padawan pisze: 12.08.2026, 19:52
garbaci wciąż siedzą spoceni i wszystkim tłumaczą frewkwencję na Wiśle bo własnej niebawem nie będą już mogli ;D Jak spadną i będzie ich 3k to na Reymonta nie będzie już żadnych kibiców z Krakowa tylko Chorzowa i Łodzi, i będą wracać z wypiekiem do czasów kanara jak ich chodziło po 300 na mecze i trzęśli Krakowem tak samo jak teraz ;D
Kto twoim zdaniem rządzi w Toruniu? Bo idąc twoim tokiem rozumowania to Apator .Ich na mecze chodzi po 20 tys , a na elane po tysiąc
Nie wiem jak jest w Toruniu, w Krakowie trzeba mieć farta żeby kogoś w barwach spotkać w zwykły dzień, co chyba najlepiej przedstawia kto rządzi w tym mieście ;)
Kolega z porównaniem Torunia trafił w samo sedno. Chociaż oczywiście nie da się porównać Wisły do Apatora (z całym szacunkiem dla kibiców z Torunia) .
Ale znowu Wisła tutaj wrzuca propagandę "W Krakowie trzeba mieć farta ,żeby spotkać kogoś w barwach w zwykły dzień ". Przecież to nie prawda. Na większości osiedli Starej Buty,Czyżyny czy Wzgórz regularnie można spotkać chłopaków w barwach HKS. Podobnie na tych przysłowiowych 3XL,Rżące,Proko,Kozłowku czy nawet Woli normalnie śmigają w barwach KSC. Wiślaków że to głównie widać na Bieńczycach czy starym Płaszowie. Ale to co się stało na północy jest nie do pomyślenia .Oba Poradniki które dawniej bez problemu zbierały trzycyfrowe liczby nieprzypadkowych osób wyglądają jak jakiś Wilanów czy Żabiniec.Zero jakichkolwiek akcentów kibicowskich .
Więc kryzys jest oczywiście w całym Krakowie i w całej Polsce , ale kłamstwem jest mówienie że wszystkich dotknął równo.
Ktoś niezaznajomiony z Krakowem czytając te posty mógłby pomyśleć a cóż to za hutnicza potęga te Czyżyny, a to nawet nie chodzi o dzielnice, tylko o małe osiedle o tej samej nazwie, dokładniej o jakieś 5 bloków przy Rondzie Czyżyńskim ot wielkie hutnicze „Imperium Czyżyny”. W tej samej dzielnicy Czyżyny znajdują się też wiślackie osiedla Dywizjonu 303 czy już też 2 Pułku Lotniczego, które mają pewnie z 10 razy tyle mieszkańców. Albo Wzgórza, tam nawet tytułowe osiedle dzielicie na pół z Cracovią, a największe osiedle w tej dzielnicy, Stoki jest tradycyjnie wiślackie.
Z tą całą Starą Hutą hutniczą to też myślenie życzeniowe, bo w praktyce to mocniej hutnicze są tylko osiedla bliżej stadionu Hutnika, czyli Skarpa i przyległe, a im dalej tym to „panowanie” Hutnika na nich jest tylko umowne, ale nie przeszkadza to wam wieszać po 10 flag osiedlowych gdy na meczu w sumie 500 osób.
Jedyne co widać to chyba coś się ruszyło ze strony Hutnika na Mistrzejowicach, ale ironicznie to na osiedlach Cracovii. Może gdy sami zaczęli tam słabnąć to w ramach przypięczetowania sojuszu pozwolili wam wieszać flagę Mistrzejowice i oddają wam te osiedla które kiedyś przerzucili?
Ktoś niezaznajomiony z Krakowem może pomyśleć ,a czemu takie Czyżyny ma Hutnik,a nie Wisła,która ma taki sold out ma każdym meczu,że na tym ostatnim było 6 k które nigdy w życiu nie było meczu .I wiadomo 120 k na fecie z okazji awansu. I jeszcze ta Wieczysta,jakiś klubik osiedlowy z bazą 150 kibiców na krzyż ,a teraz jeb średnio przy Reymonta 7k. Idą jak burza z tą frwkwencją.
Tylko wieczysta ma bilety po 25 zeta, większość to ludzie którzy chcą sobie tanio ekstraklape obejrzeć.
A Prądniki, jeden zaorał młody misiu, drugi pomawiacze z wsh. Także niestety wszystko w 'rodzinie'.
zetor pisze: 16.08.2026, 01:26
Wieczysta klubik osiedlowy a wykręca już frekwencję podobną do Cracovii która według niektórych tu piszących ma większość miasta.
No no no całe 4 dyszki w Gliwicach.Najlepszy wyjazd w historii,ale wszystko przed nimi.Najwazniejsze że na Reymonta już ich chodzi po 7 koła.
Kto twoim zdaniem rządzi w Toruniu? Bo idąc twoim tokiem rozumowania to Apator .Ich na mecze chodzi po 20 tys , a na elane po tysiąc
Nie wiem jak jest w Toruniu, w Krakowie trzeba mieć farta żeby kogoś w barwach spotkać w zwykły dzień, co chyba najlepiej przedstawia kto rządzi w tym mieście ;)
Kolega z porównaniem Torunia trafił w samo sedno. Chociaż oczywiście nie da się porównać Wisły do Apatora (z całym szacunkiem dla kibiców z Torunia) .
Ale znowu Wisła tutaj wrzuca propagandę "W Krakowie trzeba mieć farta ,żeby spotkać kogoś w barwach w zwykły dzień ". Przecież to nie prawda. Na większości osiedli Starej Buty,Czyżyny czy Wzgórz regularnie można spotkać chłopaków w barwach HKS. Podobnie na tych przysłowiowych 3XL,Rżące,Proko,Kozłowku czy nawet Woli normalnie śmigają w barwach KSC. Wiślaków że to głównie widać na Bieńczycach czy starym Płaszowie. Ale to co się stało na północy jest nie do pomyślenia .Oba Poradniki które dawniej bez problemu zbierały trzycyfrowe liczby nieprzypadkowych osób wyglądają jak jakiś Wilanów czy Żabiniec.Zero jakichkolwiek akcentów kibicowskich .
Więc kryzys jest oczywiście w całym Krakowie i w całej Polsce , ale kłamstwem jest mówienie że wszystkich dotknął równo.
Trafił w sedno, ale nie da się porównać ;D i przejście że to Wisła kręci propagandę ;D Dla mnie jako mieszkańca Krakowa (nie jestem z Huty) Hutnik jest tak odczuwalny jak Sandecja, albo nie wiem Beskid Andrychów w Krakowie, z pełnym szacunkiem jak piszesz ;)
zetor pisze: 16.08.2026, 01:10
Ktoś niezaznajomiony z Krakowem czytając te posty mógłby pomyśleć a cóż to za hutnicza potęga te Czyżyny, a to nawet nie chodzi o dzielnice, tylko o małe osiedle o tej samej nazwie, dokładniej o jakieś 5 bloków przy Rondzie Czyżyńskim ot wielkie hutnicze „Imperium Czyżyny”.
w kwestii Czyżyn i bloków przy samym rondzie, to warto przypomnieć skąd się wzięły. Ja mieszkałem na osiedlu obok i myśmy zawsze mówili "bloki milicyjne". Otóż w połowie lat 80' ówczesny resort wybudował te (bodaj 4) bloki dla swoich pracowników. Myśmy się z tymi chopakami kolegowali, do szkoły chodzili, nie było żadnej spiny - ale to wszystko były dzieci milicjantów, prokuratorów etc. Klubowo, to były podzielone Wisła/Hutnik (tacy dwaj baracia np.) Oczywiście, lata mijają, to już ze dwa/trzy pokolenia... no ale geneza jest taka jaka jest a jak to mówią "genów nie wydłubiesz" :)
Mam pytanie, w jaki sposób wyliczyliście przewagę H Cracovii? Z kim ostatnio wyszła lub chociażby miała spięcie w trakcie wyjazdu? Oprócz stania na bramkach co takiego się wydarzyło? Drugie pytanie, skoro kręcicie bekę z Wisły co jedzie w 1,5k na czarno do Zabrza to jak ocenicie wyjazd Cracovii do Wrocławia w 400 osób które przebierały się w barwy dopiero pod stadionem? Przecież to taka mocna ekipa która może wyjść z każdym
Narazie to przewaga cracovi widoczna jest na tiktoku gdzie małolaty pozują z gazami i klamkami udając charakternych a w rzeczywistości mama kaze im wyłączać komputer o 22
Mnie to zawsze zastanawiało jak sie czuli prawdziwi kibice Cracovii, tacy od urodzenia, ktorzy musieli stac koło byłych Wislakow, ktorzy niejednokrotnie wczesniej ich jebali. Tam swego czasu w rzedzie stali co drugi to przerzut. Wielu z tych przerzutow wczesniej oprawialo kibicow Cracovii, a pozniej musieli ich tolerowac ramie w ramie juz w koszulkach w paski. Haslo Bóg wybacza, Cracovia nigdy, to juz w ogole hit. Skala absurdu wyjebała w kosmos.
zetor pisze: 16.08.2026, 01:10
Ktoś niezaznajomiony z Krakowem czytając te posty mógłby pomyśleć a cóż to za hutnicza potęga te Czyżyny, a to nawet nie chodzi o dzielnice, tylko o małe osiedle o tej samej nazwie, dokładniej o jakieś 5 bloków przy Rondzie Czyżyńskim ot wielkie hutnicze „Imperium Czyżyny”.
w kwestii Czyżyn i bloków przy samym rondzie, to warto przypomnieć skąd się wzięły. Ja mieszkałem na osiedlu obok i myśmy zawsze mówili "bloki milicyjne". Otóż w połowie lat 80' ówczesny resort wybudował te (bodaj 4) bloki dla swoich pracowników. Myśmy się z tymi chopakami kolegowali, do szkoły chodzili, nie było żadnej spiny - ale to wszystko były dzieci milicjantów, prokuratorów etc. Klubowo, to były podzielone Wisła/Hutnik (tacy dwaj baracia np.) Oczywiście, lata mijają, to już ze dwa/trzy pokolenia... no ale geneza jest taka jaka jest a jak to mówią "genów nie wydłubiesz" :)
Idąc tym tokiem myślenia GTS Wisła... "genów nie wydłubiesz"... to już ile pokoleń/? ...terażniejszośc to potwierdza?...
Taksepatrze pisze: 16.08.2026, 18:55
a w miedzy czasie na Wiśle starzy nie szanowali mlodych no i poszło.
Zaraz tutaj Psiak napisze,że c**** tutaj wiesz,bo starzy uliczni pedagodzy z Wisły to byli prekursorami takiego ruchu w Polsce co zresztą pokazuje do dzisiaj historia kibiców Wisły
zetor pisze: 16.08.2026, 01:10
Ktoś niezaznajomiony z Krakowem czytając te posty mógłby pomyśleć a cóż to za hutnicza potęga te Czyżyny, a to nawet nie chodzi o dzielnice, tylko o małe osiedle o tej samej nazwie, dokładniej o jakieś 5 bloków przy Rondzie Czyżyńskim ot wielkie hutnicze „Imperium Czyżyny”. W tej samej dzielnicy Czyżyny znajdują się też wiślackie osiedla Dywizjonu 303 czy już też 2 Pułku Lotniczego, które mają pewnie z 10 razy tyle mieszkańców. Albo Wzgórza, tam nawet tytułowe osiedle dzielicie na pół z Cracovią, a największe osiedle w tej dzielnicy, Stoki jest tradycyjnie wiślackie.
Z tą całą Starą Hutą hutniczą to też myślenie życzeniowe, bo w praktyce to mocniej hutnicze są tylko osiedla bliżej stadionu Hutnika, czyli Skarpa i przyległe, a im dalej tym to „panowanie” Hutnika na nich jest tylko umowne, ale nie przeszkadza to wam wieszać po 10 flag osiedlowych gdy na meczu w sumie 500 osób.
Jedyne co widać to chyba coś się ruszyło ze strony Hutnika na Mistrzejowicach, ale ironicznie to na osiedlach Cracovii. Może gdy sami zaczęli tam słabnąć to w ramach przypięczetowania sojuszu pozwolili wam wieszać flagę Mistrzejowice i oddają wam te osiedla które kiedyś przerzucili?
No właśnie sęk w tym, że te Czyżyny będąc małym osiedlem (chociaż jeszcze trzeba doliczyć do nich Centralna ) mają trzy pokolenia chuliganów.Na 2PL jest obecnie więcej bloków niż kibiców.
Z tym myśleniem życzeniowym o Starej Hucie to też propaganda.Owszem są osiedla mniej lub bardziej aktywnie, ale przecież najdalej wysunięte Teatralne,Kolorowe czy Zielone akurat są bardziej aktywne.Wiec równie dobrze mógłbym napisać tak o Bieńczycach.
Stoki wislackie ? To czemu tam ludzie chodzą tylko w.barwach Hutnika ? Na lokalnej siłowni nawet pikniki śmigają w barwach HKSu.Wisły została garstka na górnej części,.która się nie wychyla .
A co do porównania z Toruniem to chodziło mi o to, że można mieć mnóstwo kibiców na stadionie, ale nie rządzić na mieście.I nie dziwię się , że nie wiedział o istnieniu Hutnika bo Huta żyje trochę swoim życiem. Mnóstwo osób powiedzmy z Kurdwanowa mogło tutaj nigdy nie być i vice versa.Taka specyfika.
Widze, ze posty prostujaca propogande Cracovii i sprowadzajace na ziemie niezrozumiale ego Hutnika sa kasowane.
Tak samo wszystkie posty dotyczace przerzutow na pejsach :)
Komuś tutaj bardzo zależy,zeby przeważała jednostronna narracja. 90% wpisów dotyczących Wisły i jej punktu widzenia jest usuwana, a konta blokowane. Konta typu Smerf Maruda które mają po kilkadziesiąt postów tylko o Wiśle. Nawiasem mówiąc może Smerf wklei fotorelacje z Zabrza. Wpisy o historii miśkach sprzed 8 lat i 60 zostają, o konfidentach choćby po takim Radłowie są usuwane. Komuś bardzo zależy by propoagandę antywislacka I w obecnych czasach nieprawdziwa podbijać
Jest taka slynna lewacka metoda manipulacji, nazywa sie ‘cherry picking’. Poczytaj szczerbusku i sie zastanow czy to prawilne podejscie. A swoja droga, ten malolacik i tak by cie zgasil jednym strzalem. Auuu.
Tak bedzie, dokladnie, Cracovia zawladnie calym miastem i nas powyzyna, takie sa gangrery szalone. Wezcie lodu na glowe troche, bo to sie w pale nie miesci. Promujcie dalej tych farmazonow takimi tekstami.
I odpowiadajac na pytanie, nie, kolego, ani Azory, ani tym bardziej PB nie beda zydowskie. Takie napisy marze objazdowka szczerbata celem siania propagandy, kilkanascie szczurow, z czego polowa to FC Rybna :) Dobrego wieczoru!
W sumie ciekawe jak takie stare przerzuty przekazują kibicowanie swoim dzieciom gdy pytają "Tato, a jak zacząłeś kibicować Cracovii?"
"Słuchaj synek najpierw byłem za Wisłą, ale zobaczyłem, że chłopaki z Cracovii tną naszych nożami i mają lepsze dojścia do handlu narkotykami, więc można zarobić z nimi lepszą kasę. Zamarzyło mi się biegać z nimi, więc posprzedawałem im starych kolegów z Wisły i poszedłem na Kałuży, a moje stare barwy dałem do dywanu żeby spalili".
Admin ma dobre kompleksy ze 100 postów o judovii zostało usuniętych haha
Czemu nie wrzucacie zbliżeń z wyjazdu do Zabrza? Bo co drugi chłop tam ma was na liścia pety z internetu?
Prostowanie objazdowej armii pasów nie podoba się adminowi? 10 małolatów które podpisują się w zależności od potrzeby na jaką stronę trzeba wrzucić posta?
c*** w to forum
Widać ktoś dorwał się do konsoli admina na forum i kasuje niewygodne posty
W sumie to znikło jakoś ze 100 stron tematu krakowskiego, bo było na pewno ponad 350, a teraz jest 251
obserwator17 pisze: wczoraj, 20:44
Admin ma dobre kompleksy ze 100 postów o judovii zostało usuniętych haha
Czemu nie wrzucacie zbliżeń z wyjazdu do Zabrza? Bo co drugi chłop tam ma was na liścia pety z internetu?
Prostowanie objazdowej armii pasów nie podoba się adminowi? 10 małolatów które podpisują się w zależności od potrzeby na jaką stronę trzeba wrzucić posta?
c*** w to forum
To wrzuć te zbliżenia, a nie sraj się w któryms już poście,że twarzowek niema,bo ŁKS w kilka osób całkiem niedawno wyjaśnił na schodach setki takich twoich przyjaciół-ostrzaków z ryja.Obecnie to jestem tu chyba jedyną osobą z Cracovii,która tu pisze bo mam rozjebane kolano i z nudów was wkurwiam,bo co się nie napiszę łącznie z tym czechosłowakiem w klapkach to zlatujecie się jak menele po te puszki i butelki pod waszym stadionem.
Prawda jest taka, że w samym Krakowie jest więcej Cracovii i mają więcej osiedli, a Wisły jest więcej w okolicach Krakowa i całym województwie. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby to odkryć. Chyba zawsze tak było i raczej się to nie zmieni. Kraków jest też specyficznym miastem, bo na rynku jest więcej turystów niż krakusów więc ciężko zauważyć którąś z ekip i na tej podstawie stwierdzić kto stoi na bramkach i częściej się pokazuje w barwach. W takiej Łodzi dla porównania, gołym okiem widać, że Piotrkowska należy do ŁKS-u. Paradoksalnie, więcej dzieje się na wioskach albo w mniejszych miastach. W dobie internetu, monitoringu, a co za tym idzie większej szansy na przypał, w Krakowie nic specjalnego się nie dzieje. Mocne chłopy z Cracovii siedzą na swoim Prokocimiu czy Woli Duchackiej, a mocne chłopy z Wisły (o ile tacy jeszcze są po rozpadzie Sharks) na Prądniku. Raczej nikt nikomu nie wjeżdża. Szansa na starcie jest może w dniu meczowym, gdy za kimś jadą. Tymczasem w takiej Skawinie, gdzie wszystko jest wymieszane i ludzie przebywają w tych samych miejscach, jest wojna na całego, a wyjście w barwach, to samobójstwo. Tak to widzę.
Widać, że sporo postów prostujących pewne wypowiedzi zostało wywalonych, dziwne.
Tak zupełnie szczerze - nie wypowiadam się o fanclubach bo tu Wisła ma gigantyczną przewagę - na jakiej podstawie ktoś może stwierdzić, że Cracovia ma w Krakowie więcej kibiców od Wisły? 😅 Nie mówię teraz o tematach (h) tylko o zwykłych kibicach indentyfikujacych się z daną drużyną.
Przecież tutaj 70/30 na korzyść Wisły jest bliższe prawdy niż jakieś 50/50. To jest widoczne praktycznie od… zawsze. Kraków żyje Wisłą. Idźcie gdziekolwiek do pracy - czy na jakiś magazyn, czy do korporacji, czy na budowę i popytajcie kto komu kibicuje. MPK w dniu meczowym pełne kibiców z każdego zakątka miasta. O frekwencji to nawet nie ma co pisać. O Socios tym bardziej.
I żeby nie było - oczywiście, że Pasy mają sporo kibiców ale do Wisły, która jest TOP3 w kraju pod tym względem to mają jednak daleko.
rympałek pisze: wczoraj, 23:05
O curva,zaraz Cię dojadą
Spokojnie, szkoda komentowac takie glupoty :) Zreszta po ostatnich kasacjach postow w ogole sie odechciewa juz cokolwiek opowiadac jak to bylo kiedys. Moj post niewiedziec czemu tez poleciał.
BorekGit pisze: wczoraj, 22:45
Prawda jest taka, że w samym Krakowie jest więcej Cracovii i mają więcej osiedli, a Wisły jest więcej w okolicach Krakowa i całym województwie. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby to odkryć. Chyba zawsze tak było i raczej się to nie zmieni. Kraków jest też specyficznym miastem, bo na rynku jest więcej turystów niż krakusów więc ciężko zauważyć którąś z ekip i na tej podstawie stwierdzić kto stoi na bramkach i częściej się pokazuje w barwach. W takiej Łodzi dla porównania, gołym okiem widać, że Piotrkowska należy do ŁKS-u. Paradoksalnie, więcej dzieje się na wioskach albo w mniejszych miastach. W dobie internetu, monitoringu, a co za tym idzie większej szansy na przypał, w Krakowie nic specjalnego się nie dzieje. Mocne chłopy z Cracovii siedzą na swoim Prokocimiu czy Woli Duchackiej, a mocne chłopy z Wisły (o ile tacy jeszcze są po rozpadzie Sharks) na Prądniku. Raczej nikt nikomu nie wjeżdża. Szansa na starcie jest może w dniu meczowym, gdy za kimś jadą. Tymczasem w takiej Skawinie, gdzie wszystko jest wymieszane i ludzie przebywają w tych samych miejscach, jest wojna na całego, a wyjście w barwach, to samobójstwo. Tak to widzę.
Heheh, nastepny nafurany pejsior.
Oczywiscie podpisuje sie jako Borek, wislackie osiedle na poludniu. Jak juz bylo wielokrotnie pisane w tym temacie, w Krakowie Wisla ma znacznie wiecej osiedli, a w Malopolsce to jest juz w ogole przepasc. I nigdy nie potrafilem zrozumiec czemu te szczerby wiecznie zaklamuja rzeczywistosc :) Przeciez wciaz mozna byc solidna ekipa, ktora zawsze jednak byliscie, bedac po prostu numerem 2 w swoim miescie i regionie. Tyle i az tyle. Po c*** wiecznie klamac i naginac fakty? Wieczne kompleksiary.
BorekGit pisze: wczoraj, 22:45
Prawda jest taka, że w samym Krakowie jest więcej Cracovii i mają więcej osiedli, a Wisły jest więcej w okolicach Krakowa i całym województwie. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby to odkryć. Chyba zawsze tak było i raczej się to nie zmieni. Kraków jest też specyficznym miastem, bo na rynku jest więcej turystów niż krakusów więc ciężko zauważyć którąś z ekip i na tej podstawie stwierdzić kto stoi na bramkach i częściej się pokazuje w barwach. W takiej Łodzi dla porównania, gołym okiem widać, że Piotrkowska należy do ŁKS-u. Paradoksalnie, więcej dzieje się na wioskach albo w mniejszych miastach. W dobie internetu, monitoringu, a co za tym idzie większej szansy na przypał, w Krakowie nic specjalnego się nie dzieje. Mocne chłopy z Cracovii siedzą na swoim Prokocimiu czy Woli Duchackiej, a mocne chłopy z Wisły (o ile tacy jeszcze są po rozpadzie Sharks) na Prądniku. Raczej nikt nikomu nie wjeżdża. Szansa na starcie jest może w dniu meczowym, gdy za kimś jadą. Tymczasem w takiej Skawinie, gdzie wszystko jest wymieszane i ludzie przebywają w tych samych miejscach, jest wojna na całego, a wyjście w barwach, to samobójstwo. Tak to widzę.
Heheh, nastepny nafurany pejsior.
Oczywiscie podpisuje sie jako Borek, wislackie osiedle na poludniu. Jak juz bylo wielokrotnie pisane w tym temacie, w Krakowie Wisla ma znacznie wiecej osiedli, a w Malopolsce to jest juz w ogole przepasc. I nigdy nie potrafilem zrozumiec czemu te szczerby wiecznie zaklamuja rzeczywistosc :) Przeciez wciaz mozna byc solidna ekipa, ktora zawsze jednak byliscie, bedac po prostu numerem 2 w swoim miescie i regionie. Tyle i az tyle. Po c*** wiecznie klamac i naginac fakty? Wieczne kompleksiary.
Mój nick nie ma nic wspólnego z Borkiem Fałęckim. To moja ksywa i tyle. I nie jestem kibicem żadnej z krakowskich drużyn. Widzę jednak, jak wygląda sytuacja. Cracovia ma mocne osiedla jak wspomniany Prokocim czy Wola Duchacka. Po meczu widać ich w barwach przechadzających się po Wawelu czy Plantach. W ostatnich latach przejęli nawet Azory, a przynajmniej zaczęli tam dochodzić do głosu. Tymczasem Wisła na swoich osiedlach ma raczej w większości pikników. Borek Fałęcki czy Bronowice są wiślackie ale raczej człowiek przebywając tam nie czuje klimatu kibicowskiego. A jak się wchodzi na taki Prokocim, to od razu czuć, że za barwy Wisły ludzie by mieli awanturę w pół sekundy.
BorekGit pisze: wczoraj, 22:45
Prawda jest taka, że w samym Krakowie jest więcej Cracovii i mają więcej osiedli, a Wisły jest więcej w okolicach Krakowa i całym województwie. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby to odkryć. Chyba zawsze tak było i raczej się to nie zmieni. Kraków jest też specyficznym miastem, bo na rynku jest więcej turystów niż krakusów więc ciężko zauważyć którąś z ekip i na tej podstawie stwierdzić kto stoi na bramkach i częściej się pokazuje w barwach. W takiej Łodzi dla porównania, gołym okiem widać, że Piotrkowska należy do ŁKS-u. Paradoksalnie, więcej dzieje się na wioskach albo w mniejszych miastach. W dobie internetu, monitoringu, a co za tym idzie większej szansy na przypał, w Krakowie nic specjalnego się nie dzieje. Mocne chłopy z Cracovii siedzą na swoim Prokocimiu czy Woli Duchackiej, a mocne chłopy z Wisły (o ile tacy jeszcze są po rozpadzie Sharks) na Prądniku. Raczej nikt nikomu nie wjeżdża. Szansa na starcie jest może w dniu meczowym, gdy za kimś jadą. Tymczasem w takiej Skawinie, gdzie wszystko jest wymieszane i ludzie przebywają w tych samych miejscach, jest wojna na całego, a wyjście w barwach, to samobójstwo. Tak to widzę.
O, witam kolegę o tej samej ksywie :D generalnie sto procent racji, mamy oczywiście solidne, wiejskie FC ale na ogół również miasta powiatowe są nasze, a wioski dookoła to gts. Jest taka trochę wiejska mentalność kibica sukcesu w Małopolsce.