Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, LechiaCHWM, Zorientowany

prawdomównyziom
Posty: 88
Rejestracja: 01.06.2016, 15:41
Lokalizacja: Poland

Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

Post autor: prawdomównyziom »

tg1999 pisze: wczoraj, 18:54
Parti1000 pisze: wczoraj, 14:01
tg1999 pisze: wczoraj, 10:50 Jeśli wjazd psów i wycofanie się jednych i drugich nazywacie czyimś zwycięstwem, to fajnie macie w domu.
Typowa młoda torcida. Dostawaliście wpier dol w tunelu, ci co nie uciekli padali jak muchy. Psy wjeżdzają na tyły legii to ci się zawijają, więc torcida ogłasza remis.

Dobrze, że nie nagraliście filmiku jak ostatnio na rudzie śląskiej Ruch się zawijał przed policją bo wtedy byściw ogłosili wygraną.
Nikt nie ogłasza remisu, ale też nikt nie ogłasza wygranego. Ale cóż. Słoiki mają zawsze w zwyczaju wjazd psów, jak się zaczynaja cofać.
To jaka jest wasza oficialna wersja bo jedni mówią że do niczego nie doszło że psy wjechały, ty tu twierdzisz wnioskuje po tym co piszesz że osiagaliscie przewagę lub co najmniej się postawiliscie dla tego Legia się cofa nie przez psy tylko przez to że ich obijacie tak?no i jest jeszcze jedna że wjechali w was a ci co nie zdążyli uciec upadli i po chwili wjechały psy na plecy Legii, mógłbyś oficjalnie powiedzieć jak ty to widziałeś? Po za tym jesteś pewny że to była Legia?czy Zagłębie? No i jeszcze jedno osobiste pytanie zebrałeś już tych 29 z Gliwic na Piasta? Bo nic nie odpisałeś odnośnie zrewanżowania się.
iparts.pl
kumate info
Posty: 25
Rejestracja: 24.01.2026, 15:01

Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

Post autor: kumate info »

A co z policji jesteś że tak tu wypytujesz i ciągniesz za język kto gdzie co był?Może jeszcze ksywy chcesz albo filmiki?Oj śmierdzisz śmierdzisz i to bardzo.Cały czas pytania kto co był walenie ksywami kto stoi na sektorze,podpuchy żeby chyba ktoś coś chlapnął za dużo.Idź na fejsbuka podpytywać i rozkminiać tam znajdziesz podobnych do siebie.
prawdomównyziom
Posty: 88
Rejestracja: 01.06.2016, 15:41
Lokalizacja: Poland

Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

Post autor: prawdomównyziom »

kumate info pisze: wczoraj, 22:12 A co z policji jesteś że tak tu wypytujesz i ciągniesz za język kto gdzie co był?Może jeszcze ksywy chcesz albo filmiki?Oj śmierdzisz śmierdzisz i to bardzo.Cały czas pytania kto co był walenie ksywami kto stoi na sektorze,podpuchy żeby chyba ktoś coś chlapnął za dużo.Idź na fejsbuka podpytywać i rozkminiać tam znajdziesz podobnych do siebie.
Ta ale wam to nie przeszkadza czy się mylę?ty coś kirasz czy masz problemy z psychiką? Ja kolegi pytam jak to widzi a ty tu udajesz jakiegoś mądrego,a ty byłeś czy uciekłeś jak reszta? Dzieciaku ja nie muszę o nić pytać bo ja więcej wiem niż ci się wydaję,to jeszcze ciebie zapytam bo koledzy po szalu coś zamilkli ten od zasadzek i ten tg1997 nazbieraliscie już tych 29 na Piasta? Czy nie słyszeliście co wam śpiewali?dał byś se już spokój i poszedł potrenować żeby to co ci się wydaje w przyszłości mogło zaprocentować bo jak na razie bujasz w kosmosie za co zostaniesz skarcony na szlaku i się przekonasz jak wczoraj. I jeszcze jedno o jakich ksywach piszesz o tych co cała Polska zna ze zdjęć papierów itd tych z treningu z twoimi kumplami?
skinner
Posty: 26
Rejestracja: 06.08.2017, 13:30

Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

Post autor: skinner »

Wiedziałem, kiedy ktoś miał być zatrzymywany. Policjanci z Knurowa dawali znać, po kogo jedzie patrol - powiedział w prokuraturze współpracujący ze śledczymi członek kibolskiego gangu Torcida.
Zeznania takiej treści w prokuraturze złożył Łukasz G. ps. „Graba". To ważny członek Torcidy, grupy przestępczej złożonej z pseudokibiców Górnika Zabrze. Kilkanaście lat temu opanowała ona rynek handlu narkotykami w Gliwicach, Zabrzu i Bytomiu.
„Graba" w kibolskim gangu działał 15 lat, był blisko związany z jego liderami. Kilka miesięcy temu nieoczekiwanie zdecydował się na współpracę z prokuraturą oraz oficerami z wydziału do spraw przestępczości pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W zamian za wyjaśnienia obciążające kolegów Łukasz G. otrzymał status małego świadka koronnego i wyszedł z aresztu.
"Graba" krytyczny wobec kolegów z kibolskiego gangu Torcida
- Na współpracę z prokuraturą zdecydowałem się dla dzieci i rodziny, Skłoniła mnie do tego także postawa współoskarżonych. Okazało się, że dla niektórych kolegów z naszego środowiska pieniądze były ważniejsze niż zasady, którymi kiedyś się kierowaliśmy – wyjaśniał kilka dni temu w sądzie w Gliwicach.

„Wyborcza" dotarła do protokołów przesłuchań Łukasza G. Opowiadał w nich nie tylko o produkcji i handlu narkotykami, ich przemycie do Norwegii czy Grecji, kibolskich bijatykach, oszustwach ubezpieczeniowych, przestępczej współpracy z Grzegorzem K. ps. „Kapel", byłym bramkarzem Górnika Zabrze czy też kulisach ucieczki z więzienia. Podczas jednego z przesłuchań nawiązał do współpracy z policjantami z komisariatu w Knurowie. To jednostka podległa Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach.
„Graba", składając wyjaśnienia poprosił śledczych o przesłuchanie bez udziału obrońcy. „Nie chcę, aby obrońca był informowany o moich przesłuchaniach, żeby nikt nie wiedział o tym, że będę wyjaśniał, bo jakbym się przez to wyłączył ze sprawy, to inni podejrzani by się zorientowali, że wyjaśniam" - stwierdził Łukasz G. I zaznaczył, że chce skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Członek Torcidy opowiedział o relacjach z policjantami z Knurowa

Łukasz G. opowiedział śledczym, że przez jakiś czas pracował w Knurowie w firmie zajmującej się złomowaniem samochodów. Jej pracownicy organizowali fikcyjne kolizje i wyłudzali odszkodowania komunikacyjne, wcześniej także kradli złom. Prawie wszyscy zostali skazani.
„Mój pracodawca (Waldemar W.) sponsorował imprezy policjantów, żebyśmy mogli spokojnie jeździć po Knurowie. Mam na myśli wykroczenia drogowe. Wiedziałem, jak ktoś miał być zatrzymywany przez policję z Knurowa. Oni dawali znać, że jedzie po kogoś patrol. Na przykład jak ktoś miał mieć odsiadkę, a pracował w firmie i miał dalej w niej pracować, to dostawał informację, że jedzie policja do domu. W parę osób byliśmy skazani za wyłudzenia ubezpieczeń i mieliśmy odbywać kary" - powiedział śledczym „Graba".
Łukasz G. wyjaśnił, że miał w komórce numer do naczelnika jednego z wydziałów komisariatu w Knurowie. Korzystał z niego za każdym razem, gdy był w mieście zatrzymywany przez policyjny patrol. „Na przykład jak miałem dostać mandat, to dzwoniłem do niego (naczelnika), przekazywałem telefon i policja mnie puszczała" - wyjaśnił członek Torcidy. Przekazał śledczym nazwisko tego funkcjonariusza.
"Graba": Policjant dostał telefon w prezencie, znaliśmy jego numer

Udało mi się porozmawiać z „Grabą". Zapytałem go skąd miał numer do naczelnika wydziału komisariatu w Knurowie. G. wyjaśnił, że policjant dostał telefon w prezencie od Waldemara W., więc numer do niego znali wszyscy pracownicy firmy. – Ten naczelnik często też przyjeżdżał do nas na obiadki. My co miesiąc dawaliśmy szefowi po 100 złotych, on kupował półprodukty, kucharka gotowała obiady, a naczelnik jadał je na nasz koszt – powiedział Łukasz G.
Dodał, że kiedyś jego kolega w jednym z lokali w Knurowie zrobił imprezę z okazji narodzin dziecka. W trakcie zabawy doszło jednak do bijatyki – Zapłaciliśmy za szkody. Pokrzywdzony napisał oświadczenie, że spadł ze stołu, a policjanci za przymknięcie oka dostali od nas skrzynkę wódki. To były złote czasy – stwierdził G.
„Graba" podczas przesłuchania w prokuraturze zaprzeczył wyjaśnieniom złożonym przez Roberta P. ps. „Kris", innego małego świadka koronnego w sprawie Torcidy. „Kris" opowiedział śledczym, że „Graba" miał na usługach skorumpowanego policjanta, którego kibole Górnika Zabrze nazywali „Siwy". Ten funkcjonariusz miał wielokrotnie uprzedzać pseudokibiców o planowanych zatrzymaniach. Łukasz G. zeznał, że nie było żadnego „Siwego". Podkreślił, że relacje miał wyłącznie z policjantami z Knurowa.
Ustaliłem, że naczelnik jednego z wydziałów komisariatu w Knurowie, którego nazwisko wyjawił śledczym „Graba", nie pracuje już w policji. Przeszedł na emeryturę. Poprosiłem Komendę Miejską Policji w Gliwicach o komentarz do rewelacji Łukasza G. Nie otrzymałem odpowiedzi.
Policjanci z Zabrza skazani za "krycie" jednego z członków Torcidy

O związkach kiboli Górnika Zabrze z policją od dawna krążyły legendy. Dwa lata temu Sąd Okręgowy w Gliwicach prawomocnie skazał troje funkcjonariuszy z komisariatu V w Zabrzu, którzy "przymykali oczy" na działalność Łukasza C. ps. "Żurek". Mężczyzna był członkiem Torcidy i handlował narkotykami, które dostarczał mu działający w kibolskim gangu raper Daniel K. Raper bawił się potem na weselu córki generała Jarosława Szymczyka, szefa polskiej policji. Po zatrzymaniu przez CBŚP Daniel K. poprosił żonę o interwencję u córki komendanta, a ta poszła z tym do ojca. Interwencji jednak nie było.
Prokuratura ustaliła, że policjanci z komisariatu V w Zabrzu bezprawnie zwolnili "Żurka" po tym gdy został zatrzymany jako podejrzany o włamanie do sklepu i pobicie mieszkańca miasta, nierzetelnie przeszukali jego mieszkanie i „przeoczyli" w nim kilogram narkotyków, mieli też sfałszować protokół przesłuchania pokrzywdzonego.
Akt oskarżenia w tej sprawie oparto na wyjaśnieniach jednego z podejrzanych policjantów, który przyznał się do winy i w trakcie śledztwa złożył wyjaśnienia obciążające przełożoną i kolegę z wydziału. W nagrodę jako jedyny nie został aresztowany. Nieoczekiwanie przed ogłoszeniem wyroku oskarżony policjant zmienił wyjaśnienia. Stwierdził, że wcześniej wymusiła je na nim prokuratura. Sąd mu nie uwierzył.
prawdomównyziom
Posty: 88
Rejestracja: 01.06.2016, 15:41
Lokalizacja: Poland

Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko

Post autor: prawdomównyziom »

skinner pisze: dzisiaj, 00:29 Wiedziałem, kiedy ktoś miał być zatrzymywany. Policjanci z Knurowa dawali znać, po kogo jedzie patrol - powiedział w prokuraturze współpracujący ze śledczymi członek kibolskiego gangu Torcida.
Zeznania takiej treści w prokuraturze złożył Łukasz G. ps. „Graba". To ważny członek Torcidy, grupy przestępczej złożonej z pseudokibiców Górnika Zabrze. Kilkanaście lat temu opanowała ona rynek handlu narkotykami w Gliwicach, Zabrzu i Bytomiu.
„Graba" w kibolskim gangu działał 15 lat, był blisko związany z jego liderami. Kilka miesięcy temu nieoczekiwanie zdecydował się na współpracę z prokuraturą oraz oficerami z wydziału do spraw przestępczości pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W zamian za wyjaśnienia obciążające kolegów Łukasz G. otrzymał status małego świadka koronnego i wyszedł z aresztu.
"Graba" krytyczny wobec kolegów z kibolskiego gangu Torcida
- Na współpracę z prokuraturą zdecydowałem się dla dzieci i rodziny, Skłoniła mnie do tego także postawa współoskarżonych. Okazało się, że dla niektórych kolegów z naszego środowiska pieniądze były ważniejsze niż zasady, którymi kiedyś się kierowaliśmy – wyjaśniał kilka dni temu w sądzie w Gliwicach.

„Wyborcza" dotarła do protokołów przesłuchań Łukasza G. Opowiadał w nich nie tylko o produkcji i handlu narkotykami, ich przemycie do Norwegii czy Grecji, kibolskich bijatykach, oszustwach ubezpieczeniowych, przestępczej współpracy z Grzegorzem K. ps. „Kapel", byłym bramkarzem Górnika Zabrze czy też kulisach ucieczki z więzienia. Podczas jednego z przesłuchań nawiązał do współpracy z policjantami z komisariatu w Knurowie. To jednostka podległa Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach.
„Graba", składając wyjaśnienia poprosił śledczych o przesłuchanie bez udziału obrońcy. „Nie chcę, aby obrońca był informowany o moich przesłuchaniach, żeby nikt nie wiedział o tym, że będę wyjaśniał, bo jakbym się przez to wyłączył ze sprawy, to inni podejrzani by się zorientowali, że wyjaśniam" - stwierdził Łukasz G. I zaznaczył, że chce skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Członek Torcidy opowiedział o relacjach z policjantami z Knurowa

Łukasz G. opowiedział śledczym, że przez jakiś czas pracował w Knurowie w firmie zajmującej się złomowaniem samochodów. Jej pracownicy organizowali fikcyjne kolizje i wyłudzali odszkodowania komunikacyjne, wcześniej także kradli złom. Prawie wszyscy zostali skazani.
„Mój pracodawca (Waldemar W.) sponsorował imprezy policjantów, żebyśmy mogli spokojnie jeździć po Knurowie. Mam na myśli wykroczenia drogowe. Wiedziałem, jak ktoś miał być zatrzymywany przez policję z Knurowa. Oni dawali znać, że jedzie po kogoś patrol. Na przykład jak ktoś miał mieć odsiadkę, a pracował w firmie i miał dalej w niej pracować, to dostawał informację, że jedzie policja do domu. W parę osób byliśmy skazani za wyłudzenia ubezpieczeń i mieliśmy odbywać kary" - powiedział śledczym „Graba".
Łukasz G. wyjaśnił, że miał w komórce numer do naczelnika jednego z wydziałów komisariatu w Knurowie. Korzystał z niego za każdym razem, gdy był w mieście zatrzymywany przez policyjny patrol. „Na przykład jak miałem dostać mandat, to dzwoniłem do niego (naczelnika), przekazywałem telefon i policja mnie puszczała" - wyjaśnił członek Torcidy. Przekazał śledczym nazwisko tego funkcjonariusza.
"Graba": Policjant dostał telefon w prezencie, znaliśmy jego numer

Udało mi się porozmawiać z „Grabą". Zapytałem go skąd miał numer do naczelnika wydziału komisariatu w Knurowie. G. wyjaśnił, że policjant dostał telefon w prezencie od Waldemara W., więc numer do niego znali wszyscy pracownicy firmy. – Ten naczelnik często też przyjeżdżał do nas na obiadki. My co miesiąc dawaliśmy szefowi po 100 złotych, on kupował półprodukty, kucharka gotowała obiady, a naczelnik jadał je na nasz koszt – powiedział Łukasz G.
Dodał, że kiedyś jego kolega w jednym z lokali w Knurowie zrobił imprezę z okazji narodzin dziecka. W trakcie zabawy doszło jednak do bijatyki – Zapłaciliśmy za szkody. Pokrzywdzony napisał oświadczenie, że spadł ze stołu, a policjanci za przymknięcie oka dostali od nas skrzynkę wódki. To były złote czasy – stwierdził G.
„Graba" podczas przesłuchania w prokuraturze zaprzeczył wyjaśnieniom złożonym przez Roberta P. ps. „Kris", innego małego świadka koronnego w sprawie Torcidy. „Kris" opowiedział śledczym, że „Graba" miał na usługach skorumpowanego policjanta, którego kibole Górnika Zabrze nazywali „Siwy". Ten funkcjonariusz miał wielokrotnie uprzedzać pseudokibiców o planowanych zatrzymaniach. Łukasz G. zeznał, że nie było żadnego „Siwego". Podkreślił, że relacje miał wyłącznie z policjantami z Knurowa.
Ustaliłem, że naczelnik jednego z wydziałów komisariatu w Knurowie, którego nazwisko wyjawił śledczym „Graba", nie pracuje już w policji. Przeszedł na emeryturę. Poprosiłem Komendę Miejską Policji w Gliwicach o komentarz do rewelacji Łukasza G. Nie otrzymałem odpowiedzi.
Policjanci z Zabrza skazani za "krycie" jednego z członków Torcidy

O związkach kiboli Górnika Zabrze z policją od dawna krążyły legendy. Dwa lata temu Sąd Okręgowy w Gliwicach prawomocnie skazał troje funkcjonariuszy z komisariatu V w Zabrzu, którzy "przymykali oczy" na działalność Łukasza C. ps. "Żurek". Mężczyzna był członkiem Torcidy i handlował narkotykami, które dostarczał mu działający w kibolskim gangu raper Daniel K. Raper bawił się potem na weselu córki generała Jarosława Szymczyka, szefa polskiej policji. Po zatrzymaniu przez CBŚP Daniel K. poprosił żonę o interwencję u córki komendanta, a ta poszła z tym do ojca. Interwencji jednak nie było.
Prokuratura ustaliła, że policjanci z komisariatu V w Zabrzu bezprawnie zwolnili "Żurka" po tym gdy został zatrzymany jako podejrzany o włamanie do sklepu i pobicie mieszkańca miasta, nierzetelnie przeszukali jego mieszkanie i „przeoczyli" w nim kilogram narkotyków, mieli też sfałszować protokół przesłuchania pokrzywdzonego.
Akt oskarżenia w tej sprawie oparto na wyjaśnieniach jednego z podejrzanych policjantów, który przyznał się do winy i w trakcie śledztwa złożył wyjaśnienia obciążające przełożoną i kolegę z wydziału. W nagrodę jako jedyny nie został aresztowany. Nieoczekiwanie przed ogłoszeniem wyroku oskarżony policjant zmienił wyjaśnienia. Stwierdził, że wcześniej wymusiła je na nim prokuratura. Sąd mu nie uwierzył.
A ta kudłata nimfa policjantów szuka na forum a zapomniał że między nimi śmigają od lat i jeszcze ich broni taki kwiatek się nam trafił w świecie kibicowskim zresztą nie jeden w tym obozie ma skrzywienie umysłowe,te szmaty pdw wywiesicie dla tych dzielnicowych i gwa łci cieli co tam między wami chadzają?
ODPOWIEDZ