Piro Shop

Legendarni kibole

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Zorientowany, LechiaCHWM

ODPOWIEDZ
Arkan
Posty: 300
Rejestracja: 15.05.2018, 01:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: Arkan » 17.02.2019, 02:19

Joker byles na awanturze z nami ,tej na srodku ulicy w Lublinie jak wracaliscie bodajze z Radzynia?(przedawnilo sie mozesz powiedziec;)

Piro Shop

adwt
Posty: 55
Rejestracja: 27.02.2007, 14:44
Lokalizacja: Widzew Wschód

Re: Legendarni kibole

Post autor: adwt » 17.02.2019, 06:18

Pastelowy pisze:
16.02.2019, 23:58
PanTuNieStał pisze:
16.02.2019, 23:14
Panowie ze Śląska i ŁKS-u czytając waszą dyskusję od razu widać że dzieli was różnica pokoleń.
Jestem z Widzewa ;-), Kowali tak jak np. Siwych jest w każdej ekipie jak "mrówków" więc zbieżność przypadkowa faktycznie Kowali dwóch mogła dzielić różnica pokolenia, mnie nie sądzę żeby z od wrocławianina dzieliła aż
taka różnica pokoleń, śmiem twierdzić że jest to parę lat na mą niekorzyść. Zielony Zupełnie jeśli liczba jaką podajesz jest prawdziwa to już na tę chwile w swej ekipie możesz uchodzić za legendę. To szmat czasu,trzeba mieć i zdrowie i farta mimo wszystko ,i wiele innych czynników się na to składa, takie ktoś wybiera sobie życie, taki ma na nie sposób, bo życie rodzinne i taki tryb życia jest ciężko razem pogodzić,a jest jeszcze przecież praca ,dla tego wielki szacunek dla takich ludzi.
Jestem mile zaskoczony że są tu jeszcze człowieki z którymi można normalnie pogadać, mimo że więcej nas dzieli niż łączy.
Pamiętam końcówkę lat 80tych i typa z Widzewa, Polo bądź Bolo, nawiał mu pociąg z Wrocławia i tak stał na peronie mając na sobie dwa szaliki, jeden to Glasgow Rangers, drugiego nie pamiętam. Podeszłego z kolesiem do niego i pytam skąd jest a on że Widzew, chwila rozkminy (atak czy spokój) chwilę gadki i rozeszliśmy się każdy w swoją stronę.
PanTuNieStal kojarzysz kolesia?
Pewnie chodzilo Ci o Bola. nIe znalem osobiscie, mysle, ze urodzony w latach 60. Niestety zmarł jakiś czas temu.
Obrazek

RoyberpakaOdrodzenie
Posty: 230
Rejestracja: 22.09.2012, 19:18

Re: Legendarni kibole

Post autor: RoyberpakaOdrodzenie » 17.02.2019, 10:20

Bolo kawał chłopa jak na tamte czasy...ale na Jadze był jeszcze większy typ, ksywy niepamiętam (utykał na lewą noge) może ktoś kojarzy gościa( końcówka lat 80-tych).
http://www.youtube.com/watch?v=BsUjr1qqdVw

Zupełnie Zielony.
Posty: 1152
Rejestracja: 19.12.2008, 11:06
Lokalizacja: Kontinuum Q / 1908

Re: Legendarni kibole

Post autor: Zupełnie Zielony. » 17.02.2019, 12:54

diabelsky wschód - chodzi mi o wyjazdy gdzie w ogóle jechaliśmy, w latach 90tych bywały sezony że zaliczyliśmy tylko parę swoich wyjazdów.
Arkan- tak byłem, choć co to za awantura jak ledwo się zaczęło i od razu się skończyło ;)
PanTuNieStał - nie mam rodziny, ale to niczego nie zmienia w moim wypadku bo uważam że jak się chce można wszystko pogodzić.
hip hop hańbą BIAŁEJ RASY!

PanTuNieStał
Posty: 461
Rejestracja: 16.02.2014, 10:34

Re: Legendarni kibole

Post autor: PanTuNieStał » 17.02.2019, 19:16

Był Bolo i był Buli obaj słusznej wag,i i obaj to legendy ruchu kibicowskiego na Widzewie.
nie mam rodziny, ale to niczego nie zmienia w moim wypadku bo uważam że jak się chce można wszystko pogodzić.
Pewnie że można, ale komplikuje na pewno zwłaszcza że mówimy tu o okresie 20 i wyżej lat.
"Dokladnie tak jest. Nawet widzewiak z Łodzi to jest j***** wieśniak a Łksiak z Poddebic będzie rodowity wynika to po prostu z przydomku. ŁKS- rodowici, Widzew- wieśniaki." :lol: :lol:

gulik1977
Posty: 158
Rejestracja: 21.06.2016, 19:24

Re: Legendarni kibole

Post autor: gulik1977 » 19.02.2019, 12:54

diabelsky wschód pisze:
17.02.2019, 01:11
Zupełnie Zielony. pisze:
16.02.2019, 19:23
Co do priorytetów, nawiązując do wcześniejszego mojego postu. Nie ważne czy byłem chory (nawet zapalanie opon mózgowych), złamania (gips), straszliwy kac że nie mogłem wstać z łóżka od 1991 roku opuściłem tylko dwa wyjazdy (1- pobyt w wojsku za Warszawą) (2- pobyt w Wietnamie). Tak więc jak się chce można wszystko ;)
2 opuszczone wyjazdy w ciągu 28 lat!
Sory stary nie ma szans.
Nie wierzę.
Krótki ten pobyt w Wietnamie był.
Weryfikujemy?
I wojsko w tydzień odrobił :)
"padający deszcz, wiatr, całkowity zakaz picia alkoholu spowodował, że nasz doping w 2 poł. nie wyglądał najlepiej"

Zupełnie Zielony.
Posty: 1152
Rejestracja: 19.12.2008, 11:06
Lokalizacja: Kontinuum Q / 1908

Re: Legendarni kibole

Post autor: Zupełnie Zielony. » 19.02.2019, 16:40

Nie bądź taki zabawny. Wyraźnie napisałem że na te, na które w ogole ktos pojechał. Przy czym zdarzyło z ok. 10 razy razy (głownie za małolata) gdzie mieliśmy nie jechać a jakas grupka ostatecznie pojechała (czasy gdzie mało kto nawet miał stacjonarny telefon, a wyszedł sponton w nocy po alko). No i w końcu takie gdzie pojechało np jedno auto czy dwa (zgredów) i wzięli parę osób a dla mnie już nie było miejsca. Wiec to tak nie do końca że na "wszystkie". Ja w każdym razie uznaje że ze swojej winy tylko dwa opuściłem. Przy czym z tym wojskiem to akurat byłem (w byłej jednostce karnej) gdzie puszczali max raz na 40 dni. Mogłem po prostu uciec na lewizne, stąd uznaje to jednak za moja winę. Co do samego pobytu w wojsku to na szczęście początki byłem na przełomie przerwy zimowej, a potem juz było lżej z dostaniem wolnego. Przy czym akurat wtedy mieliśmy kryzys więc i tak było tylko parę wyjazdów. Coś jeszcze? bo nie mam zamiaru sie tłumaczyć -nie było takiej siły aby mnie zmusiła do nie jechania. Żadna laska, jakieś wesela, żadna choroba, czy złamanie.
hip hop hańbą BIAŁEJ RASY!

Kaczor71
Posty: 12
Rejestracja: 10.02.2013, 11:24

Re: Legendarni kibole

Post autor: Kaczor71 » 19.02.2019, 18:38

Pastelowy pisze:
16.02.2019, 23:58
PanTuNieStał pisze:
16.02.2019, 23:14
Panowie ze Śląska i ŁKS-u czytając waszą dyskusję od razu widać że dzieli was różnica pokoleń.
Jestem z Widzewa ;-), Kowali tak jak np. Siwych jest w każdej ekipie jak "mrówków" więc zbieżność przypadkowa faktycznie Kowali dwóch mogła dzielić różnica pokolenia, mnie nie sądzę żeby z od wrocławianina dzieliła aż
taka różnica pokoleń, śmiem twierdzić że jest to parę lat na mą niekorzyść. Zielony Zupełnie jeśli liczba jaką podajesz jest prawdziwa to już na tę chwile w swej ekipie możesz uchodzić za legendę. To szmat czasu,trzeba mieć i zdrowie i farta mimo wszystko ,i wiele innych czynników się na to składa, takie ktoś wybiera sobie życie, taki ma na nie sposób, bo życie rodzinne i taki tryb życia jest ciężko razem pogodzić,a jest jeszcze przecież praca ,dla tego wielki szacunek dla takich ludzi.
Jestem mile zaskoczony że są tu jeszcze człowieki z którymi można normalnie pogadać, mimo że więcej nas dzieli niż łączy.
Pamiętam końcówkę lat 80tych i typa z Widzewa, Polo bądź Bolo, nawiał mu pociąg z Wrocławia i tak stał na peronie mając na sobie dwa szaliki, jeden to Glasgow Rangers, drugiego nie pamiętam. Podeszłego z kolesiem do niego i pytam skąd jest a on że Widzew, chwila rozkminy (atak czy spokój) chwilę gadki i rozeszliśmy się każdy w swoją stronę.
PanTuNieStal kojarzysz kolesia?
Mówisz o Bólu, zmarł kilka lat temu, miał zaawansowaną cukrzycę, staraliśmy się mu pomóc ogarnąć zwykle problemy ale po kilku miesiącach zmarł. Karetka zabrała go przed meczem pod nowym stadionem i już tam nigdy nie trafił. Bolo to nasza legenda, leży na cmentarzu na Olechowie.

gulik1977
Posty: 158
Rejestracja: 21.06.2016, 19:24

Re: Legendarni kibole

Post autor: gulik1977 » 15.03.2019, 19:55

krótki wywiad z kibicem Stomilu Olsztyn

[link]
"padający deszcz, wiatr, całkowity zakaz picia alkoholu spowodował, że nasz doping w 2 poł. nie wyglądał najlepiej"

Najkumaty
Posty: 65
Rejestracja: 09.02.2010, 21:49

Re: Legendarni kibole

Post autor: Najkumaty » 26.03.2019, 00:36

https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum

haban
Posty: 19
Rejestracja: 16.04.2007, 19:09

Re: Legendarni kibole

Post autor: haban » 27.03.2019, 22:51

Najkumaty pisze:
26.03.2019, 00:36
https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum
Od 26 do 28.35
O reszcie wydarzeń czytałem lub słyszałem. Ktoś może przybliżyć o jaki mecz chodzi w tym fragmencie ? 30 osób z Arki przyjeżdża na mecz Lech-Legia (w czasach przed zgodą), wchodzi na sektor gości i rozgania Legię ? Czy może to chodzi o mecz reprezentacji co chyba by było bardziej realne ale gadają że 15000 Lecha itd. to jakby chodziło o mecz ligowy.

FF1981
Posty: 122
Rejestracja: 15.09.2010, 08:30

Re: Legendarni kibole

Post autor: FF1981 » 27.03.2019, 23:13

Lech-Legia '95

Tydzień później nastąpiło najgłośniejsze wydarzenie chuligańskie 1995 roku. Do Poznania ponownie zawitała warszawska Legia. Walki toczyły się przed, w trakcie i po meczu. Lech zaatakował autokary Legii przyjeżdżające na mecz, a gdy to się nie powiodło, postanowili poklepać się z policją. Kibice wykazywali determinację, a niebiescy nie. Wśród funkcjonariuszy można było wyczuć panikę, wobec czego dowodzący akcją rozkazał strzelać w powietrze. Być może tumult był tak duży lub chęć dobrania się do Legii tak wielka, że nikt specjalnie strzałami się nie przejął.

 

 


Dym na trybunach tymczasem rozpoczęła... Arka. Choć formalnie Lech z Arką zgody (przynajmniej w tamtej chwili) nie miał, to jednak gdynianie już wówczas byli w Poznaniu tolerowani, a nawet dość sympatycznie przyjmowani. Do grupy około 30 legionistów, którzy na stadionie pojawili się wcześniej niż główne siły, postanowiła się dostać mniej więcej równa liczebnie grupa przybyszów z Trójmiasta. Policjantów okłamali, twierdząc, że są fanatykami zaprzyjaźnionymi z Legią bardzo serdecznie i nie wyobrażają sobie innej możliwości oglądania tegoż spotkania, jak właśnie wśród sympatyków warszawskich. Gdy kordon mundurowych został już bezproblemowo ominięty, gdynianie natychmiast zaatakowali. Wśród czerwono-biało-zielonych znalazło się kilku wzywających... policję. Mundurowi, zupełnie zdezorientowani, przez moment nie mieli pojęcia, co się dzieje, a gdy ogarnęli sytuację, oddzielili Legię od Arki. Kolejne zdarzenia, to już tylko walki hools spod znaku Lecha z chuliganami w mundurach. Psy wprowadziły do akcji armatkę wodną, co po polaniu osób postronnych zwiększało ilość uczestniczących w walkach.

 

 

Choćby dlatego, że panowała temperatura, w której kąpieli zażywają wyłącznie najodważniejsi spośród morsów. A więc oprócz motywacji (za co mnie polali?), doszła chęć rozgrzania się niewinnie zmoczonych. Jakiś radiowóz wylądował na dachu. Po meczu nastąpiła wspólna wyprawa kibiców Lecha i Arki na trasę warszawską, by grupą około sześćdziesięciu chuliganów zaatakować przejeżdżające warszawskie autokary. Znaleziono nad wyraz dobre miejsce, w którym remontowany był jeden pas drogi, co zmuszało kierowców do zmniejszenia szybkości. Nagle zjawiła się policja. Po "krótkiej wymianie zdań" Lech z Arką musieli się zmywać z blokady. 

haban
Posty: 19
Rejestracja: 16.04.2007, 19:09

Re: Legendarni kibole

Post autor: haban » 27.03.2019, 23:22

Dzięki za wstawienie tej relacji. Teraz wygląda to dość racjonalnie, zważywszy że to inna epoka kibicowska.

coci
Posty: 111
Rejestracja: 28.10.2009, 23:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: coci » 27.03.2019, 23:25

haban pisze:
27.03.2019, 22:51
Najkumaty pisze:
26.03.2019, 00:36
https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum
Od 26 do 28.35
O reszcie wydarzeń czytałem lub słyszałem. Ktoś może przybliżyć o jaki mecz chodzi w tym fragmencie ? 30 osób z Arki przyjeżdża na mecz Lech-Legia (w czasach przed zgodą), wchodzi na sektor gości i rozgania Legię ? Czy może to chodzi o mecz reprezentacji co chyba by było bardziej realne ale gadają że 15000 Lecha itd. to jakby chodziło o mecz ligowy.
Fragment relacji z naszego forum:

co do meczu Lech-Legia (pozna jesien 95) jechalem na ten mecz pociagiem z jednym kolega z Cisowej,ogolnie o przyjezdzie Arki wiedziala glowna ekipa Lecha i fc Gniezno, przed meczem zbieramy sie razem i przekonujemy policje , a glownie pan "liczy sie pierwsze P;-)) ze jestesmy niczym innym jak najwierniejszym fc Legii...wiec wszyscy musieli okazac dowody tozsamosci z Gdyni i okolic i zostalismy przepuszczeni przez kordon i znalezlismy sie na prostej drodze by dorwac Legie....zaczekalismy spokojnie az wszyscy "zgodowicze " Legii przejda policyjny kordon i ruszylismy najspokojniej na swiecie w strone sektora na ktorym bylo moze 40-50 Legionistow, a wlasciwie glownie ich zgodowicze z Pogoni,zdaje sie ze Chomik poznal Sz.od nas i sie zaczelo,Pogon&Legia wyrywaly wroty w gore sektora za plecy policji a my paru wylapalismy,w sumie policja dlugo nie wiedziala co sie toczylo..pare osob z Sz. i mna takze przeskoczylo przez buforowy sektor i zmieszalo sie z tlumem Lechitow,ale wiekszosc ekipy zostala otoczona przez policje i tak trzymana za bramka z flaga "Hooligans from Arka" do konca meczu. Glowna ekipa Legii caly mecz probowala dostac sie do owej 30stki zza plotu ale i m sie nie udalo...

Dodam od siebie.Po meczu(o ile dobrze pamiętam) czekaliśmy z Lechem na trasie na L.Ekipa na tamte czasy wyborowa.Autokary z Legią zostały jednak wywiezione inną trasą.Za to ostro oberwało się lokalnym wąsom którzy nas wykminili na totalnym odludziu w nocy.
Pozdrawiam
...i ARKA GDYNIA!

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 27.03.2019, 23:31

haban pisze:
27.03.2019, 22:51
Najkumaty pisze:
26.03.2019, 00:36
https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum
Od 26 do 28.35
O reszcie wydarzeń czytałem lub słyszałem. Ktoś może przybliżyć o jaki mecz chodzi w tym fragmencie ? 30 osób z Arki przyjeżdża na mecz Lech-Legia (w czasach przed zgodą), wchodzi na sektor gości i rozgania Legię ? Czy może to chodzi o mecz reprezentacji co chyba by było bardziej realne ale gadają że 15000 Lecha itd. to jakby chodziło o mecz ligowy.
Nie wiem, jak to napisać oględnie i żeby nie ujmować faktycznej legendzie z Gdyni. Oni zaatakowali sektor, gdy było na nim... z kilkanaście osób z Pogoni i wspierających nas ludzi z zachodniopomorskich FC, Gdy my - grupa z Warszawy - przechodziliśmy przez kasy, psy Arkę już zawijały. Owszem był jeden z nich zawinięty, ale obywatel R. zachowałby się nieco bardziej fair, gdyby wspomniał, kto wspomnianego gościa wyrwał psom.

No i we wspaniałych wspomnieniach zabrakło powrotu Arki z POL-FRA w Zabrzu z przystankiem w Mac.D w Częstochowie. Wiem, że to był "piąty garnitur" ;)))) Byłem.
A co tam w komentarzach na Onecie?

coci
Posty: 111
Rejestracja: 28.10.2009, 23:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: coci » 27.03.2019, 23:49

Piąty,nie piąty.Trafiliście nas i tyle.Ale od tego MC-a w Częstochowie to już dosyć regularnie dostawaliście(L-ZS) od nas lanie( m.in.kadra,Ursus,Legia 2,Olsztynek).Byłeś Foxx ;) ?
Bez spiny.
Pozdrawiam uczestników.
...i ARKA GDYNIA!

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 28.03.2019, 09:26

Nie, nie byłem i akurat mój bilans z Wami jest dodatni :) Mój najlepszy polski wyjazd w tym wieku to Arka na zakazie bez układu, gdy pod dachem na starym stadionie Bałtyku "incognito" zasiadło nas ok. 150 os. Fajne były miny siedzących wokół nas, gdy milczeliśmy w czasie hitu LTSK. S. sobie poszedł pod Wasze gniazdo na łuku i mimo rozkminienia przez KSP ,"na patencie" się bezpiecznie ewakuował na "tory". Co do tej "regularności" - nie byłem, ale znów pomijacie pewną historię, od której się wzięła nowa wersja znanego powiedzenia: "raz na wozie - raz pod busem" ;)

Również bez spiny i z pozdrowieniami dla uczestników.
A co tam w komentarzach na Onecie?

P.R.O.S.T.O
Posty: 211
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Legendarni kibole

Post autor: P.R.O.S.T.O » 28.03.2019, 17:38

Co by nie mówić, to Arka z tamtych czasów to była kozak ekipa. Warto też przypomnieć to miłe popołudnie z Bydgoszczy ;)
[link]

sądna noc
Posty: 359
Rejestracja: 17.07.2010, 10:32

Re: Legendarni kibole

Post autor: sądna noc » 28.03.2019, 20:57

Kozak ekipa, ale zawsze się znajdzie taki co miał bilans dodatni z tą kozak ekipą :) wiadomo oni zawsze ponad wszystkimi, taka husaria z nich.

whiskey
Posty: 595
Rejestracja: 22.02.2010, 14:04

Re: Legendarni kibole

Post autor: whiskey » 28.03.2019, 21:18

Legia zawsze była niezniszczalna

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 28.03.2019, 21:31

:))) Obaj jesteście esencją tego forum :) Nie jestem anonimowy i napisałem o swoim bilansie, jako wyjazdowca a nie jakiegoś łobuza ;) W niczym nie relatywizowałem jakości Arki w tamtym czasie, naszych porażek, itd. Nawet w którymś temacie wspomniałem o tym, że jako jedna z trzech osób od nas byłem obecny, gdy Arka przyjechała na Centralny przed pierwszym meczem Repry po "pakcie gdyńskim" (POL-SLOW w Zabrzu) i że ich ekipa robiła naprawdę duże wrażenie.

A że R. ten panteon sławy MZKS nieco podbił - napisałem o tym, przy czym byłem.

Najśmieszniejsze, że Legia nigdy nie wypowiadała się zgodnie z waszymi stereotypami :) Inna rzecz - zawalczcie gdzieś poza k.net. My tu nie mamy takich ambicji. W odpowiedzi na pytanie, doprecyzowałem kwestie, przy których byłem obecny. A gdzie wy byliście wtedy obecni? :)
A co tam w komentarzach na Onecie?

whiskey
Posty: 595
Rejestracja: 22.02.2010, 14:04

Re: Legendarni kibole

Post autor: whiskey » 28.03.2019, 23:02

Ja jeszcze w przedszkolu. Wielka Legia

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 28.03.2019, 23:18

whiskey pisze:
28.03.2019, 23:02
Ja jeszcze w przedszkolu.
Patrząc na wpisy, nie nastąpiła promocja do podstawówki. Powodzenia :)
whiskey pisze:
28.03.2019, 23:02
Wielka Legia
Amen.
A co tam w komentarzach na Onecie?

Stanisław_Anioł
Posty: 149
Rejestracja: 05.04.2013, 21:29

Re: Legendarni kibole

Post autor: Stanisław_Anioł » 28.03.2019, 23:45

Buhahahahah.
Nokaut.

Gedania Gdansk
Posty: 122
Rejestracja: 07.12.2017, 14:37

Re: Legendarni kibole

Post autor: Gedania Gdansk » 29.03.2019, 00:05

Foxx pisze:
28.03.2019, 09:26
Nie, nie byłem i akurat mój bilans z Wami jest dodatni :) Mój najlepszy polski wyjazd w tym wieku to Arka na zakazie bez układu, gdy pod dachem na starym stadionie Bałtyku "incognito" zasiadło nas ok. 150 os. Fajne były miny siedzących wokół nas, gdy milczeliśmy w czasie hitu LTSK. S. sobie poszedł pod Wasze gniazdo na łuku i mimo rozkminienia przez KSP ,"na patencie" się bezpiecznie ewakuował na "tory". Co do tej "regularności" - nie byłem, ale znów pomijacie pewną historię, od której się wzięła nowa wersja znanego powiedzenia: "raz na wozie - raz pod busem" ;)

Również bez spiny i z pozdrowieniami dla uczestników.
"Na patencie"? A nie był czasami z dziewczyną?
A pamiętacie taką sytuacje: w wakacje mieliście wyjazd do Szczecina i zbiórkę zrobiliscie w Gdyni na Waszym tajnym forum które zostało rozkminione przez Nas i pózniej grupki plażowiczów były niemile zaskoczone ;)

Arkan
Posty: 300
Rejestracja: 15.05.2018, 01:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: Arkan » 29.03.2019, 01:03

Foxx bez zlosliwosci byliscie w 150 osob w Gdynii incognito i ciesza Cie miny Gdynian ktorzy bluzgali na Wasz klub a Wy nie jak dobrze nie reagowaliscie tylko milczeliscie,tak?wolalbym chyba zostac u siebie w miescie niz siedziec na wrogim stadionie sluchac rypania na moj klub i nic nie zrobic.nie bardzo rozumiem co w tym zabawnego dla mnie to ponizajace.

P.R.O.S.T.O
Posty: 211
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Legendarni kibole

Post autor: P.R.O.S.T.O » 29.03.2019, 01:39

Nie jest łatwo być kibicem Legii, a i cierpliwość trzeba mieć stalową... Myślę, że jako kibic Zawiszy będę obiektywny w tym sporze, chociaż osobiście duuuużo bliżej mi do Legii niż do Arki.
Ktoś tam u góry prześmiewczo napisał, coś o niepokonanej Legii... Ja napiszę tak, może niepokonana nie jest, bo na każdego kiedyś przyjdzie czas. Jednak gdyby spojrzeć przez pryzmat historii od zarania ruchu kibicowskiego do teraz, to dajcie mi przykład drugiej TOP-owej ekipy (jaką Legia bezsprzecznie jest), która przez te wszystkie lata trzymała tak wysoki poziom. Mi do głowy przychodzą tylko dwie, które mogłyby się równać. Są to Lechia i Ruch. Jednak Legia w mojej ocenie wybija się jeszcze wyżej niż wymieniona dwójka.
Było sporo ekip, które miały swoje złote lata. Był Śląsk, była Wisła, na przełomie lat 80/90 mocny był Widzew. Później długa hegemonia Lecha, kilka dobrych lat Arki. Jednak wszystkim tym ekipom przytrafiały się też chudsze lata. Także te kpiny z Legii to trochę nie na miejscu w moim odczuciu.
Oczywiście Arce nie mam zamiaru tu umniejszać. Mimo szczerej nienawiść to szacunek za te dwa mecze z 1995 i 2000 roku. W tym drugim przypadku szczególnie, bo nikt, nigdy tak bezpardonowo nie zaatakował nas na naszym stadionie.
PoZdrawiam.

Arkan
Posty: 300
Rejestracja: 15.05.2018, 01:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: Arkan » 29.03.2019, 01:42

Foxx bez zlosliwosci byliscie w 150 osob w Gdynii incognito i ciesza Cie miny Gdynian ktorzy bluzgali na Wasz klub zdziwnieni ze Wy nie bluzgacie,a Wy jak dobrze rozumiem, nie reagowaliscie tylko milczeliscie,tak?wolalbym chyba zostac u siebie w miescie niz siedziec na wrogim stadionie sluchac rypania na moj klub i nic nie zrobic.nie bardzo rozumiem co w tym zabawnego,dla mnie to ponizajace.

Kumatyinaczej
Posty: 387
Rejestracja: 27.10.2016, 13:08

Re: Legendarni kibole

Post autor: Kumatyinaczej » 29.03.2019, 03:33

P.R.O.S.T.O pisze:
29.03.2019, 01:39
Nie jest łatwo być kibicem Legii, a i cierpliwość trzeba mieć stalową... Myślę, że jako kibic Zawiszy będę obiektywny w tym sporze, chociaż osobiście duuuużo bliżej mi do Legii niż do Arki.
Ktoś tam u góry prześmiewczo napisał, coś o niepokonanej Legii... Ja napiszę tak, może niepokonana nie jest, bo na każdego kiedyś przyjdzie czas. Jednak gdyby spojrzeć przez pryzmat historii od zarania ruchu kibicowskiego do teraz, to dajcie mi przykład drugiej TOP-owej ekipy (jaką Legia bezsprzecznie jest), która przez te wszystkie lata trzymała tak wysoki poziom. Mi do głowy przychodzą tylko dwie, które mogłyby się równać. Są to Lechia i Ruch. Jednak Legia w mojej ocenie wybija się jeszcze wyżej niż wymieniona dwójka.
Było sporo ekip, które miały swoje złote lata. Był Śląsk, była Wisła, na przełomie lat 80/90 mocny był Widzew. Później długa hegemonia Lecha, kilka dobrych lat Arki. Jednak wszystkim tym ekipom przytrafiały się też chudsze lata. Także te kpiny z Legii to trochę nie na miejscu w moim odczuciu.
Oczywiście Arce nie mam zamiaru tu umniejszać. Mimo szczerej nienawiść to szacunek za te dwa mecze z 1995 i 2000 roku. W tym drugim przypadku szczególnie, bo nikt, nigdy tak bezpardonowo nie zaatakował nas na naszym stadionie.
PoZdrawiam.
Poniosło Cie z tym Ruchem. Nie wiem który to był sezon, ale mieli zero w Gdynii, pojedyńcze osoby w Mławie plus gdzieś jeszcze. Także i ten Ruch miał słabszy okres. Zamieniłbym Ruch z Lechem i by było ok. Druga sprawa to "problemy kadrowe" ani Legia ani Lechia nie miała takich jak Arka, policjantka czy nawet Ruch. To już gdybanie, ale c*** wie jakby to było, gdyby po Grabiszynskiej poszła siedzieć Lechia, a nie Arka.

P.R.O.S.T.O
Posty: 211
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Legendarni kibole

Post autor: P.R.O.S.T.O » 29.03.2019, 03:45

Lech przed okresem swojego wieloletniego panowania miał również bardzo słabe momenty. Choćby słynny mecz u siebie, bodajże z Siarką Tarnobrzeg (pierwsza połowa lat 90-tych) i 150 widzów na stadionie, co chyba do teraz pozostaje rekordem in minus w ekstraklasie.

Kumatyinaczej
Posty: 387
Rejestracja: 27.10.2016, 13:08

Re: Legendarni kibole

Post autor: Kumatyinaczej » 29.03.2019, 06:19

Te lata znam z opowieści. Nie zaprzecze że ich nie było, ale to jest coś koło 25 lat wstecz. Ruch ten okres o którym pisze miał w latach 02/05, nie pamiętam dokładnie. Więc stąd zdziwienie czemu Ruch, a nie Lech. Skoro od nowego wieku Lech, zdecydowanie lepiej wygląda od Ruchu, pod praktycznie każdym względem.

P.R.O.S.T.O
Posty: 211
Rejestracja: 08.01.2009, 18:47

Re: Legendarni kibole

Post autor: P.R.O.S.T.O » 29.03.2019, 09:09

Kaliber podobny, aczkolwiek na przestrzeni tych wszystkich lat wydaje mi się, że to jednak Ruch trzymał równiejszy poziom. Oczywiście to mój punkt widzenia, inne osoby mogą sądzić inaczej.

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 29.03.2019, 11:05

Gedania Gdansk pisze:
29.03.2019, 00:05
"Na patencie"? A nie był czasami z dziewczyną?
Po rozkminieniu musiał się ewakuować. Zrobił to sam i moim zdaniem na zajebistym patencie.
Gedania Gdansk pisze:
29.03.2019, 00:05
A pamiętacie taką sytuacje: w wakacje mieliście wyjazd do Szczecina i zbiórkę zrobiliscie w Gdyni na Waszym tajnym forum które zostało rozkminione przez Nas i pózniej grupki plażowiczów były niemile zaskoczone ;)
Ja nie pamiętam. Zwłaszcza, że w krótkim okresie, gdy takie forum u nas było, nie pisało się o podobnych szczegółach. W ogóle po raz pierwszy czytam/słyszę o "rozkminieniu" forum naszej ekipy.
Arkan pisze:
29.03.2019, 01:03
Foxx bez zlosliwosci byliscie w 150 osob w Gdynii incognito i ciesza Cie miny Gdynian ktorzy bluzgali na Wasz klub a Wy nie jak dobrze nie reagowaliscie tylko milczeliscie,tak?wolalbym chyba zostac u siebie w miescie niz siedziec na wrogim stadionie sluchac rypania na moj klub i nic nie zrobic.nie bardzo rozumiem co w tym zabawnego dla mnie to ponizajace.
Każdy ma swój punkt widzenia. W takiej liczbie zorganizowaliśmy wyjazd do jednej z większych kos. Bez zgody gospodarzy normalnie weszliśmy na stadion, w tym szereg osób, które mogły zostać rozpoznane przez Arkę po twarzach. W ogóle wtedy spotykaliśmy pojedyncze osoby z Warszawy, które weszły wcześniej.

Nic nie poradzę, ale oddając należny szacunek, za pomoc gdy byliśmy w Gdyni na zakazie w czasach konfliktu z ITI, ta wcześniejsza wizyta miała swój klimat i andrenalinkę - wydarzyć się mogło wszystko, zwłaszcza, że gospodarze musieli wiedzieć, że jesteśmy. Większość z nas siedziała na drugim sektorze patrząc od młyna gospodarzy. A że nie ruszyliśmy na ten otaczający nas bluzgający piknik, z dużą liczbą dzieci i dziewczyn/kobiet? Każdy ma swój standard, jednak nawet nie chcę zgadywać, co by się na tym forum wyprawiało, gdybyśmy to zrobili. A i tak po niektórych wpisach nie możemy zasnąć ;)
P.R.O.S.T.O pisze:
29.03.2019, 01:39
(...)
Dzięki za dobre słowo. Dopiszę tylko, że my sami nie bardzo dajemy wyraz megalomanii, którą niektórzy przeciwnicy nam przypisują. Wystarczy przeczytać, co tu piszemy, by zobaczyć że nie mamy problemu z uznaniem słabszych momentów. Jakimś problemem są natomiast internetowe legendy, które z czasem zaczynają "żyć własnym życiem" i są powtarzane przez "kumaterię" jako fakty. A my wiedząc, jak było naprawdę tego nie prostujemy. Sami zdecydowaliśmy, że o tej sferze nie piszemy, więc możemy mieć pretensje tylko do siebie :) (rzecz nie dotyczy kwestii, o których pisaliśmy w tym temacie)

Naj(L)epszego.
A co tam w komentarzach na Onecie?

ślusarz
Posty: 110
Rejestracja: 20.04.2018, 20:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: ślusarz » 29.03.2019, 12:52

Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).

Swoja droga nie wszyscy wiedza ze Rybaka dosc mieli trojmiejscy policjanci i uprzykrzali mu zycie na kazdym kroku. Slynna sprawa z podlozonymi odciskami Rybaka na miejscu napadu na hurtownie papierosow (swoja droga tego napadu dokonaly psy kryminalne, ktore pierwsze „pojawily sie“na miejscu zdarzenia). Ale zanim wszystko wyszlo na jaw to chlop musial troche posiedziec. Zbychu to barwna postac I szkoda ze takich podobnych jak on w Polsce znajdzie sie tylko kilku.

WF.
Posty: 230
Rejestracja: 06.09.2014, 18:11

Re: Legendarni kibole

Post autor: WF. » 29.03.2019, 13:10

ślusarz pisze:
29.03.2019, 12:52
Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).
Myślę, że każdej ekipy z tzw. "topu" dotknęło widmo masowych zatrzymań. Legia - Hanior, Lech- za czasów nagonki na Litara, Widzew, Ruch, Lechia itd.

ślusarz
Posty: 110
Rejestracja: 20.04.2018, 20:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: ślusarz » 29.03.2019, 14:30

Ale Ty piszesz o dwoch roznych rzeczach. Po pierwsze awantura we Wroclawiu byla w 2003 roku , tam byla ofiara smiertelna. Wszystkie ekipy, ktore wymieniles mialy problemy duzo lat pozniej a po drugie problemy ktore mialy wymienione przez Ciebie ekipy w malym stopniu dotyczyly awantur na stadionach/ulicach (z nielicznymi malymi watkami np Widzew-Rolik). Wiesz co mam na mysli, €€€$$$ ;)

rick.k
Posty: 157
Rejestracja: 16.08.2016, 14:11

Re: Legendarni kibole

Post autor: rick.k » 29.03.2019, 19:39

BTW, jutro mecz ze Śląskiem. Równo 16 lat po Graniszyńskiej.
Legia zawsze w czołówce. Mówię to jako stary Śledź. Takiego równego poziomu nikt w Polsce nigdy nie utrzymał. Nie mam na myśli tzw. sportowców czy wytrenowanych grzybiarzy ale całokształt w każdym wymiarze. W końcu stolica. Duże tradycje i nie przez pryzmat CWKS. Najbliższy, żeby zdjąć królowi koronę jest Lech. Potem długo długo nic. Potem może Widzew??

merek13
Posty: 127
Rejestracja: 24.03.2013, 17:25

Re: Legendarni kibole

Post autor: merek13 » 29.03.2019, 20:37

Foxx mógłbyś opisać wasze największe wpierdole,porażki i wtopy?bo masz wiedzę co i jak?!Nie tylko ja stawiam was jako top 1 w historii.Pozdrawiam i czekamy z niecierpliwością na opis wg.twojej wiedzy oczywiście.Liczę na ciekawą dyskusję.Pozdrawiam

Foxx
Posty: 1068
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarni kibole

Post autor: Foxx » 29.03.2019, 21:17

W temacie o legendarnych kibolach? :) Ciężko mi będzie spełnić taki postulat, skoro nie piszemy o sprawach sportowych.

Jeżeli chodzi o wyjazdowe - bilans Częstochowy '80. Gdzieś do połowy lat '90 często trudno było określić jednoznacznego zwycięzcę. Np. na moim wyjazdowym debiucie we Wrocku '88 w mniej-więcej 60 os. po info od wyjątkowo lubiącego Legię kibola WKS-u nie wyszliśmy przed dworzec, gdzie czekało na nas podobno grubo ponad 100 miejscowych, tylko wsiedliśmy w podmiejski do Oławy, gdzie - jak się okazało - zbierały się okoliczne wrocławskie FC i ich pogoniliśmy (komedii związanych z podobieństwem barw mnóstwo). Czyli nie wyszliśmy "bandą na bandę" i zamietliśmy kilka FC. Po dobrej imprezie w lokalnej kuflotece nie wpuścilismy ich do pociągu do Wrocka, do którego wsiedliśmy, by dotrzeć na mecz. Na miejscu przejęła nas już zaalarmowana psiarnia. Jak to z dzisiejszej perspektywy oceniać? Na pewno porażką były następstwa wsparcia Lechii na Widzewie, ale to już ociera się o klimaty sportowe.

Wtopy, to na pewno straty flag w okresie "mody na Legię" na początku wieku (np. "Elegant Boys" na rzecz KSP, czy "Wild West" na rzecz Miedzi), czy w wyniku braku czujności na partyzantkę (już później "Visitors" na rzecz Widzewa). Był też motyw, że jakichś typów w barwach na zakazie, gdy ekipa nie jechała, skasowała Wisła pod swoim stadionem.

Widzisz, jako - jak wspomniałem, raczej już emerytowany - wyjazdowiec zawsze sobie ceniłem fakt, że się postawiliśmy, niezależnie od finalnego wyniku. Na pewno znany mecz na Widzewie ('82?), gdy ŁKS wygonił naszych na płytę boiska. Rozmaicie było przy okazji kolejowych przejazdów do Łodzi przez Koluszki, gdzie nawet gdy jechaliśmy na ŁKS, czekał na nas RTS. Jakoś w połowie lat '90 kierowca jednego z autokarów zamiast pod sektor dla przyjezdnych, podjechał pod ten drugi łuk w Zabrzu (chyba w grudniu - leżał śnieg). Walczyliśmy w 40 i gość od nas stracił owiniętą wokół siebie długą barwówkę, którą Górnik na meczu wywiesił "do góry kołami". Czyli przegraliśmy, ale zrobiliśmy, co mogliśmy. Często było ciężko w Poznaniu. To inna rzeczywistość, niż dzisiejsza.

Wielokrotnie przy okazji tego samego meczu jedna grupa zbierała po głowach, a inna była do przodu. Kalkulator tego nie policzy.

Nie muszę tu pisać o znanych z zinów porażkach na kadrze z Triadą, chociaż warto pamiętać i o POL-LUX.

Niestety, w związku z moratorium na tematy sportowe, nie jestem w stanie w pełni zaspokoić zapotrzebowania na akt legijnego masochizmu na k.net ;)
A co tam w komentarzach na Onecie?

Arkan
Posty: 300
Rejestracja: 15.05.2018, 01:14

Re: Legendarni kibole

Post autor: Arkan » 02.04.2019, 00:44

Foxx-o starych czasach tez nie mozesz wspomniec?wydawalo mi sie ze nie wypowiadacie sie od okolo 10 lat.zapytam z ciekawosci,byles na meczu Piaseczno - Motor 95? jak dobrze pamietam,nie moje czasy,ciekawy jestem jak to wygladalo z Waszej perspektywy.I powiedz mi czy bylo taka sytuacja jak gralismy u Was (tez zamierzchle czasy),ze byl wylamany plot od strony sektora gosci i proba lub atak na Was?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Kickers, Stadionowy, SzymonLG, WileKKS i 35 gości