15.11.2008
No i w ten weekend przyszło nam się udać na najdalszy wyjazd w sezonie... Jak zwykle przy takich meczach wychodzi lipa z transportem Jednak zbieramy się i udajemy ma mecz różnymi środkami komunikacji. Liczba ciężka do oszacowania, ale na pewno oscylowała w okolicach 2 tys ... Przed meczem bezproblemowo kupujemy bilety w kasach gospodarzy. Na meczu w 1 połowie sporo bluzgów, nasz doping niezły w 2 połowie, Piast określi się sam. Podróż w obie strony spokojna i bez obstawy.