Podsumowanie 6. kolejki - I liga

2011-09-01

Pierwsza liga w tym sezonie obfituje w udane liczby wyjazdowe. Choć sporo jest w lidze ekip „egzotycznych”, jest także parę solidnych firm, które zdecydowanie ubarwiają rozgrywki zaplecza Ekstraklasy. Tym razem najlepiej zaprezentowali się kibice Zawiszy i Arki.

Tym ekipom naprawdę niewiele brakuje do czołowych klubów Ekstraklasy, a liczby wyjazdowe z 6. kolejki I ligi jedynie to potwierdzają.

  Zacznijmy od Zawiszy, który miał do odwiedzenia północno-zachodni kraniec Polski czyli Świnoujście. Flota nie jest szczególnie atrakcyjnym rywalem, lecz ma całkiem spory sektor gości, który umożliwia świetną zabawę w licznym gronie, a także nie leży szczególnie daleko od Bydgoszczy. Kibice Zetki na ten wyjazd udali się w 450 osób z kilkoma flagami. W pierwszoligowym krajobrazie ta liczba nie może oczywiście przejść bez echa. Zawisza zresztą, po awansie do I ligi, płynie cały czas na fali ogólnego entuzjazmu, a całkiem korzystne wyniki na boisku jedynie podbijają liczbę osób zainteresowanych krajową turystyką.

Bliższy wyjazd mieli do pokonania Arkowcy, lecz i tak ich liczba zasługuje na podziw i wyróżnienie. Do Grudziądza na mecz z tamtejszą Olimpią wybrało się sześćset osób, co w tej kolejce było oczywiście niedoścignionym wzorcem dla reszty ligi. Dzięki temu wyjazdowi gdyńscy kibice pokazali, że plotki o ich kryzysie są mocno przesadzone.

  100% sektora gości wykorzystali fanatycy z Katowic. Gieksiarze do Ząbek pojechali w niemalże 200 osób, jednakże na trybunach zasiąść mogło jedynie przepisowe 150. Biorąc pod uwagę atrakcyjność kibicowską przeciwnika i klasę piłkarską samej Gieksy, w której kolejny rok zapowiedzi o awansie stają się zabawne już po pierwszych tygodniach ligi, wynik jest całkiem niezły. Pozostaje jednak nieodparte wrażenie, że GKS Katowice spuszcza nieco z tonu i nie wypada już tak okazale jak w poprzednich latach.

Nieco poniżej swoich możliwości także Wisła Płock, która do Radzionkowa pojechała w niecałe 120 osób. Płocczanie prezentują się nieźle na tle ekip zupełnie egzotycznych, jeśli jednak uwzględnimy fakt, iż beniaminek awansował do ligi razem z bydgoskim Zawiszą – ocena Nafciarzy musi polecieć w dół. Nie zmienia to faktu, że Nafciarze są jedną z ekip, u których wyjazdowych zer się nie uświadczy.

  Bardzo dobry wyjazd zaliczyli również fanatycy Polonii Bytom. Spadkowicz z Ekstraklasy mógł w Elblągu liczyć na wsparcie 135 kibiców ze Śląska. Bytomianie zabrali ze sobą swoich przyjaciół z Opola w liczbie 20 głów. Cała Polska do przejechania nie okazała się być w tym wypadku problemem, za co należą się zasłużone brawa i pochwały.

Całkiem nieźle należy również oceniać niemal 80 osób, które pojechały do Niecieczy na mecz Pogoni Szczecin. 1200 kilometrów w obie strony musi robić olbrzymie wrażenie, dlatego też liczba – choć de facto nie najwyższa – zasługuje na szacunek.

W pierwszej lidze brakowało zatem spektakularnych akcji, co nie znaczy że ekipy pokazały się od złej strony. Już teraz wiadomo, że rozgrywki na pewno będą dość ciekawe za sprawą kilku, a może nawet kilkunastu ekip, które w kibicowskim światku znaczą całkiem sporo. Czekamy z niecierpliwością na wyjazdowe liczby przy bezpośrednich meczach najbardziej atrakcyjnych rywali. Jedna z okazji już w najbliższej kolejce, gdy Sandecja zmierzy się z Piastem Gliwice.

iparts.pl