Widoczni wczoraj kibice wieczystej na mieście siejąc terror wspólnie z ksp. Podobno ugościli ich kanapkami i tanim browarem plus nocleg w barakach.Pawel_Warszawa pisze: 12.10.2026, 11:34 Niestety, Wieczysta też już należy do rodziny Polonii. Ale dziękuję za próbę pomocy.
Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Kibicowska Warszawa
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem, ale napiszę. Cracovia zrobiła ogromny progres w ostatnim czasie, parę osób zaczęło ćwiczyć, ogarniają obozy, seminaria oraz weszli do paktu. A co do KSP to tak kiepsko to wygląda że tyle lat tradycji poszło w zapomniane. Po drugie nigdy nie będzie nic więcej na linii Widzew - KSP mimo, że za barwy KSP na Widzewie w łeb nie dostaniesz. Prywatne kontakty i jakiś pstryczek dla Legii to ma być ;) mnie osobiście KSP śmieszy tak samo jak te teraz komentarze wiślaków chwalących Polonię :)Mlody95 pisze: 11.10.2026, 21:59 Legia kilka minut skandowała "piłka nożna dla kibiców, nie dla... wnikow" - domyślam się, że to w nawiązaniu, że bojkotują za tydzień wyjazd do Krakowa?
Re: Kibicowska Warszawa
A to nie jest przypadkiem tak, że nawet zanim ów pakt wszedł w życie to na teledysku gdzie chłopaki z Jude Gangu z maczetami w rękach cisnęli byłemu koledze to brylował tam z nimi Kaczy z TB95 i im to nie przeszkadzało?Karpiu pisze: 12.10.2026, 15:11Nie wiem, ale napiszę. Cracovia zrobiła ogromny progres w ostatnim czasie, parę osób zaczęło ćwiczyć, ogarniają obozy, seminaria oraz weszli do paktu. A co do KSP to tak kiepsko to wygląda że tyle lat tradycji poszło w zapomniane. Po drugie nigdy nie będzie nic więcej na linii Widzew - KSP mimo, że za barwy KSP na Widzewie w łeb nie dostaniesz. Prywatne kontakty i jakiś pstryczek dla Legii to ma być ;) mnie osobiście KSP śmieszy tak samo jak te teraz komentarze wiślaków chwalących Polonię :)Mlody95 pisze: 11.10.2026, 21:59 Legia kilka minut skandowała "piłka nożna dla kibiców, nie dla... wnikow" - domyślam się, że to w nawiązaniu, że bojkotują za tydzień wyjazd do Krakowa?
Druga sprawa to odkąd ten "pakt" spisany na rolce papieru toaletowego między ekipami, które mają nie mniej za uszami niż Wiślacy to nikomu nie starczyło odwagi i zaufania do Cracovii by ich sprawdzić na trasie od 3 lat...
Trzecia sprawa, Wiślacy też mają obozy, seminaria i sporą grupę trenującą sztuki walki, nawet za czasów Sharksów tak było... i co?
-
89piotrekski
- Posty: 446
- Rejestracja: 10.01.2013, 00:47
Re: Kibicowska Warszawa
Polonia jedzie do Grodziska Mazowieckiego?
-
fiestaamericana
- Posty: 7
- Rejestracja: 02.07.2026, 13:00
Re: Kibicowska Warszawa
Pogoń gra mecze domowe na stadionie Znicza, https://bilety.pogongrodzisk.pl/
-
Narodowy1908
- Posty: 6
- Rejestracja: 16.09.2026, 09:12
Re: Kibicowska Warszawa
Nie zeby cos ale Deyna nie byl czasem "sila" sciagniety do Legii w ramach powolania do sluzby wojskowej z LKS-u?
Re: Kibicowska Warszawa
Stefan Szczepłek – „Deyna, Legia i tamte czasy”
Deyna, jak każdy sportowiec w tamtych realiach, oficjalnie nie był zawodowcem i musiał odbyć obowiązkową zasadniczą służbę wojskową – dokładnie tak samo, jak każdy inny obywatel PRL-u. Zanim jednak trafił na Łazienkowską, o jego podpis walczyło kilka klubów, które nie zawsze grały czysto. Działacze Arki Gdynia podsunęli mu do podpisania zgłoszenie do swojego klubu, doskonale wiedząc, że jest już zarejestrowany jako zawodnik ŁKS-u. Skutkowało to jego półroczną dyskwalifikacją, po której na mocy ówczesnych kuriozalnych przepisów miał obowiązek stawić się w Gdyni.
Do samego ŁKS-u również nie trafił „z ulicy” – zauważono w nim utalentowanego gracza marnującego się w podrzędnym klubie Federacji Sportowej „Włókniarz”, skąd przesunięto go do łódzkiej centrali.
Kiedy służba wojskowa w Legii dobiegła końca, Deyna z własnej woli podjął decyzję o pozostaniu w Warszawie. W tej sytuacji Legia musiała nie tylko wypłacić mu premię za podpis, ale również rozliczyć się finansowo z jego klubem macierzystym (ekwiwalent za wyszkolenie plus tradycyjna w tamtych czasach kwota „pod stołem”). Ponieważ swój pierwszy oficjalny mecz w seniorskim futbolu rozegrał w ŁKS-ie, to właśnie Łódź uważano wówczas za jego klub macierzysty – mimo że wychował go włókniarski Włókniarz Starogard Gdański.
Ta historia jest szczegółowo i rzetelnie opisana w biografii Deyny autorstwa Stefana Szczepłka:Narodowy1908 pisze: 13.10.2026, 10:07 Nie zeby cos ale Deyna nie byl czasem "sila" sciagniety do Legii w ramach powolania do sluzby wojskowej z LKS-u?
Stefan Szczepłek – „Deyna, Legia i tamte czasy”
Deyna, jak każdy sportowiec w tamtych realiach, oficjalnie nie był zawodowcem i musiał odbyć obowiązkową zasadniczą służbę wojskową – dokładnie tak samo, jak każdy inny obywatel PRL-u. Zanim jednak trafił na Łazienkowską, o jego podpis walczyło kilka klubów, które nie zawsze grały czysto. Działacze Arki Gdynia podsunęli mu do podpisania zgłoszenie do swojego klubu, doskonale wiedząc, że jest już zarejestrowany jako zawodnik ŁKS-u. Skutkowało to jego półroczną dyskwalifikacją, po której na mocy ówczesnych kuriozalnych przepisów miał obowiązek stawić się w Gdyni.
Do samego ŁKS-u również nie trafił „z ulicy” – zauważono w nim utalentowanego gracza marnującego się w podrzędnym klubie Federacji Sportowej „Włókniarz”, skąd przesunięto go do łódzkiej centrali.
Kiedy służba wojskowa w Legii dobiegła końca, Deyna z własnej woli podjął decyzję o pozostaniu w Warszawie. W tej sytuacji Legia musiała nie tylko wypłacić mu premię za podpis, ale również rozliczyć się finansowo z jego klubem macierzystym (ekwiwalent za wyszkolenie plus tradycyjna w tamtych czasach kwota „pod stołem”). Ponieważ swój pierwszy oficjalny mecz w seniorskim futbolu rozegrał w ŁKS-ie, to właśnie Łódź uważano wówczas za jego klub macierzysty – mimo że wychował go włókniarski Włókniarz Starogard Gdański.
Re: Kibicowska Warszawa
Jak pokazuje historia Polonię już nie raz bardzo ciągnęło do ekip, które jawnie nienawidzą Warszawy i Warszawiaków, natomiast jak pokazuje historia nigdy nie kończyło się to dla Polonii dobrze.kibiccc1 pisze: 11.10.2026, 21:15 No tego to sie Polonii nie spodziewałem.. Były dwa koronne kluby, Polonia i Cracovia..
Re: Kibicowska Warszawa
Sami napisali o tym na swojej własnej stronie:
https://www.dumastolicy.pl/kibice/kalendarium-kibicow/Po 13 latach pobytu w trzeciej lidze w sezonie 74/75 Polonia melduje się w II lidze. Na inauguracyjnym meczu na stadionie obecnych jest 9 tysięcy ludzi, czyli jak na Warszawę dużo. Ogólnie średnia frekwencja w tym sezonie wyniosła ponad 5 tysięcy na mecz. W tym sezonie pojawili się pierwsi szalikowcy na stadionie Polonia. Oczywiście nie lubili Legii, zaś ich zgody był dobierane wśród największych wrogów Legii. Tak więc Poloniści sprzymierzyli się z kibicami Lecha, ŁKS-u, Arki, Zawiszy, a potem Cracovii.
Re: Kibicowska Warszawa
Wisła pokazuję gdzie ma KSP w tych swoich żałosnych relacjach, gdzie nawet nie potrafią okazać szacunku dla Polonii i napisać nazwy jej miasta wielką literą. A KSP to już do siebie nawet szacunku nie maNurni F. pisze: wczoraj, 09:55Jak pokazuje historia Polonię już nie raz bardzo ciągnęło do ekip, które jawnie nienawidzą Warszawy i Warszawiaków, natomiast jak pokazuje historia nigdy nie kończyło się to dla Polonii dobrze.kibiccc1 pisze: 11.10.2026, 21:15 No tego to sie Polonii nie spodziewałem.. Były dwa koronne kluby, Polonia i Cracovia..
-
łajdaczyna
- Posty: 181
- Rejestracja: 15.06.2026, 09:48
Re: Kibicowska Warszawa
Oni z kanałów wychodzą gdy trzeba komuś wejść głęboko i z powrotem do kanału. Ewentualnie z powodu pogrzebu kogoś od nich to wychodzą bo wiedzą że nikt ich nie dotknie. A szkoda bo po marszu powinni nie wrócić już do kanałów tylko na ostry dyżur
Re: Kibicowska Warszawa
oj tam oj tam, "ważne że są antyLegia" :) Rodowici, rdzenni i jedyni słuszni Warszawiacy waflują się z ekipą, której naczelna piosenka zawiera słowa "p.... Legię i Warszawiaków". Takie podsumowanie w skrócie.Nurni F. pisze: wczoraj, 09:55Jak pokazuje historia Polonię już nie raz bardzo ciągnęło do ekip, które jawnie nienawidzą Warszawy i Warszawiaków, natomiast jak pokazuje historia nigdy nie kończyło się to dla Polonii dobrze.kibiccc1 pisze: 11.10.2026, 21:15 No tego to sie Polonii nie spodziewałem.. Były dwa koronne kluby, Polonia i Cracovia..
-
Narodowy1908
- Posty: 6
- Rejestracja: 16.09.2026, 09:12
Re: Kibicowska Warszawa
"musiał odbyć obowiązkową zasadniczą służbę wojskową"K_89 pisze: 13.10.2026, 16:29 Ta historia jest szczegółowo i rzetelnie opisana w biografii Deyny autorstwa Stefana Szczepłka:Narodowy1908 pisze: 13.10.2026, 10:07 Nie zeby cos ale Deyna nie byl czasem "sila" sciagniety do Legii w ramach powolania do sluzby wojskowej z LKS-u?
Stefan Szczepłek – „Deyna, Legia i tamte czasy”
Deyna, jak każdy sportowiec w tamtych realiach, oficjalnie nie był zawodowcem i musiał odbyć obowiązkową zasadniczą służbę wojskową – dokładnie tak samo, jak każdy inny obywatel PRL-u. Zanim jednak trafił na Łazienkowską, o jego podpis walczyło kilka klubów, które nie zawsze grały czysto. Działacze Arki Gdynia podsunęli mu do podpisania zgłoszenie do swojego klubu, doskonale wiedząc, że jest już zarejestrowany jako zawodnik ŁKS-u. Skutkowało to jego półroczną dyskwalifikacją, po której na mocy ówczesnych kuriozalnych przepisów miał obowiązek stawić się w Gdyni.
Do samego ŁKS-u również nie trafił „z ulicy” – zauważono w nim utalentowanego gracza marnującego się w podrzędnym klubie Federacji Sportowej „Włókniarz”, skąd przesunięto go do łódzkiej centrali.
Kiedy służba wojskowa w Legii dobiegła końca, Deyna z własnej woli podjął decyzję o pozostaniu w Warszawie. W tej sytuacji Legia musiała nie tylko wypłacić mu premię za podpis, ale również rozliczyć się finansowo z jego klubem macierzystym (ekwiwalent za wyszkolenie plus tradycyjna w tamtych czasach kwota „pod stołem”). Ponieważ swój pierwszy oficjalny mecz w seniorskim futbolu rozegrał w ŁKS-ie, to właśnie Łódź uważano wówczas za jego klub macierzysty – mimo że wychował go włókniarski Włókniarz Starogard Gdański.
No wlasnie, moze i sam wybral Legie, ale zrobil to po tym jak Legia wykorzystala swoj status klubu wojskowego i go do siebie sciagnela ze szkoda dla miedzy innymi LKS-u
Re: Kibicowska Warszawa
A czy czasem to goście z KSP nie są autorami pewnej hitowej piosenki Cracovii z gatunku "derbowej" ??
Re: Kibicowska Warszawa
A czy mogę zapytać jak wy swoje przekonania łączyliście w okresie komuny z kibicowskimi relacjami z GTS-em? Wtedy, kiedy faktycznie, nie na papierze, był klubem Gwardyjskim?K_89 pisze: 12.10.2026, 00:28 Mnie zastanawia jedno: jak nieoficjalny FC Widzewa łączy nowe relacje ze swoimi oficjalnymi przekonaniami?
Owszem, można zawsze uciec w bezpieczne stanowisko, że ekipa kibicowska to jedno, a to, co robi sam klub, to drugie. Problem w tym, że ulubieniec tego wątku od dwóch lat z uporem maniaka udowadnia nam w tym temacie, że jest dokładnie odwrotnie.
Re: Kibicowska Warszawa
ŁKS – działając po linii „włókniarskiej” – ściągnął go ze Starogardu Gdańskiego, wypłacając ekwiwalent w wysokości 70 000 zł (przed denominacją w 1995 roku). Z kolei po odsłużeniu przez Deynę wojska klub z Łodzi sprzedał go Legii za 120 000 zł plus kwotę „bonusową” wypłaconą pod stołem. Można więc śmiało stwierdzić, że ŁKS wypuścił go z zyskiem po rozegraniu przez niego zaledwie jednego spotkania w lidze. ŁKS jako ówczesny ligowy średniak po prostu nie był w stanie utrzymać tak wielkiego talentu.Narodowy1908 pisze: wczoraj, 17:53 "musiał odbyć obowiązkową zasadniczą służbę wojskową"
No wlasnie, moze i sam wybral Legie, ale zrobil to po tym jak Legia wykorzystala swoj status klubu wojskowego i go do siebie sciagnela ze szkoda dla miedzy innymi LKS-u
Jak już wspominałem, wcześniej chrapkę na niego mieli działacze Arki Gdynia, którzy uciekali się do niezbyt czystych metod. Zainteresowanie Arkowców wynikało z faktu, że wcześniej wokół zawodnika kręciła się Lechia Gdańsk, regularnie odwiedzając go w rodzinnym mieście. Pretensje do niego zgłaszał też bydgoski Zawisza, argumentując, iż Deyna zamieszkuje na terenie Pomorskiego Okręgu Wojskowego, więc powinien odsłużyć wojsko u nich. Wspomniana biografia wskazuje wręcz, że włodarze Zawiszy celowo udzielili działaczom z Łazienkowskiej błędnej informacji, jakoby Deyna miał zostać odroczony przez swoją WKU ze względu na zły stan zdrowia – Zawisza grał w ten sposób na zwłokę, licząc, że temat ucichnie.
Nie chcę się wypowiadać za ówczesnych ojców-założycieli Żylety, ale mogę z czystym sumieniem założyć, iż w przeciwieństwie do ulubieńca niniejszego tematu potrafili oni doskonale odróżnić to, co robi struktura klubowa, od tego, co robią i jakie mają poglądy sami kibice.Psiak pisze: wczoraj, 18:40 A czy mogę zapytać jak wy swoje przekonania łączyliście w okresie komuny z kibicowskimi relacjami z GTS-em? Wtedy, kiedy faktycznie, nie na papierze, był klubem Gwardyjskim?
Już od lat 70. XX wieku sympatycy Wisły Kraków niemal po każdym meczu formowali pochód i kierowali się na Rynek Główny. W trakcie takich przemarszów regularnie dochodziło do starć i ostrych potyczek z Milicją Obywatelską. Zwyczaj ten kontynuowano również przez całą dekadę lat 80., a konfrontacje z MO nabierały wówczas wyraźnie politycznego, antysystemowego wymiaru. Zdarzały się sytuacje, w których milicja próbowała wkroczyć na trybuny, by uciszyć antyrządowe okrzyki – jednak bezskutecznie. Regularnie wygwizdywano też prezesów klubów gwardyjskich obecnych na meczach Wisły w tamtym okresie (takie reakcje spotykały m.in. generała brygady Jerzego Grubę, nawet po tym, jak Wisła awansowała do I ligi dzięki zwycięskim barażom z Górnikiem Knurów w 1988 roku).
Pamiętajmy też, że historia tego klubu nie zaczęła się w 1949 roku. Wisła przed wojną zdobywała mistrzowskie tytuły i jako pierwsza w Polsce sięgnęła po Puchar Polski w 1926 r. W tamtym okresie była klubem, który składał się w ogromnej większości z Polaków-katolików – co zapewne dla osób o prawicowych, narodowych poglądach stanowi dziś powód do dumy.
Re: Kibicowska Warszawa
No to szczerze "mówiąc" mnie załatwiłeś, (choć nawet nie wiem kto jest ulubieńcem tego tematu).
Aż mi się odniechciało przesyłać wywodu o Deynie :)
W tym akurat przypadku szacunek.
Aż mi się odniechciało przesyłać wywodu o Deynie :)
W tym akurat przypadku szacunek.

