamietaj "Serce Lodzi bije wlasnie tu"
A w c*** to cie moze bolec