Piro Shop

Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Zorientowany, LechiaCHWM

ODPOWIEDZ
Maraton uśmiechu
Posty: 243
Rejestracja: 04.04.2013, 19:50
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Maraton uśmiechu » 27.07.2018, 17:32

gitarra pisze:
27.07.2018, 17:16
dopóki z ekstraklasy nie będą spadać 4 zespoły w sezonie, bez podziału na ligi, dopóty nie będzie rywalizacji, i nie będzie się opłacało inwestować w podnoszenie jakości sportowej w klubach. A nasz poziom piłkarski jest już tematem do pośmiewiska w europie.
Nie tylko poziom piłkarski
„Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.”

Piro Shop

Kumatyinaczej
Posty: 408
Rejestracja: 27.10.2016, 13:08

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Kumatyinaczej » 28.07.2018, 01:31

Lari pisze:
27.07.2018, 16:59
Ruch kibicowski nie podupada, gdyż frekwencja na Legii rzędu 14 000 jest uznawana dziś za słabą, a jeszcze 10 lat temu taki wynik frekwencji stanowił komplet na Ł3. Zresztą 14 000 ludzi na Legii było z 3-4 razy w sezonie, średnio frekwencja była ok. 10 000. Wiadomo, nowy stadion zrobił swoje.

Po prostu jak dla mnie spieprzyła duża ta reforma ligi na grupy mistrzowskie i spadkowe. Mecze są co chwila, spadł prestiż spotkań z odwiecznymi rywalami. Już się tyle nie czeka na przyjazd odwiecznego wroga, gdy można go spotkać 3 razy w Ekstraklasie a i czasem w Pucharze.
No to mamy na 40 mln. Kraj 5 ekip które potrafią co mecz przekroczyć 10 tys. U siebie. Jak spojrzysz dalej, to juz tak kolorowo to nie wygląda. Przykłady z ekstraklapy Jaga, Korona zobacz te ekipy 10 lat wstecz. Teraz zejdź ligę niżej albo dwie. GÓrnik Wałbrzych potrafił pojechać do Glogowa w ponad 700 do Bydgoszczy ponad 200 a sezon wstecz, chyba nigdzie nie byli nawet w 100. Mineło bum na kibicowanie i już nie wróci czy to sie komuś podoba czy nie. Ruch kibicowski w obecnej formie nie ma nic ciekawego do zaoferowania "młodym gniewnym" Kiedyś wyjazdy bez psów, kombinowanie z kim sie zabrać, jeżdzenie i proszenie starszych żebym mógł jechać z nimi jak zostanie miejsce hehe człowiek musiał się więcej nakombinować żeby pojechać i to już dodawało chęci. Dzisiaj idziesz do klubu, płacisz za wyjazd i reszta już gotowa. Wyjazdy wszystkie praktycznie takie same. Tylko miejsce docelowe się zmienia i pogadanki w banie. Spotkania na trasie 90% bez szans, bo psow od zbiorki od c****. Czasami tylko się kundle zakręcą.

mocny91
Posty: 16
Rejestracja: 24.04.2017, 05:04

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: mocny91 » 31.07.2018, 23:21

ile trwał/trwa najdłuższy układ w Polsce?

siwy123
Posty: 131
Rejestracja: 13.06.2018, 11:52

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: siwy123 » 01.08.2018, 08:08

mocny91 pisze:
31.07.2018, 23:21
ile trwał/trwa najdłuższy układ w Polsce?
Miedź z Bielskiem ma układ +/- 20 lat. Dłuższego chyba nie było.

obserwatorr88
Posty: 67
Rejestracja: 11.06.2016, 15:55

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: obserwatorr88 » 02.08.2018, 14:26

Vandalsi z Widzewa działają jeszcze jako grupa ? Po pewne wtopie zrobiło się o nich cicho.

Sebastian75
Posty: 266
Rejestracja: 30.03.2016, 00:19

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Sebastian75 » 02.08.2018, 18:04

Kumatyinaczej pisze:
28.07.2018, 01:31
Lari pisze:
27.07.2018, 16:59
Ruch kibicowski nie podupada, gdyż frekwencja na Legii rzędu 14 000 jest uznawana dziś za słabą, a jeszcze 10 lat temu taki wynik frekwencji stanowił komplet na Ł3. Zresztą 14 000 ludzi na Legii było z 3-4 razy w sezonie, średnio frekwencja była ok. 10 000. Wiadomo, nowy stadion zrobił swoje.

Po prostu jak dla mnie spieprzyła duża ta reforma ligi na grupy mistrzowskie i spadkowe. Mecze są co chwila, spadł prestiż spotkań z odwiecznymi rywalami. Już się tyle nie czeka na przyjazd odwiecznego wroga, gdy można go spotkać 3 razy w Ekstraklasie a i czasem w Pucharze.
No to mamy na 40 mln. Kraj 5 ekip które potrafią co mecz przekroczyć 10 tys. U siebie. Jak spojrzysz dalej, to juz tak kolorowo to nie wygląda. Przykłady z ekstraklapy Jaga, Korona zobacz te ekipy 10 lat wstecz. Teraz zejdź ligę niżej albo dwie. GÓrnik Wałbrzych potrafił pojechać do Glogowa w ponad 700 do Bydgoszczy ponad 200 a sezon wstecz, chyba nigdzie nie byli nawet w 100. Mineło bum na kibicowanie i już nie wróci czy to sie komuś podoba czy nie. Ruch kibicowski w obecnej formie nie ma nic ciekawego do zaoferowania "młodym gniewnym" Kiedyś wyjazdy bez psów, kombinowanie z kim sie zabrać, jeżdzenie i proszenie starszych żebym mógł jechać z nimi jak zostanie miejsce hehe człowiek musiał się więcej nakombinować żeby pojechać i to już dodawało chęci. Dzisiaj idziesz do klubu, płacisz za wyjazd i reszta już gotowa. Wyjazdy wszystkie praktycznie takie same. Tylko miejsce docelowe się zmienia i pogadanki w banie. Spotkania na trasie 90% bez szans, bo psow od zbiorki od c****. Czasami tylko się kundle zakręcą.
Masz racje klimat sie prawie skonczyl moze cos tam zostalo minimalnie ale to juz nie to co kiedys teraz jest wszystko poukladane I sztuczne I kasa kasa kasa kasa kasa kasa kasa .... nie masz kasy to nie należysz do dzielnicy, nie jestes w ekipie. Kiedys nie trzeba bylo miec kasy a bylo sie na wszystkich wyjazdach. farby kombinowalo sie wszedzie o akcjach hools nie trzeba bylo tel. czy innych internetowych badziewi kazdy wiedzial gdzie ma byc oczywiscie kto chcial. Teraz nawet vlepki nie przykleisz bo ktos z paź ekipy powie ci ze nie mozna nic niszczyc malowac itd. Nie masz kasy nie idziesz na mecz bo przez plot nie mozna bo ci ktos z ekipy powie ze cie nie stac hehe
Teraz sie licza ubrania moda same pazie a kiedys na ubrania sie nie zwracalo uwagi. Sytuacja gdzie kibice Legii chca swietowac na murawie a ekipa z torebeczkami bije za to swoich kibicow :hehe szkoda ze nie ma juz takiej ekipy hardkorowej jak na Legii w latach 90 to te pazie z torebeczkami zostali by zmiazdzeni.
Dzicz chuliganska poszla w zapomnienie I zrobil sie piknik za ktory placi sie spore pieniadze sam chuligan tez ma juz kase I wie ze za wszystko trzeba placic I jest piknik pierdoli zadym. Jak to ktos powiedzial jestesmy dinozaurami szukamy gdzies jeszcze przygód ale nie bawi juz to jak kiedys I odchodzi sie od kibicowania.
Moze byc kilka bledow nie chce mi sie sprawdzac pisze z tel.

Beha
Posty: 663
Rejestracja: 03.10.2009, 11:12

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Beha » 02.08.2018, 20:09

Lari pisze:
27.07.2018, 16:59
Ruch kibicowski nie podupada, gdyż frekwencja na Legii rzędu 14 000 jest uznawana dziś za słabą, a jeszcze 10 lat temu taki wynik frekwencji stanowił komplet na Ł3. Zresztą 14 000 ludzi na Legii było z 3-4 razy w sezonie, średnio frekwencja była ok. 10 000. Wiadomo, nowy stadion zrobił swoje.

Po prostu jak dla mnie spieprzyła duża ta reforma ligi na grupy mistrzowskie i spadkowe. Mecze są co chwila, spadł prestiż spotkań z odwiecznymi rywalami. Już się tyle nie czeka na przyjazd odwiecznego wroga, gdy można go spotkać 3 razy w Ekstraklasie a i czasem w Pucharze.
Klimta kibolski nijak ma się do frekwencji - najlepsze lata 90/00 to frekwencje rzędu 10-12 tyś - i to na najważniejszych meczach sezonu dla danych drużyn.

Co do niskiej frekwencji teraz na Legii - sezon urlopowy, w dodatku zaczęło się zgranie co 3 dni, praktycznie do grudnia ( chyba 20 kolejek + PP oraz możliwe LE, a na pewno jeszcze dwa mecze w eliminacjach)

Tych meczy jest w cholerę, sam tęsknię za 4 meczami w miesiącu (liga 30 -34 zespoły ) - człowiek czekał na te weekendy, gdy był wyjazd.
Teraz jest tego zwyczajnie za dużo, ciśnienie spada...


Sam klimat kibicowski się zmienił, tak samo jak i otaczająca nas rzeczywistość.
Jak ktoś napisał: 10-15 lat temu szanujący się kibic zajumałby wór z karmą dla zwierząt z najbliższego sklepu, a nie kupował i woził do schroniska.

Biło się często. o wszystko: w szkole, na podwórkach. na ulicy itd., wojny subkulturowe - stadiony były odzwierciedleniem sytuacji w społeczeństwie - czyli jak na rewirach - bij obcego.

Nie było takiej "gansterki" -nawet jak trafiali się jegomoście z miasta, to nie było to tak mocno zarysowane jak dziś -na bramkach często stali goście z nielubiących się ekip - dzięki czemu łatwiej np. było dogadać zbieranie grzybów w niedzielne popołudnia.
Dziś ten klimat jest zupełnie inny, niby wszyscy zawodnicy/chuligani, tylko awantur na stadionach/trasach brak, a w lasach spotyka się grzybiarzy z koszykami, a nie w owijkach. Teraz modne są papiery fruwające - kto się przyznał, kto tytlko trochę, a kto sprzedał. 10 lat temu tak latały fotki z awantuar, albo relacje walk na trasach.

Wiadomo, zmieniło się prawo, wiedza operacyjna służb wszelakich, każdy ma komputer albo i dwa w kieszeniach w postaci smartfonów - ale zepsucie klimatu ukazują wojaże po Europie Legii czy Lecha - jak się chce, to można, nawet przy Old Billu.

A u nas najwięcej dzieje się na groźnych zdjęciach i zapowiedziach.
Ultraska w mniejszych ekipach umarła - wiadomo - kary i zakazy.

Po prostu, co najlepsze w klimatach mamy za sobą.

Niemiecka scena też przeszła załamanie ok 2000 roku, po 15 latach odżyła, ten sam proces czeka i nas - z jednym ale: dzisiejsi 20-latkowie to roczniki 98-99 , czyli zaj#bisty niż demograficzny spowodowany kryzysem końcówki lat 90-tych u nas.
Duże miasta rozwijają się, małe i średnie wyludniają właśnie kosztem tych większych (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Trójmiasto) oraz emigracji.

Pozostaje cieszyć się tym, co się ma i tym co się przeżyło.

matador88
Posty: 179
Rejestracja: 07.05.2017, 18:11

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: matador88 » 03.08.2018, 04:50

Oczywiście, że ruch kibicowski się zmienił - na przestrzeni lat zmienia się praktycznie wszystko więc dziwnym by było gdyby zmiany nie dotknęły Nas kibiców. Coś się zjebało, popsuło itd... ale też nie ma co potępiać wszystkiego, na pewno są jakieś zmiany na plus. Nad tym się rozwodzić nie zamierzam, pierwsze z brzegu jakość choreografii, frekwencja.
1. Co zrobić żeby "jakość" osób w młynie była lepsza to zadanie dla poszczególnych grup kibiców w danych klubach, tłumaczenia wszystkiego erą smartfonów i bananowymi czasami nie kupuję.
2. Aparat państwa i to jak on działa wobec Nas kibiców - tego nie zmienimy, możemy próbować, ale nie ma złudzeń - prawa nie tworzymy. Sanki, zakazy za byle gówna są oczywiście skandaliczne. Legalne piro? - To temat do dyskusji, bo jedni twierdzą, że to jeszcze bardziej pogrzebie ruch kibicowski inni zaś, że pomoże rozwinąć skrzydła mniejszym ekipom.
3. "Gangsterka" tzw "ludzie z miasta" - pewne zachowania się nie zmienią, mówiąc krótko szerzy się frajerstwo (choć też nie wszędzie), duże pieniądze charaktery coraz mniejsze.
4. "Przesyt meczami", pełna zgoda z Beha, nie ma co sie łudzić, że stadiony to 75% fanatycy. Tak nie jest, może na pojedyńczych meczach tych "wielkich" z tymi "maluczkimi" to fanatycy stanowią o sile frekwencji ale gdy tak sie dzieje to sami dobrze wiemy jakiego rzędu są to frekwencje na takich meczach. Jest ekipa i grupa fanatyków (wcale nie duża). Reszta to sezonowcy wynikowcy. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, że choćbyśmy zarabiali (jako Polacy) tyle siana, że 6-7 meczów było by dla nas promilem budżetu to cokolwiek by się zmieniło. Poziom piłkarstwa w Polsce jest po prostu obecnie taki, że 6-7 byś fanatyków plus pikole. Tu nie chodzi o to, że młodzieży kibicowanie kojarzy się z problemami czy coś w tym stylu. Tu chodzi o to, że piłkarstwo w Polsce jest obiektem kpin I powszechnego wyszydzenia. Identyfikacja z klubem jest w pewien sposób związana z identyfikacją z bandą nażelowanych ciamajdo-pokrak, które zarabiają nieproporcjonalnie duże pieniądze w stosunku do tego co pokazują na murawie. Przeciętnego Kowalskiego wkurwia to niemiłosiernie. Trzeba być zdrowo zakręconym żeby popaść w fanatyzm w obecnych czasach.

Kadm
Posty: 226
Rejestracja: 19.10.2008, 12:29

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Kadm » 06.08.2018, 17:28

Poszukuje zdjęć flagi, transparentu lub części oprawy o treści "Weterani chuligańskich szlaków" czy jakoś podobnie, jest to dosyć stare, jakoś 2005-2010, a może nawet starsze.

Niestety nie mam pojęcia jaka ekipa to wywiesiła.
KibicŁKS pisze:A ja mam pytanie. Czy pzpn zmniejszy kare Widzewowi jeżeli zszyją flage i zwroca ja Legii??

factoryproject
Posty: 84
Rejestracja: 23.09.2017, 12:58

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: factoryproject » 06.08.2018, 21:45

Kadm pisze:
06.08.2018, 17:28
Poszukuje zdjęć flagi, transparentu lub części oprawy o treści "Weterani chuligańskich szlaków" czy jakoś podobnie, jest to dosyć stare, jakoś 2005-2010, a może nawet starsze.

Niestety nie mam pojęcia jaka ekipa to wywiesiła.
Ja tylko ta kojarzę.
https://www.youtube.com/watch?v=nANi_E517Fo

grubymarek
Posty: 6
Rejestracja: 24.05.2018, 19:10

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: grubymarek » 09.08.2018, 06:33

Pytanie historyczne do zgredów z lat 90-tych. Czy w czasach nazwijmy to "złotej ery" Cracovii kiedy byli oni postrachem całej Polski - wiadomo Jude Gang, ostry sprzęt i te sprawy, doszło kiedykolwiek do bezpośredniego starcia Cracovia-Legia a jeśli tak to jaki miało ono przebieg i jak się skończyło???

MENTOL1
Posty: 296
Rejestracja: 19.07.2015, 11:39

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: MENTOL1 » 09.08.2018, 11:47

grubymarek pisze:
09.08.2018, 06:33
Pytanie historyczne do zgredów z lat 90-tych. Czy w czasach nazwijmy to "złotej ery" Cracovii kiedy byli oni postrachem całej Polski - wiadomo Jude Gang, ostry sprzęt i te sprawy, doszło kiedykolwiek do bezpośredniego starcia Cracovia-Legia a jeśli tak to jaki miało ono przebieg i jak się skończyło???
Postrachem całej Polski to oni nigdy nie byli jedynie w Krakowie rzadzili przez jakis czas. Duzo robili z Triadą Lech,Arka,Cracovia i z tej bandy na początku lat 90 do okolo 99r Arka miała najlepsza ekipe w Polsce Lech tez mial dobra bande w tych latach ale to Arka byla bardziej widoczna pozniej juz tylko Lech rządził a A i C spuścili totalnie z tonu czemu tak im sie ekipy posypaly to nie wiem.
Jesli chodzi o starcia C-L to raczej w tamtych latach zawsze akcje z Triadą spora ilosc starc na minus dla Legii ale tez i sporo zadym na plus. Większego starcia miedzy L vs C bez zgód raczej nie bylo chyba ze na trasie Krakow Gdynia i na meczu reprezentacji ale to juz z cala koalicją byla Legia.

Foxx
Posty: 1073
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Foxx » 09.08.2018, 12:06

MENTOL1 pisze:
09.08.2018, 11:47
Większego starcia miedzy L vs C bez zgód raczej nie bylo chyba ze na trasie Krakow Gdynia i na meczu reprezentacji ale to juz z cala koalicją byla Legia.
Naprawdę? A kto, w jakim kierunku i dlaczego dość intensywnie udaje się na poniższych fotkach?

Obrazek
(podpowiedź: kwiecień 1996)
A co tam w komentarzach na Onecie?

nrth
Posty: 886
Rejestracja: 18.11.2010, 13:03

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: nrth » 09.08.2018, 12:14

Cracovia na Hutniku Warszawa?
W kierunku lasu?
za kim jestes?

Foxx
Posty: 1073
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Foxx » 09.08.2018, 12:18

:) Proszę bardzo, jak to się "zgredy" błyskawicznie pojawiły ;) Wikipasy za "G.W." zdecydowały się tak opisać tamtą sytuację:
"Ciekawiej" było na trybunach. Młodociana hołota z Warszawy i Krakowa (szalikowcy Legii, którzy przeczuli przyjazd znanych z czupurności kibiców Cracovii) oraz policjanci stoczyli bitwę. Walczono systemem "każdy z każdym", poza tym odbyły się biegi przełajowe z przeszkodami po boisku, trybunach i pobliskim lasku.
[link]
A co tam w komentarzach na Onecie?

Centurion
Posty: 53
Rejestracja: 03.09.2016, 16:06

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Centurion » 09.08.2018, 19:31

grubymarek pisze:
09.08.2018, 06:33
Pytanie historyczne do zgredów z lat 90-tych. Czy w czasach nazwijmy to "złotej ery" Cracovii kiedy byli oni postrachem całej Polski - wiadomo Jude Gang, ostry sprzęt i te sprawy, doszło kiedykolwiek do bezpośredniego starcia Cracovia-Legia a jeśli tak to jaki miało ono przebieg i jak się skończyło???
Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to awantura, która miała miejsce niemal 20 lat temu. Przy okazji meczu Polska - Luksemburg, który odbywał się w Warszawie na stadionie Legii.
Poniżej wklejam relacje kibica Cracovii z tego meczu.
Relacja typa z Cracovii z meczu Polska - Luksemburg 1988.
O meczu w WArszawie w szeregach "Lowcow Psow" bylo glosno juz dlugo przed meczem.Zbiorka na Dworcu Glownym w Krakowie byla w godzinach porannych, jak sie spodziewano, stawila se konkretna 150-osobowa ekpa hool's Cracovii.Przed dojazdem do Warszawy pelna mobilizacja, gdyz spodziewano sie chulganow Koalicji.Po wyjsciu z pociagu zostajemy otoczeni przez policje.W ich obstawie pieszo udajemy sie na Lazienkowska.Po drodze dowiadujemy sie, ze Arka nie pojawi sie na meczu.Dowiadujemy sie rowniez, ze Lech przyjechal wczesniej i mial dym z Koalicja.Po tej awanturze kilkudziesieciu fanow Lecha dolaczylo do naszej bandy w drodze na stadion.Gdy dochodzimy w poblize stadionu, policja nas zatrzymuje pokazujac nam stadion i... odczepiaja sie od nas.Jestesmy tym mile zaskoczeni.Wazniejsi bojowkarze decyduja, ze idziemy spokojnie bez okrzykow, zeby kibole zebrani pod stadionem nie zdazyli nam uciec i zeby ich zlac, a nie tylko pogonic.Moim zdaniem pod kasami bylo ok.500 osob, nasza banda liczyla 200 chuiganow.Od nas kilka osob nie wytrzymuje i z okrzykiem "Wojna, wojna, wojna, Cracovia!" wjezdza w kiboli tam stojacych.Wiekszosc zaczyna sie zrywac, czesc sie postawila i dostala oklep.Czesc zostala zlapana w czasie ucieczki i tez obrywa."Lowcy Psow" sieja terror.Kibce Koalicji po porazce w tym starciu probuja w nas rzucac sprzetem z duzej odleglosci.Ponownie ich przeganiamy, taka sytuacja powtarza sie kilkakrotnie.Po wszystkim zostalismy otoczeni przez prewencje.Przyparli do bram stadionu i nie bylo szans z nimi walczyc, bo bylo ich mnostwo.Z przodu armatka wodna, z tylu shotguny.Zostajemy rozbrojeni, wylegitymowani, kilku zostaje zgarnietych.Po jakims czasie zostajemy puszczeni.Cala banda stoimi po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko stadionu.Pod stadionem zebralo sie kilka setek kiboli z Polski.Po jakims czasie idziemy pod wiadukt w celu dozbrojenia sie.Miedzy nami, a Koalicja ustawia sie policja.Po chwili zaczynamy obrzucac sie sprzetem z kibolami z pod stadionu.Kiedy obie ekipy ruszaja na siebie, policja sie wycofuje i dochodzi do starcia.Awantura trwa przez jakis czas i niestety pod naporem przeciwnikow, ktorych bylo wiecej, cofamy sie.Co chwile jednak zatrzymujemy sie i probujemy walczyc.Jest nas coraz mniej, chuligani naszych wrogow z okrzykiem "Legia Fans Hooligans" zmuszaja nas do wycofania sie juz na Dworzec Centralny.W czasie ataku Legia posluguje sie racami i koktajlami.W okolicy Dworca 2 hool's Cracovii zostaje podpalonych.Na szczescie udaje udalo nam sie ich ugasic.Na dworcu jest nas malo i jestesmy gonieni przez wroga.Przed glownym wejsciem zostaje dojechany przez Legie, niestety wiecej nie wiem, bo mam rozwalona glowe i trace przytomnosc.Gdy ja odzyskuje koles z Legii mowi, abym spierdalal i nie probowal mnie ponownie obic - szacunek.Kilkukrotnie trace przytomnosc i jacys kolesie podwoza mnie autem pod szpital, jednak ide na dworzec.W pociagu siedza kibole Cracovii i wyjezdzamy z Warszawy.Trace przytomnosc i dostaje padaczki pourazowej, trafiam do szpitala.Nazajutrz rano zrywam sie ze szpitala i obity, ale zadowolony wracam do Krakowa.

MENTOL1
Posty: 296
Rejestracja: 19.07.2015, 11:39

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: MENTOL1 » 09.08.2018, 23:56

To bylo w 1998r

Foxx
Posty: 1073
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Foxx » 10.08.2018, 08:46

... a okrzyk brzmiał tradycyjnie: 'Warsaw Fans Hooligans!". Swoją drogą to najlepiej pokazuje, kto organizował maraton na Centralny. Z tzw. Koalicji były tam kilkuosobowe delegacje. Ekipy Śląska i Lechii jako całość nie zdążyły wtedy po wymianie zdań z Lechem, która spod stadionu wcześniej ruszyła w przeciwnym kierunku i skończyła się nad Wisłą,
A co tam w komentarzach na Onecie?

WkładDoUbrań
Posty: 42
Rejestracja: 05.06.2018, 23:07

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: WkładDoUbrań » 10.08.2018, 12:48

Trapi mnie od jakiegoś czasu kwestia kibicowskiego rozkładu w Olsztynie. Jak jest teraz - wszyscy wiedzą. Ale gdzieś w rozmowach ze starszymi przewija się temat tego jak było kiedyś - "wytępienia AZS-u" oraz jakieś ekipy nie będącej Stomilem na Warmii Olsztyn (punki?). Ma ktoś więcej informacji\fotek na temat jednej bądź drugiej grupy? Z góry dziękuję :-)
Obserwator z zawodu. Neutralny względem wszystkich i wszystkiego

PT.
Posty: 159
Rejestracja: 12.11.2010, 17:38

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: PT. » 11.08.2018, 18:29

W Sopocie Arka i Lechia maja swoje dzielnice/osiedla czy wymieszane jest to bez podzialu?

GREEN2016
Posty: 55
Rejestracja: 13.02.2016, 22:40

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: GREEN2016 » 11.08.2018, 19:28

W Sopocie Arkę można policzyć na palcach.

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 11.08.2018, 22:04

Foxx pisze:
10.08.2018, 08:46
... a okrzyk brzmiał tradycyjnie: 'Warsaw Fans Hooligans!". Swoją drogą to najlepiej pokazuje, kto organizował maraton na Centralny. Z tzw. Koalicji były tam kilkuosobowe delegacje. Ekipy Śląska i Lechii jako całość nie zdążyły wtedy po wymianie zdań z Lechem, która spod stadionu wcześniej ruszyła w przeciwnym kierunku i skończyła się nad Wisłą,
Doskonale wiesz ze był tam od początku też skład 40-50 osobowy Polonii Bydgoszcz i Stomilu Olsztyn. Zarówno na Lechu jak i w maratonie, choć muszę przyznać że w rajdzie na Centrlany od nas było mniej osób niż na starciu z Kolojorzem.


Polska - Luksemburg 10.10.1998

Dawno już męczył mnie ten mecz i opis, nie do końca mogłem się w pełni zgodzić z tym co czytałem wcześniej. Nie wszystko też widziałem tego dnia, a działo się bardzo dużo.

To czasy, że się mało medialnie udzielaliśmy ale to nasze dobre czasy więc i składem lecimy doborowym. Na kolejny mecz wojny Koalicji z Triadą. Zapowiedzi był i mobilizacja u nas też. Bracia z Polonii Bydgoskiej również wystawiają swój turbo skład! Z Centralnego odbierają nasz znane osoby z chuliganki Legii kierując się na regiony Forum. Częstego miejsca zbiórek w tamtym czasie. Przybywamy jedni z pierwszych żeby nic nie stracić. Trochę kręcenia, plany, pomysły, zmiany miejsc, widzimy lubelski Motor ale składów nie wiele, skromnie. Lądujemy pod kasami Legii w oczekiwaniu. Tam widoczny oprócz Legii wrocławski Śląsk.

Pod kasami pierwsze ploty że niby ktoś z kim gdzieś się lał, takich wersji było bardzo dużo. Fantazji i domysłów również. Faktem jest że tego dnia co chwilę ktoś gdzieś niby szedł, biegł, był lub miał zaraz być.

Fakty… głównie Śląsk, jeśli nie jedyny leci pod jedną z kas i tam walczy ze stojącą banda Lecha Poznań, która jak najbardziej dają sobie rade z wrocławianami. Lech wywala swój sprzęt przeganiając WKS, w okolice gdzie już reszta się zorientował co się dzieje i leci na Lecha. Nasz skład, Legia, zapewne Lechia, pojedyncze osoby z innych klubów, nie były to jeszcze jakieś tłumy. Porażka poznaniaków była spowodowana głównie ich wcześniejszym błędem wywaleniem sprzętu w Śląsk. Lech walczy ale obity. W niektórych przypadkach mocno, bo na początku niektórych było trudno powalić… koty !!

Po tym, psów wjechało od zajebu wszelkich maści: konie, strzelby, armatki, zastępy prewencji. Skład koalicji na moje z 400, każdy rozemocjonowany opowieściami z dnia. I co chwilę kolejne newsy że ktoś gdzieś a to Arka a to Cracovię widział. Po czym za chwilę okazywało się że farmazon a i służb wjechało tyle, że mało kto jeszcze wierzył, że dziś może się jeszcze coś wydarzyć. Lekkie podśmiechy z organizacji Legii. I znów ktoś wpada i się drze że Cracovia idzie bandą, że zaraz będą. Większość wzrok w miejsce gdzie były walki z Lechem bo przecież nie od strony „Źródełka”. Tam przecież tłumy i stado milicji. No i masz… cichaczem podchodzi chmara, od strony jakby wsparcia. Tylko my już na nikogo przecież z koalicji nie czekaliśmy. Tym bardziej w takiej ilości 150/200. Okrzyk i wszystko jasne…Cracovia z widocznymi z przodu chłopami z Lecha! Lecą przeganiając wszystkich, psy walą manewr cofki a siły były takie, że by zatrzymali każdą ze stron. Ja tam wielkiej walki nie widziałem przeganiają wszystkich, kogoś obijając, jak tu walczyć jak ich przód aż lśnił od ostrego… Hitem u nas było pytanie chłopaka z Polonii Bydgoskiej przy ich podejściu, jeszcze bez okrzyku ”oni są dobrzy czy źli?” hehe to powinno podsumować organizację pod kasami.

Psy ich otaczają i spychają pod płot stadionu. Z kolegą Mańxxx wracamy i podchodzimy pod nich, zwykła ciekawość zobaczenia Cracovii. Sprzęt, było słychać jak brzęczy odrzucany na beton. Wyciągają cześć ich typów. Dziwny skład, widzieliśmy albo starych albo bardzo młodych chłopaków. Przez tą ciekawość straciliśmy dalszą część, milicja puszczając ich blokuję tą część ulicy na której byliśmy. Czyli sławetny maraton Łazienkowska-Centralny mnie ominął. Dlatego tu będzie cisza…

Mecz: 10.10.98 Na stadionie zajmujemy łuk, gdzie w zasadzie interesują nas tylko rozmowy z chuliganką warszawską. Tam relacja załamanych Legionistów z wydarzeń na Ursusie z Arką 27.09.98. Również podsumowanie naszych wspólnych walk ostatnich tygodni a działo się sporo na linii Stomil-Legia. Czy to Warszawa Zachodnia powrót z Katowic (opis wyżej 25.07.98) czy to zwycięska nasza walka w Olsztynie pod kasami (opis będzie 31.07.98). Przyjmujemy nieskromnie trochę komplementów heee. I tak mija nam meczyk. Historia pokaże że po tych walkach i układzie na kadrę będzie również układ z warszawską frakcją nie zawsze zainteresowaną fooTBallem. Zaznaczamy swoją obecność na koniec okrzykiem firmówką „Stomil Olsztyn Fani Chuligani”. A tam odpowiedz z „Żylety” –„do zobaczenia w środę” hee. To Lechia Gdańsk na którą mieliśmy właśnie za kilka dni wyjazd na PP.

Po meczyku część jeszcze jakieś taksówki, pomysły i patrole z Legią, ale to już strata czasu. Wracamy do Olsztyna. I temat główny, że u Triady też pewnie był problem organizacyjny. Brak Arki i co by było gdyby. Gdyby Lech i Cracovia wjechali w jednej chwili, hehe oj bardzo ciężko. W trasie lipna wiadomość Polonie pod Bydgoszczą trafia Zawisza na sprzęcie, tak to niestety w miastach derbowych wygląda pakt na kadrę. Psują humory. A był to dzień z tych, co trudniej o większą ilość atrakcji…

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 11.08.2018, 22:20

Między nami a Polonią nie było wtedy żadnego paktu na kadrę. W ogóle w tamtym czasie nie należeliśmy do żadnego układu. Ani do Koalicji ani do Triady.

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 11.08.2018, 22:40

P.R.O.S.T.O pisze:
11.08.2018, 22:20
Między nami a Polonią nie było wtedy żadnego paktu na kadrę. W ogóle w tamtym czasie nie należeliśmy do żadnego układu. Ani do Koalicji ani do Triady.
Tak tylko ze na tym meczu byla tez delegacja Zawiszy i jakos nic zlego od strony Stomilu ani Poloni ich nie spotkalo a moglo jak piszesz nie bylo Zawiszy w ukladzie. Te same osoby z Zawiszy co zostalo im odpuszczone pewnie wystawily wracajaca Polonie. A żeby dobrać sie do busika sprzed ciężki był mocno użyty

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 11.08.2018, 23:10

Na ten mecz mieliśmy gotowe 2 autokary. Dwie osoby od nas pojechały po bilety dzień wcześniej, ale przywieźli do Bydgoszczy tylko 10 sztuk. Autokary odwołaliśmy a 10 osób pojechało "Polskim Ekspresem". Na stadionie zostajemy zaatakowani przez Lechię, która kroi też naszą kadrową flagę. Nie pisz więc, że nikt nas nie atakował. Za nami wstawiło się Jastrzębie, ale Lechii było ponad sto osób. Po tej akcji nasi się rozdzielili. Chyba nawet dobrze, że tak się stało, bo za chwilę pojawiła się w zasięgu wzroku Olimpia Elbląg w ponad 30 osób, którą zrobililiśmy wcześniej tego dnia na Brdzie Bydgoszcz. Teraz na pewno Olimpia zrewanżowałaby się przy wsparciu Legii.To że Polonia jedzie na ten mecz wiedzieliśmy już rano, bo byli widziani na Fordonie. Tylko, że my akurat czekaliśmy wtedy na Olimpię Elbląg. Na wieść o Polonii kilka aut pojechało do Fordonu, ale ich już nie było. Zresztą był to błąd, bo akurat w tym czasie pojawiła się wspomniana Olimpia. Nie było czasu aby czekać na chłopaków i zaatakowaliśmy w 27 osób przez boisko. Olimpia podjęła walkę na sektorze. Zdążyli zwinąć swoją flagę. Po minutowym dymie nasze przygniatające zwycięstwo. Dodam, że Olimpia zdążyła połamać ławki, a my atakowaliśmy z gołymi łapami. Kilku kibiców Olimpii ciężkie KO, u nas jedna osoba.
Sprzęt był w nocy wzięty na Polonię aby dostać się do busa, bo nikt nie miał w zamiarze prosić ich aby wyszli skoro oni zawsze uciekali nawet w przewadze liczebnej ze sprzętem. A że później się "rzeźnik" włączył... No cóż, sami sobie winni. A tak z ciekawości, to nie orientujesz się czy ten jeden kolega od nich co dał radę uciec z busa wyszedł w końcu z tego lasu? Bo od nich samych wiemy, że w tą noc już nie wrócił.

Kumatyinaczej
Posty: 408
Rejestracja: 27.10.2016, 13:08

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Kumatyinaczej » 12.08.2018, 05:24

Może nie widział, może nie pamiętam. Jest gdzieś Wasz opis z Torunia, gdzie padły flagi Elany?

Mr.Big
Posty: 81
Rejestracja: 13.07.2016, 10:56

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Mr.Big » 12.08.2018, 08:53

PT. pisze:
11.08.2018, 18:29
W Sopocie Arka i Lechia maja swoje dzielnice/osiedla czy wymieszane jest to bez podzialu?
Sopot to miasto Lechii prawie jak dzielnica Gdańska. Arki są jednostki które się raczej nie wychylają

Foxx
Posty: 1073
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Foxx » 12.08.2018, 09:25

(S) pisze:
11.08.2018, 22:04
Foxx pisze:
10.08.2018, 08:46
... a okrzyk brzmiał tradycyjnie: 'Warsaw Fans Hooligans!". Swoją drogą to najlepiej pokazuje, kto organizował maraton na Centralny. Z tzw. Koalicji były tam kilkuosobowe delegacje. Ekipy Śląska i Lechii jako całość nie zdążyły wtedy po wymianie zdań z Lechem, która spod stadionu wcześniej ruszyła w przeciwnym kierunku i skończyła się nad Wisłą,
Doskonale wiesz ze był tam od początku też skład 40-50 osobowy Polonii Bydgoszcz i Stomilu Olsztyn. Zarówno na Lechu jak i w maratonie, choć muszę przyznać że w rajdzie na Centralny od nas było mniej osób niż na starciu z Kolojorzem.
Doskonale wiesz, że relacja którą wkleiłeś w żaden sposób nie przeczy temu, co napisałem.

W grupie, w której byłem nie widziałem nikogo z Olsztyna czy Bydgoszczy. Wiem, że w maratonie brały udział pojedyncze osoby z obecnych ekip i o tym wspomniałem. Sytuację spod kas znam ze słyszenia. Jako wyjazdowiec a nie sportowiec nie miałem też z Wami żadnych kontaktów (poza dymami, np. w Legionowie).
A co tam w komentarzach na Onecie?

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 12.08.2018, 09:40

Ok rozumiem.my to byliśmy brani na kadrze wtedy i za DHW i za Lechie a raz to nawet nas chcieliście szturmowac jak podchodzilismy pod Źródełko bo się komuś wkrecilo ze to Triada idzie hehe Potem juz byliśmy odbierani ;) A nasze wyjazdy do Warszawy tamtych lat to był bankowy brak szyb w 2 wagonach hehe czy to Legionowo x2/3 czy Toruńska czy Choszczowka. Grube kamionki, ganianki. Bajka hehe

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 12.08.2018, 10:27

P.R.O.S.T.O pisze:
11.08.2018, 23:10
Na...
Byliście zebrani bandą było się mścici na Lechii nie ćwiartować Polonię.

I to własnie jest różnica klas w tamtym czasie. Pisałem że to Polonia i Stomil Wam odpuszcza a Wy ich sprzętem i fajnie bo "rzenik"...

W tym okresie były podobne przypadki my na Katowice jadąc odpuszczamy Pogonii Lębork żeby się napierdalac z kimś ciekawszym za to Wy ich sprzetem i kradzieże butów hehe.
A jak się spotykamy składamy podczas Waszej zasadzki w Inowrocławiu to dostajecie pięknie.

I do Ciebie temat, ten old[Z] to od Was naprawdę, potwierdzony?

Gedania Gdansk
Posty: 125
Rejestracja: 07.12.2017, 14:37

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: Gedania Gdansk » 12.08.2018, 11:18

GREEN2016 pisze:
11.08.2018, 19:28
W Sopocie Arkę można policzyć na palcach.
... ręki czy rąk?

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 12:26

Kolega old[Z] to może mnie tu potwierdzać, a nie ja jego, także skończ z takimi rozkminami. Wracając do tematu to dla nas w tamtym czasie priorytetem było wytępienie lokalnego wroga. Jak widać obrana przez nas droga była słuszna i skuteczna. Pogoń Lębork dostała zupełnym przypadkiem, bo czekaliśmy w Inowrocławiu na was. Byliśmy tak samo zdziwieni ich widokiem jak oni naszym. A przez fakt, że byliśmy nastawieni na Stomil i dobrze naładowani to trochę mocniej oberwali niż powinni. Piękno tamtych czasów.
A sprzętem w Bydgoszczy się nie dziw. Dla konfitur i tak byliśmy zawsze zbyt wyrozumiali.

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 16:50

Jeszcze do kolegi ze Stomilu odnośnie waszego zwycięstwa w Inowrocławiu. 20 lat minęło i meandrując chciałeś przeznaczyć prawdę na waszą korzyść. Mnie akurat tam nie było, ale pamiętałem, że nie było tak jak pisałeś.
Tu masz opis M. od nas który tam był:
"Jak mogliśmy na nich zrobić zasadzkę jak oni pierwsi byli w Inie. My przyjechaliśmy baną z Bydgoszczy oni już nas widzieli i się przygotowywali. Wyjście w tunelu zarzucali kiblami i kamieniami. My wtedy w tył zwrot i próba ataku z drugiej strony, ale tam już konkret kamionka, że nasza pierwsza linia mocno oberwala kamlotami. Oni się obronili my nic więcej nie zrobiliśmy ,a potem wpadli niebiescy i ewakuacja z dworca. Do zwarcia nawet nie doszło."
Także jak chcesz kolorować to kup sobie kolorowanki dla dzieci, a nie tutaj was wynosisz na piedestały. A ilości waszych wyjazdów, na które w ogóle nie pojechaliście a my czekaliśmy, to nawet już żal wspominać.

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 12.08.2018, 17:11

Nawet w tamtych czasach okradanie innych kiboli nie było akceptowane, a to nie był Wasz jedyny przypadek.

Dobrze że potwierdzasz old[Z]. Polonia i jego teksty o nich to jedno ale dwa- jak kiedyś szły fajne wpisy Twoje Foxxa Arki i innych a i trochę moich w wątku wspomnieniowym, on jakos zamilk. Potem wyszło że nic nie wie (lub udawał) o Inowrocławiu. A ile raze sie na kogoś ustawialiscie w historii ostatnich 20 lat i przegraliscie? Bo przecież jak sami piszecie ciśnienie na Stomil było ogromne. Nie było go? Nikt mu nie powiedział a taki kot. Tak, to było dziwne. Ale ok wyjaśnione.

W tym busie byli konfidencji? Czy raczej skład do ktorego wtedy większość z Was nie wiedziała jak podejść właśnie bez tasaka.
Osobiście się cieszę że piszecie tez dobrze o Polonii. Bo doskonalenie wiecie że historia w Bydgoszczy nie byla jednokierunkowa tak bardzo jak część ją tu próbuje przedstawiać...

A ja mam 24 lata na szlaku i wciąż mnie można spotkać ale co z tego? Heheh myslisz ze jak miałem 18 lat to bałem się takich zgredzikow jak Ty czy ja hehe nie.

Co do książki, już możesz poprawiać czy tam pisać errate. Na tym meczu o którym pisałeś niestety nas nie było. Nasza mega babol wobec Polonistów! Za to na Gwiezdzie już byliśmy w 2006.

Polonia & Stomil

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 17:22

Ani mi się nie chce słownie tu przepychać ani nie mam na to czasu. Chciałem tylko sprostować te "pomyłki". Nie wiem na ile były świadome. Nie istotne już.
Odnośnie akcji na Polonię wtedy w tym lesie to zaufaj mi, że tam była taka ekipa od nas, że oni nigdy by nie wyszli z tego busa. Nie ważne czy byśmy tam stali z kwiatami czy siekierami, czy tłuczkami do mięsa. Po prostu Polonia nie podejmowała walki banda na bandę. Raz jeden co nas trafili na Astorii w ogromnej dysproporcji, ale fakt dobra akcja z ich strony i drugim razem na ich hali gdzie 7 starych od nas dwukrotnie atakuje ich całą ekipę (80 osób). Po prostu nie ta liga. Ale lata 95-00 były tak czy inaczej ciekawe w Bydgoszczy.
To tyle ode mnie.
PoZdrawiam wszystkich.

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 12.08.2018, 17:30

Kod: Zaznacz cały

https://forum.stomilolsztyn.pl/viewtopic.php?f=22&t=2952
A tu masz moj opis. Byłem. Oczywiście było starcie na holu dworcowy gdzie było po ryjach. Kamulcami Wasi walili jak oglupiali i w pierwszym zwarciu a na drugim jak biegali wzdłuż peronu... o Panie nawet nie chce tego komentować. Na miejscu już wam tam było cisniete odrazu od kamieniarzy i spierdalaczy. Nie no nie mogę, sorry ale ku*** tak przeinaczyc Inowrocław ze to my kamienie. Nie, nie uda wam się to nie te czasy żebyśmy potrzebowali kamieni heheh


W Inowrocławiu wysiadamy, Polonia poleciała do Bydgoszczy a my mięliśmy 2 godziny do naszego pociągu cześć się porozchodziła po mieście cześć koczowała przed dworcem w ciepłą sierpniową noc... Ktoś wymyślił ze może niedługo przejeżdżać pociąg z Odrą Opole z wybrzeża. Wszyscy akurat się zeszli na przyjazd pociągu którym przyjechało 50 chuliganów ale Zawiszy (myśleli że będziemy jechać bezpośrednim pośpiechem i nas zaatakują ), a tu niespodzianka wychodząc z tunelu na dworcu zostali sami zaatakowani pierwsze starcie dla nas paru Zawiszakow mocniej wyłabuje szczególnie Ci którzy się postawili lub nie zdarzyli zbiec, pozostali uciekają część cofa się do tuneli cześć rozbici na różne strony dworca a sokiści wymachują gazówkami do nas, olsztyńskie psy nie miały najmniejszej ochoty ich wspierać i tylko się przyglądały całemu zdarzeniu. Po pierwszej awanturze wychodzimy przed dworzec na peron i tam czekamy na Zawisze Ci się znów zbierają wychodzą z tunelu i kryjówek;)uzbrojeni w kamulce biegną na nas z okrzykiem WKS rzucają gradem kamieni i tylko na to było stać Zawiszaków tej nocy, ruszamy na nich i salwują się ucieczką przeganiamy ich i znikają gdzieś w ciemności, części nie zdążyła…. Akcja o 1 w nocy.

wszyscy juz wrócili bo gonilismy tylko do części peronu a Wasi biegli biegli oooj biegli dalej w krzaczory

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 19:24

Jak zaczęliście rzucać kamieniami i smietnikami w naszych wchodzących z przejścia, to czego się później spodziewałeś? Że na piwo was zaproszą?
Odnoszę wrażenie, że próbujesz ustawić waszą ekipę z tamtych czasów na jakąś topową załogę. Ale między nami a wami to była wtedy przepaść. Nikt się was na tym dworcu wtedy nie spodziewał i wykorzystując element zaskoczenia plus kamienie udało się wam obronić. Sam wiesz, że nie mieliście raczej startu. Odpuszczanie trudnych wyjazdów itd. Bo przecież trzeba było prawie zawsze przez ten nieszczęsny Inowrocław jechać.
Zejdź na ziemię kolego.
Do P.(old[Z]) się czepiłeś... Chciałeś go potwierdzać. Nas to śmieszy, bo słabo byś wyglądał gdybyś wiedział do kogo piszesz.
To mój ostatni post w twoją stronę. W waszym mniemaniu byliście top bandą. W naszej ocenie zwykłym średniakiem. 3-4 dziesiątka na tamte czasy.

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 21:26

Bo krew zalewa jak się czyta takie kłamstwa. My atakowaliśmy w 50 osób z kamieniami, a oni nas na gole ręce wzięli i pogonili w pizdu. Bo co był im sprzęt w tamtych czasach? Przecież to śmiech jest. Wszystkie topowe bandy ze sprzętem jeździły wtedy, ale Stomil był tak mocny, że nie musiał. Odpuścili nam też z Polonią kilka razy. Pewnie by już nas nie było gdyby nie ich miłosierdzie.
W ogóle jak można kogoś zaatakować na peronie kamieniami z podziemia???
To forum spadło bardzo nisko. Kiedyś nie było problemu. Ktoś dostał czy wygrał, bez znaczenia, suche fakty. Ludzie się szanowali, teraz to jest jakiś dramat. Ja się już w tym nie odnajduje.

P.R.O.S.T.O
Posty: 217
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: P.R.O.S.T.O » 12.08.2018, 22:44

Zauważ, że on w którymś z postów powyżej zachwyca się, że Legia robiła im kamionki.
Czyli Legia z kamieniami-fajnie, bajka.
Zawisza z kamieniami-frajerstwo.

(S)
Posty: 276
Rejestracja: 29.03.2013, 21:22

Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)

Post autor: (S) » 12.08.2018, 23:06

Dla mnie możecie nie pisać, możecie pisać Wasza sprawa. Ja/my teraz będziemy choć wcześniej przez lata milczeliśmy. I nie mamy się czego wstydzić, baaaaa to były nasze kozackie czasy. Dużej aktywności na lidze i kadrze. Dużej ilości akcji! Co było plecami to było plecami co było sukcesem jest nim. Wiemy co robiliśmy i z kim, wiem z kim teraz robimy i co.

Przepaść między nami oczywiście, że była ogromna! Z jednej strony wąsate chłopy w jansówkach z drugiej młode nasterydowane i wyćwiczone chłopaki to jak to się miało zakończyć? Waszym podwójnymi plecami od co! Każdy kto zna specyfikę tamtego okresu, transformacji. Każdy kto się obudził i wbił co miał wbić wcześniej był o lata świetlne od "chuliganów" co to wino ich napędzało i lecieli. I sobie możecie zaklinać dalej rzeczywistość ile chcecie. Dla mnie możecie pisać, że byliśmy nawet w 2giej setce rankingu Zawiszy. I co z tego? To my robiliśmy rajdy w Zabrzu czy Lubinie to my byliśmy aktywni na kadrze czy to Chorzów czy Warszawa. To my zerwaliśmy z Łódzkim KS związując się z TB, ale dla Zawiszy... 4liga. Megalomani jego mać. Tylko że jak się spotkaliśmy składami na Waszym terenie to becolen hyhy.

Nie potraficie się przyznać do tamtej porażki w sierpniową noc. Komentują to osoby których nie było, ba jedna nawet udaje, że tego nie było. Chłop legenda jak widać top BCH, grubo. Kto był wie jaka jest specyfika dworca w Inowrocławiu. Droga z/do jest tylko z jednej strony. Pierwsze stracie w środku dworca z naszym szturmem z parkingu przed dworcem, przegrywacie. Tu stwierdzacie że się my bronimy kamieniami hehe jak to my Was atakujemy. Dajemy Wam wyjść i znów wychodzimy przed dworzec, czekamy na Was. Lecicie na nas z gradem kamulców jak wyjebaliście ruszamy, Wy już tylko ucieczka. Wracamy na miejscówkę wielbiąc jeden klub. Do odjazdu było jeszcze dużo czasu na 3 starcie się nie zdecydowaliście. Żadnej interwencji psów nie było choć olsztyńskie wachadło było ale stało z boku i ręce w kieszeniach to nie 2018. Jeśli Wam ziomeczki inaczej przewineły... że Wasza porażka to jednak nasza obrona kamulcami to ooo ja p******* jesteście mistrzami. Aż czekam na tą książkę!

Poklasku od ogółu szukacie i ciągłe odnośniki do historii jak to było pięknie w tamtych latach to co, tylko Zawisza wtedy jeździł? Old[Z] mo masz te 3 lata więcej śmigania, kolega PROSTO zapewne młodszy lub nie... ale jaki to ma znaczenie? Z Foxxe to czuję że bardzie się uzupełniamy w trochę innych spojrzeniach na te same kwestie bo nurty się zgadzają myśli tylko strony stołu inne. Ale i tak samo było z DOZO, którego dawno nie widziałem heheh

Nigdzie nie pisałem że Wasze kamienie to frajerstwo, stwierdziłem fakty jak wtedy było. Legii kamieni nie lubię bardziej. Po Warszawie Zachodniej też ten rok - 6 szwów na twarzy. I co tydzień później był mecz w Olsztynie Legia-Stomil i przybijałem piątki z chłopami co szturmowali mój wagon. Bandarze na twarzy i radość na ustach i w serduchu bo awantura kozacka, zgodnie to stwierdziliśmy hehhe Takie to czasy! Jak my się wtedy biliśmy z Legią, Wy w innym miejscu Polski okradaliście Pogoń Lębork!

Ja ta mogę pisać z Wami jeszcze sto lat, oby było o czym i zgodnie z prawdą!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: 60sekund, Ahmedd, bartz, fan fantik, Fat, fonobar, Jan Niezbędny, Jedyn, KSGKSW, mario498, Mertens, postilek, radek73r, salobigelman, sandro88, slowak, SturmgewehR 44, Wtaszka i 78 gości