Legendarni kibole

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, LechiaCHWM, Zorientowany

Piatek Trzynastego
Posty: 62
Rejestracja: 28.04.2026, 18:54

Re: Legendarni kibole

Post autor: Piatek Trzynastego »

Kiedyś ludzie mniej dbali o siebie, alkohol, papierosy, niezdrowy tryb życia, mało ruchu i pewnie jestem ostatni który by nie miał szacunku dla "legend" kibicowskich lat 80-90, jednak najlepszych nawet zawodników z tamtych lat mógłby poskładać obecny średni sportowiec z aktualnej drugiej piątki polskich ekip.
iparts.pl
DennisWise
Posty: 287
Rejestracja: 22.09.2009, 14:10

Re: Legendarni kibole

Post autor: DennisWise »

Piatek Trzynastego pisze: 30.07.2026, 16:08 Kiedyś ludzie mniej dbali o siebie, alkohol, papierosy, niezdrowy tryb życia, mało ruchu i pewnie jestem ostatni który by nie miał szacunku dla "legend" kibicowskich lat 80-90, jednak najlepszych nawet zawodników z tamtych lat mógłby poskładać obecny średni sportowiec z aktualnej drugiej piątki polskich ekip.
Pokolenie zadbanych peptydy, hormony końskie, TRT na śniadanie i kolację, 20 tabletek różnej chemii w proszku od kolagenu po karoten, przetworzone żarcie od wikingów i z żabki, krzyształ co weekend zamiast czystej wódki i epapierosy. Już chyba zdrowsze życie na salcesonie i jabolach, przynajmniej naturalne.
zabarsking
Posty: 67
Rejestracja: 16.07.2024, 08:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: zabarsking »

DennisWise pisze: 30.07.2026, 20:21
Piatek Trzynastego pisze: 30.07.2026, 16:08 Kiedyś ludzie mniej dbali o siebie, alkohol, papierosy, niezdrowy tryb życia, mało ruchu i pewnie jestem ostatni który by nie miał szacunku dla "legend" kibicowskich lat 80-90, jednak najlepszych nawet zawodników z tamtych lat mógłby poskładać obecny średni sportowiec z aktualnej drugiej piątki polskich ekip.
Pokolenie zadbanych peptydy, hormony końskie, TRT na śniadanie i kolację, 20 tabletek różnej chemii w proszku od kolagenu po karoten, przetworzone żarcie od wikingów i z żabki, krzyształ co weekend zamiast czystej wódki i epapierosy. Już chyba zdrowsze życie na salcesonie i jabolach, przynajmniej naturalne.
Przedmówca, PiątekTrzynastego, ma rację i nie ma co tego podważać. Jeszcze w latach 90tych mało kto chodził na siłownię, a tym bardziej trenował sporty walki. Ludzie byli generalnie szczupli i chodzi, bo mniej jeśli, za to więcej pili. Chuliganka była dziełem spontanicznym i przypadkowym, tłukli się chłopaki sztachetami, prętami i wszystkim co było pod ręką.
Tak jak piłka nożna poszła do przodu i współczesna reprezentacja Polski, mimo swoich mizernych wyników, pokonaliby reprezentację z 1974, tak samo współcześni chuligani, ze swoim ustrukturyzowanym treningiem i pilnowaniem diety pokonaliby chuligana z lat 90tych ważącego 70 km w glanach i podpitego jabolem.
Oldfreak
Posty: 437
Rejestracja: 31.07.2014, 14:00

Re: Legendarni kibole

Post autor: Oldfreak »

No nie do końca.W latach 90-tych pełno było ulicznych zadymiarzy którzy bicie się mieli we krwi.Przypomnijcie sobie ludzi ze swoich dzielnic,osiedli.Dyskoteki,szkoły.
Korfanciorz
Posty: 29
Rejestracja: 28.01.2026, 20:37

Re: Legendarni kibole

Post autor: Korfanciorz »

zabarsking pisze: 30.07.2026, 20:55
DennisWise pisze: 30.07.2026, 20:21
Piatek Trzynastego pisze: 30.07.2026, 16:08 Kiedyś ludzie mniej dbali o siebie, alkohol, papierosy, niezdrowy tryb życia, mało ruchu i pewnie jestem ostatni który by nie miał szacunku dla "legend" kibicowskich lat 80-90, jednak najlepszych nawet zawodników z tamtych lat mógłby poskładać obecny średni sportowiec z aktualnej drugiej piątki polskich ekip.
Pokolenie zadbanych peptydy, hormony końskie, TRT na śniadanie i kolację, 20 tabletek różnej chemii w proszku od kolagenu po karoten, przetworzone żarcie od wikingów i z żabki, krzyształ co weekend zamiast czystej wódki i epapierosy. Już chyba zdrowsze życie na salcesonie i jabolach, przynajmniej naturalne.
Przedmówca, PiątekTrzynastego, ma rację i nie ma co tego podważać. Jeszcze w latach 90tych mało kto chodził na siłownię, a tym bardziej trenował sporty walki. Ludzie byli generalnie szczupli i chodzi, bo mniej jeśli, za to więcej pili. Chuliganka była dziełem spontanicznym i przypadkowym, tłukli się chłopaki sztachetami, prętami i wszystkim co było pod ręką.
Tak jak piłka nożna poszła do przodu i współczesna reprezentacja Polski, mimo swoich mizernych wyników, pokonaliby reprezentację z 1974, tak samo współcześni chuligani, ze swoim ustrukturyzowanym treningiem i pilnowaniem diety pokonaliby chuligana z lat 90tych ważącego 70 km w glanach i podpitego jabolem.
Piłka nożna poszła tak bardzo do przodu, że uczyniła z piłkarzy snobów i celebrytów. Kadra Kazimierza Górskiego ze swoją wolą walki i umiejętnościami, wygrałaby z dzisiejszą reprezentacją, bo byli to ludzie niezepsuci tym współczesnym blichtrem oraz schlebianiem własnej próżności.
Co do chuliganów, to twardy charakter, ogień w oczach, gotowość na wszystko - to był fundament, na którym bazowały kibolskie legendy, dlatego można ich tak nazwać.
zabarsking
Posty: 67
Rejestracja: 16.07.2024, 08:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: zabarsking »

Korfanciorz pisze: 30.07.2026, 22:05
zabarsking pisze: 30.07.2026, 20:55
DennisWise pisze: 30.07.2026, 20:21
Pokolenie zadbanych peptydy, hormony końskie, TRT na śniadanie i kolację, 20 tabletek różnej chemii w proszku od kolagenu po karoten, przetworzone żarcie od wikingów i z żabki, krzyształ co weekend zamiast czystej wódki i epapierosy. Już chyba zdrowsze życie na salcesonie i jabolach, przynajmniej naturalne.
Przedmówca, PiątekTrzynastego, ma rację i nie ma co tego podważać. Jeszcze w latach 90tych mało kto chodził na siłownię, a tym bardziej trenował sporty walki. Ludzie byli generalnie szczupli i chodzi, bo mniej jeśli, za to więcej pili. Chuliganka była dziełem spontanicznym i przypadkowym, tłukli się chłopaki sztachetami, prętami i wszystkim co było pod ręką.
Tak jak piłka nożna poszła do przodu i współczesna reprezentacja Polski, mimo swoich mizernych wyników, pokonaliby reprezentację z 1974, tak samo współcześni chuligani, ze swoim ustrukturyzowanym treningiem i pilnowaniem diety pokonaliby chuligana z lat 90tych ważącego 70 km w glanach i podpitego jabolem.
Piłka nożna poszła tak bardzo do przodu, że uczyniła z piłkarzy snobów i celebrytów. Kadra Kazimierza Górskiego ze swoją wolą walki i umiejętnościami, wygrałaby z dzisiejszą reprezentacją, bo byli to ludzie niezepsuci tym współczesnym blichtrem oraz schlebianiem własnej próżności.
Co do chuliganów, to twardy charakter, ogień w oczach, gotowość na wszystko - to był fundament, na którym bazowały kibolskie legendy, dlatego można ich tak nazwać.
Ja nie neguję tego co piszesz o piłkarskim celebryctwie. Nadal uważam jednak, że współczesna kadra ogołiłaby kadrę Górskiego 3:0 albo więcej. Owszem, obecna kadra nie ma sukcesów. Wynika to z tego, że futbol w Polsce się rozwinął, TYM NIEMNIEJ na Zachodzie rozwinal się 10 razy bardziej. Stąd dysproporcja.

Chuliganom z lat 90tych nie odmawiam charakteru. Jestem z tych, co pi3rd0lą Marę i całą resztę pozerów, chuliganów spod znaku Giorgio Armani. I z bólem przykrości (z bólem przykrości!) to stwierdzam, że ci pozerzy - z uwagi na regularne treningi, dietę i brak alkoholu - pokonaliby tamtych hools. Choć bardzo chciałbym, by było odwrotnie.
sądna noc
Posty: 357
Rejestracja: 17.07.2010, 10:32

Re: Legendarni kibole

Post autor: sądna noc »

Lata 80 - 90 nie było tak sztuk walk, koksu to wszystko dopiero gdzieś tam wchodziło ,ale ludzie byli bardziej charakterni i jestem zdania że mieli większe pier.dolnięcie, porównywać nie ma co bo to inne czasy były. Czasem jak oglądam zdjęcia mojego Ojca i jego brata gdy mieli po 16-20 lat i to jak oni wyglądali wtedy a jak wygląda młodzież teraz w tym wieku to jest przepaść :) nie wiem czym to było , jest spowodowane może tym że kiedys w wieku 16 lat już ciężko pracowali a przed 20 mieli żony , rodziny i trzeba było tyrać żeby zarobić na chleb, ale wyglądali naprawdę konkretnie i bić też się potrafili grubo :) no i te wąsy w młodym wieku hehe chyba taka moda była, dodawały męskości itd. zahartowani byli bo kiedys to co weekend sie tłukli na dyskotekach takie to czasy były.
factoryproject
Posty: 321
Rejestracja: 23.09.2017, 12:58

Re: Legendarni kibole

Post autor: factoryproject »

sądna noc pisze: 30.07.2026, 22:53 Lata 80 - 90 nie było tak sztuk walk, koksu to wszystko dopiero gdzieś tam wchodziło ,ale ludzie byli bardziej charakterni i jestem zdania że mieli większe pier.dolnięcie, porównywać nie ma co bo to inne czasy były. Czasem jak oglądam zdjęcia mojego Ojca i jego brata gdy mieli po 16-20 lat i to jak oni wyglądali wtedy a jak wygląda młodzież teraz w tym wieku to jest przepaść :) nie wiem czym to było , jest spowodowane może tym że kiedys w wieku 16 lat już ciężko pracowali a przed 20 mieli żony , rodziny i trzeba było tyrać żeby zarobić na chleb, ale wyglądali naprawdę konkretnie i bić też się potrafili grubo :) no i te wąsy w młodym wieku hehe chyba taka moda była, dodawały męskości itd. zahartowani byli bo kiedys to co weekend sie tłukli na dyskotekach takie to czasy były.
Dokładnie tak...A nawet jak miałeś 170 cm i ważyłeś 65 kg w wieku 16 lat to też się tłukłeś, bo wszyscy się tłukli.

Mnie zawsze rozpierdalało jako chłopaka pochodzącego z wioski gdzie mieszka/mieszkało 3000 ludzi kiedy chłopaki z innych barw niż moje mówili że my jesteśmy z miasta (Kraków, aglomeracja śląska, Olkusz,Klucze, Krzeszowice, Proszowice, Miechów, itd.) a przyszło co do czego 3 wieśniaków na 5 miastowych i ciężkie KO.

Zresztą pisałem to już wielokrotnie. Ktoś miastowy myśli że jest kozakiem bo diluje czy lata na osiedlu.
20-30 lat temu pojechał by na każdą pod krakowską wiejska dyskotekę/zabawę i chłopaki bygo oprawili jak świnie bez sprzętu.

Są tutaj ludzie z Olkusza, Trzebini,Proszowic ze Skały czy Krzeszowic to mogą napisać jak bywało na imprezach np. na dniach Charsznicy czy nie :)
Nowa Huta to pikuś, tyle że w miasteczkach nie ma rynku zbytu i to jest ta różnica...
CockSparrer
Posty: 1
Rejestracja: 26.01.2026, 00:33

Re: Legendarni kibole

Post autor: CockSparrer »

DennisWise pisze: 30.07.2026, 20:21
Piatek Trzynastego pisze: 30.07.2026, 16:08 Kiedyś ludzie mniej dbali o siebie, alkohol, papierosy, niezdrowy tryb życia, mało ruchu i pewnie jestem ostatni który by nie miał szacunku dla "legend" kibicowskich lat 80-90, jednak najlepszych nawet zawodników z tamtych lat mógłby poskładać obecny średni sportowiec z aktualnej drugiej piątki polskich ekip.
Pokolenie zadbanych peptydy, hormony końskie, TRT na śniadanie i kolację, 20 tabletek różnej chemii w proszku od kolagenu po karoten, przetworzone żarcie od wikingów i z żabki, krzyształ co weekend zamiast czystej wódki i epapierosy. Już chyba zdrowsze życie na salcesonie i jabolach, przynajmniej naturalne.
Nic dodać nic ująć.
Piatek Trzynastego
Posty: 62
Rejestracja: 28.04.2026, 18:54

Re: Legendarni kibole

Post autor: Piatek Trzynastego »

Ale panowie, nikt tu nie wnika w sprawy charakteru, zacięcia do walki itp. Nikt nie pochwala rurkowcow i modnisiów. Zaczęla się dyskusja od fizjonomii Bosmana (szacun) i tego, czy chuliganom z lat 80/90 poradziliby obecni. Podtrzymuję, że tak. Dla ciekawości obejrzyjcie sobie zdjęcia arch. z przełomu wieków XIX i XX "najmocniejszych ludzi świata", jakichś cyrkowych siłaczy albo rekordzistów olimpijskich ze śmiesznymi, okrągłymi czarnymi sztangami - jak oni wyglądali.
Stachu Wirażka
Posty: 107
Rejestracja: 23.01.2026, 21:25

Re: Legendarni kibole

Post autor: Stachu Wirażka »

Ciekawa dyskusja. Musimy tu przede wszystkim wziąć pod uwagę samego człowieka a nie możliwości bo to są dwie rózne rzeczy. Zobrazuję to w prosty sposób. Przenieśmy pokolenie dzieci,młodzieży z lat 70/80/90 porównajmy z dzisiejszymi dziećmi, młodzieżą - przecież to jest przepaść nie tylko intelektualna ale również pod względem sprawności fizycznej, siły itd. Teraz dajcie tamtym dzieciakom, młodzieży te możliwości rozwoju, treningu, które są dziś. Nie muszę chyba pisać co by było.
Korfanciorz
Posty: 29
Rejestracja: 28.01.2026, 20:37

Re: Legendarni kibole

Post autor: Korfanciorz »

zabarsking pisze: 30.07.2026, 22:26
Korfanciorz pisze: 30.07.2026, 22:05
zabarsking pisze: 30.07.2026, 20:55

Przedmówca, PiątekTrzynastego, ma rację i nie ma co tego podważać. Jeszcze w latach 90tych mało kto chodził na siłownię, a tym bardziej trenował sporty walki. Ludzie byli generalnie szczupli i chodzi, bo mniej jeśli, za to więcej pili. Chuliganka była dziełem spontanicznym i przypadkowym, tłukli się chłopaki sztachetami, prętami i wszystkim co było pod ręką.
Tak jak piłka nożna poszła do przodu i współczesna reprezentacja Polski, mimo swoich mizernych wyników, pokonaliby reprezentację z 1974, tak samo współcześni chuligani, ze swoim ustrukturyzowanym treningiem i pilnowaniem diety pokonaliby chuligana z lat 90tych ważącego 70 km w glanach i podpitego jabolem.
Piłka nożna poszła tak bardzo do przodu, że uczyniła z piłkarzy snobów i celebrytów. Kadra Kazimierza Górskiego ze swoją wolą walki i umiejętnościami, wygrałaby z dzisiejszą reprezentacją, bo byli to ludzie niezepsuci tym współczesnym blichtrem oraz schlebianiem własnej próżności.
Co do chuliganów, to twardy charakter, ogień w oczach, gotowość na wszystko - to był fundament, na którym bazowały kibolskie legendy, dlatego można ich tak nazwać.
Ja nie neguję tego co piszesz o piłkarskim celebryctwie. Nadal uważam jednak, że współczesna kadra ogołiłaby kadrę Górskiego 3:0 albo więcej. Owszem, obecna kadra nie ma sukcesów. Wynika to z tego, że futbol w Polsce się rozwinął, TYM NIEMNIEJ na Zachodzie rozwinal się 10 razy bardziej. Stąd dysproporcja.

Chuliganom z lat 90tych nie odmawiam charakteru. Jestem z tych, co pi3rd0lą Marę i całą resztę pozerów, chuliganów spod znaku Giorgio Armani. I z bólem przykrości (z bólem przykrości!) to stwierdzam, że ci pozerzy - z uwagi na regularne treningi, dietę i brak alkoholu - pokonaliby tamtych hools. Choć bardzo chciałbym, by było odwrotnie.
Taki mecz nigdy się nie odbędzie, więc weryfikacja, kto z nas ma rację, nie nastąpi. Jeśli weźmiemy pod uwagę klasę człowieka, to Orły Górskiego już wygrały na starcie.
Sam napisałeś, że wielu dzisiaj pozerów, często sztucznie wyhodowanych, stąd mój wniosek, że pozer z impetem prawdziwego wojownika wygrać nie zdoła.
Szarża husarii - i po pozerach :)
Jebiewdenko
Posty: 2
Rejestracja: 24.01.2026, 23:29

Re: Legendarni kibole

Post autor: Jebiewdenko »

W każdym sporcie na przestrzeni ostatnich strzelam 20 lat jest olbrzymi progres. I to samo jest w kwestiach H. Jest masa kibiców walczących po mniejszych/większych galach, trenujących kilka dni w tygodniu, którzy najzwyczajniej w świecie mają większe umiejętności niż chuligani lat 90/00. Charakter o którym piszecie oczywiście ma znaczenie, ale tak jak ktoś wspomniał wcześniej - obecny, dobry zawodnik z nawet nie topowej ekipy w kraju byłby wcześniej na poziomie legend.
I tak, obecna Repra rozjebała by Orły Górskiego swoim przygotowaniem motorycznym, to są zupełnie inne światy.
Swoją drogą ciekawa dyskusja.
Piatek Trzynastego
Posty: 62
Rejestracja: 28.04.2026, 18:54

Re: Legendarni kibole

Post autor: Piatek Trzynastego »

Dokładnie tak. A ludzi z charakterem i wielkim sercem do walki dzisiaj też nie brakuje.
WieszWięcej
Posty: 200
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Legendarni kibole

Post autor: WieszWięcej »

W sporcie jest progres?

Myślę, że każda zebrana ekipa z lat 70-tych i 80-tych by zmiotła dzisiejsze.
Wtedy prawie każdy klub miał sekcje boksu, zapasów, judo i to byli sportowcy, a nie skoksowani instagramerzy.
Wielu z nich to też kibice jednocześnie, na pewno mieli jakieś masowe wyjazdy.

Po prostu nie było wtedy takiej organizacji jak dziś, wielu z nich miało fikcyjny etat w fabryce i nikt nie szukał problemów na siłę.
Ale szczerzę wątpię, że w sporcie jest teraz progres.
łajdaczyna
Posty: 58
Rejestracja: 15.06.2026, 09:48

Re: Legendarni kibole

Post autor: łajdaczyna »

Faktem jest, że jak się ogląda zdjęcia nawet z lat 70/80 to u wielu facetów widać świetną i nierzadko nawet atletyczną budowę ciała. Ja na swoim przykładzie powiem, że jak oglądałem stare zdjęcia rodziny i ich znajomych to otyłych był mały profil i duża część to bardzo dobra sylwetka. A gdy pytałem czy ktoś coś ćwiczył to miałem odpowiedź, że nikt. A więc brało się to wszystko od ciężkiej pracy od 17 roku życia, jakieś sporty na po podwórku cały dzień, jakieś wycieczki w góry itp, generalnie non stop w ruchu. Druga sprawa to, że ciężkie czasy tworzą mocne charaktery. Nie było jakiegoś lansu, większość wyglądała tak samo czyli wąs, czupryna i sweter w romby, modne wtedy pijalnie piwa często się przeradzały w miejsca grubych awantur w sobotnie wieczory 😃 Więc jak dla mnie, to jeśli chodzi o aspekty walki stricte techniczne, to szans z dzisiejszym pokoleniem by nie mieli ale jeżeli chodzi o wole walki, hard ducha, brawure to napewno nie pękali na robocie. Nie odbieram nikomu, że obecnie wśród ekip H, woli walki brakuje ale czy zawsze?
Ktoś już wspominał, że było dużo sytuacji w latach 90/00 że renomowana ekipa jechała na wioskę X i tam tak wku.rwili miejscowych chłopów że ci się w moment zebrali i z siekierami gonili kibiców po całej wsi 😃 Ktoś kto miał styczność z przysłowiowym chłopem ze wsi to wie o czym mówię.
Sorry za chaotyczność ale dopiero 8 rano.
Ps. Fajny temat
zabarsking
Posty: 67
Rejestracja: 16.07.2024, 08:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: zabarsking »

Czy ludzie byli atletyczni to bym nie powiedział, byli po prostu szczupli lub chudzi i to było wtedy normalne. Atletyczny to był taki Marek Perepeczko, ale takich było paru.
Panowie, ludzie mają taką naturalna skłonność, że idealizują dawne czasy. To nic nowego. Sęk w tym, że te "idealne" dawne czasy miały też swoje mroczne strony. Niestety pamiętam bardzo dobrze, jak wielu moich kolegów robiło sobie żarty z upośledzonego sąsiada. Generalnie takie to były czasy, że ludzi upośledzonych, niepełnosprawnych czy chorych psychicznie trzymano w przysłowiowych szafach.

Mówimy, że dzisiaj są kiepskie czasy, bo ludzie są słabi. Ale pomyślcie za to o tych niepełnosprawnych, którzy obecnie jeżdżą na wyjazdy (KKN), pomyślcie o ludziach chorych psychicznie, których nikt nie stygmatyzuje, bo zachęca się ludzi do dbania o zdrowie psychiczne.

Jako społeczeństwo staliśmy się generalnie bardziej wrażliwi na słabszych i to jest akurat coś bardzo fajnego, czego z kolei dawniej nie było.
WieszWięcej
Posty: 200
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Legendarni kibole

Post autor: WieszWięcej »

To prawda, że systemowo myśli się dziś dużo bardziej o niepełnosprawnych, przynajmniej w kwestii udogodnień w miejscach publicznych, ale nie przesadzajmy z tą empatią.
Renty wynoszą grosze, z tego nie da się wyżyć.

Poza tym nie sądzę, żeby ludzie byli dziś bardziej pomocni, kiedyś wszyscy się znali, dziś sąsiedzi są anonimowi. Ile było sytuacji, że ktoś nieprzytomny leżał w śniegu 2 godziny, a obok przeszło kilkadziesiąt osób w międzyczasie?

Kiedyś ludzie byli bardziej wysportowani - zimą hokej, w pozostałych porach piłka. Większość dobrze pływała. Byłem świadkiem rozmowy u fryzjera jak były piłkarz z lat 60-tych z 3 ligi opowiadał, jak w czasie powodzi skakali z mostu do rzeki, bo był silniejszy prąd i ciekawiej.
Bardziej wszechstronni byli ludzie na pewno.
JestTuJakiśCwaniak?
Posty: 10
Rejestracja: 08.05.2026, 16:07

Re: Legendarni kibole

Post autor: JestTuJakiśCwaniak? »

Co do chłopów ze wsi to mam ciekawą historyjkę. Początek lat 2000, mała miejscowość, dyskoteka, na bramce stało kilku koni, typowe koksy z siłki na ''paszy''(omnadren te sprawy). Oni byli z miasteczka oddalonego o kilkanaście kilometrów bo właściciel nie chciał miejscowych, żeby nie było wpuszczania po znajomości itd. Sobotnia impreza, dymić zaczęło dwóch robotników leśnych. Dostali po głowach od bramki i się zawinęli. Sobota tydzień później, podjeżdża bus transporter i wysypuje się 7-8 typa, wyciągają siekiery, łańcuchy, jakieś drągi, jeden odpalił piłę motorową. Wjazd w bramkę bez pierdolenia, ludzie w ciężkim szoku, koksy spierdalają ale przez zabarykadowaniem się w środku ktoś tam dostaje łańcuchem, drugi drągiem po plerach. Właściciel ich znał, więc wyszedł i załagodził sytuację. Dobrze, że mieli tyle oleju w głowie, że siekiery i piła służyły tylko jako straszak, bo by tam mogło dojść do masakry a na przejechaniu kogoś po plerach i rozjebanych lekko drzwiach się skończyło.
zabarsking
Posty: 67
Rejestracja: 16.07.2024, 08:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: zabarsking »

JestTuJakiśCwaniak? pisze: 01.08.2026, 10:04 Co do chłopów ze wsi to mam ciekawą historyjkę. Początek lat 2000, mała miejscowość, dyskoteka, na bramce stało kilku koni, typowe koksy z siłki na ''paszy''(omnadren te sprawy). Oni byli z miasteczka oddalonego o kilkanaście kilometrów bo właściciel nie chciał miejscowych, żeby nie było wpuszczania po znajomości itd. Sobotnia impreza, dymić zaczęło dwóch robotników leśnych. Dostali po głowach od bramki i się zawinęli. Sobota tydzień później, podjeżdża bus transporter i wysypuje się 7-8 typa, wyciągają siekiery, łańcuchy, jakieś drągi, jeden odpalił piłę motorową. Wjazd w bramkę bez pierdolenia, ludzie w ciężkim szoku, koksy spierdalają ale przez zabarykadowaniem się w środku ktoś tam dostaje łańcuchem, drugi drągiem po plerach. Właściciel ich znał, więc wyszedł i załagodził sytuację. Dobrze, że mieli tyle oleju w głowie, że siekiery i piła służyły tylko jako straszak, bo by tam mogło dojść do masakry a na przejechaniu kogoś po plerach i rozjebanych lekko drzwiach się skończyło.
Tu mieszkaniec małej miejscowości przy granicy z Niemcami.
Jakoś na początku lat 2000. było ciekawe wydarzenie - dosłownie na moim podwórku. Otóż pewnego dnia wieczorem na naszym podwórku wylądował ciężko wystraszony facet bez kurtki, wygląd na spanikowanego, mocno dyszał i generalnie widać było, że znalazł się u nas przypadkiem. Tata wyszedł do niego i spytał co się stało, ale facet był w takim szoku, że nie był w stanie logicznego zdania zbudować. A że miał na sobie tylko sweter, a był już chyba listopad, to tata oddał mu jedna ze swoich kurtek. Chyba nawet mama zaproponowała mi talerz zupy, ale chłop podziękował. Przez kilka dobrych dni moja rodzina spekulowała, czy to jakiś chory człowiek, zbieg ze szpitala psychiatrycznego itd.

Dopiero po paru dniach ojciec przypadkiem usłyszał rozmowę dwóch sąsiadów posiadających dziuplę, rozmawiających między sobą. "Urwa, przyjechały jakieś ch00je z dolnego Śląska i i chcieli nam nasze auta zza Odry. Jednego zdążyliśmy złapać i oprawiliśmy, ale drugi spi3rd@lał gdzieś po ogródkach i kurtkę zgubił". 😀
Korfanciorz
Posty: 29
Rejestracja: 28.01.2026, 20:37

Re: Legendarni kibole

Post autor: Korfanciorz »

Potrzebujemy przebudzenia całego społeczeństwa. Skupienia uwagi na rzeczach najważniejszych, powrotu do rozumu i trzeźwego myślenia, korzystania z naszej wolnej woli. Szacunku najpierw do siebie samych, bo jeśli szanujesz samego siebie, to i innych ludzi będziesz szanować, a ci odwzajemnią się tym samym. Obecnie największym dramatem jest odczłowieczenie człowieka, smartfony przejęły władzę nad ludzkim umysłem, potem wrogie siły zewnętrzne mają ułatwione zadanie, aby zniewolić cały naród. Polecam książkę Bartosza Kopczyńskiego - "Poradnik świadomego narodu".
zabarsking
Posty: 67
Rejestracja: 16.07.2024, 08:19

Re: Legendarni kibole

Post autor: zabarsking »

Wracając do kibicowskich legend.
Zaliczyć do nich można chyba "Jagusia", rocznik 1966, zmarły w 2023. Jeden z liderów ruchu kibicowskiego Stali Gorzów w czasach, gdy takowy ruch na Stali istniał. Facet miał szacunek również wśród zwaśnionych kibiców gorzowskiego Stilonu.
ODPOWIEDZ