N_ pisze:Czarni 1910 Jasło - Karpaty Krosno 2:2 (karne 5:4)
cdn...
Na przygotowanie się odpowiednio do tego meczu mieliśmy równe dwa tygodnie.
Czasu było mało a planów bardzo dużo. Na sam początek ruszyliśmy z akcją plakat.
Jak się w dniu meczu okazało 1.3-1.5 tys plakatów rozklejonych na mieście dała bardzo dobry efekt.
Chłopaki z UFB i inni nie zrzeszeni zabrali się za przygotowywanie oprawy, prowadzona była również zbiórka na pirotechnikę i na materiały potrzebne do oprawy.
Zbiórkę mieliśmy na dwie godziny przed meczem na Jasielskim rynku, skąd o 16:30 wyruszyliśmy w ok.140-160 osób w stronę stadionu.
Wejście na stadion trwało dość długo bo każdy musiał pokazać dowód i ładnie uśmiechnąć się do kamerki. Na szczęście ochroniarki nie kozaczyły i obeszło się bez zgrzytów.
Od początku meczu wisi transparent "derby bez karpaciarzy to jak prezydent bez bliźniaka"
odnoszący się do decyzji pewnych osób o nie wpuszczeniu kibiców z Krosna na ten derbowy pojedynek.
W pierwszej połowie prezentujemy herb naszego kluby w asyście czarnych i białych bibuł podświetlając to 30 stroboskopami.
W drugiej połowie prezentujemy na płocie 45 metrową folię: "Na terenach Łukasiewicza to MY świecimy najjaśniej" z flagami na kijach i stroboskopami.
Później odpalamy race miedzy herbami naszych zgód oraz palimy barwy krośniaków (4 szale i 2 koszulki). Cały czas prowadzimy doping który już w samej dogrywce i rzutach karnych był bardzo dobry.
Naszą liczbę w młynie trudno określić ale od ok.300 na początku meczu do 400 głów w dogrywce i na karnych. Czasami do dopingu przyłączała się część pikników.
Wsparły nas wszystkie zgody:
1 Sandecja, 4 Cracovia, 8 Stal Mielec i 15 Orzeł Przeworsk z flagą.
