Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
WieszWięcej
- Posty: 203
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Kilka lat temu przypadkiem trafiłem na manifestację Antify pod prokuratorą, niedaleko tego słynnego skłotu, z którego rzucali mołotowami.
Było ich około 50 osób, wszyscy na czarno, dobrze zorganizowani - bębny, melodyjne piosenki, czujki na skrzyżowaniach, ale nie wyglądali na ekipę do walki na ręce.
Myślę, że cała warszawska Antifa to nie więcej niż 100 osób, pewnie kilkanaście trenujących, plus kilka razy więcej sympatyzujących z radykalna lewicą/brudasów, którzy odpuścili i okazjonalnie się podłączą.
Ilu z nich mogło chodzić na Polonię w momencie wybuchu konfliktu? Strzelam, że to raczej grupa max. 30-40 osób, bo przecież nie każdy z nich interesował się piłką lub pasowało im, że dzieli miejsce na trybunach z wrogami ideologicznymi.
Pewnie na przełomie wieków ta grupa była liczniejsza, bo punki stali wtedy mocniej.
Było ich około 50 osób, wszyscy na czarno, dobrze zorganizowani - bębny, melodyjne piosenki, czujki na skrzyżowaniach, ale nie wyglądali na ekipę do walki na ręce.
Myślę, że cała warszawska Antifa to nie więcej niż 100 osób, pewnie kilkanaście trenujących, plus kilka razy więcej sympatyzujących z radykalna lewicą/brudasów, którzy odpuścili i okazjonalnie się podłączą.
Ilu z nich mogło chodzić na Polonię w momencie wybuchu konfliktu? Strzelam, że to raczej grupa max. 30-40 osób, bo przecież nie każdy z nich interesował się piłką lub pasowało im, że dzieli miejsce na trybunach z wrogami ideologicznymi.
Pewnie na przełomie wieków ta grupa była liczniejsza, bo punki stali wtedy mocniej.
Re: Kibicowska Warszawa
Jakiego przerzuta, o kim Ty mówisz?Scyzorek pisze: 23.06.2026, 16:50Skoro jesteś tak dobrze zorientowany we wszystkich sprawach, to jakie jest twoje zdanie na temat przerzuta w waszej ekipie?yalla pisze: 23.06.2026, 16:36Przecież 3/4 zasadzek tak wygląda, że czeka się aż wróg się zmęczy wyjazdem, o czym Ty mówisz? :) Jak nie jeansy to zmęczenie. To może więcej kawy pijcie na wyjazdach.FanzWarszawy pisze: 23.06.2026, 15:26
Po pierwsze, ekipa wróciła do Warszawy realnie koło 2-3 w nocy - zero powodu żeby wtedy tam iść. Chyba, że by się wcześniej ustawić.
Po drugie, co to za starcie gdzie jedna ekipa jest po wielu godzinach spędzonych w podróży a druga wypoczęta - raczej niezbyt równe. A lepiej się chyba sprawdzać we względnie równych warunkach.
Po trzecie, znaczna część osób która była na tym wyjeździe nie jest realnie częścią ultraski. Coraz więcej na K6 takich kibiców co nie są piknikami, ale ultrasami czy hoolsami też nie.
No i dlaczego to Legia się nie zasadziła na ekipę wracającą z Chorzowa?
Co do Chorzowa - przecież Wy jesteście obstawiani tak, że czasem Prezydent nie ma takiej eskorty. Pamiętasz kilka lat temu jak Legia masowo wykroiła i obiła KSP po domowym meczu z Tychami - ilość psów, wyłapywania, służb, tajniaków, wyroków za to, tego było multum. W dniach meczowych KSP na K6 to stadion i okolice wyglądają tak jakby miał być zamach terrorystyczny.
Re: Kibicowska Warszawa
Ale mimo wszystko pamiętasz;) ja tam bardziej wspominam awanturę po 2:3;)leonidas88 pisze: 23.06.2026, 13:25 1:2 i 2;3 było w czasach gdy większość użytkowników tego forum nie było jeszcze na świecie..
Podobnie jak w przypadku Legionistów.a jeśli chodzi o fan cluby, to śmiech z nich z ust kibica akurat Widzewa,jest komiczny.
Podobnie w temacie łódzkim wysyp Legionistów w tematach antywidzewskich.A swoją drogą jaki tu zlot ŁODZIAN,by bronić Polonistów?
Jesteście do siebie podobni bardziej niż wam się wydaje. Ciekawe może kiedyś doczekamy się sztamy legijno-widzewskiej😁
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem, po co tu mieszasz, ale kilka drobiazgów :)
- każdy, kto był na danym meczu - zwłaszcza o tak zmiennym przebiegu - ten mecz pamięta
- my się nie nabijamy z FC; zwyczajnie niektórzy z nas żyli w czasach, gdy Legia rządziła w Warszawie, ŁKS w Łodzi, a Widzew na (kolejowej) trasie z miastem wojewódzkim. Skierniewicami
- nikt z Legii w temacie łódzkim nie popiera żadnej ze stron, a to chodziło w cytowanej uwadze
I tyle z tych "podobieństw" zostało :)
- każdy, kto był na danym meczu - zwłaszcza o tak zmiennym przebiegu - ten mecz pamięta
- my się nie nabijamy z FC; zwyczajnie niektórzy z nas żyli w czasach, gdy Legia rządziła w Warszawie, ŁKS w Łodzi, a Widzew na (kolejowej) trasie z miastem wojewódzkim. Skierniewicami
- nikt z Legii w temacie łódzkim nie popiera żadnej ze stron, a to chodziło w cytowanej uwadze
I tyle z tych "podobieństw" zostało :)
Re: Kibicowska Warszawa
Cenię twoja polityczną poprawność, nie mniej jednak twoi koledzy po szału, wytykają Widzewowi, że gdyby nie FC to i to tamto, a zwłaszcza Widzewa by nie było. Był też czas, że ŁKS nie miał za dużo do powiedzenia w Łodzi... ale czy się zmieniają.Stpne pisze: 25.06.2026, 20:22 (...)
- my się nie nabijamy z FC; zwyczajnie niektórzy z nas żyli w czasach, gdy Legia rządziła w Warszawie, ŁKS w Łodzi, a Widzew na (kolejowej) trasie z miastem wojewódzkim. Skierniewicami
Oczywiście, że nie popieracie obstające przy "neutralnej wrogości" do ŁKS, przy jednoczesnej antywidzew-iatosci;)- nikt z Legii w temacie łódzkim nie popiera żadnej ze stron, a to chodziło w cytowanej uwadze
Jednak na forum jest dużo podobieństw. Ma szczęście to tylko forum. A co będzie w przyszłości... czas pokaże bo czy ktoś 20 lat c temu wyobrażał sobie Pogoń obok Widzewa?;)I tyle z tych "podobieństw" zostało :)
W końcu FC Widzewa w Warszawie już raz był (czy tam jest..);)
-
ImperatorMistrz
- Posty: 244
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Rozmawianie z komuchami na temat Widzewa to abstrakcja. Komuchy przez ostatnie 30 lat nie raz i nie dwa stykały sie końcówkami z pejsami i chocby dlatego nie utrzymała sie zgoda pejsów z Polonią.
Re: Kibicowska Warszawa
Abstrakcją to jest Twoja ignorancja 🤣. Rozmawianie z kibicem RTS o historii to w istocie dyskusja o ideologicznych truizmach, których Twoje środowisko panicznie się boi. Wycierasz sobie usta antykomunizmem, podczas gdy cała tradycja, na której budujesz swoją kibicowską tożsamość, jest ulepiona z czerwonej gliny. 😂ImperatorMistrz pisze: 25.06.2026, 21:42 Rozmawianie z komuchami na temat Widzewa to abstrakcja. Komuchy przez ostatnie 30 lat nie raz i nie dwa stykały sie końcówkami z pejsami i chocby dlatego nie utrzymała sie zgoda pejsów z Polonią.


-
lubię czytać książki
- Posty: 157
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
K_89 - te wasze wypociny jak to Legia była prześladowana przez komunę mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że Zahorek od urodzenia jest legionistą.
Re: Kibicowska Warszawa
Gratuluję stworzenia pięknego chochoła. Sam sobie wymyśliłeś bzdurę o „prześladowaniu Legii przez komunę”, sam z nią bohatersko walczysz i sam sobie klaszczesz 😂 Klasyczna projekcja. Zanim znowu publicznie się skompromitujesz, cofnij się o kilka stron, przeczytaj nasze posty ze zrozumieniem i wskaż, gdzie ktokolwiek napisał o „prześladowaniach”. Spoilers: nie znajdziesz tego. Mitologia znowu pękła.
Re: Kibicowska Warszawa
Haha, dobre. Zaraz się okaże, że to była akcja jak z J23, tylko teraz Z23. I że on od małolata był wtyką, a nie żadnym przerzutem.lubię czytać książki pisze: 25.06.2026, 23:35 K_89 - te wasze wypociny jak to Legia była prześladowana przez komunę mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że Zahorek od urodzenia jest legionistą.
Re: Kibicowska Warszawa
Wyjaśnię to jeszcze raz, bo niektórzy nie rozumieją. W Warszawie w latach 2000+ Polonia była liczącą się drużyną w Ekstraklasie, zdobyła mistrzostwo i puchar i miała bardzo dobry zespół, który często liderował nawet w lidze i wygrywał derby z Legią. Miała bogatych właścicieli i generalnie no liczyła się w lidze. Miała też dobry zespół w kosza (Legia w kosza wtedy grała na obrzeżach II ligi), i kilka innych sekcji. Dzieciaki i nastolatkowie, którzy niekoniecznie czuli wtedy kibolski klimat, często po odbiciu się od Młodych Wilków (juniorzy Legii), próbowali swoich sił właśnie w KSP, i jak im się to udawało to zostawali i grali w "Czarnych Koszulach", licząc na rozwój swojej kariery. Także w koszu czy np. pływaniu. Natomiast często było tak, że trenowali w KSP a chodzili na mecze Legii, bo raz - nie czuli przywiązania do koszulki Polonii, dwa - nie byli aktywnymi kibicami Legii tylko po prostu piknikami. Często dopiero potem wchodzili w bardziej kumate środowisko Legii, przechodzili na Żyletę, i odstawiali grę w KSP. Takie były czasy, że kibicowali Legii jako tej mimo wszystko lepszej i bardziej popularnej drużynie w piłkę, a sport uprawiali w KSP. I nie chodzi mi tu o pana X czy Y.lubię czytać książki pisze: 25.06.2026, 23:35 K_89 - te wasze wypociny jak to Legia była prześladowana przez komunę mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że Zahorek od urodzenia jest legionistą.
Teraz czasy się zmieniły, w Warszawie powstało kilkadziesiąt szkółek piłkarskich ex-piłkarzy, sekcje Barcelony, Juve i innych gigantów, i każdy raczej woli grać w koszulce Escola Barca niż iść do dołującego KSP.
Za przerzuta to można uznać kogoś, kto aktywnie kibicował KSP na Kamyku i przeniósł się na Żyletę, a nie dzieciaków co poszli tam gdzie mogli marzyć o piłkarskich karierach. Nikt na (L) nie przyjąłby w swoje szeregi typowego przerzuta.
Re: Kibicowska Warszawa
Aktywnie kibicował na Kamiennej i został przez was przyjęty.Później rozkminial osoby, z którymi wcześniej kibicował i stał. Po jakimś czasie, gdy już był u was, wypisywał do nich na Fb z historiami ze on teraz po lasach sie bije, zapytaj go opowie Ci :) Zwykły przerzut.yalla pisze: 26.06.2026, 09:42Wyjaśnię to jeszcze raz, bo niektórzy nie rozumieją. W Warszawie w latach 2000+ Polonia była liczącą się drużyną w Ekstraklasie, zdobyła mistrzostwo i puchar i miała bardzo dobry zespół, który często liderował nawet w lidze i wygrywał derby z Legią. Miała bogatych właścicieli i generalnie no liczyła się w lidze. Miała też dobry zespół w kosza (Legia w kosza wtedy grała na obrzeżach II ligi), i kilka innych sekcji. Dzieciaki i nastolatkowie, którzy niekoniecznie czuli wtedy kibolski klimat, często po odbiciu się od Młodych Wilków (juniorzy Legii), próbowali swoich sił właśnie w KSP, i jak im się to udawało to zostawali i grali w "Czarnych Koszulach", licząc na rozwój swojej kariery. Także w koszu czy np. pływaniu. Natomiast często było tak, że trenowali w KSP a chodzili na mecze Legii, bo raz - nie czuli przywiązania do koszulki Polonii, dwa - nie byli aktywnymi kibicami Legii tylko po prostu piknikami. Często dopiero potem wchodzili w bardziej kumate środowisko Legii, przechodzili na Żyletę, i odstawiali grę w KSP. Takie były czasy, że kibicowali Legii jako tej mimo wszystko lepszej i bardziej popularnej drużynie w piłkę, a sport uprawiali w KSP. I nie chodzi mi tu o pana X czy Y.lubię czytać książki pisze: 25.06.2026, 23:35 K_89 - te wasze wypociny jak to Legia była prześladowana przez komunę mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że Zahorek od urodzenia jest legionistą.
Teraz czasy się zmieniły, w Warszawie powstało kilkadziesiąt szkółek piłkarskich ex-piłkarzy, sekcje Barcelony, Juve i innych gigantów, i każdy raczej woli grać w koszulce Escola Barca niż iść do dołującego KSP.
Za przerzuta to można uznać kogoś, kto aktywnie kibicował KSP na Kamyku i przeniósł się na Żyletę, a nie dzieciaków co poszli tam gdzie mogli marzyć o piłkarskich karierach. Nikt na (L) nie przyjąłby w swoje szeregi typowego przerzuta.
Re: Kibicowska Warszawa
Jakiś czas temu natknąłem się na historię wspomnianego J23. Ktoś gdzieś wspomniał, że skończył jako „stały bywalec dworca Warszawa Centralna”. Czy jakoś tak. Ktoś ma jakieś info na temat tego człowieka? Co w ogóle oznacza skrót J23? Czy on jeszcze aktywnie udziela się na legii? Podobno zrobił sobie nawet tatuaż z KSP na przedramieniu.Scyzorek pisze: 26.06.2026, 09:40Haha, dobre. Zaraz się okaże, że to była akcja jak z J23, tylko teraz Z23. I że on od małolata był wtyką, a nie żadnym przerzutem.lubię czytać książki pisze: 25.06.2026, 23:35 K_89 - te wasze wypociny jak to Legia była prześladowana przez komunę mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że Zahorek od urodzenia jest legionistą.
I w sumie skoro można go było spotkać jako stałego bywalca dworca - czy kiedyś został „rozliczony” ze swojej akcji?
-
ImperatorMistrz
- Posty: 244
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Sympatyków komuchow wrzuca screeny bez źródła, odnosnika i myśli, ze kogoś wyjaśnia. Pomyśleć, ze za 100 lat inny sympatyków komuś zero klubu zeskanuje gazetę wyborczą i bedzie ich narrację recytował.
Tak, Widzew to robotniczy klub założony przy Widzewskiej Manufakturze Juliusza Kuntziera i Juliusza Heinzela. Swoją drogą na starym Widzewie ciagle w niektórych miejscach mozna poczuć ten klimat robotniczej Łodzi co moze oczarować.
U zarania dziejów wokół Widzewa to byl PPS I jeżeli to łączysz z komunistami to mozna to skwitowac tylko uśmiechem. Notabene jak zapoznasz sie troche z historią tamtych czasów to będziesz wiedział dlaczego na zachodzie od Moskwy formowało sie wiele patriotycznych ruchów socjalistycznych (Chocby Józef Pilsudski byl w pps). W większości z socializmem to nawet nie miały wiele wspólnego, jak chocby narodowy socializm Hitlera.
Ps. Nastepnym razem daj źródło komuszku:)
Tak, Widzew to robotniczy klub założony przy Widzewskiej Manufakturze Juliusza Kuntziera i Juliusza Heinzela. Swoją drogą na starym Widzewie ciagle w niektórych miejscach mozna poczuć ten klimat robotniczej Łodzi co moze oczarować.
U zarania dziejów wokół Widzewa to byl PPS I jeżeli to łączysz z komunistami to mozna to skwitowac tylko uśmiechem. Notabene jak zapoznasz sie troche z historią tamtych czasów to będziesz wiedział dlaczego na zachodzie od Moskwy formowało sie wiele patriotycznych ruchów socjalistycznych (Chocby Józef Pilsudski byl w pps). W większości z socializmem to nawet nie miały wiele wspólnego, jak chocby narodowy socializm Hitlera.
Ps. Nastepnym razem daj źródło komuszku:)
Re: Kibicowska Warszawa
Czy to prawda, że fani Widzewa, jako jeden ze swoich przydomków, którym sami siebie nazywają, wybrali "Armia Czerwona"?
Re: Kibicowska Warszawa
ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 13:33 Sympatyków komuchow wrzuca screeny bez źródła, odnosnika i myśli, ze kogoś wyjaśnia. Pomyśleć, ze za 100 lat inny sympatyków komuś zero klubu zeskanuje gazetę wyborczą i bedzie ich narrację recytował.
A ten znowu swoje... 🤣 Gdy w 2020 roku w kraju zamknięto lasy z wiadomych powodów, to czy naprawdę komuś dzisiaj robi różnicę, czy przeczytał o tym w „Gazecie Wyborczej”, czy w „Naszym Dzienniku”? Naprawdę odróżnienie twardego faktu od publicystycznej opinii jest dla Ciebie aż tak trudne? 😂 Łódzkie struktury „Wyborczej” nieraz pisały o „Czerwonym Widzewie” i tradycjach rewolucyjnych, które po 1945 roku nabrały mocno propagandowego znaczenia. Też będziesz krzyczał, że to fikcja, tylko dlatego, że „Wyborcza” o tym wspomniała? 🤣
Swoją drogą, skoro tak bardzo jesteś wyczulony na źródła (na zasady profesjonalnej krytyki źródeł już nie), ciekawe jaki jest stosunek dzisiejszej „Armii Czerwonej” do oficjalnej monografii wydanej na 50-lecie klubu, która miała na celu przyklepać fałszerstwo związane z datą założenia. Znajdujemy tam takie niezwykle ciekawe smaczki:
Źródło: Strzelecki, Kaczmarek 50 lat RTS Widzew 1910-1960Przez pięćdziesiąt lat swej działalności był RTS Widzew w opinii nierozerwalnie związany z działalnością polskiej lewicy PPS, Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
(...)
Ze sportowcami Widzewa, młodymi ludźmi szybko znalazłem wspólny język. Byli to przemili chłopcy. Nie tylko jako sportowcy ale ludzie oddani sprawie budowy lepszego jutra. Po każdym zebraniu w klubie śpiewaliśmy "Międzynarodówkę
(...)
A czasy były ciężkie. Robotnicze stowarzyszenia sportowe - rzecz zrozumiała - nie cieszyły się poparciem sanacji .Trudno nam było żyć. Wierzyliśmy jednak w proletariackie idee, pozostaliśmy im wierni i dlatego też nie załamały nas żadne przeciwności losu.
Jeżeli ją odrzucanie, jako napisaną zgodnie z ówcześnie obowiązującą poprawnością polityczną, to jak możecie jednocześnie bronić roku założenia, którą narzuciła Wam Czerwona Michalina razem ze swoimi towarzyszami? Wola przedwojennych członków-założycieli była inna. I teraz proste pytanie logiczne: jeżeli odrzucacie tę książkę jako napisaną zgodnie z ówcześnie obowiązującą poprawnością polityczną, to jak możecie jednocześnie zęby zjadać w obronie roku założenia (1910), który narzuciła Wam „Czerwona Michalina” razem ze swoimi komunistycznymi towarzyszami w latach 50.? Wola przedwojennych członków-założycieli była przecież zupełnie inna.
Źródło: krakowskie "Tempo" z dnia 1985-11-04
ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 13:33 U zarania dziejów wokół Widzewa to byl PPS I jeżeli to łączysz z komunistami to mozna to skwitowac tylko uśmiechem. Notabene jak zapoznasz sie troche z historią tamtych czasów to będziesz wiedział dlaczego na zachodzie od Moskwy formowało sie wiele patriotycznych ruchów socjalistycznych (Chocby Józef Pilsudski byl w pps). W większości z socializmem to nawet nie miały wiele wspólnego, jak chocby narodowy socializm Hitlera.
Twierdzenie, że PPS „nie miała wiele wspólnego z socjalizmem”, jest mniej więcej tak trafne, jak stwierdzenie, że endecja nie miała wiele wspólnego z nacjonalizmem. Można oczywiście dyskutować o charakterze tego socjalizmu, jego niepodległościowym wymiarze czy wrogim stosunku do bolszewizmu, ale nie da się po prostu wykreślić socjalizmu z programu i tożsamości partii, która sama nazywała się Polską Partią Socjalistyczną. A ten rozpaczliwy argument z narodowym socjalizmem Hitlera to już klasyczne, szkolne mylenie nazwy z treścią i kompletne pomylenie pojęć. Odrób lekcje z wiedzy o społeczeństwie, bo znowu zderzyłeś się ze ścianą.
-
ImperatorMistrz
- Posty: 244
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Zamiast skanować 10 linijek jakiegos pismaka którego nikt nie wie kim jest to zamów ksiazke :)K_89 pisze: 26.06.2026, 15:27ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 13:33 Sympatyków komuchow wrzuca screeny bez źródła, odnosnika i myśli, ze kogoś wyjaśnia. Pomyśleć, ze za 100 lat inny sympatyków komuś zero klubu zeskanuje gazetę wyborczą i bedzie ich narrację recytował.
A ten znowu swoje... 🤣 Gdy w 2020 roku w kraju zamknięto lasy z wiadomych powodów, to czy naprawdę komuś dzisiaj robi różnicę, czy przeczytał o tym w „Gazecie Wyborczej”, czy w „Naszym Dzienniku”? Naprawdę odróżnienie twardego faktu od publicystycznej opinii jest dla Ciebie aż tak trudne? 😂 Łódzkie struktury „Wyborczej” nieraz pisały o „Czerwonym Widzewie” i tradycjach rewolucyjnych, które po 1945 roku nabrały mocno propagandowego znaczenia. Też będziesz krzyczał, że to fikcja, tylko dlatego, że „Wyborcza” o tym wspomniała? 🤣
Swoją drogą, skoro tak bardzo jesteś wyczulony na źródła (na zasady profesjonalnej krytyki źródeł już nie), ciekawe jaki jest stosunek dzisiejszej „Armii Czerwonej” do oficjalnej monografii wydanej na 50-lecie klubu, która miała na celu przyklepać fałszerstwo związane z datą założenia. Znajdujemy tam takie niezwykle ciekawe smaczki:
Źródło: Strzelecki, Kaczmarek 50 lat RTS Widzew 1910-1960Przez pięćdziesiąt lat swej działalności był RTS Widzew w opinii nierozerwalnie związany z działalnością polskiej lewicy PPS, Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
(...)
Ze sportowcami Widzewa, młodymi ludźmi szybko znalazłem wspólny język. Byli to przemili chłopcy. Nie tylko jako sportowcy ale ludzie oddani sprawie budowy lepszego jutra. Po każdym zebraniu w klubie śpiewaliśmy "Międzynarodówkę
(...)
A czasy były ciężkie. Robotnicze stowarzyszenia sportowe - rzecz zrozumiała - nie cieszyły się poparciem sanacji .Trudno nam było żyć. Wierzyliśmy jednak w proletariackie idee, pozostaliśmy im wierni i dlatego też nie załamały nas żadne przeciwności losu.
Jeżeli ją odrzucanie, jako napisaną zgodnie z ówcześnie obowiązującą poprawnością polityczną, to jak możecie jednocześnie bronić roku założenia, którą narzuciła Wam Czerwona Michalina razem ze swoimi towarzyszami? Wola przedwojennych członków-założycieli była inna. I teraz proste pytanie logiczne: jeżeli odrzucacie tę książkę jako napisaną zgodnie z ówcześnie obowiązującą poprawnością polityczną, to jak możecie jednocześnie zęby zjadać w obronie roku założenia (1910), który narzuciła Wam „Czerwona Michalina” razem ze swoimi komunistycznymi towarzyszami w latach 50.? Wola przedwojennych członków-założycieli była przecież zupełnie inna.
![]()
Źródło: krakowskie "Tempo" z dnia 1985-11-04
ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 13:33 U zarania dziejów wokół Widzewa to byl PPS I jeżeli to łączysz z komunistami to mozna to skwitowac tylko uśmiechem. Notabene jak zapoznasz sie troche z historią tamtych czasów to będziesz wiedział dlaczego na zachodzie od Moskwy formowało sie wiele patriotycznych ruchów socjalistycznych (Chocby Józef Pilsudski byl w pps). W większości z socializmem to nawet nie miały wiele wspólnego, jak chocby narodowy socializm Hitlera.
Twierdzenie, że PPS „nie miała wiele wspólnego z socjalizmem”, jest mniej więcej tak trafne, jak stwierdzenie, że endecja nie miała wiele wspólnego z nacjonalizmem. Można oczywiście dyskutować o charakterze tego socjalizmu, jego niepodległościowym wymiarze czy wrogim stosunku do bolszewizmu, ale nie da się po prostu wykreślić socjalizmu z programu i tożsamości partii, która sama nazywała się Polską Partią Socjalistyczną. A ten rozpaczliwy argument z narodowym socjalizmem Hitlera to już klasyczne, szkolne mylenie nazwy z treścią i kompletne pomylenie pojęć. Odrób lekcje z wiedzy o społeczeństwie, bo znowu zderzyłeś się ze ścianą.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4961303 ... hatgpt.com
Tym juz zajęły sie odpowiednie osoby i naprawde ten temat jest nudny i nikogo nie rusza sympatyku komuchow
Co do faktów, fakt to jedno, a narzucanie narracji to drugie.
Nie pisałem, ze pps nic nie miał wspólnego z socializmem, ale, ze nie jeden ruch ktory nazywał sie socialistycznym to socjalistyczny nie byl.
Ważne, ze faktem jest, ze komuchy to komuchy i jest to potwierdzone na piśmie, video i nagraniach wielokrotnie :)
Re: Kibicowska Warszawa
Bracia Gawrońscy, którzy zdobyli oficjalny tytuł „Widzewiaków Roku”, to pasjonaci, ale z pewnością nie są to w tej dziedzinie niezależni eksperci. Prawdziwymi autorytetami naukowymi i publicystycznymi są badacze, którzy podchodzą do tematu z chłodnym obiektywizmem, a nie emocjonalną potrzebą udowodnienia z góry założonej tezy. Takimi ludźmi są dr Janusz Kukulski, dr Andrzej Bogusz, nestorzy dziennikarstwa Ryszard Niemiec i Zbigniew Wojciechowski (autor tekstu ze skanu), legendarny kronikarz Andrzej Gowarzewski czy polonijny historyk sportu dr hab. Robert Gawkowski. Wszyscy oni w kwestii roku założenia Widzewa mówią jednym, spójnym głosem.ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 16:16 Zamiast skanować 10 linijek jakiegos pismaka którego nikt nie wie kim jest to zamów ksiazke :)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4961303 ... hatgpt.com
Tym juz zajęły sie odpowiednie osoby i naprawde ten temat jest nudny i nikogo nie rusza sympatyku komuchow
Te 190 stron rzekomej „rewolucji” w książce Gawrońskich to w większości powielenie ogólnodostępnych informacji. Jedyne, co ta publikacja faktycznie dokumentuje, to zebranie TMRF z 1916 roku oraz spotkanie ze stycznia 1921 roku, na którym miała ukonstytuować się dzika drużyna o nazwie „Siła”. Książka kompletnie nie odpowiada jednak na kluczowe pytania: skąd w oficjalnych dokumentach wziął się rok 1922? Dlaczego tak projektowano odznaki klubowe i czemu pierwsze oficjalne jubileusze obchodzono właśnie według tej daty? Gdyby Widzew od samego początku w naturalny sposób dziedziczył tradycje przedwojennego TMRF, to po powstaniu ŁZPN z automatu wystartowałby w klasie A jako marka rozpoznawalna w mieście, a lokalne dotacje na pewno by go nie ominęły.
Tymczasem TMRF miał charakter typowo „burżuazyjny” i blisko mu było do idei endeckiego Sokoła. Klub tworzony później przez lokalną, silnie lewicową komórkę PPS z oczywistych względów ideologicznych nie zamierzał do takiej tradycji nawiązywać.
Skoro to tylko „narzucanie narracji”, to proszę – udowodnij mi na faktach, że „Czerwony Widzew” nie istniał. Wykaż, że te wszystkie robotnicze i rewolucyjne idee nie oznaczały codziennej, bezkompromisowej walki z łódzkimi kapitalistami oraz sanacją. Udowodnij, że w historii klubu nie było strajków generalnych, traktowanych jako broń ideologiczna mająca rzucić na kolana system fabryczny. Wykaż wreszcie, że wspólne pochody Widzewa i TUR-u podczas 1 Maja nie były demonstracją siły proletariatu, która miała udowodnić sanacyjnemu reżimowi, że robotnicy to zorganizowana i świadoma siła polityczna.ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 16:16 Co do faktów, fakt to jedno, a narzucanie narracji to drugie.
Do dzieła, czekam na argumenty 😂
Żeby przypiąć komuś łatkę „komucha”, trzeba najpierw wykazać jakąkolwiek bliskość ideologiczną. Komunizm to nie jest worek bez dna, do którego możesz wrzucić każdego, kogo akurat nie lubisz na stadionie. To, że „Czerwona Michalina” oraz jej partyjni towarzysze z PZPR zobaczyli ideowych braci w przedwojennych socjalistach z czerwonej części Łodzi. to naprawdę nie jest wypadek przy pracy.ImperatorMistrz pisze: 26.06.2026, 16:16 Ważne, ze faktem jest, ze komuchy to komuchy i jest to potwierdzone na piśmie, video i nagraniach wielokrotnie :)
A jakie związki doktrynalne z komunizmem miała ekipa oficerów z LWP rządząca Legią? Żadne. Wojskowi, kiedy w końcu przejęli pełnię władzy politycznej, zrobili dokładnie to, co planowali: wprowadzili stan wojenny w latach 1981–1983. Rządy junty wojskowej to całkowite zaprzeczenie doktryny komunistycznej, która opiera się na absolutnej władzy Partii, a z wojska i bezpieki czyni jedynie swoje ślepe narzędzia. Jaruzelski, marginalizując aparat partyjny (czego spektakularnym symbolem było internowanie dawnych genseków i dygnitarzy) i dając pełnię władzy komisarzom w mundurach, zrealizował najgorszy koszmar Stalina – widmo „bonapartyzmu”, czyli przejęcia rewolucji przez armię. To właśnie ta paranoja pchnęła wcześniej Stalina do czystek w Armii Czerwonej pod koniec lat 30. Zielone światło z Kremla na taki ruch w Polsce dowodziło, że dotychczasowe marksistowskie dogmaty ostatecznie upadły.
Ten specyficzny „bonapartyzm” obnażyła również oficjalna propaganda stanu wojennego. Klasyczną, komunistyczną ideologię zepchnięto na dalszy plan, a puste miejsce po socjalizmie wypełniono retorką narodową, państwową i „racją stanu” – pojęciami na wskroś burżuazyjnymi. W praktyce oznaczało to ostateczny pogrzeb komunizmu w Polsce, dokonany rękoma samych ludzi systemu. Czerwona ideologia zniknęła, a u władzy pozostała jedynie naga siła i cyniczna, wojskowa walka o przetrwanie.
Próbuj dalej, może w końcu trafisz w jakieś fakty 😎
Re: Kibicowska Warszawa
Tak święta wyrocznio.
Już wszystko wiemy.
Komu ty te bajki chcesz sprzedać?
Re: Kibicowska Warszawa
To znaczy jak skończył?bgh1930 pisze: 26.06.2026, 11:55 J23 jeszcze przez chwilę był ochraniany a później skończył jak skończył. Na żadną Legię nie chodzi.
Żyje jeszcze w ogóle?
Został rozliczony przez Polonistów?
Skąd ksywa „J23”?
Czy można go gdzieś jeszcze spotkać?
Re: Kibicowska Warszawa vs konfitury z ksP
Chodzi ci pewnie o ... (Michaela) Jordana, 'narkusa' wynajętego przez herszta "t97" do ... liderowania ... w po7onijnym "crazy gang/group (czy jakoś tak ;)". Zdobył pełne zaufanie wśród ... "chuliganów" z K6 oraz działaczy tego klubiku, ponieważ był ... czarny. :)tomek7/48 pisze: 26.06.2026, 11:01Jakiś czas temu natknąłem się na historię wspomnianego "J23", a któraś gdzieś wspomniała, że ww. skończył jako „stały bywalec dworca Warszawa-Centralna”, czy jakoś tak. Ktoś ma jakieś info... na temat tego człowieka? Co w ogóle oznacza ten skrót "J23"? Czy on jeszcze aktywnie udzielał się w ogóle na Legii? Podobno zrobił sobie nawet tatuaż z znaczkiem ksP na przedramieniu.rozporEk pisze: 26.06.2026, 09:40Hahahe..., dobre. Zaraz się okaże, że to była akcja, jak z "J23", tylko teraz "M45". I że on od małolata był wtyką, a nie żadnym przerzutem, jak ja.lubię ciągnąć kutaski pisze: 25.06.2026, 23:35 "K_89", te wasze wyjaśnienia, jak to rzekomo Legia była prześladowana przez komunę, mają w sobie tyle samo prawdy, co stwierdzenie, że "Znachorek" od urodzenia jest (L)egionistą.
I w sumie, skoro można go było spotkać, jako "stałego bywalca dworca ...", czy kiedyś został „rozliczony” ze swojej akcji przez ofermy z ksP?
Jak to mówią: "murzyn zrobił swoje, murzyn ... może odejść!". :Dbg-h1930 pisze: 26.06.2026, 21:08A nie wiem, pytaj Legionistów, czy żyje. Po co ty chciałeś go spotkać, 'selfie' sobie z nim zrobić?!tomek7/48 pisze: 26.06.2026, 20:59To znaczy jak skończył?bg.h1930 pisze: 26.06.2026, 11:55 "J23" jeszcze przez chwilę był ochraniany, a później skończył, jak skończył. Na żadną Legię nie chodził.
Żyje jeszcze w ogóle?!
Został rozliczony przez "polonistów", czy nie?!!!
Skąd ta 'ksywKa' - "J23”???
Czy można go gdzieś jeszcze spotkać???!!!
Jak to, skąd taki pseudonim/kryptonim? Serialu pt. "Stawka większa, niż życie" nie oglądałeś?!
-
Stachu Wirażka
- Posty: 91
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Skoro już wspomnieliście o hannie to w najnowszym odcinku mówił, że TB przez jakiś czas trenowali u Mirka Oknińskiego. Dozo tu kiedyś pisał, że nigdy nie trenowali u niego. Kto kłamie?
Re: Kibicowska Warszawa
Uwaga, mam taką rozkminkę :)
Polonia Warszawa to wymarła ekipa.
Teraz oczywiście wielu się oburzy i napisze o oprawach, flagach, wyjazdach itd.
Ja osobiście nie cisnę beki z Polonii, bo na swój sposób szanuję, że coś chcą robić a wiadomo jak jest.
Chodzi mi o to - i tu warszawiacy będą na pewno mieli coś do dopowiedzenia - że przecież aktualnie na Polonii nie ma chyba nikogo, kto mógłby rozmawiać o zawiązaniu zgody z jakąkolwiek ekipą. Mylę się?
I już nie chodzi mi o to, co o nich sądzą jedni czy drudzy, ale tak zwyczajnie technicznie gdyby chcieli zrobić zgodę z np Bronią Radom albo jakąś Avią Świdnik to czy tam wgl jest jakakolwiek grupa "decyzyjnych", która mogłaby pójść rozmawiać i czy mieliby cokolwiek do zaproponowania?
Bo oprawy to i Puszcza może mieć a w kwestiach wyjazdów to i Brukbet ich przebija. Mi chodzi o taką stricte "bandę" do kumatych negocjacji - już obojętne czy byłoby ich 5 czy 25, ale tam chyba wgl nie ma nikogo takiego.
Mylę się? Jak się mylę to spoko poprawcie mnie.
Polonia Warszawa to wymarła ekipa.
Teraz oczywiście wielu się oburzy i napisze o oprawach, flagach, wyjazdach itd.
Ja osobiście nie cisnę beki z Polonii, bo na swój sposób szanuję, że coś chcą robić a wiadomo jak jest.
Chodzi mi o to - i tu warszawiacy będą na pewno mieli coś do dopowiedzenia - że przecież aktualnie na Polonii nie ma chyba nikogo, kto mógłby rozmawiać o zawiązaniu zgody z jakąkolwiek ekipą. Mylę się?
I już nie chodzi mi o to, co o nich sądzą jedni czy drudzy, ale tak zwyczajnie technicznie gdyby chcieli zrobić zgodę z np Bronią Radom albo jakąś Avią Świdnik to czy tam wgl jest jakakolwiek grupa "decyzyjnych", która mogłaby pójść rozmawiać i czy mieliby cokolwiek do zaproponowania?
Bo oprawy to i Puszcza może mieć a w kwestiach wyjazdów to i Brukbet ich przebija. Mi chodzi o taką stricte "bandę" do kumatych negocjacji - już obojętne czy byłoby ich 5 czy 25, ale tam chyba wgl nie ma nikogo takiego.
Mylę się? Jak się mylę to spoko poprawcie mnie.
Re: Kibicowska Warszawa
zdecydowanie mniejsze ekipy przybijają zgody z innymi ekipami, także nie rozumiem czemu na Polonii miałoby nie być osób "decyzyjnych"?halodrol pisze: 30.06.2026, 09:18 Uwaga, mam taką rozkminkę :)
Polonia Warszawa to wymarła ekipa.
Teraz oczywiście wielu się oburzy i napisze o oprawach, flagach, wyjazdach itd.
Ja osobiście nie cisnę beki z Polonii, bo na swój sposób szanuję, że coś chcą robić a wiadomo jak jest.
Chodzi mi o to - i tu warszawiacy będą na pewno mieli coś do dopowiedzenia - że przecież aktualnie na Polonii nie ma chyba nikogo, kto mógłby rozmawiać o zawiązaniu zgody z jakąkolwiek ekipą. Mylę się?
I już nie chodzi mi o to, co o nich sądzą jedni czy drudzy, ale tak zwyczajnie technicznie gdyby chcieli zrobić zgodę z np Bronią Radom albo jakąś Avią Świdnik to czy tam wgl jest jakakolwiek grupa "decyzyjnych", która mogłaby pójść rozmawiać i czy mieliby cokolwiek do zaproponowania?
Bo oprawy to i Puszcza może mieć a w kwestiach wyjazdów to i Brukbet ich przebija. Mi chodzi o taką stricte "bandę" do kumatych negocjacji - już obojętne czy byłoby ich 5 czy 25, ale tam chyba wgl nie ma nikogo takiego.
Mylę się? Jak się mylę to spoko poprawcie mnie.
Re: Kibicowska Warszawa
Pewnie, że zdecydowanie mniejsze przybijają (w samej Warszawie np. Olimpia). Z pytania wprost wynika, że chodzi o coś innego, niż wielkość. Jeżeli będą chcieli, napiszą. My na kibiconetowni o ich wewnętrznych sprawach produkować się nie będziemy.
-
Stachu Wirażka
- Posty: 91
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Nie chcę być złośliwy, ale Olimpia tak jak pozostałe ekipki z Warszawy to kibice Legii. Co do ewentualnej zgody Polonii to do głowy przychodzi jedynie Broń Radom, Huragan Wołomin albo Wisła Płock, pozostałe ekipy z Mazowsza to raczej pro legijne. No ale jakby ktoś z wyżej wymienionych zdecydował się na zgodę z Polonią to nie mieliby życia ze strony Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
Ależ możesz być złośliwy ile chcesz - wiedzy o naszych realiach to nie doda. Dla tej dyskusji istotne jest tylko to, czy Olimpia miała i ma własną "politykę" dotyczącą zgód i układów inną, niż Legia. No więc ma. Tyle.
-
Stachu Wirażka
- Posty: 91
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Czy ludzie chodzący na Olimpię to kibice Legii czy nie? Czy osoby chodzący na Hutnik to kibice Legii czy nie? Proste pytanie prosta odpowiedź. Niech mają własną politykę, ale nie zmienia to faktu, że jako ekipki pro legijne mają w Warszawie i w najbliższej okolicy spokój.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem z kim i o czym tu dyskutujesz. Padło pytanie o małe ekipki, w których są osoby traktowane poważnie w sprawach zawierania układów/zgód. Podałem przykład i wszystko. Motywy, które tu wrzucasz były przewijane w tym wątku średnio co rok - ostatnio kilka miesięcy temu. Olimpia miała zgodę z ŁKS-em Łomża i ma z Olimpiją Lublana. Trochę inaczej, niż Legia.
Re: Kibicowska Warszawa
:) Jeżeli przez "forum dla kmwtw" rozumiesz rzeczy w rodzaju botaników - to gratulacje. Na żadnym prawdziwym forum tego typu niczego podobnego nie pisaliśmy. W dalszym ciągu ma się to nijak do prostej kwestii odnoszącej się do składu będącego w stanie prowadzić układową politykę. Albo niebędącego. W związku z faktem, że Polonia aktualnie ma z tym pewien problem, powyższa narracja lekko "przeciera się na zgięciach". Ogarnięcie emotek na telefonie to pierwszy krok do retroshotów. Powodzenia :)
-
Stachu Wirażka
- Posty: 91
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Dobra stpne koniec dyskusji, bo zaczynasz palić janka. Bez obrazy.
Lecę akurat po kanałach i na TVP 1 przed chwilą zaczął się film dokumentalny o Jerzym Piekarzewskim, działaczu sportowym i honorowym prezesie Polonii Warszawa. Są wątki przedwojenne, z czasów okupacji i powojenne na temat Polonii.
Lecę akurat po kanałach i na TVP 1 przed chwilą zaczął się film dokumentalny o Jerzym Piekarzewskim, działaczu sportowym i honorowym prezesie Polonii Warszawa. Są wątki przedwojenne, z czasów okupacji i powojenne na temat Polonii.
-
lubię czytać książki
- Posty: 157
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Kto zakończył zgodę Olimpii z ŁKS-em i dlaczego Legia straciła Łomżę jako miasto legijne?Stpne pisze: 30.06.2026, 21:17 Nie wiem z kim i o czym tu dyskutujesz. Padło pytanie o małe ekipki, w których są osoby traktowane poważnie w sprawach zawierania układów/zgód. Podałem przykład i wszystko. Motywy, które tu wrzucasz były przewijane w tym wątku średnio co rok - ostatnio kilka miesięcy temu. Olimpia miała zgodę z ŁKS-em Łomża i ma z Olimpiją Lublana. Trochę inaczej, niż Legia.
Re: Kibicowska Warszawa
Uroczy jest ten stanowczy ton pytań ze strony kogoś, kto wciąż nie chce się tu przyznać do własnego klubu - KSP. Mógłbym zlać, ale z myślą o innych czytelnikach mogę odpowiedzieć :) Zgodę Olimpii z ŁKS-em zakończyli łomżanie po tym, gdy na Legia II - ŁKS nasi pozbawili ich flag. Ale ta zgoda wcześniej miała miejsce i tyle. Łomża nie była też jakoś miastem legijnym, tzn. ludzie stamtąd jeździli i nadal jeżdżą na mecze przy Ł3 i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Natomiast nigdy nie było tam FC Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
Czytanie ze zrozumieniem, edycja 2026.
Ja nie pytałem, czy Polonia jest warta zgody z jakimś Huraganem a niegodna np Płocka czy Kielc, tylko czy tam w ogóle jest jakaś kumata grupa, która mogłaby z jakąś ekipą porozmawiać, przedstawić jakieś plany, zacząć od nowa zabawę w układy itd
Bo mi się wydaje, że już nie.
Ja nie pytałem, czy Polonia jest warta zgody z jakimś Huraganem a niegodna np Płocka czy Kielc, tylko czy tam w ogóle jest jakaś kumata grupa, która mogłaby z jakąś ekipą porozmawiać, przedstawić jakieś plany, zacząć od nowa zabawę w układy itd
Bo mi się wydaje, że już nie.
Re: Kibicowska Warszawa
Już się tak nie podniecajcie tym jaka to Legia jest super a Polonia jaka dziadowska.
Nie dziwne, że Polonia w Warszawie nie może rozwinąć skrzydeł skoro w tym samym czasie gdy Legia odnosiła największe sukcesy w ogromnej ilości na skalę krajową, to Polonia kopała się po pastwiskach na peryferiach futbolu.
Legia ma od 15 lat najnowocześniejszy stadion w Polsce a Polonia skansen bez podstawowych warunków sanitarnych.
Legia jest hołubiona przez warszawski samorząd Polonia oszukiwana i lekceważona.
Nie dziwne, że Polonia w Warszawie nie może rozwinąć skrzydeł skoro w tym samym czasie gdy Legia odnosiła największe sukcesy w ogromnej ilości na skalę krajową, to Polonia kopała się po pastwiskach na peryferiach futbolu.
Legia ma od 15 lat najnowocześniejszy stadion w Polsce a Polonia skansen bez podstawowych warunków sanitarnych.
Legia jest hołubiona przez warszawski samorząd Polonia oszukiwana i lekceważona.
W latach 2013–2025 drużyna piłkarska Legii Warszawa zdobyła łącznie 12 trofeów na arenie krajowej, dominując w polskim futbolu. Największe sukcesy zespołu obejmują 6 tytułów mistrza Polski oraz 6 Pucharów Polski .Główne Sukcesy (2013–2025)Mistrzostwo Polski (6x): 2013, 2014, 2016, 2017, 2018, 2020.Puchar Polski (6x): 2013, 2015, 2016, 2018, 2023, 2025.Superpuchar Polski (1x): 2023 .Rozbicie na sezonySezon 2012/2013: Mistrzostwo Polski i Puchar Polski (Dublet).Sezon 2013/2014: Mistrzostwo Polski.Sezon 2014/2015: Puchar Polski.Sezon 2015/2016: Mistrzostwo Polski i Puchar Polski (Dublet).Sezon 2016/2017: Mistrzostwo Polski.Sezon 2017/2018: Mistrzostwo Polski i Puchar Polski (Dublet).Sezon 2019/2020: Mistrzostwo Polski.Sezon 2020/2021: Mistrzostwo Polski.Sezon 2022/2023: Puchar Polski.Sezon 2024/2025: Puchar Polski.Sukcesy EuropejskieAwans do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA (sezon 2016/2017).Czterokrotny awans do fazy grupowej Ligi Europy UEFA.Występy w fazie pucharowej Ligi Konferencji UEFA, w tym dotarcie do ćwierćfinału .Dodatkowo, w 2025 roku ogromny sukces odniosła sekcja koszykarska Legii Warszawa . Drużyna została mistrzem Polski, zdobywając swój ósmy tytuł w historii i pierwszy po 56 latach przerwy, pokonując w finałach ORLEN Basket Ligi zespół Startu Lublin .
-
Stachu Wirażka
- Posty: 91
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Odnośnie tego dokumentu, o którym wczoraj pisałem to mi tam głównie 2 wypowedzi zapadły w głowie. Jerzy Piekarzewski powiedział, że Polonia trafiła pod biedny resort jakim była kolej. Jak mieli jakiegoś dobrego wychowanka to biorąc to szedł do wojska czyli do Legii. W Polonii było sporo żołnierzy Armii Krajowej, więc w czasach powojennych też mieli z tego tytułu kłopoty. W Legii piłkarze dostawali mieszkania, w Polonii nie było na to szans.
Ogólnie fajnie przedstawiona historia klubu z Konwiktorskiej. Do momentu przyjścia Romanowskiego przez dziesięciolecia klepali biedę, prezes Piekarzewski nawet mieszkanie na Nowolipkach sprzedał, żeby pieniądze przeznaczyć na swój ukochany klub. Jak ktoś nie oglądał to pewnie znajdzie gdzieś w necie.
ps. Za chwilę pewnie pojawi się tu K89 i zacznie pisać, że w tym dokumencie to same farmazony.
Tak się zastanawiam co by było gdyby to Polonia trafiła pod jakiś bogatszy resort. Czy ewentualne sukcesy sprawiłyby, że Warszawa dziś byłaby podzielona mniej więcej na połowę tak jak np. Łódź.
Ogólnie fajnie przedstawiona historia klubu z Konwiktorskiej. Do momentu przyjścia Romanowskiego przez dziesięciolecia klepali biedę, prezes Piekarzewski nawet mieszkanie na Nowolipkach sprzedał, żeby pieniądze przeznaczyć na swój ukochany klub. Jak ktoś nie oglądał to pewnie znajdzie gdzieś w necie.
ps. Za chwilę pewnie pojawi się tu K89 i zacznie pisać, że w tym dokumencie to same farmazony.
Tak się zastanawiam co by było gdyby to Polonia trafiła pod jakiś bogatszy resort. Czy ewentualne sukcesy sprawiłyby, że Warszawa dziś byłaby podzielona mniej więcej na połowę tak jak np. Łódź.
Re: Kibicowska Warszawa
Ale po co Ci w ogóle ja, skoro możesz te informacje zweryfikować zupełnie sam? Wystarczy wziąć do ręki niezależną publikację, która nie wyszła spod pióra osoby emocjonalnie związanej klubem:Stachu Wirażka pisze: 01.07.2026, 16:56 ps. Za chwilę pewnie pojawi się tu K89 i zacznie pisać, że w tym dokumencie to same farmazony.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/225270/ ... ech-klubow
Dowiesz się z niej m.in., że Polonii nikt odgórnie kolei nie narzucił – sami szukali tego patronatu, bo gwarantował przetrwanie i centralną pozycję w zrzeszeniu. Przeczytasz także o czystce i przeglądzie kadrowym pod koniec 1948 roku, po którym w żadnym polskim klubie nie było już ludzi „ideologicznie niepewnych”, w tym byłych żołnierzy AK. Dowiesz się również, jak ta rzekoma „banda młodych, zdolnych poborowych” na początku lat 50. dbała o „atmosferę” w klubie i specyficzne relacje ze starszym pokoleniem... 😂 Czytanie naprawdę rozjaśnia horyzonty 😉
A ten dokument, na który się powołujesz, to klasyczna laurka pisana według starej zasady „o zmarłych dobrze albo wcale”. Czy wspomniano tam choć słowem o ciemniejszych kartach z biografii tego człowieka? Zakładam, że nie.
https://pilkarskamafia.blogspot.com/201 ... szawa.htmlGdy ja przyjechałem na stadion to podeszli do mnie i przywitali się ze mną i sędziami asystentami panowie Ruszkiewicz i Piekarzewski. Pamiętam, że jednym z moich asystentów był Dariusz Ignatowski, drugiego nie pamiętam, to był sędzia z innego rejonu, z listy centralnej. Ruszkiewicz zaproponował mi pieniądze za osiągnięcie zwycięstwa przez Polonię w tym meczu. On podał kwotę w złotówkach - były to pieniądze rzędu 5 tys. zł, dokładnie nie pamiętam, ale pamiętam ile pieniędzy dostałem po meczu.
(...)
Okazało się, że tam było 1000 dolarów i chyba 1000 zł. Pamiętam, że w momencie kiedy Ruszkiewicz mi przekazywał pieniądze powiedział, że to są jego i Piekarzewskiego pieniądze, że w ten sposób oni wspierają klub ze swoich pieniędzy. W rozmowach z Ruszkiewiczem i Piekarzewskim nie był poruszany temat obserwatora, jego wtajemniczenia w układ i ewentualnego zapewnienia dobrej noty dla mnie.(...) A Polonia Warszawa to był jeden z faworytów części ludzi PZPN, w tym Listkiewicza.
(...)
Skontaktowałem prezesa Piekarzewskiego i Ruszkowskiego z Polonii Warszawa z (Ryszardem) F. Ja pamiętam, że byłem na jednym z meczów Polonii w Warszawie jako obserwator. To było jakiś czas przed tym meczem co w zarzucie (chodzi o zarzut dotyczący próby ustawianie meczu Lecha Poznań z Polonią Warszawa w maju 2004 - dopisek dpanek). Tam rozmawiali ze mną panowie Piekarzewski i Ruszkowski z Polonii.
Mnie z kolei znacznie bardziej zastanawia, co by było, gdyby Warszawianka nie trafiła pod skrzydła najbiedniejszego pionu, jakim była spółdzielczość pracy. To oni byli realną ofiarą systemu komunistycznego. Klub podpadł Gwardii, bo podebrał jej znanego lekkoatletę, przez co członkowie Warszawianki byli regularnie szykanowani i wzywani na milicyjne przesłuchania do Pałacu Mostowskich.Stachu Wirażka pisze: 01.07.2026, 16:56 Tak się zastanawiam co by było gdyby to Polonia trafiła pod jakiś bogatszy resort. Czy ewentualne sukcesy sprawiłyby, że Warszawa dziś byłaby podzielona mniej więcej na połowę tak jak np. Łódź.
Jeśli chcesz szukać rzeczywistej, krwawej ofiary tamtego ustroju, to spójrz właśnie na Warszawiankę – jeden z trzech największych klubów przedwojennej stolicy, który został przez komunę zadeptany tak skutecznie, że nie podniósł się do dziś, a pamięta o nim jedynie garstka pasjonatów, bo nie stanowią żadnej alternatywy dla złej Legii 😎
Re: Kibicowska Warszawa
Miałem nadzieję, że nie dasz się sprowokować ;) Po raz milionpincetósmy mamy tu przewijać, dlaczego np. sekcje lekkoatletyczna czy koszykarska KSP odnosiły największe sukcesy przy wsparciu "czynników partyjnych i państwowych" w ramach tego samego kolejowego pionu, a piłkarska mimo wchodzenia czerwonym w odwłok nie bardzo? :)K_89 pisze: 01.07.2026, 23:10Ale po co Ci w ogóle ja, skoro możesz te informacje zweryfikować zupełnie sam?Stachu Wirażka pisze: 01.07.2026, 16:56 ps. Za chwilę pewnie pojawi się tu K89 i zacznie pisać, że w tym dokumencie to same farmazony.
