PanAdolf pisze:Przecież taki sektor był wydzielony na meczu z Czarnogórą (OZSK dysponowało biletami, które rozprowadzano przez stowarzyszenia), i na następnym niby też ale było na nim 200 osób normalnych, a na kolejnym już nie było zainteresowania, a na siłę się nigdy nie zrobi atmosfery tym bardziej, że obecny klimat (inwigilacja, zakazy za byle co, nie przychylność ESA i PZPN do kiboli ligowych, i obecny rząd, którego byliśmy głównym celem i kampanią wyborczą) ...
Ogólnie to nie rozumiem czemu chcecie chodzić i płacić do kasy PZPN, który na lidze nas gnębi i współpracuje z rządem przy zaostrzaniu ustawy?
Wczoraj sie urodziles ?? Kary zawsze byly i beda. Czy to ma powodowac ze olejemy kadre do konca ?? Bedziemy tylko prostestowac, bojkotowac, pierdolic w necie ze masa wymalowanych januszy na meczu, ze brak atmosfery ?? A kto ma ta atmosfere stworzyc jak Nas nie bedzie na stadionie ??
Dokladnie, kary zawsze byly (moze w innym stopniu) i zawsze beda! Te cale bojkoty i protesty absolutnie nic nie daja i trzeba byc naprawde naiwny by sadzic, ze cos sie zmieni na lepsze: stadion byl pelny, atmosfera wedlug Januszow byla super, zadnych rozrob, bluzgow, etc., PZPN i policja sie ciesza! A najsmieszniejsze jest to, ze niektorzy tutaj jeszcze krytykuja slaby doping, przeciez jak ma byc inaczej jak wszyscy bojkotuja mecze?
Jeżdżę na kadrę jakiś czas, pamiętam jak na mecze jeździli też kibole i wiadomo atmosfera była nieporównywalna. Was teraz nie ma, trudno, ale Janki jakoś na swój sposób próbują ten doping zrobić. I problemem nie jest to, że ciężko im podnieść d*** i zakrzyczeć, bo wczoraj w sektorach za bramką wszyscy cały mecz oglądali na stojąco i próbowali coś tam krzyczeć. Problemem jest to że brakuje po prostu typowego młynowego z nagłośnieniem, który by ich poprowadził, bo co z tego jak wszyscy za bramką dopingują, tyle że jedni krzyczą Hej Polska Gol, drudzy Polska, a trzeci Jesteśmy z Wami w tym samym momencie heh. Gdyby tylko ktoś to spróbował poprowadzić, uważam że byłoby nieźle. Druga sprawa to na kadrze pojawiają się tylko średnie i mniejsze ekipy, a te największe jakby w ogóle sie wstydziły pokazać tam, a bo to protest, który niby jest, niby go nie ma i w sumie nie wiadomo o co chodzi;)
Jeżeli przy tak tragicznych wynikach i drogich biletach stadion był wypełniony na maxa to strach pomyśleć co się będzie działo gdy Polacy zaczną regularnie wygrywać... Pewnie ceny biletów pójdą jeszcze w górę a na trybunach 100% białych kołnierzyków.
W temacie widzę, że udzielają sie poważne osoby ze szlaku, bo sprawa kadry faktycznie jest sprawą poważną. Tyle, że panowie - chyba czas najwyższy by zrozumieć, że temat przepadł już bezpowrotnie. Sukcesywnie zaczęliśmy odpuszczać mecze kadry, koncentrując się na wyjazdach i stwierdzając, że na meczach u siebie wieje chujem, bo nie było żadnych możliwości awantur. Zauważcie, że kibolski klimat na kadrze trzymał się w latach, gdy była na kadrze ostra kosa i bandy jeździły, żeby wyrównać porachunki. Tak się składało, że to były lata, gdy pewne kluby długi czas nie potrafiły się wybić i kadra była dla nich jedyną opcją załatwienia spraw z bandami, których na szlaku klubowym nie mieli szans spotkać. Tak było chociażby z Arką, Cracovią, Zagłębiem Sosnowiec, GKS Jastrzębie... Wszystkie te kluby jednak zaznały później gry na wyższym pułapie i ciśnienie do pokazania się na kadrze spadło do zera, tym bardziej, że ustanowiony został układ na mecze reprezentacji i skończyło się wzajemne lanie na reprze. I to był faktyczny gwóźdź do trumny. Ludzie mając jechać pół Polski tylko po to, żeby podopingować odpuszczali, tym bardziej, że kadra grała mocno słabo w ostatnich 8 latach, no a profil dotychczas jeżdżących nie był taki dedykowany do 90-minutowego dopingu :). Przecież w lidze jest podobna sprawa - wystarczyłoby, że skończyłyby się ustawiania na trasach, jakieś sporadyczne dymy na stadionach i liczby wyjazdowe mocno by spadły, bo bandy by po prostu odpuszczały. Po co się mobilizować na jakiś wyjazd, skoro i tak do niczego nie dojdzie? Przecież sporo ludzi w ekipach jeździ właśnie dla tej adrenaliny, że może się coś dziać, no nie zaklinajmy rzeczywistości i spójrzmy prawdzie w oczy... To w zasadzie nas trzyma w ogóle przy klimacie kibicowskim. Niewielu jest takich typowych fanatyków, którzy jeżdżą tylko i wyłącznie dla klubu. W międzyczasie przyszły jakieś bojkoty w naszym gronie na kadrę, skrajnie nasilone zostało prawo uderzające w nas i siłą rzeczy całość padła. Stety czy niestety? Osobiście twierdzę, by zostało tak jak jest obecnie i byśmy mocno bronili pozycji w naszych klubach, bo tam jest nasza siła. Kadra to była taka przygoda - rzecz dla wszystkich, a tak naprawdę nikt się w nią nie angażował na totalną stówę (oprócz słynnych lat z udzielaniem się Arki, Craxy czy ZS). Mam wrażenie, że kadra przez kiboli zaczęła być tak traktowana jak przez piłkarzy - przyjechać, rozegrać mecz, byle nie nabawić się kontuzji i powrót do klubu, gdzie kręci się prawdziwa piłkarska karuzela. Stąd też lepiej, żeby nie było kiboli na kadrze, niż miałoby to być właśnie na pół gwizdka.
Reasumując - kibolska atmosfera na kadrze odeszła bezpowrotnie. Ludzie nie chcą śmigać na kadrę, wybierają swoje kluby, bo śmigając z klubem trzeba się sporo wykosztować, a gdyby dodać jeszcze kadrę, to koszta byłyby absurdalne. Oddaliśmy pole - po części na własne życzenie, po części życie nas do tego zmusiło. Sprawa jest nieodwracalna. Pozostaje nam żyć tylko wspomnieniami na meczach u siebie i raz na jakiś czas na dobrym wypadzie zagranicznym świetnym kibolskim świętem. Trend jest taki - uderzajmy dalej na mecze ze słabszymi piłkarsko krajami, gdzie są dobre sceny kibolskie, bo takie wyjazdy do Niemiec czy Anglii zawsze będą kończyć się masówkami. Nie ma na to bardziej zdrowego rozwiązania.
Co do spraw kibicowskich wszystko zostało już napisane ,ale jak czytam tu i w innych tematach że ktoś nie cieszył się ze zwycięstwa to takie osoby mają chyba problem sami ze sobą .Szczerze w chwili tego zwycięstwa cieszyłem się jak dzieciak . Co do argumentu że na pewno za chwilę coś przegrają to jest chyba jasna że przegrają jeszcze nieraz ,ale po meczu z Niemcami Myślę że większość Normalnych Polaków się po prostu cieszyła .Co do "farbowanych lisów ,o ile si orientuje żaden w meczu z Niemcami nie wystąpił
Te tłumaczenie , że grający farbowane lisy to przkrywka , z powodu naszej bierności jest na kadrze piknikowo.Szkoda na kluby Janusze się nie przerzucą , ale brak atmosfery na Reprezentacji to nasza porażka.
początkowo sie zgrzałem czytając posty niektorych osob a raczej ich "argumenty" dlaczego nie pojawiają sie na kadrze ale jak dzis sie dowiedzialem że koleś który był na innym sektorze niz miał na bilecie dostał 3-letni zakaz stadionowy i 3 tysiaki kary to wcale mnie nie dziwi że tak malo ogarnietych osób chce brać udział w tej szopce
Temat kadry jest ciągle odgrzewany jak stary kotlet. Zamiast pisać o bojkotowaniu albo o ruszeniu się na kadrę trzeba po prostu działać. W jedną albo w drugą stronę. Na meczu z Niemcami było obecne wiele ekip. Poczynając od najmniejszych typu Stal Poniatowa po fanatyków Legii, Widzewa i Lecha. Brak flag ekip nie świadczy o ich nieobecności. I nie zawsze są to śladowe ilości, zgodzę się jedynie z tym, że anonimowe i bez barw klubowych. Wiele jednostek z kibicowskiej kumaterii nie przyzna się do tego, że w ogóle było na meczu jakby to miało stanowić swoistą plamę na honorze. Reprezentacja to reprezentacja. Jeździliśmy na kadrę, gdy grał pierwszy czarny, jeździliśmy za Rogera i gdy grały inne wynalazki.
Ostatni mecz z normalnym dopingiem i oflagowaniem u siebie to Polska - WKS w Poznaniu. Od tamtego czasu trwa domniemany bojkot. I jeżeli mam być szczery to januszeria na prawdę dawała radę z dopingiem w meczu z Niemcami. Brakowało tam tylko Nas.
Cieszy mnie, że kibolstwo śmiga na wyjazdy na kadrę. Miło jest odpalić flarę na Wyspach i zobaczyć kilka dawno nie widzianych mord. Osobiście uważam, że o charakterze ekipy świadczą właśnie wyjazdy - czy to klubowo czy reprezentacyjnie. Ale na wyjazdach też mamy pikników. Nie pierdolcie, że jest inaczej.
Jeżeli więc jeden z drugim pierdolicie o zakończeniu bojkotu to informuję Was - nie ma żadnego bojkotu i nigdy nie było.
Czy mamy wrócić na nasze trybuny na meczach kadry? Myślę, że nie jest to niezbędne do pokazywania naszej siły w Europie.
Mamy kluby w pucharach, mamy wyjazdy na kadrę. Co roku pokazujemy, że liczymy się na Starym Kontynencie.
Ale moglibyśmy zrobić to dla nas samych i któregoś razu po prostu wrócić. To nam się należy.
Póki topowe ekipy(Legia,Lech,Widzew,Lechia) nie ruszą się w zorganizowanej grupie ,to nic się nie zmieni.
A że Stadion Narodowy leży w Warszawie,to pierwszy krok należy wiadomo do kogo......
Dla mnie cały ten bojkot,to porażka.
Nie akceptuje "farbowanych lisów",ale jak to mówią:"Nic o nas,bez nas".
Nasz głos jest potrzebny na trybunach!
Pytanie do Warszawiaków, niestety nie dostałem biletu na mecz a będę w ten dzien w Warszawie. Będzie koło stadionu jakiś telebim, na którym obejrzę mecz ze Szkotami?
Odnośnie kibicowania reprezentacji zwróćcie uwagę na fakt, że Nawałka odpuścił zupełnie temat farbowanych lisów i ostatnio była to w 100% reprezentacja Polski. Ja osobiście chciałbym, żebyśmy w miarę możliwości wrócili na trybuny u siebie. Do dzisiaj mam w pamięci np mecz z Czechami na Śląskim, gdzie cały stadion włącznie z piknikami jechał przyśpiewkę HSV przez 20 minut. Piękna sprawa, a teraz? Serce boli jak się na to patrzy.
przecież zacznie się jakiś wyróżniać to go powoła proste, jak nie mimowolnie to pod naciskiem.Wygraliśmy z chujowymi w tym dniu Niemcami sam fakt zajebisty, na przyszłość nie ma się jednak co podniecać bo dzisiaj ze szkocją na pewno nie będą mieli takiego ciśnienia, i oby nie utonęli w zachwycie po tej wygranej bo dostaniemy po cipie.
Dziś się powinno okazać jakie mamy szanse na wyjście z grupy. Tomaszewski w wywiadzie mówił że mecz będzie trudniejszy ponieważ Szkoci będą grali defensywnie - ucieszy ich remis, a nam będzie gorzej grać z broniącą się drużyną.
a tak na marginesie czasem mam wrażenie że ten bojkot części jest po prostu mocno po drodze.Ciekawe gdyby dzisiaj naszymi rywalami była np Turcja czy Serbia sytuacja wyglądała by podobnie..
Najbardziej wkurwiało to, że Janusze gwizdali jak Szkoci zaczeli fajnie dopingowac, zamiast sami cos zaintonowac... co najlepsze nawet jak nasi byli przy piłce, ale Szkoci pociagneli głosniej z dopingiem to słychac było te pierdolone gwizdy przez które nie dało sie ogladac meczu. Tylko wystrzelać
Monika Olejnik pisze:
Jakie macie odczucia w zwiazku z tym ze janusze bili brawa po hymnie szwabow ?
Ja byłem zażenowany. Pomijając już kwestie klaskania Niemcom, to oddawanie sympatii, czy szacunku klaskając podczas wykonywania hymnu uważam za nie na miejscu.
Monika Olejnik pisze:
Jakie macie odczucia w zwiazku z tym ze janusze bili brawa po hymnie szwabow ?
Ja byłem zażenowany. Pomijając już kwestie klaskania Niemcom, to oddawanie sympatii, czy szacunku klaskając podczas wykonywania hymnu uważam za nie na miejscu.
Ja to inaczej słyszałem. Najpierw spore grono kibiców zaczeło gwizdać na hymn szwabow. Części publiki się to nie spodobało i zaczeło klaskać na hymn hitlerowcow.
Albo wszystkie topowe ekipy wracają na kadrę albo będzie taki rozpizdziaj , poczulismy się zbyt pewnie za bardzo sobie wmowiliśmy że jesteśmy potęga nr 1 na świecie , lecz było już ostrzeżenie podczas wyjazdu Ślaska do Sevilii.
Dobra panowie kazdy tutaj pisze o tym, zeby wrociły ekipy na kadre,ale wstawcie sie w osoby decyzyjne tych co jezdza, co maja zakazy, ze Nam nie jest łatwo jezdzic na mecze , na ktore i tak spora czesc zagranicznikow stanowia pikole, z ktorymi i tak nie bedzie zadnej zazyłej konforontacji... Taka prawda piszecie to Wy czesto z małych ekip, dla Was nie ma problemu jechac tam w 10-15osob, a kto z powaznej bandy ma zebrac 50osob skladu i jechac na kadre niezauwazonym i sie np bic gdzies na miescie? pomyslcie o nich gdzie czesto juz w drodze na mecz sa trzepani 3 razy, pytani po co im to tamto po h** tam jada, gdzie bilety i wogole ;) tak wiem to jest wliczone w ten "sport", ale pokazały takie mecze jak chociazby KADRA W CZECHA, gdzie pare chuliganskich ekip było cofniete juz na granicy, ze naprawde zeby jechac trzeba sie wykazac mega logistyka w dojezdzie chociazby do docelowego miasta.
Wiem tez chcialbym zobaczyc w h** ekip zjednoczonych razem i walczacych z wrogiem, moze nastapi taki mecz czy u Nas czy na wyjezdzie - wierze w to , tak jak było to na Euro gdzie wrogie ekipy chodziły razem, dogadywali sie, gdzie Legia ogarniała cały "temat", ale naprawde nie ma sensu wypisywanie wrocmy tu wrocmy tam, bo wielu z tych chłopakow i tam ma przejebane w tych czasach, a kundle tylko czekaja zeby ich jeszcze dobic...
to prawda, na trybunach same małe grupy z flagami: Igloopol, Elana, Krosno, Poniatowa, Chełmianka, reszty nie pamietam
Powrot dopingu w zorganizowanej formie dałby miazgę, bo jest sporo osób 20-40 lat, które do dopingu sie właczają, natomiast brakuje koordynacji i każdy ryczy co chce... Ale nic na siłę, kto chce pojedzie, kto nie chce nie pojedzie i tyle w temacie
piekne lata 90-te pisze:to prawda, na trybunach same małe grupy z flagami: Igloopol, Elana, Krosno, Poniatowa, Chełmianka, reszty nie pamietam Powrot dopingu w zorganizowanej formie dałby miazgę, bo jest sporo osób 20-40 lat, które do dopingu sie właczają, natomiast brakuje koordynacji i każdy ryczy co chce... Ale nic na siłę, kto chce pojedzie, kto nie chce nie pojedzie i tyle w temacie
Przecież dokładnie ROK temu był "powrót" na kadrę ekip i była taka miazga, że na następnym meczu była połowa tego, a na następnym garstka :D
Info: http://legionisci.com/news/53688_Od_mec ... adrze.html
W/w "powrót" pokazał, że na tych nowoczesnych stadionach nie da się odtworzyć tego klimatu co był jeszcze z 8-10 lat temu, musicie przyjąc do wiadomości, że już tego nie będzie podobnie jak awantur na stadionach... To już historia...
Ciekawi mnie, że Ci co tak cały czas "zachęcają" do powrotu na kadrę u siebie, w tematach wyjazdowych kadry nic nie piszą...