ŁKS-u w Stalowej Woli jakieś 100-120 osób. Mają dwie flagi. Doping sporadyczny. My tworzymy jakiś 150-osobowy młyn ze średnim dopingiem. Wiszą dwie flagi. Po meczu osoby z krytej mają drobne spięcie z ochroną.
ale na pewno więcej niż na niejednym polskim stadionie, zresztą oszałamiającej frekwencji na mecz z Dolcanem raczej nikt się nie spodziewał, te 9 - 10 tyś to taka przeciętna norma poniżej której Górnik nie schodzi , w piątek mecz z Widzewem także raczej wszystko wróci na swoje miejsce jesli chodzi o liczbę widzów w Zabrzu.
Nizoral pisze:co to się dzieje z wiernymi kibicami Górnika ? bo z meczu na mecz jest ich coraz mniej ... ?
Wierni kibice Górnika byli na meczu w liczbie ok 9000 na arcyważnym meczu z arcyciekawym przeciwnikiem, którego horda kibiców przybyła na Roosevelta.
A na Cichej jak tam?
Prawie lider ekstraklasy i pęknie w końcu te wymarzone 10000?
W piątkowy wieczór w Zabrzu na 100%, a w Chorzowie?
schweppes pisze:
Dlaczego taka mała liczba Jagi w Gdynii? Czym spowodowane? Jakiś zakaz?
Żadnego zakazu.
Jaga nie potrafiła uzbierać kibiców nawet na specjal do Lubina.
Do Gdyni pojechali rejsowym.
A co do małej frekwencji na wyjazdach. Było lepiej a teraz wyraźny marazm spowodowany zmianą decyzyjnych. Słaby doping u siebie, nikłe zainteresowanie wyjazdami itd
Liczba Łksu też nie powalająca, w sobotę wg relacji kogoś z SSW pojawia się ich ok. 120 osób, podczas gdy w czwartek Widzewa na zakazie w Świnoujściu 101. Zobaczymy czy chłopaki z al. Unii podadzą drastycznie inną liczbę, no ale można mieć wątpliwości.
No ale nie wyciągam wniosków, ot komentuję, jak to na temat "komentarze" przystało
schweppes pisze:
Dlaczego taka mała liczba Jagi w Gdynii? Czym spowodowane? Jakiś zakaz?
Żadnego zakazu.
Jaga nie potrafiła uzbierać kibiców nawet na specjal do Lubina.
Do Gdyni pojechali rejsowym.
A co do małej frekwencji na wyjazdach. Było lepiej a teraz wyraźny marazm spowodowany zmianą decyzyjnych. Słaby doping u siebie, nikłe zainteresowanie wyjazdami itd
Za stowarzyszenia w Wawie było ich 1000, sezon pozniej 300
zdzislawdyrma pisze:Nie przepadam za LKSem ale wg mnie ich liczby sa i tak niezle. Zostali zdegradowani w niejasnych okolicznosciach, w klubie sie nie przelewa, nie maja perspektyw a lokalny rywal idzie na ekstraklase.
Szczerze mowiac to spodziewalem sie jeszcze gorszych wyjazdow z ich strony.
Uważasz, że to są niezłe liczby? Wg mnie bardzo słabe.
Zostali zdegradowani w niejasnych okolicznościach - fakt, ale czy to usprawiedliwia, że mają nie jeździć na wyjazdy Raczej nie.
W klubie się nie przelewa - fakt, ale co z tego? Co mają finanse klubu do liczby wyjazdowej kibiców? Lokalny rywal idzie na ekstraklase - kolejny fakt. I kolejny raz pytam co z tego? Zresztą Łks jest na 5 miejscu więc wysoko. Piłkarze grają dobrze a mecze są w sobote więc termin wymarzony a liczby są jakie są.
Tak z innej beczki to bardzo podobało mi sie odspiewanie hymnu Polski przez naszych rugbistów szkoda ze kopacze tak nie spiewaja mecz leci na tv4 Polska- Czechy
Nas (ŁKS) faktycznie mało w Stalowej Woli, sporo osób wybrało galę bokserską, która w końcu była 20 m od naszego stadionu. Byli też tacy, którzy byli i w Stalowej i na boksie. Co do sytuacji w klubie to jednak ma to sporo do frekwencji wyjazdowej, jak widać. Tak jest wszędzie że wyniki i dobry klimat nakręcają zwykłych kibiców, niekoniecznie fanatyków. Nie zmienia to faktu, że ostatni wyjazd powinniśmy zaliczyć w przynajmniej 300 osób.
zdzislawdyrma pisze:Nie przepadam za LKSem ale wg mnie ich liczby sa i tak niezle. Zostali zdegradowani w niejasnych okolicznosciach, w klubie sie nie przelewa, nie maja perspektyw a lokalny rywal idzie na ekstraklase.
Szczerze mowiac to spodziewalem sie jeszcze gorszych wyjazdow z ich strony.
Uważasz, że to są niezłe liczby? Wg mnie bardzo słabe.
Zostali zdegradowani w niejasnych okolicznościach - fakt, ale czy to usprawiedliwia, że mają nie jeździć na wyjazdy Raczej nie.
W klubie się nie przelewa - fakt, ale co z tego? Co mają finanse klubu do liczby wyjazdowej kibiców? Lokalny rywal idzie na ekstraklase - kolejny fakt. I kolejny raz pytam co z tego? Zresztą Łks jest na 5 miejscu więc wysoko. Piłkarze grają dobrze a mecze są w sobote więc termin wymarzony a liczby są jakie są.
Pamietaj przedewszystkim o tym ze mecze w pierwszej lidze sa rozgrywane bardzo czesto. To nie takie proste wydac 80 zl na wyjazd, i zaledwie tydzien pozniej kolejne 70 zl. Mysle takze ze sytuacja w klubie usprawiedliwia kibicow ŁKS w duzej mierze (warto popatrzec na sezon 2006, w ktorym ŁKS walczyl w gornej polowie tabeli ekstraklasy, i gdzie kazdy wyjazd byl zaliczany dobra liczba). Moze takze dochodzic do tego faktu, slaba organizacja (np organizowanie wyjazdow na tydzien przed meczem, co daje zbyt malo czasu na przygotowanie pieniedzy oraz znalezienie czasu).
Marian pisze:
Pamietaj przedewszystkim o tym ze mecze w pierwszej lidze sa rozgrywane bardzo czesto. To nie takie proste wydac 80 zl na wyjazd, i zaledwie tydzien pozniej kolejne 70 zl. Mysle takze ze sytuacja w klubie usprawiedliwia kibicow ŁKS w duzej mierze (warto popatrzec na sezon 2006, w ktorym ŁKS walczyl w gornej polowie tabeli ekstraklasy, i gdzie kazdy wyjazd byl zaliczany dobra liczba). Moze takze dochodzic do tego faktu, slaba organizacja (np organizowanie wyjazdow na tydzien przed meczem, co daje zbyt malo czasu na przygotowanie pieniedzy oraz znalezienie czasu).
Ok, ok. Nie chciałbym tutaj porównywać liczb Łks z Widzewem. Oni też mieli bardzo niejasną sytuację między sezonami i też mają bardzo dużo wyjazdów (w tej rundzie chyba 11) i oni mimo wszystko trzymają poziom wyjazdowy na bardzo dobrym poziomie. Drugi rok z rzędu na zapleczu ekstraklasy jeżdżą w dobrych liczbach. I dlatego śmieszy mnie takie usprawiedliwianie. Łks jeździ jak jeździ - każdy widzi i każdy jakieś tam zdanie o tym ma. Nie chciałbym ciągnać tematu, żeby nie zrobiła się tutaj łódzka wojna. Wyraziłem tylko swoje zdanie w temacie o komentarzach.
Marian pisze:
Pamietaj przedewszystkim o tym ze mecze w pierwszej lidze sa rozgrywane bardzo czesto. To nie takie proste wydac 80 zl na wyjazd, i zaledwie tydzien pozniej kolejne 70 zl. Mysle takze ze sytuacja w klubie usprawiedliwia kibicow ŁKS w duzej mierze (warto popatrzec na sezon 2006, w ktorym ŁKS walczyl w gornej polowie tabeli ekstraklasy, i gdzie kazdy wyjazd byl zaliczany dobra liczba). Moze takze dochodzic do tego faktu, slaba organizacja (np organizowanie wyjazdow na tydzien przed meczem, co daje zbyt malo czasu na przygotowanie pieniedzy oraz znalezienie czasu).
Ok, ok. Nie chciałbym tutaj porównywać liczb Łks z Widzewem. Oni też mieli bardzo niejasną sytuację między sezonami i też mają bardzo dużo wyjazdów (w tej rundzie chyba 11) i oni mimo wszystko trzymają poziom wyjazdowy na bardzo dobrym poziomie. Drugi rok z rzędu na zapleczu ekstraklasy jeżdżą w dobrych liczbach. I dlatego śmieszy mnie takie usprawiedliwianie. Łks jeździ jak jeździ - każdy widzi i każdy jakieś tam zdanie o tym ma. Nie chciałbym ciągnać tematu, żeby nie zrobiła się tutaj łódzka wojna. Wyraziłem tylko swoje zdanie w temacie o komentarzach.
Pzdr
a pamietasz atmosfere na Widzewie u schyłku Grajewskiego i Pawelca? Teraz jest identyczna sytuacja na ŁKSie. Poza tym wiele osob przyrzeklo sobie, ze nie przyjda na mecz dopóki Goszczynski nie odejdzie.
Widzę że bardzo dużo osób nas nie docenia. Wasz problem.
Ja bym okreslil to inaczej. Na forum w 95% wypowiadaja sie osoby bez obrazy, ktore gowno wiedza o tym swiecie i jedynie na czym moga opierac swoja wiedze to czasem zbyt szybko pisane przez niektorych posty. Kto mial doczynienia z wiekszoscia liczacych sie ekip w Polsce wie z kim bilo mu sie ciezko, kiedy byla przewaga liczebna, co zadecydowalo o wyniku i ile czasu trwala walka.
Wiec nie ma sie co dziwic, ze w ustawce gdzie jest okreslona liczba osob, a nie banda na bande wynik przewidziec jest zdecydowanie trudniej.
Marian pisze:
Pamietaj przedewszystkim o tym ze mecze w pierwszej lidze sa rozgrywane bardzo czesto. To nie takie proste wydac 80 zl na wyjazd, i zaledwie tydzien pozniej kolejne 70 zl. Mysle takze ze sytuacja w klubie usprawiedliwia kibicow ŁKS w duzej mierze (warto popatrzec na sezon 2006, w ktorym ŁKS walczyl w gornej polowie tabeli ekstraklasy, i gdzie kazdy wyjazd byl zaliczany dobra liczba). Moze takze dochodzic do tego faktu, slaba organizacja (np organizowanie wyjazdow na tydzien przed meczem, co daje zbyt malo czasu na przygotowanie pieniedzy oraz znalezienie czasu).
Ok, ok. Nie chciałbym tutaj porównywać liczb Łks z Widzewem. Oni też mieli bardzo niejasną sytuację między sezonami i też mają bardzo dużo wyjazdów (w tej rundzie chyba 11) i oni mimo wszystko trzymają poziom wyjazdowy na bardzo dobrym poziomie. Drugi rok z rzędu na zapleczu ekstraklasy jeżdżą w dobrych liczbach. I dlatego śmieszy mnie takie usprawiedliwianie. Łks jeździ jak jeździ - każdy widzi i każdy jakieś tam zdanie o tym ma. Nie chciałbym ciągnać tematu, żeby nie zrobiła się tutaj łódzka wojna. Wyraziłem tylko swoje zdanie w temacie o komentarzach.
Pzdr
a pamietasz atmosfere na Widzewie u schyłku Grajewskiego i Pawelca? Teraz jest identyczna sytuacja na ŁKSie. Poza tym wiele osob przyrzeklo sobie, ze nie przyjda na mecz dopóki Goszczynski nie odejdzie.
Nie che wywolywac burzy swoim wpisem ale chyba raczysz zartowac? Co ma odejscie Gozczynskiego to wspernia swojego klubu? I jeszcze tekst z przyrzekaniem? Wyniki sportowe nie macie takie zle.Pilkarze walcz mimo ze nie ma kasy w klubie i to sie powinno doceniac. Czy ta zla sytuacja w klubie dotyczy was, bilety podrozaly czy co? Toche pokory i obiektywizmu. Runda w waszym wykonaniu slaba i tyle. Gdyby nie zgody na niektorych wyjazdach to bylo by jeszcze gorzej.
twoje zale (nie na temat) to nie do mnie, a jak juz koniecznie cos chcesz mi udowodnic to na pw (chociaz dobrze wiemy, ze chcesz to udowdnic na forum).
Panie art nie przypominam sobie sezonu w ostatnich 15 latach w którym to jeździlibyśmy od was gorzej, znane są powszechnie przeciwiństwa losu towarzyszące waszym wyjazdom wiatr w oczy, duża wilgotność powietrza złe ciśnienie i walka Gołoty.
Marian pisze:
Pamietaj przedewszystkim o tym ze mecze w pierwszej lidze sa rozgrywane bardzo czesto. To nie takie proste wydac 80 zl na wyjazd, i zaledwie tydzien pozniej kolejne 70 zl. Mysle takze ze sytuacja w klubie usprawiedliwia kibicow ŁKS w duzej mierze (warto popatrzec na sezon 2006, w ktorym ŁKS walczyl w gornej polowie tabeli ekstraklasy, i gdzie kazdy wyjazd byl zaliczany dobra liczba). Moze takze dochodzic do tego faktu, slaba organizacja (np organizowanie wyjazdow na tydzien przed meczem, co daje zbyt malo czasu na przygotowanie pieniedzy oraz znalezienie czasu).
Ok, ok. Nie chciałbym tutaj porównywać liczb Łks z Widzewem. Oni też mieli bardzo niejasną sytuację między sezonami i też mają bardzo dużo wyjazdów (w tej rundzie chyba 11) i oni mimo wszystko trzymają poziom wyjazdowy na bardzo dobrym poziomie. Drugi rok z rzędu na zapleczu ekstraklasy jeżdżą w dobrych liczbach. I dlatego śmieszy mnie takie usprawiedliwianie. Łks jeździ jak jeździ - każdy widzi i każdy jakieś tam zdanie o tym ma. Nie chciałbym ciągnać tematu, żeby nie zrobiła się tutaj łódzka wojna. Wyraziłem tylko swoje zdanie w temacie o komentarzach.
Pzdr
Nie zapominaj ze Widzew to przedewszystkim fan cluby, rozsiane po polsce. I chyba nie dokonca znasz sytuacje obydwoch klubow. Widzew ma silnego sponsora jakim jest Cacek, plany na budowe zespolu miary ekstraklasy, oraz niedlugo rusza budowa nowego stadionu. Pilkarze dostaja pensje w terminie, i przedewszystkim sa perspektywy. A ŁKS? Zero planow na przyszlosc, walacy sie stadion, pilkarze czwarty miesiac bez pieniedzy, BRAK sponsora, i ogolna awantura o udzialy. A łodzkiej wojny nie bedzie, bo kazdy stojacy z boku widzi i wie jak jest
Marian pisze:
Nie zapominaj ze Widzew to przedewszystkim fan cluby, rozsiane po polsce. I chyba nie dokonca znasz sytuacje obydwoch klubow. Widzew ma silnego sponsora jakim jest Cacek, plany na budowe zespolu miary ekstraklasy, oraz niedlugo rusza budowa nowego stadionu. Pilkarze dostaja pensje w terminie, i przedewszystkim sa perspektywy. A ŁKS? Zero planow na przyszlosc, walacy sie stadion, pilkarze czwarty miesiac bez pieniedzy, BRAK sponsora, i ogolna awantura o udzialy. A łodzkiej wojny nie bedzie, bo kazdy stojacy z boku widzi i wie jak jest
Z niecierpliwością całe forum czeka na dane kolegi Mariana dotyczące liczby fc Widzewa na wyjazdach jak i u siebie potwierdzające, że Widzew to przede wszystkim fan cluby.
Co do wyjazdów ŁKSu w tym sezonie i tłumaczenie się sytuacją finansową, wystarczy spojrzeć na pare poprzednich rund pod względem frekwencji Widzewa i ŁKSu u siebie jak i na wyjazdach, liczby nie kłamią.