Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
ts06
- Posty: 299
- Rejestracja: 27.07.2013, 22:21
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Kraków w skrócie
Druga połowa lat 80tych(z opowieści) - ostra patologia, system się walił milicja w ogóle nie dawała rady.Dostać można było wszędzie i za nic.Krojenie , mnóstwo alku, obsadzone wszystkie ławki, w zasadzie każdy 'obcy' przechodzący obok jakiejś ekipy osiedlowej mógł dostać w*******, im godzina późniejsza, tym szanse większe.Do tego stałe walki między sąsiednimi osiedlami.Nie było czegoś takiego że Wisła lała się z Wisłą bo praktycznie wszędzie była Wisła więc to czasy z gatunku 'skąd jesteś' a nie 'za kim'.No i wiadomo, bitki były zazwyczaj honorowe i spontaniczne
Pierwsza połowa lat 90tych - tu już coś zaczynałem kumać.Podzielił bym to na 2 części.Najpierw w zasadzie kopia tego co wyżej pisałem, z tą różnicą że zamiast milicji, pojawiła się policja, jeszcze bardziej bezradniejsza.Tak więc na osiedlach kompletna samowolka.
Druga część - sąsiadka zmontowała 'ostrą' ekipę przez co niektóre rejony już miały nieciekawie ale niektóre żyły nadal w 'starych czasach'.
Koniec pierwszej połowy lat 90 do lat 2000+ to już ostra jatka.Masowe przerzucanie ludzi, osiedli ,wjazdy na chaty, do autobusów, kiedy Wisła już trochę okrzepła to notoryczne wjazdy przy których mógł oberwać czy zginąć każdy kto znalazł się przypadkowo w danej knajpie czy pod blokiem.Teraz to brzmi jak żart ale wyobraźcie sobie sytuacje gdzie np kilkudziesięciu chłopa ze sprzętem pakuje się w autobus, wysiadają i w biały dzień na oczach postronnych , robią sobie łapanki ,na jednym, potem, drugim, potem trzecim itp osiedlu i jakby nigdy nic wsiadają w autobus powrotny.
Potem, gdy policja już się wzmocniła, wszystko przeszło bardziej do podziemia i generalnie polowało się na konkretne osoby, czy na konkretną ekipę.Ogólnie osoby postronne mogły czuć się bezpieczniej.
Wszystko ukróciło się gdy zaczęły padać trupy a skuteczność wyłapywania wzrosła prawie do 100%.
Teraz też można jeszcze spotkać gości siedzących sobie pod blokiem, od czasu do czasu dzieją się jakieś akcje ale można przyjąć że klimat kibicowski/osiedlowy w Krk padł a miasto można uznać za bezpieczne.
Do tego zalali nas Ukraińcy - w każdym przedziale wiekowym, bardzo dużo młodych ale oprócz incydentów, tu też niewiele się dzieje.
Zaznaczam że to tylko moje subiektywne zdanie
Druga połowa lat 80tych(z opowieści) - ostra patologia, system się walił milicja w ogóle nie dawała rady.Dostać można było wszędzie i za nic.Krojenie , mnóstwo alku, obsadzone wszystkie ławki, w zasadzie każdy 'obcy' przechodzący obok jakiejś ekipy osiedlowej mógł dostać w*******, im godzina późniejsza, tym szanse większe.Do tego stałe walki między sąsiednimi osiedlami.Nie było czegoś takiego że Wisła lała się z Wisłą bo praktycznie wszędzie była Wisła więc to czasy z gatunku 'skąd jesteś' a nie 'za kim'.No i wiadomo, bitki były zazwyczaj honorowe i spontaniczne
Pierwsza połowa lat 90tych - tu już coś zaczynałem kumać.Podzielił bym to na 2 części.Najpierw w zasadzie kopia tego co wyżej pisałem, z tą różnicą że zamiast milicji, pojawiła się policja, jeszcze bardziej bezradniejsza.Tak więc na osiedlach kompletna samowolka.
Druga część - sąsiadka zmontowała 'ostrą' ekipę przez co niektóre rejony już miały nieciekawie ale niektóre żyły nadal w 'starych czasach'.
Koniec pierwszej połowy lat 90 do lat 2000+ to już ostra jatka.Masowe przerzucanie ludzi, osiedli ,wjazdy na chaty, do autobusów, kiedy Wisła już trochę okrzepła to notoryczne wjazdy przy których mógł oberwać czy zginąć każdy kto znalazł się przypadkowo w danej knajpie czy pod blokiem.Teraz to brzmi jak żart ale wyobraźcie sobie sytuacje gdzie np kilkudziesięciu chłopa ze sprzętem pakuje się w autobus, wysiadają i w biały dzień na oczach postronnych , robią sobie łapanki ,na jednym, potem, drugim, potem trzecim itp osiedlu i jakby nigdy nic wsiadają w autobus powrotny.
Potem, gdy policja już się wzmocniła, wszystko przeszło bardziej do podziemia i generalnie polowało się na konkretne osoby, czy na konkretną ekipę.Ogólnie osoby postronne mogły czuć się bezpieczniej.
Wszystko ukróciło się gdy zaczęły padać trupy a skuteczność wyłapywania wzrosła prawie do 100%.
Teraz też można jeszcze spotkać gości siedzących sobie pod blokiem, od czasu do czasu dzieją się jakieś akcje ale można przyjąć że klimat kibicowski/osiedlowy w Krk padł a miasto można uznać za bezpieczne.
Do tego zalali nas Ukraińcy - w każdym przedziale wiekowym, bardzo dużo młodych ale oprócz incydentów, tu też niewiele się dzieje.
Zaznaczam że to tylko moje subiektywne zdanie
-
kat.
- Posty: 597
- Rejestracja: 28.09.2015, 12:12
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W centrum Krk swego czasu bardzo złą opinię miała Szewska i okolice Bagateli. Obecnie w dzień, wiadomo, tłumy turystów i spokój, ale nocą niedawno była niby akcja, że z Karmelickiej uprowadzili parkę, gościowi splądrowali kwadrat, a laskę ruchali do rana. Piszę niby, bo w sumie w medialne szczegóły ciężko w 100 % uwierzyć.
Skrobnie ktoś coś o Legnicy i słynnym w swoim czasie Zakaczawiu? + inne mniejsze miasta Dolnośląskiego i Opolskiego.
Skrobnie ktoś coś o Legnicy i słynnym w swoim czasie Zakaczawiu? + inne mniejsze miasta Dolnośląskiego i Opolskiego.
-
ts06
- Posty: 299
- Rejestracja: 27.07.2013, 22:21
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Ogólnie centrum można uznać za najbardziej niebezpieczne miejsce ale głównie przez tłum ludzi i alkohol.
A tak tylko podsumowując , kiedyś w zasadzie każda dzielnica czy osiedle było niebezpieczne, nie ważne czy duże czy małe ,różniły się tylko potencjałem.Teraz generalnie jest spokój.
A tak tylko podsumowując , kiedyś w zasadzie każda dzielnica czy osiedle było niebezpieczne, nie ważne czy duże czy małe ,różniły się tylko potencjałem.Teraz generalnie jest spokój.
-
bez-napinki
- Posty: 1280
- Rejestracja: 31.05.2011, 14:09
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
niestety admini twierdzą, że nie ma takiej potrzeby. ludzie wypowiadający się na nim "tworzą atmosferę" - ot, takie ku*** podejście. jasna sprawa, jebane pizdy będą pisać, spinać się w każdym temacie, postów napierdolą, to i pieniążki spłyną. tak tak, nie macie z tego żadnych profitów - zapewne. ;)
wystarczyłoby zamknąć rejestracje, pobanować te wszystkie k**** (aż skończą im się nicki) i można by popisać na każdy temat, ale cóż... jak kibicowanie obecnie jest skurwione, tak poziom wypowiedzi adminów na temat forum jest tak samo skurwiona.
-
WileTheBest
- Posty: 262
- Rejestracja: 30.11.2012, 18:14
- Lokalizacja: Września
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Dobra, zastój się zrobił w temacie, to przedstawię najniebezpieczniejsze miejsca w Gnieźnie wg mnie.
1. Stare Miasto - reprezentacyjna dzielnica, na którą idzie najwięcej pieniędzy z racji tego, że mieszka w niej prezydent. Największy w Gnieźnie odsetek patusów mieszka właśnie tam. Nierzadko można spotkać też 16-letnie małolaty z brzuchami czy żuli żebrzących koło dworców o 2 zł do biletu. W parku Reagana, mimo że ten znajduje się blisko ratusza i straży miejskiej pod wieczór zbierają się lokalsi i patrzą kogo by tu jebnąć i skroić. Jest też dużo pubów, w tym m.in. słynna Lokomotywa, czyli nieformalna siedziba FC Gniezno. Swego czasu właśnie na Starym Mieście była wojna na linii FCG - Start. Jak się skończyło wszyscy wiedzą.
2. Os. Grunwaldzkie - popularny Tajwan. W c*** pustostanów i patologii. Po 18 wyłaniają się grupki na dopalaczach oraz miejscowe solary. Na tym osiedlu znajduje się stadion Startu i występuje tutaj chyba najlepsza ich ekipa. Jesteś obcy to masz wjebane jak nie postawisz piwa albo szluga. Ostatnio 2 małolatów się pokłóciło i jeden wjebał drugiemu dla rozrywki 7 ciosów nożem. Hitem jednak był napizgany żul widziany z okien autobusu relacji Września - Gniezno już o... 8 rano
[link]
3. Winiary - dzielnica położona na uboczu Gniezna, tj. przy drodze na Bydgoszcz, Toruń i Piłę. W niej znajduje się Galeria Gniezno, pod którą dresy wyrywają szlaufy na 20-letnie audice. Swego czasu najwięcej kradzieży samochodów było właśnie tam. Dużo ćpunów tam przebywa.
4. Targowisko przy Placu 21 Stycznia - po zmroku pojawiają się kieszonkowcy i małolaty mocne w grupie, które tylko patrzą komu by tu zajebać.
Jest to moja subiektywna opinia, więc ktoś może się nie zgadzać. Pzdr.
1. Stare Miasto - reprezentacyjna dzielnica, na którą idzie najwięcej pieniędzy z racji tego, że mieszka w niej prezydent. Największy w Gnieźnie odsetek patusów mieszka właśnie tam. Nierzadko można spotkać też 16-letnie małolaty z brzuchami czy żuli żebrzących koło dworców o 2 zł do biletu. W parku Reagana, mimo że ten znajduje się blisko ratusza i straży miejskiej pod wieczór zbierają się lokalsi i patrzą kogo by tu jebnąć i skroić. Jest też dużo pubów, w tym m.in. słynna Lokomotywa, czyli nieformalna siedziba FC Gniezno. Swego czasu właśnie na Starym Mieście była wojna na linii FCG - Start. Jak się skończyło wszyscy wiedzą.
2. Os. Grunwaldzkie - popularny Tajwan. W c*** pustostanów i patologii. Po 18 wyłaniają się grupki na dopalaczach oraz miejscowe solary. Na tym osiedlu znajduje się stadion Startu i występuje tutaj chyba najlepsza ich ekipa. Jesteś obcy to masz wjebane jak nie postawisz piwa albo szluga. Ostatnio 2 małolatów się pokłóciło i jeden wjebał drugiemu dla rozrywki 7 ciosów nożem. Hitem jednak był napizgany żul widziany z okien autobusu relacji Września - Gniezno już o... 8 rano
[link]
3. Winiary - dzielnica położona na uboczu Gniezna, tj. przy drodze na Bydgoszcz, Toruń i Piłę. W niej znajduje się Galeria Gniezno, pod którą dresy wyrywają szlaufy na 20-letnie audice. Swego czasu najwięcej kradzieży samochodów było właśnie tam. Dużo ćpunów tam przebywa.
4. Targowisko przy Placu 21 Stycznia - po zmroku pojawiają się kieszonkowcy i małolaty mocne w grupie, które tylko patrzą komu by tu zajebać.
Jest to moja subiektywna opinia, więc ktoś może się nie zgadzać. Pzdr.
Września 100% Lech Poznań!
-
Oqq
- Posty: 301
- Rejestracja: 03.10.2014, 22:21
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
To w takim razie Ja postaram się opisać mniej więcej Lubin.
W tym momencie Lubin dzieli się że tak to ujmę na 4 dzielnice. Ustronie, Centrum, Przylesie oraz Kilińskiego/Mickiewicza.
1 Ustronie
Pierwsze budynki powstały tam w latach 1987-1992. Po datach widać, że to stosunkowo młoda dzielnica, co nie oznacza, że od samego początku był tam spokój. W połowie lat 90 - tych miały tam miejsce bardzo częste "wjazdy" na inne osiedla. "Sycylia" kontra "Brooklyn", w czasach gdzie o monitoringu nie było mowy działo się sporo. Ostatnie głośne tam akcje, to zabójstwo w 2005r. za pomocą siekiery. Na dzień dzisiejszy jest tam bardzo spokojnie, i nowocześnie.
2 Centrum
Jak to w centrach bywa, skupiska sklepów, galerii itp nic ciekawego się nie dzieje. Gdzie niegdzie jakieś menele na ławkach - nic nadzwyczajnego.
3. Przylesie
Przylesie zamieszkuje ponad 11 tysięcy Lubinian. W swoistych latach 90 prym wiedli tam skini, mieszkańcy byli przyzwyczajeni do nocnych awantur, gonitw. Wtedy jak i dziś bardzo silny bastion kibiców Zagłębia. Na dzień dzisiejszy raczej spokój, masa kamer zrobiła swoje. na tym osiedlu znajduje się tzw. Kielich w barwach miasta oraz ZL, znak rozpoznawalny Lubina.
4. Kilikńskiego/Mickiewicza/ Staszica.
Osiedla na których zdecydowanie najwięcej się dzieje, i chyba każdy Lubinianin przyzna Mi tutaj rację :)
Tutaj można spotkać ekipki siedzące na ławeczkach, często na krzywy wzrok można oberwać przysłowiowego "placka". Sporo patoli na ławkach, menelów. W porównaniu np. do Ustronia to zdecydowanie uboższa dzielnica. Wieczorami zazwyczaj pełne boiska, a na nich grający w piłę "młodzi gniewni". Róznego rodzaju akcje w tych blokach się odpierdalają, osatnio próby celowego potrącenia typów, strzelaniny. Klimat mocno gangsterski.Mieści się tam kilka osiedlowych barów/klubów w których "za nic" można czuć się nie swojo:) Warto zwrócić uwagę, że bardzo silny chuligański bastion Zagłębia. Co by nie mówić, czuć tutaj klimat, a czasami w późnych godzinach dreszczyk, którego gdzie indziej brakuje. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że w pobliżu leci droga krajowa Wrocław - Zielona Góra. Z racji dobrej lokalizacji i łatwego "rozjazdu" często dochodziło tam do akcji/zasadzek na wrogie ekipy. Nieopodal znajduje się Stadion Zagłębia.
Zaznaczam, że to moje osobiste zdanie. Pozdrawiam!
W tym momencie Lubin dzieli się że tak to ujmę na 4 dzielnice. Ustronie, Centrum, Przylesie oraz Kilińskiego/Mickiewicza.
1 Ustronie
Pierwsze budynki powstały tam w latach 1987-1992. Po datach widać, że to stosunkowo młoda dzielnica, co nie oznacza, że od samego początku był tam spokój. W połowie lat 90 - tych miały tam miejsce bardzo częste "wjazdy" na inne osiedla. "Sycylia" kontra "Brooklyn", w czasach gdzie o monitoringu nie było mowy działo się sporo. Ostatnie głośne tam akcje, to zabójstwo w 2005r. za pomocą siekiery. Na dzień dzisiejszy jest tam bardzo spokojnie, i nowocześnie.
2 Centrum
Jak to w centrach bywa, skupiska sklepów, galerii itp nic ciekawego się nie dzieje. Gdzie niegdzie jakieś menele na ławkach - nic nadzwyczajnego.
3. Przylesie
Przylesie zamieszkuje ponad 11 tysięcy Lubinian. W swoistych latach 90 prym wiedli tam skini, mieszkańcy byli przyzwyczajeni do nocnych awantur, gonitw. Wtedy jak i dziś bardzo silny bastion kibiców Zagłębia. Na dzień dzisiejszy raczej spokój, masa kamer zrobiła swoje. na tym osiedlu znajduje się tzw. Kielich w barwach miasta oraz ZL, znak rozpoznawalny Lubina.
4. Kilikńskiego/Mickiewicza/ Staszica.
Osiedla na których zdecydowanie najwięcej się dzieje, i chyba każdy Lubinianin przyzna Mi tutaj rację :)
Tutaj można spotkać ekipki siedzące na ławeczkach, często na krzywy wzrok można oberwać przysłowiowego "placka". Sporo patoli na ławkach, menelów. W porównaniu np. do Ustronia to zdecydowanie uboższa dzielnica. Wieczorami zazwyczaj pełne boiska, a na nich grający w piłę "młodzi gniewni". Róznego rodzaju akcje w tych blokach się odpierdalają, osatnio próby celowego potrącenia typów, strzelaniny. Klimat mocno gangsterski.Mieści się tam kilka osiedlowych barów/klubów w których "za nic" można czuć się nie swojo:) Warto zwrócić uwagę, że bardzo silny chuligański bastion Zagłębia. Co by nie mówić, czuć tutaj klimat, a czasami w późnych godzinach dreszczyk, którego gdzie indziej brakuje. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że w pobliżu leci droga krajowa Wrocław - Zielona Góra. Z racji dobrej lokalizacji i łatwego "rozjazdu" często dochodziło tam do akcji/zasadzek na wrogie ekipy. Nieopodal znajduje się Stadion Zagłębia.
Zaznaczam, że to moje osobiste zdanie. Pozdrawiam!
-
Oqq
- Posty: 301
- Rejestracja: 03.10.2014, 22:21
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Zapomniałem jeszcze wspomnieć o dzielnicy "Polne".
Tą dzielnicę zamieszkuje kilka tysięcy ludzi. Do nie dawna właśnie tam znajdowała się wytrzeźwiałka, co za tym idzie znajome rewiry:)
Ogólnie można czuć się tam spokojnie, czy to w dzień, czy w nocy. Choć nie oznacza to, że nie dziej się nic.
1,5 roku temu np. doszło tam do strzelaniny, w biały dzień. Kilka miesięcy przed tym ktoś kogoś ciężko ranił nożem. Nie brakuje też tam kombinatorków, którym coś nie pykło, a w tym wypadku mianowicie pędzenie bimberku :)
Dla zainteresowanych link - [link]
Tą dzielnicę zamieszkuje kilka tysięcy ludzi. Do nie dawna właśnie tam znajdowała się wytrzeźwiałka, co za tym idzie znajome rewiry:)
Ogólnie można czuć się tam spokojnie, czy to w dzień, czy w nocy. Choć nie oznacza to, że nie dziej się nic.
1,5 roku temu np. doszło tam do strzelaniny, w biały dzień. Kilka miesięcy przed tym ktoś kogoś ciężko ranił nożem. Nie brakuje też tam kombinatorków, którym coś nie pykło, a w tym wypadku mianowicie pędzenie bimberku :)
Dla zainteresowanych link - [link]
-
paaaa.
- Posty: 27
- Rejestracja: 12.12.2017, 20:23
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Chciałbym się dowiedzieć jaka sytuacja panuje w Bialymstoku, Łomża czy Grajewo ?
-
Holtras
- Posty: 100
- Rejestracja: 10.08.2017, 14:47
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Mam pytanie do kogoś z Lublina. Na jednej z waszych ulic nie pamiętam osiedla ani ulicy była prowadzona kilkuletnia wojna pomiędzy jedną strona ulicy a drugą. Była to ulica bodajże Zamojska lub Radomska. Orientuje się ktoś czy ta wojna jeszcze trwa ? Bo moje info jest sprzed dwóch lat i wiem że jeszcze wtedy były spięcia pomiędzy tymi domownikami
-
Doktor
- Posty: 254
- Rejestracja: 28.12.2014, 17:55
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
kiedy miala byc ta wojna?wojna to kiedys byla o wąwóz elesemy vs czuby ,miedzy druga i trzecia najwieszka dzielnica w lbn.w teleexpresie nawet to pokazywali.polowa lat 90'po kilkaset osob sie tam napierdalalo,na sprzet rury łancuchy itp.ogolnie w tamtych czasach co jakis czas byly walki miedzy osiedlami i tak jak ktos z Wisły pisal wjazdy po kilkadziesiat osob ze sprzetem autobusami czy trolejbusami.nie mialo to podloza kibicowskiego jak w niektorych miastach,ale czesto ideologiczne tzn .systematyczne wjazdy na elesemy i napierdalanie miejscowych brudasow ktorcyh swego czasu bylo sporo w Lublinie i dobre awantury z nimi byly.tak samo po meczach Motoru wjezdzalo sie do Industrialu i Grafitti (pierwszego gdzie przesiadywaly lubelskie brudasy,drugi to miejsce koncertow),w ten drugi z tego co pamietam lecialy koktajle molotowa.teraz punki lubelskie wyzdychaly ,czasy sie zmienily,wszedzie monitoring.kryminalnych klimatow opisywal nie bede jak ktos chce to na youtube :) sa,troche poprzekrecane i pomieszane fakty ale sa.tak mniej wiecej do pierwszych lat 2000 dobry rozpierdol byl na imprezach/koncertach studenckich typu kozienalia i znanej chyba w calej Polsce Inwazji (prze:))mocy rmffm
mahomet to pedofil. AVE BMH
-
esyfloresy
- Posty: 133
- Rejestracja: 28.05.2016, 19:48
- Lokalizacja: Lublin
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Kiedyś też chyba wojowała os. Skarpa z os. Górki
-
Doktor
- Posty: 254
- Rejestracja: 28.12.2014, 17:55
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
No osiedla to tak jak pisałem co jakiś czas walczyły że soba
mahomet to pedofil. AVE BMH
-
WileTheBest
- Posty: 262
- Rejestracja: 30.11.2012, 18:14
- Lokalizacja: Września
-
mix37
- Posty: 5
- Rejestracja: 31.07.2017, 22:38
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Os Skarpa z os Ruta. Dawne czasy. Trele morele Ruta to k.... I c.... Się spiewało.
-
Shizner
- Posty: 2
- Rejestracja: 01.09.2016, 10:59
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W ramach ciekawostki wrzucam miasta powyżej 100tyś z największą liczbą przestępstw kryminalnych na mieszkańca (za 2016r.):
1. Wrocław (30,45)
2. Legnica (27,60)
3. Poznań (25,66)
4. Katowice (25,65)
5. Opole (22,98)
6. Kraków (22,43)
7. Włocławek (21,22)
8. Warszawa (21,10)
9. Wałbrzych (20,82)
10. Chorzów (20,52)
Przy okazji, opiszę ktoś Legnicę i Włocławek?
1. Wrocław (30,45)
2. Legnica (27,60)
3. Poznań (25,66)
4. Katowice (25,65)
5. Opole (22,98)
6. Kraków (22,43)
7. Włocławek (21,22)
8. Warszawa (21,10)
9. Wałbrzych (20,82)
10. Chorzów (20,52)
Przy okazji, opiszę ktoś Legnicę i Włocławek?
-
Adiś
- Posty: 359
- Rejestracja: 27.02.2007, 11:58
- Lokalizacja: Silesia
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Pamiętam że Katowice Legnica i Chorzów zawsze były w czołowce, jednak to może świadczyć jednynie o wiekszej wykrywalności niż w innym miastach ...
Gůrny Ślůnzek, rostomjyuy Hajmatland!
-
Oswaldo
- Posty: 13
- Rejestracja: 08.12.2017, 08:23
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
A ja bym poczytał coś więcej o Opolu
Ostatnio u mnie w firmie był klient z niemiec i oppowiadał że ma żone z Opola, że ona nie mówi po polsku, ale jak byli w Zakopanym to już nagle mówiła żeby się dogadać, w Opolu została jego teściowa, a reszta rodziny w Reichu. I właśnie mam pytanie jak to jest z tożsamością narodową w tym mieście, kiedyś było głośno o tym że dużo ludzi szukało swoich niemieckich korzeni i "auf wiedersehen", głośny przykład Klose. Duża społeczność niemiecka o czym świadczą nazwy miejscowości w 2 językach, ale prosiłbym kogoś z Opola o jakiś ciekawy opis. Pozdro
Ostatnio u mnie w firmie był klient z niemiec i oppowiadał że ma żone z Opola, że ona nie mówi po polsku, ale jak byli w Zakopanym to już nagle mówiła żeby się dogadać, w Opolu została jego teściowa, a reszta rodziny w Reichu. I właśnie mam pytanie jak to jest z tożsamością narodową w tym mieście, kiedyś było głośno o tym że dużo ludzi szukało swoich niemieckich korzeni i "auf wiedersehen", głośny przykład Klose. Duża społeczność niemiecka o czym świadczą nazwy miejscowości w 2 językach, ale prosiłbym kogoś z Opola o jakiś ciekawy opis. Pozdro
-
kat.
- Posty: 597
- Rejestracja: 28.09.2015, 12:12
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Też mnie ten region ciekawi. Ostatnio byłem w Opolu i zachodniej części woj. (Namysłów itd.) i akcentów niemieckich poza nazwami wiosek i jednym Holendrem w hotelu mówiącym po niemiecku nie spotkałem. Natomiast obecność Ukraińców odczuwalna jak nigdzie indziej, wszędzie ich słychać, bilbordy po ukraińsku itd.
-
esyfloresy
- Posty: 133
- Rejestracja: 28.05.2016, 19:48
- Lokalizacja: Lublin
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W samym Opolu chyba nie ma aż tak widocznej mniejszości niemieckiej, ale w mniejszych miejscowościach na Opolszczyźnie już tak. Przynajmniej tak mi to przedstawiał znajomy.
-
KaczyP
- Posty: 280
- Rejestracja: 09.09.2013, 19:09
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Tak jak piszę ktoś wcześniej. W samym Opolu raczej mniejszość niemiecka nie jest aż tak widoczna, ale w miejscowościach obok owszem. Wystarczy się przejechać z Opola do Raciborza (nie A4) żeby zobaczyć nazwy miasteczek i wsi w obu językach. Tak się składa, że mam z tamtych rejonów kilku znajomych i często się zdarza, że ich babcia była Niemką czy dziadek walczył w Wermachcie, itp.esyfloresy pisze: ↑16.01.2018, 19:16W samym Opolu chyba nie ma aż tak widocznej mniejszości niemieckiej, ale w mniejszych miejscowościach na Opolszczyźnie już tak. Przynajmniej tak mi to przedstawiał znajomy.
Uwarunkowane jest to historycznie, przed wojną te tereny przez wiele lat należały do Niemiec, tam się osiedlali, więc nie ma w tym raczej nic dziwnego.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 219
- Rejestracja: 06.01.2018, 20:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
'Ciagle wycieczki,polskie miasta,wieksze,mniejsze,dziury zabite dechami w ktorych bywalo smiesznie'
Mam nadzieje ze fani Rycha nie beda mi mieli za zle ze uzylem cytatu z kawalka Pietnastak bowiem te slowa idealnie podsumowuja moje dotychczasowy zywot w ktorym jak juz wiecie Polske objezdzilem wzdluz i wszerz.Bylo tych eskapad w rozne zakatki kraju naprawde sporo,o niektorych juz dawno zapomnialem bo byly to podroze bezbarwne,tych barwnych tez opisywal nie bede,ogolnie zadnych nie bede opisywal.Opisze jedynie miejsca,ktore sam z autopsji uznalem za niebezpieczne a przyznam ze odwiedzalem rewiry na samo wspomnienie o ktorych zwyklemu zjadaczowi chleba wlos jezy sie na glowie.
1.Wroclaw,trojkat bermudzki.
2.Poznan,Jezyce ul.Dabrowskiego,Kraszewskiego
3.Krakow Kazimierz plac Wolnica
4.Gdansk Orunia ulicy nie pamietam
6.Bytom Centrum
7.Warszawa Goclaw os.Pekin
8.Szczecin szczecinski Bronx
9.Katowice dworzec PKP
10.Walbrzych Srodmiescie
Mam nadzieje ze fani Rycha nie beda mi mieli za zle ze uzylem cytatu z kawalka Pietnastak bowiem te slowa idealnie podsumowuja moje dotychczasowy zywot w ktorym jak juz wiecie Polske objezdzilem wzdluz i wszerz.Bylo tych eskapad w rozne zakatki kraju naprawde sporo,o niektorych juz dawno zapomnialem bo byly to podroze bezbarwne,tych barwnych tez opisywal nie bede,ogolnie zadnych nie bede opisywal.Opisze jedynie miejsca,ktore sam z autopsji uznalem za niebezpieczne a przyznam ze odwiedzalem rewiry na samo wspomnienie o ktorych zwyklemu zjadaczowi chleba wlos jezy sie na glowie.
1.Wroclaw,trojkat bermudzki.
2.Poznan,Jezyce ul.Dabrowskiego,Kraszewskiego
3.Krakow Kazimierz plac Wolnica
4.Gdansk Orunia ulicy nie pamietam
6.Bytom Centrum
7.Warszawa Goclaw os.Pekin
8.Szczecin szczecinski Bronx
9.Katowice dworzec PKP
10.Walbrzych Srodmiescie
Spalonymi mostami lacze sie z miastami...
-
ziomek
- Posty: 314
- Rejestracja: 26.04.2007, 18:10
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
A Tworki?
Człowieku, piszesz jakbyś już był po 40 a w sposób typowy dla 15latka. Czy jesteś cholernie inteligentnym 15latkiem, który ma beke z kibiconetowni czy 40latkiem z problemami?
Zasadniczo to nie ma znaczenia tylko tych wpisów się nie da czytać.
Z reguły czytam forum bez logowania więc za bardzo nawet nie mam jak ci ignora trzepnac ale dzisiaj chyba jakiś gorszy dzien mam bo n nie wytrzymałem i aż się zalogowalem.
Ktoś się pytał o Kalisz. Zasadniczo bezpiecznie jak wszędzie choć przygodę można przeżyć kwestia pecha jaki mam b towarzyszy w życiu. Na pewno nie jest to ta sama dzicz co w latach 90tych ( czyli jak w większości polskich miast). Ale oczywiście może wszystko inaczej odbierać z perspektywy starego pryka, a inaczej nastolatka.
Człowieku, piszesz jakbyś już był po 40 a w sposób typowy dla 15latka. Czy jesteś cholernie inteligentnym 15latkiem, który ma beke z kibiconetowni czy 40latkiem z problemami?
Zasadniczo to nie ma znaczenia tylko tych wpisów się nie da czytać.
Z reguły czytam forum bez logowania więc za bardzo nawet nie mam jak ci ignora trzepnac ale dzisiaj chyba jakiś gorszy dzien mam bo n nie wytrzymałem i aż się zalogowalem.
Ktoś się pytał o Kalisz. Zasadniczo bezpiecznie jak wszędzie choć przygodę można przeżyć kwestia pecha jaki mam b towarzyszy w życiu. Na pewno nie jest to ta sama dzicz co w latach 90tych ( czyli jak w większości polskich miast). Ale oczywiście może wszystko inaczej odbierać z perspektywy starego pryka, a inaczej nastolatka.
[link]
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 219
- Rejestracja: 06.01.2018, 20:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Co Ci tak przeszkadza w tych wpisach?Jak juz sie przyjebales to napisz konkretnie gdzie napisalem jakies farmazony lub cokolwiek co byloby nie zgodne z prawda.
Spalonymi mostami lacze sie z miastami...
-
BS1945KS
- Posty: 3
- Rejestracja: 31.01.2018, 18:00
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Chciałbym sie dowiedziec jaka jest sytuacja w gorzowie chodzi o Osiedla Lub Dzielnice
-
Pazdzierz
- Posty: 56
- Rejestracja: 31.01.2018, 10:39
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
8. Szczecin szczeciński bronx
Aż w Google sprawdziłem co to jest, bo pierwsze słyszę. Kto takie cos wymyślił?? Chyba dziennikarze szukający sensacji.
Aż w Google sprawdziłem co to jest, bo pierwsze słyszę. Kto takie cos wymyślił?? Chyba dziennikarze szukający sensacji.
-
Wolwes
- Posty: 132
- Rejestracja: 12.01.2012, 14:24
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Gorzów był już w tym temacie. Poszukaj na wcześniejszych stronach, bo był dość obszerny opis, do tego uzupełniany przez Stilonowca.
To nie chodzi czasem o okolice deptaku Bogusława/plac Grunwaldzki?
CHROBRY GŁOGÓW (h) STILON GORZÓW
-
szuler
- Posty: 17
- Rejestracja: 13.07.2007, 15:12
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Gocław nr 1 , a bliżej centrum to Niebuszewo, Parkowa, Dworcowa itd. itp..
To tylko moje osobiste zdanie, gdyż pracowałem i mieszkałem w Szczecinie z 5 lat, a z 8 lat w województwie zachodniopomorskim.
To tylko moje osobiste zdanie, gdyż pracowałem i mieszkałem w Szczecinie z 5 lat, a z 8 lat w województwie zachodniopomorskim.
-
Pazdzierz
- Posty: 56
- Rejestracja: 31.01.2018, 10:39
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Gocław to pamietam z dawnych lat. Skinheadowskie napisy z lat 90. Typowa peryferyjna lokacja. Kanary kiedyś za daleko zajechały i według opowieści z 15 chłopa czekało, zeby swojego ziomka ratować.
-
Adiś
- Posty: 359
- Rejestracja: 27.02.2007, 11:58
- Lokalizacja: Silesia
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W niektórych mniejszych miejscowościach msze są odprawiane w dwóch językach , polskim i niemieckim. Dużo Niemców po wojnie zostało na tych wioskach bo liczyli że wszystko wróci do "normy".Oswaldo pisze: ↑16.01.2018, 08:39A ja bym poczytał coś więcej o Opolu
Ostatnio u mnie w firmie był klient z niemiec i oppowiadał że ma żone z Opola, że ona nie mówi po polsku, ale jak byli w Zakopanym to już nagle mówiła żeby się dogadać, w Opolu została jego teściowa, a reszta rodziny w Reichu. I właśnie mam pytanie jak to jest z tożsamością narodową w tym mieście, kiedyś było głośno o tym że dużo ludzi szukało swoich niemieckich korzeni i "auf wiedersehen", głośny przykład Klose. Duża społeczność niemiecka o czym świadczą nazwy miejscowości w 2 językach, ale prosiłbym kogoś z Opola o jakiś ciekawy opis. Pozdro
Gůrny Ślůnzek, rostomjyuy Hajmatland!
-
kropek
- Posty: 725
- Rejestracja: 29.10.2009, 01:22
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Byłem u kumpla na sylwestra i pokazał mi Gocław, niesamowity klimat :) istne lata 90-te

-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 219
- Rejestracja: 06.01.2018, 20:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
A pokazal Ci 'Pekin'?Chyba najbardziej hardkorowa miejscowa na Goclawiu.Pilem tam kiedys wodke.
Spalonymi mostami lacze sie z miastami...
-
kimbol
- Posty: 92
- Rejestracja: 27.06.2014, 11:02
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W opolskim mniejszości niemieckiej jest już garstka i zazwyczaj są to porządni ludzie. Są faktycznie podwójne tablice z nazwami wsi (niektóre zamalowane), ale czasami to jedyny przejaw 'niemieckości' w okolicy.
-
wypityjanusz
- Posty: 274
- Rejestracja: 28.12.2015, 18:34
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Opisze ktoś Jelenią Górę?
welnoak pisze:Jaki tu spokoj sialalalalala nic sie nie dzieje sialalalalala
-
mmm1
- Posty: 134
- Rejestracja: 11.06.2015, 21:53
- Lokalizacja: chłopak z miasta!
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Więc jest tam dość niebezpiecznie. W niektórych okresach czasu odbywają się walki o płeć przeciwną, no ale to norma. Oczywiście ktoś z zewnątrz może być dość ostro poturbowany, no ale takie instynkty nic nie poradzisz. 100% ataków to ataki ze sprzętem, no tylko pytanie... czy poroże jelenia możla uznawać jako sprzęt?
-
Averno
- Posty: 587
- Rejestracja: 30.06.2007, 13:44
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Hardkorowo to ty sie chyba najebałeś :)UraBuraSzefPodwura pisze: ↑08.02.2018, 19:23A pokazal Ci 'Pekin'?Chyba najbardziej hardkorowa miejscowa na Goclawiu.Pilem tam kiedys wodke.
-
Magnus78
- Posty: 34
- Rejestracja: 02.09.2012, 21:01
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Słuchaj kmiocie, kolega zadał normalne pytanie. Więc bądź tak dobry i odpowiedz mu jeśli znasz odpowiedź. A jeśli nie to stul ten pryszczaty ryj i nie rozpieprzaj kolejnego tematu.mmm1 pisze: ↑11.02.2018, 00:10Więc jest tam dość niebezpiecznie. W niektórych okresach czasu odbywają się walki o płeć przeciwną, no ale to norma. Oczywiście ktoś z zewnątrz może być dość ostro poturbowany, no ale takie instynkty nic nie poradzisz. 100% ataków to ataki ze sprzętem, no tylko pytanie... czy poroże jelenia możla uznawać jako sprzęt?
-
widmo_śmierci
- Posty: 24
- Rejestracja: 24.06.2016, 23:38
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Opole z lat 90 zapamietałem jako miasto niebezpieczne, ogrom skinów na ulicach, obok Wrocławia to chyba była druga mekka skinheadowska w PL, w pysk można było dostać wszędzie i za byle co. A teraz co się porobiło z tym miastem to szkoda słów, pełno Ukraińców i studencików w rurkach.
-
gary81
- Posty: 13
- Rejestracja: 17.02.2018, 01:38
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Oswaldo opis Kielc b.dobry! tylko skąd info o wojnie Pakosza z Gagarina? ludzie z Pakosza chodzili zawsze do podstawówki na Gagarina(SPnr22)! ja sam przez 8 lat i nigdy nie miałem problemów z ludźmi stamtąd! nigdy też o takowych nie słyszałem więc nie rozumiem skąd ta wojna! chyba że chodzi o lata przed 90 to być może! pozdro
-
ODRAFan
- Posty: 244
- Rejestracja: 12.06.2007, 19:16
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Opole to w dużej mierze ludzie przywiezieni z Kresów. Mniejszość Niemiecka w samym Opolu właściwie nie istnieje i nieobecna (1 radny miasta, który załapał się w ramach podopolskiej wsi). Za skurwiałe zachowanie MN przez lata w Opolu Niemcy raczej głównie nielubiani przez wszystkie pokolenia.
Odra Opole
-
kolaboracja_PL
- Posty: 141
- Rejestracja: 28.09.2013, 22:13
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Niebuszewo nazywano Bonxem tudzież dzielnicą cudów. Ale śmiesznie że nikt o Skolwinie nie napisał.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Mareczek86, saab10, taki sobie i 81 gości


