Dużo osób nie ma, ale nie wszyscy znikneli i nie wszyscy zostali zamknięci. Banda na dojeniu klubu nie korzystała?mateusznow pisze: 29.04.2019, 19:28Może mnie ktoś z Wisły poprawi, ale z tego co wiem wiele osób dzięki M już nie ma, więc nie wiem kto niby został z tych co okradali klub. Swoją drogą ile tych osób co doiły klub było ? Nie cała banda przecież, tylko pewnie 2 lub 3 osoby co pociągały za te sznurki. UW stara się teraz odbudować pewne rzeczy i akurat Ty jako Wiślak powinieneś mieć do nich szacunek i okazać pełne wsparcie, jak Ci zależy na wyglądzie waszych trybun i ruchu kibicowskim.rozpuszczalnik1906 pisze: 29.04.2019, 15:06 Nikt nie powróci z ludzi, którzy olali temat lub zostali pogonieni. Ludzie rezygnowali ze względu spraw osobistych itp.
Niektórych pogonili i co? Mają wrócić i stać z tymi samymi ludźmi? Jeszcze inni odbili, bo Ruch i Widzew - układy pozostają i mają się raczej dobrze, przynajmniej ten z Ruchem.
Jeżeli chodzi o wyjazdy itp. to mało normalnych ludzi jeździ. Lata polityki rekinów zrobiły swoje. Od zbiórek i nie wrzucasz? Liść w pysk, a później drogie wyjazdy. Śmialiśmy się z Cracovii xx lat, że ich rzeźbią na pieniądze. Były kiedyś screeny rozmów, gdzie opisywali ile zabrali z puszek, zbiórek itp. Oczywiście nie krępowali się w opisywaniu imprez za te pieniądze i nie było to goszczenie zgód, tylko zwykłe chlanie i ćpanie. Śmialiśmy się x lat, a u nas zaczeli robić to samo.
Później wpadli na plan gówno gadżetów do wyjazdów i chorych cen za wyjazd. Na wyjeździe przerabiano 20 zł - 40 zł od osoby i jestem tego pewny, bo śledzę losy sąsiadki, Kraków jest mały i zna się też pasiaków, więc wiadomo za ile i gdzie jeździli - nie zarzucajcie, że ktoś mnie okłamał, bo można wejść na fb i poszukać "Cracovia to my" i też są ceny.
Teraz zmieniono politykę i mamy wyjazdy, tylko o 10 zł droższe - nawet są uczciwi i informują, że na cele ultras. Reszta taka sama jak u sąsiadki, może 5 zł drożej, ale to jeszcze można przełknąć, jednak... nie rozumiem ludzi, którzy nie jadą przez klub. Przed chwilą okradali swój klub, a teraz mam im dawać 10 zł na cele ultras? Nie dziękuję i nie piszcie mi, że wszędzie tak jest i to normalne, albo że jestem lamusem - w sumie to wolę być lamusem niż wrzucać 10 zł ludziom, którzy przed chwilą okradali swój klub. Nie chce obrażać ultarsów, ale słuchać się muszą, nawet jeżeli trafi się uczciwy, to co może? Niektórzy przestali też jeździć przez nowe układy.
Bez tekstów idź pod młyn i to powiedz itp. Zaznaczam, bo niejednokrotnie mi już tak ktoś pisał. Na stadionie nie ma demokracji, a ja swoje zęby lubię. Nawet gdybym się wybrał, to niczego to nie zmieni... ewentualnie strata kawałka klawiatury lub koniec chodzenie na mecze. Nie ma sensu próbować prowadzić dialogu, bo jest koniec przygody z kibicowaniem.
Xx osób zatrudnionych w klubie? Zatrudnieni na kasach, do murawy, jako konserwatorzy itp. Kawałka swojego tortu nie mieli? Za samą akceptację takiego procederu nie mają prawa nigdy powiedzieć, że kochają ten klub. Co stara się odbudować UW? Doping jest cały czas, oprawy czasem się zdarzają - nie ma tutaj nic do odbudowy. UW się słucha, układy dla pieniędzy zostały i są akceptowane. Akceptowali też okradanie klubu, a teraz z gniazda zarzucają, że M okradał klub swój, zaczęło im to przeszkadzać... dopiero jak się rozpruł. Nie mam za co mieć do nich szacunku, bo niestety sami uczestniczyli w niszczeniu klubu, trybun i całego ruchu kibicowskiego. Oczywiście nie każdy jest zły i nie chce wrzucać wszystkich do jednego worka - żeby było to jasne, bo zapewne tak to brzmi.
