Cantona jednak nie sięgnie po władzę
2012-01-14
Prezydenckie aspiracje Erica Cantony okazały się być jedynie medialną zagrywką. Uwielbiany przez francuskich kibiców były piłkarz chciał w ten sposób zwrócić uwagę na sytuację bezdomnych."Celem było jedynie zwrócenie uwagi na kwestię ciężkiej sytuacji bezdomnych we Francji. Kwestię, którą jego zdaniem kandydaci powinni poruszyć w swoich kampaniach wyborczych. Cały apel został zresztą wystosowany na prośbę fundacji - "Fondation Abbe Pierre". - Myślę, że nazwisko Erica Cantony gwarantowało rozgłos dla sprawy, o której powinniśmy dyskutować w czasie wyborów - stwierdziła legenda Manchesteru United." - czytamy w serwisie Weszło.
Gwiazdor z pewnością jednak jeszcze nie raz wprowadzi zamęt we francuskich mediach. Jego nowatorskie pomysły, jak choćby ten z wycofaniem wszelkich pieniędzy z banku stanowią miłą odmianę dla szaroburej rzeczywistości francuskich blokowisk...
