fc internet pisze: 29.04.2019, 02:50
Na polu bitwt zostaly z jednej strony mloda brygada z drugiej mloda ferajna, czyli ekipy 16letnich szczurow 40kg na ktorych wystarczy machnac reka i sie sami przewracaja, chyba ze sa w grupie 15 osob i kazdy z siatka wypelniona maczetami i butlami. Kto ich zna ten wie jaka to bezwartosciowa mlodziez i banda debili. Jezeli ktos wierzy ze kibicowanie w Krakowie kiedys powstanie z kolan to jest glupszy od tych malolatow. Syf na wisle kazdy wie jaki jest, na Cracovii tez niewesolo, wyjazdy na 50osob, bo nikomu sie nie chce tego organizowac, srodowisko tez podzielone przez lks, na c*** komu to potrzebne? lech wam kazal?
O hutniku nawet nie wspominam, bo oni to juz w ogole chyba skarpy nie opuszczaja
Nie wiem czy to problem krakowa, ale tutaj normalnyn ludziom jest wstyd sie przyznac ze jest sie kibicem i nie mam na mysli jakichs 50letnich piknikow januszy
To prawda . Ale winni są sami kibice. Takie wg mnie najbardziej żenujące zachowania to wszechobecność dragów, okradanie własnych kibiców pod pozorem np. szycia flag haracz za to że ktoś kocha swój klub i poświęca swój czas na wyjazdy, zabijanie wspólnoty na trybunach przez pierdolenie, że "na stadionie nie ma demokracji" i lanie każdego kto zwróci uwagę decyzyjnym, że coś jest nie halo itd.
Ten cały valo (z cracovii jak mniemam) dzisiaj ma bekę, ale to u niego na trybunach zaczął się zjazd np. bicie kibiców w Grodzisku, okradanie z kasy braci po szalu czy dragi na wielką skalę. Sharakany robiły to samo co wcześniej JG tyle, ze na większa skalę i bardziej bezwzględnie.
Ja nie widzę szans na odbudowę ruchu kibicowskiego w Krakowie, bo ziemia została wyjałowiona. Jest bezideowość i tylko szczurki robiące deale na prochach będą się do tego garnąć.
Co do innych miast to także widać zjazd. Przyczyny są różne. Np. w takim Białymstoku to właśnie rzekoma ideowość zabiła klimat kibicowski. Tam to dopiero jest ściernisko. Na Górnym Śląsku z kolei jest kilka klubów, chyba Zabrze najmocniejsze na tę chwilę, ale tam to w ogóle jakiś dziwny klimat, bo aglomeracja wielka, a tylko górnika si epałeta w dole tabeli ekstraklasy. Reszta to jakaś apokalipsa.
Poznań zawsze był kojarzony z Lechem. Po kilku wtopach i pokazówkach typu niszczenie własnego stadionu wieje puchą na Bułgarskiej i nie mówię tylko o frekwencji na stadionie...
W Warszawie to tylko sukcesy sportowe ciągną jeszcze trybuny przez co zjazd najmniej widoczny. Można jedynie pośmiać się z torebek ;-)
Klimat jest w sumie w Łodzi, ale tam też już były spektakularne wtopy typu rozjebundy na Widzewie czy ofiary śmiertelne po obu stronach. Jasne, że jak ktoś się za to bierze to ryzyko powinno być wkalkulowane, ale na dłuższa metę to ludzi raczej odstrasza. Co do reszty Polski nie mam zbytnio rozeznania wiec się nie będę wypowiadał, ale czytając fora to aż bije po oczach to usprawiedliwianie się i rozmywanie odpowiedzialności typu: "co prawda nasz kolega z ekipy robił w policji, ale to była drogówka i 5 lat temu", albo "no niby sa kwity, ze dał do pieca, ale pomówiony typ od was wyruchał mu matkę". Takie naciąganie zasad musiało w końcu skończyć się tym, ze ludzie przestali wierzyć w jakiekolwiek zasady. Liczy si interes ekipy H i tyle.