Górnik ukarany za... wpuszczenie kibiców Legii
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
Fighting Dragon Tokyo
- Posty: 479
- Rejestracja: 05.05.2007, 17:08
Gdzie tu logika, gdzie sens?
1) "Organizator meczu może przyjąć kibiców gości tylko w grupach zorganizowanych, zaakceptowanych przez klub wysyłyjący" co to ma być? Przecież klub "nie wysyła" swoich kibiców tylko pośredniczy w sprzedaży biletów! I czy pierwsza część zdania znaczy, że jeśli przyjadę np. na stadion klubu X a będę poza sektorem gości dopingował drużyne Y to mogę zostać wyproszony ze stadionu??? Oni chyba sami tego nie czytali...
W takim razie dlaczego nie nałożyli kary np. na Zagłębie Lubin czy ŁKS które wpuszczały Legię w poprzednim sezonie?
2) Ktoś potrafi wytłumaczyć biednemu Ślązakowi na czym polega umieszczenie kibiców w sektorze gości "zgodnie z procedurą" albo "niezgodnie"?
Kto się podpisał pod tymi bzdurami? Jest tam jakies nazwisko?
Daleki jestem od wiary w teorie spiskowe, ale zgadzam się z Legionem - chyba komuś z zarządu Legii mocno zależało na postraszeniu innych klubów z którymi Legia gra na wyjeździe.
P.S. w ziemię można walnąć tylko rakietą ziemia - ziemia, woda - ziemia lub powietrze - ziemia. Inaczej za cholerę się nie da
1) "Organizator meczu może przyjąć kibiców gości tylko w grupach zorganizowanych, zaakceptowanych przez klub wysyłyjący" co to ma być? Przecież klub "nie wysyła" swoich kibiców tylko pośredniczy w sprzedaży biletów! I czy pierwsza część zdania znaczy, że jeśli przyjadę np. na stadion klubu X a będę poza sektorem gości dopingował drużyne Y to mogę zostać wyproszony ze stadionu??? Oni chyba sami tego nie czytali...
W takim razie dlaczego nie nałożyli kary np. na Zagłębie Lubin czy ŁKS które wpuszczały Legię w poprzednim sezonie?
2) Ktoś potrafi wytłumaczyć biednemu Ślązakowi na czym polega umieszczenie kibiców w sektorze gości "zgodnie z procedurą" albo "niezgodnie"?
Kto się podpisał pod tymi bzdurami? Jest tam jakies nazwisko?
Daleki jestem od wiary w teorie spiskowe, ale zgadzam się z Legionem - chyba komuś z zarządu Legii mocno zależało na postraszeniu innych klubów z którymi Legia gra na wyjeździe.
P.S. w ziemię można walnąć tylko rakietą ziemia - ziemia, woda - ziemia lub powietrze - ziemia. Inaczej za cholerę się nie da
Nie masz racji, artykuł z tamtego roku (18.08.06):fan pisze:najrozsądniej byłoby udostępniać kibicom (L) miejsce w swoich sektorach. O to dziady z pzpn nie mogą sie czepić
"Komisja Ligi nałożyła na klub karę 5 tys. zł za tzw. zaniedbania organizacyjne podczas spotkania z Legią. Chodzi o wpuszczenie na stadion sympatyków stołecznego klubu, którzy mieli zakaz wyjazdów na mecze swojej drużyny poza stolicą. "Jesteśmy zaskoczeni tą decyzją" - mówi Marcin Durasik, rzecznik prasowy sekcji piłkarskiej ŁKS. - Będziemy się odwoływać. Komisja ukarała także szefa ds. bezpieczeństwa na stadionie przy al. Unii Lecha Łuckiego, który musi zapłacić tysiąc złotych. Wydział Dyscypliny PZPN ukarał Zagłębie Sosnowiec zakazem udziału publiczności w jednym spotkaniu. Kara jest konsekwencją skandalicznego zachowania kibiców oraz naruszeń porządku, do których doszło podczas spotkania II ligi z Zawiszą Bydgoszcz (2)."
Spokojnie kara jest nieprawomocna
Prezes Legii - miklas - to były szef ekstraklasy s.a., która nałożyła kary, jestem pewnien, że to on zadziałał aby zrobić zamieszanie.
Odwołanie do pzpn napewno zostanie pozytywnie rozpatrzone gdyż wina jest niewspółmiena do kary. Proces odwoławczy jest jednak stosunkowo długi więc werdykt odrzucjący karę będzie ogłoszony późno.
Kara ma na celu, oczywiście, zniechęcenie kolejnych klubów do wpuszczania kibiców ---> zdanie możliwe do napisania chyba tylko w naszym kraju
Prezes Legii - miklas - to były szef ekstraklasy s.a., która nałożyła kary, jestem pewnien, że to on zadziałał aby zrobić zamieszanie.
Odwołanie do pzpn napewno zostanie pozytywnie rozpatrzone gdyż wina jest niewspółmiena do kary. Proces odwoławczy jest jednak stosunkowo długi więc werdykt odrzucjący karę będzie ogłoszony późno.
Kara ma na celu, oczywiście, zniechęcenie kolejnych klubów do wpuszczania kibiców ---> zdanie możliwe do napisania chyba tylko w naszym kraju
Orange Ekstraklasa ukarała dziś Górnik za wpuszczenie na stadion kibiców Legii Warszawa. - Będziemy się odwoływać. Ta kara nas bulwersuje - mówi Krzysztof Maj, dyrektor klubu z Zabrza. - Kibice kupili bilety indywidualnie w przedsprzedaży, nie mieliśmy wpływu na te zakupy. Kiedy się dowiedzieliśmy, że będą, postanowiliśmy dobrze zabezpieczyć ich pobyt i to się powiodło. Problem kibiców Legii to nie problem Górnika, za chwilę ta sytuacja powtórzy się na innych stadionach - dodaje Maj.
Wczoraj Komisja Ligi Ekstraklasy SA ukarała klub z Zabrza grzywną w wysokości 32 tys. złotych za naruszenie porządku podczas meczu z Legią oraz wpuszczenie stołecznych kibiców na swój stadion.
– Kara za rzucenie serpentyn jest słuszna, bo do tego nie powinno dojść – przyznaje Krzysztof Maj, dyrektor ds. marketingu Górnika Zabrze. – Jesteśmy jednak zdegustowani karą za wpuszczenie kibiców Legii. Zostaliśmy ukarani za to, że wolimy dmuchać na zimne i zapobiegać rozróbom. Kibice Legii kupili bilety w przedsprzedaży.
Przy nowych przepisach może to zrobić każdy. Wspólnie z policją zdecydowaliśmy, że ze względu bezpieczeństwa kibiców Legii umieścimy w sektorze dla gości. Zapomniano, że kibice są solidarni i pomagają sobie przy zakupie biletów. Zarząd Legii odbił piłeczkę, bo nie chce zmierzyć się z problemem i postanowił nie sprzedawać u siebie biletów na spotkania wyjazdowe Legii. Przed meczem spotkaliśmy się z kibicami warszawskiego klubu dwa razy. Zapewnili, że będzie porządek. Słowa dotrzymali. Są ludźmi, z którymi można współpracować. Jeśli moglibyśmy cofnąć czas, też wpuścilibyśmy ich na stadion. Nie możemy odpowiadać za to, że ich klub nie umie znaleźć z nimi wspólnego języka. Ten problem dotknie też inne kluby – dodaje Maj.
- Tłumaczyłem przyczyny naszej decyzji we wtorek w Warszawie i odniosłem wrażenie, że większość ligi się z nami zgadza. Cóż z tego, że Legia wprowadza zakazy dla swych fanów, skoro potem to my stajemy przed problemem. Wiedzieliśmy, że ok. 200 kibiców Legii kupiło sobie bilety w przedsprzedaży, były to głównie osoby z Sosnowca. Wiedzieliśmy, że przyjdą na mecz. Były dwie możliwości: wpuścić ich w pierwszy lepszy sektor, co mogłoby się tragicznie skończyć, lub dojść do porozumienia i posadzić pod ochroną w sektorze dla gości. Oczywiście od tej kary się odwołamy, ale Legia ma kibiców w wielu miastach i przed tym problemem staną wkrótce inne klub. Ukarano nas za to, że chcieliśmy znaleźć "złoty środek" - dodaje Maj.
W środę PZPN rozesłał do klubów ekstraklasy pismo. Poinformował w nim, że decyzją zarządu KP Legia kibice warszawskiej drużyny mają zakaz wyjazdów. W przypadku nie zastosowania się do niego, będzie to naruszenie prawa.
- Jest przepis, który mówi, że kibice drużyny przyjezdnej mogą kupować bilety jedynie przez swój klub – tłumaczy Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN. – W myśl niego Legia powinna zamówić bilety u Górnika i rozprowadzić wśród swoich kibiców. Skoro wydała zakaz wyjazdu, nie mieli oni prawa kupować biletów. My tylko przypomnieliśmy, jakie są przepisy. Tak samo będzie w przypadku ŁKS, jeśli kibice Legii pojadą do Łodzi – dodaje Koźmiński.
Nałożone w środę przez Ekstraklasę SA kary są nieprawomocne.
– Na pewno odwołamy się od kary za wpuszczenie kibiców – kończy Krzysztof Maj.
Na środowym spotkaniu przedstawicieli klubów i Ekstraklasy działacze Legii grozili, że będą domagać się kar od klubów, które będą wpuszczać kibiców z Warszawy. Protestowali przeciwko temu m.in. przedstawiciele Lecha Poznań i ŁKS, twierdząc, że nikt nie będzie im dyktował, kogo mają wpuszczać na własne stadiony.
- Górnik Zabrze ewidentnie naruszył przepisy PZPN. Nie zapobiegniemy wyjazdom naszych kibiców, ale skoro kupują bilety przeznaczone dla gospodarzy, to powinni siedzieć na ich miejscach, a nie w sektorze dla gości. Jeśli kibice Górnika kupowali bilety fanom Legii, to nie powinno dość do awantur. Wspólne przebywanie na trybunie miałoby nawet wychowawczy wpływ. - mówi Jarosław Ostrowski z zarządu Legii.
Tyle, że powyższa wypowiedź nijak ma się do faktów. Otóż w ubiegłym sezonie (19.08.2006) kibice Legii, którzy również mieli zakaz wyjazdowy usiedli na stadionie ŁKS-u Łódź razem z gospodarzami. Efekt? Komisja Ligi ukarała łodzian grzywną w wysokości 5 tysięcy złotych za sam fakt, że organizator zawodów zezwolił kibicom warszawskiej Legii oglądać mecz.
- Zgodnie z przepisami Górnik nie powinien sprzedać biletów osobom z zakazami stadionowymi. A na meczu w Zabrzu była co najmniej jedna z zakazem wydanym przez sąd. Przez ponad trzy lata próbowaliśmy rozwiązać problem chuligaństwa na stadionie, ale nie udało się znaleźć satysfakcjonującego rozwiązania. Każdy sposób będzie dobry, ale musimy odczuć taką wolę ze strony Stowarzyszenia Kibiców Legii. Wiem, że przygotowują odpowiedź na nasze pismo, dotyczące rozwiązania konfliktu. - dodaje Ostrowski.
No comment...

– Kara za rzucenie serpentyn jest słuszna, bo do tego nie powinno dojść – przyznaje Krzysztof Maj, dyrektor ds. marketingu Górnika Zabrze. – Jesteśmy jednak zdegustowani karą za wpuszczenie kibiców Legii. Zostaliśmy ukarani za to, że wolimy dmuchać na zimne i zapobiegać rozróbom. Kibice Legii kupili bilety w przedsprzedaży.
Przy nowych przepisach może to zrobić każdy. Wspólnie z policją zdecydowaliśmy, że ze względu bezpieczeństwa kibiców Legii umieścimy w sektorze dla gości. Zapomniano, że kibice są solidarni i pomagają sobie przy zakupie biletów. Zarząd Legii odbił piłeczkę, bo nie chce zmierzyć się z problemem i postanowił nie sprzedawać u siebie biletów na spotkania wyjazdowe Legii. Przed meczem spotkaliśmy się z kibicami warszawskiego klubu dwa razy. Zapewnili, że będzie porządek. Słowa dotrzymali. Są ludźmi, z którymi można współpracować. Jeśli moglibyśmy cofnąć czas, też wpuścilibyśmy ich na stadion. Nie możemy odpowiadać za to, że ich klub nie umie znaleźć z nimi wspólnego języka. Ten problem dotknie też inne kluby – dodaje Maj.
- Tłumaczyłem przyczyny naszej decyzji we wtorek w Warszawie i odniosłem wrażenie, że większość ligi się z nami zgadza. Cóż z tego, że Legia wprowadza zakazy dla swych fanów, skoro potem to my stajemy przed problemem. Wiedzieliśmy, że ok. 200 kibiców Legii kupiło sobie bilety w przedsprzedaży, były to głównie osoby z Sosnowca. Wiedzieliśmy, że przyjdą na mecz. Były dwie możliwości: wpuścić ich w pierwszy lepszy sektor, co mogłoby się tragicznie skończyć, lub dojść do porozumienia i posadzić pod ochroną w sektorze dla gości. Oczywiście od tej kary się odwołamy, ale Legia ma kibiców w wielu miastach i przed tym problemem staną wkrótce inne klub. Ukarano nas za to, że chcieliśmy znaleźć "złoty środek" - dodaje Maj.
W środę PZPN rozesłał do klubów ekstraklasy pismo. Poinformował w nim, że decyzją zarządu KP Legia kibice warszawskiej drużyny mają zakaz wyjazdów. W przypadku nie zastosowania się do niego, będzie to naruszenie prawa.
- Jest przepis, który mówi, że kibice drużyny przyjezdnej mogą kupować bilety jedynie przez swój klub – tłumaczy Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN. – W myśl niego Legia powinna zamówić bilety u Górnika i rozprowadzić wśród swoich kibiców. Skoro wydała zakaz wyjazdu, nie mieli oni prawa kupować biletów. My tylko przypomnieliśmy, jakie są przepisy. Tak samo będzie w przypadku ŁKS, jeśli kibice Legii pojadą do Łodzi – dodaje Koźmiński.
Nałożone w środę przez Ekstraklasę SA kary są nieprawomocne.
– Na pewno odwołamy się od kary za wpuszczenie kibiców – kończy Krzysztof Maj.
Na środowym spotkaniu przedstawicieli klubów i Ekstraklasy działacze Legii grozili, że będą domagać się kar od klubów, które będą wpuszczać kibiców z Warszawy. Protestowali przeciwko temu m.in. przedstawiciele Lecha Poznań i ŁKS, twierdząc, że nikt nie będzie im dyktował, kogo mają wpuszczać na własne stadiony.
- Górnik Zabrze ewidentnie naruszył przepisy PZPN. Nie zapobiegniemy wyjazdom naszych kibiców, ale skoro kupują bilety przeznaczone dla gospodarzy, to powinni siedzieć na ich miejscach, a nie w sektorze dla gości. Jeśli kibice Górnika kupowali bilety fanom Legii, to nie powinno dość do awantur. Wspólne przebywanie na trybunie miałoby nawet wychowawczy wpływ. - mówi Jarosław Ostrowski z zarządu Legii.
Tyle, że powyższa wypowiedź nijak ma się do faktów. Otóż w ubiegłym sezonie (19.08.2006) kibice Legii, którzy również mieli zakaz wyjazdowy usiedli na stadionie ŁKS-u Łódź razem z gospodarzami. Efekt? Komisja Ligi ukarała łodzian grzywną w wysokości 5 tysięcy złotych za sam fakt, że organizator zawodów zezwolił kibicom warszawskiej Legii oglądać mecz.
- Zgodnie z przepisami Górnik nie powinien sprzedać biletów osobom z zakazami stadionowymi. A na meczu w Zabrzu była co najmniej jedna z zakazem wydanym przez sąd. Przez ponad trzy lata próbowaliśmy rozwiązać problem chuligaństwa na stadionie, ale nie udało się znaleźć satysfakcjonującego rozwiązania. Każdy sposób będzie dobry, ale musimy odczuć taką wolę ze strony Stowarzyszenia Kibiców Legii. Wiem, że przygotowują odpowiedź na nasze pismo, dotyczące rozwiązania konfliktu. - dodaje Ostrowski.
No comment...
Po odwolaniu dzialaczy LKSu w zeszlym sezonie za ta kare 5 tysi o ktorej piszecie , kare anulowano.Nasz klub prosil tez o uzasadnienie decyzji , ale jej sie nie doczekal , tylko anulowania kary.Podejzewam ze uzasadnienie nie istnialo:).Przypominam ze kibice (L) siedzieli na naszych sektorach.
Nie rozumiem jak mozna karac klub , w tym przypadku Gornika , za wpuszczenie kibicow gosci.Dzialacze Legii to nie swiete krowy i jakim prawem oczekuja ze ich decyzje bedzie akcyptowal kto inny , jakim prawem ingeruja w sprawy innych klubow , a jeszcze ciekawsze , jakim prawem OE i PZPN broni decyzji i kara za nie.
Nie rozumiem jak mozna karac klub , w tym przypadku Gornika , za wpuszczenie kibicow gosci.Dzialacze Legii to nie swiete krowy i jakim prawem oczekuja ze ich decyzje bedzie akcyptowal kto inny , jakim prawem ingeruja w sprawy innych klubow , a jeszcze ciekawsze , jakim prawem OE i PZPN broni decyzji i kara za nie.
Przypomne też, że wtedy mieliśmy zakaz nałożony przez Ekstraklase, teraz nie mamy zakazu, po prostu KP Legia nie zamawia biletów. Ekstraklasa wtedy się przyczepiła do tego, że stanowiliśmy grupę "zorganizowaną", czytaj śpiewaliśmy piosenki o naszym klubie i mieliśmy flagidno pisze:Po odwolaniu dzialaczy LKSu w zeszlym sezonie za ta kare 5 tysi o ktorej piszecie , kare anulowano.Nasz klub prosil tez o uzasadnienie decyzji , ale jej sie nie doczekal , tylko anulowania kary.Podejzewam ze uzasadnienie nie istnialo:).Przypominam ze kibice (L) siedzieli na naszych sektorach.
Nie rozumiem jak mozna karac klub , w tym przypadku Gornika , za wpuszczenie kibicow gosci.Dzialacze Legii to nie swiete krowy i jakim prawem oczekuja ze ich decyzje bedzie akcyptowal kto inny , jakim prawem ingeruja w sprawy innych klubow , a jeszcze ciekawsze , jakim prawem OE i PZPN broni decyzji i kara za nie.
