26.01.2010
Tysiąc złotych będzie kosztować odpalenie pirotechniki przez kibiców Stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Męska. Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Koszykówki zapowiada, że jeżeli sytuacja powtórzy się, kara będzie znacznie dotkliwsza.
Przed tygodniem, w hali przy al. Unii podczas spotkania ze Zniczem Pruszków, ełkaesiacy odpalili zimne ognie oraz stroboskopy, które były dopełnieniem zaprezentowanej oprawy, a po końcowej syrenie także trzy race. Dym wzniecony przez pirotechnikę zmusił sędziego do przerwania zawodów. Po ogłoszeniu kary Stowarzyszenie wystosowało list do kibiców, w którym serdecznie dziękuje fanom za stworzenie fantastycznej atmosfery, oraz prosi o zaprzestanie odpalania fajerwerków. W piśmie czytamy m. in.:
Pragniemy podkreślić, że doceniamy i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem żywiołowego dopingu i wspaniałych opraw. Jeszcze raz, bardzo Wam wszystkim za to dziękujemy. Jesteście dla nas nieocenionym wsparciem. Prosimy jednak o nie używanie rac i innych zabronionych środków pirotechnicznych, gdyż szkodzi to naszemu klubowi. Naszym wspólnym celem jest rozwój ŁKS-u i gra w ekstraklasie. Wierzymy, że nie będą nam tego utrudniały kary, nakładane przez PZKosz.
Warto nadmienić, że mecz z trybun oglądało ok. tysiąca widzów, co dało najlepszą frekwencję w sezonie. W samym młynie stanęło ok. 350 osób. Kibice ŁKS-u wykorzystują spotkania koszykarzy do ćwiczenia dopingu przed sezonem piłkarskim, a przy okazji wspierają graczy.
Swoich koszykarzy wspomagają również legioniści. Wojskowi oprócz znakomicie niosącego się dopingu po hali przy Obrońców Tobruku, swoim zawodnikom zafundowali również…trening na całej sali. W połowie grudnia fani Legii podczas meczu sekcji koszykówki uzbierali wśród siebie 364,21 zł, a pieniądze zostały przeznaczone na wynajem hali. Dzięki pomocy fanów, zawodnicy wczoraj odbyli 1,5-godzinny trening na całej powierzchni, a nie jak to zwykle bywa na 1/3 sali. W zajęciach wzięło udział dziesięciu koszykarzy, którzy po wyczerpujących acz bardzo potrzebnych ćwiczeniach nie kryli wdzięczności.
- Było super. Myślę, że gdybyśmy trenowali chociaż raz w tygodniu na całym boisku, na pewno wygrywalibyśmy połowę meczów więcej. Na pewno to, że przegrywaliśmy ostatnio spotkania w końcówkach, było spowodowane tym, że nie czuliśmy boiska. A takie obrzucanie bardzo przydaje się, bo w sytuacjach meczowych później nie musimy zastanawiać się nad każdym ruchem - powiedział LegiaLive! Piotr Nawrot.
Nikt nie skomentował jeszcze wiadomości.
PZKosz karze za pirotechnikę, kibice pomagają koszykarzom
Tysiąc złotych będzie kosztować odpalenie pirotechniki przez kibiców Stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Męska. Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Koszykówki zapowiada, że jeżeli sytuacja powtórzy się, kara będzie znacznie dotkliwsza.
Przed tygodniem, w hali przy al. Unii podczas spotkania ze Zniczem Pruszków, ełkaesiacy odpalili zimne ognie oraz stroboskopy, które były dopełnieniem zaprezentowanej oprawy, a po końcowej syrenie także trzy race. Dym wzniecony przez pirotechnikę zmusił sędziego do przerwania zawodów. Po ogłoszeniu kary Stowarzyszenie wystosowało list do kibiców, w którym serdecznie dziękuje fanom za stworzenie fantastycznej atmosfery, oraz prosi o zaprzestanie odpalania fajerwerków. W piśmie czytamy m. in.:
Pragniemy podkreślić, że doceniamy i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem żywiołowego dopingu i wspaniałych opraw. Jeszcze raz, bardzo Wam wszystkim za to dziękujemy. Jesteście dla nas nieocenionym wsparciem. Prosimy jednak o nie używanie rac i innych zabronionych środków pirotechnicznych, gdyż szkodzi to naszemu klubowi. Naszym wspólnym celem jest rozwój ŁKS-u i gra w ekstraklasie. Wierzymy, że nie będą nam tego utrudniały kary, nakładane przez PZKosz.
Warto nadmienić, że mecz z trybun oglądało ok. tysiąca widzów, co dało najlepszą frekwencję w sezonie. W samym młynie stanęło ok. 350 osób. Kibice ŁKS-u wykorzystują spotkania koszykarzy do ćwiczenia dopingu przed sezonem piłkarskim, a przy okazji wspierają graczy.
Swoich koszykarzy wspomagają również legioniści. Wojskowi oprócz znakomicie niosącego się dopingu po hali przy Obrońców Tobruku, swoim zawodnikom zafundowali również…trening na całej sali. W połowie grudnia fani Legii podczas meczu sekcji koszykówki uzbierali wśród siebie 364,21 zł, a pieniądze zostały przeznaczone na wynajem hali. Dzięki pomocy fanów, zawodnicy wczoraj odbyli 1,5-godzinny trening na całej powierzchni, a nie jak to zwykle bywa na 1/3 sali. W zajęciach wzięło udział dziesięciu koszykarzy, którzy po wyczerpujących acz bardzo potrzebnych ćwiczeniach nie kryli wdzięczności.
- Było super. Myślę, że gdybyśmy trenowali chociaż raz w tygodniu na całym boisku, na pewno wygrywalibyśmy połowę meczów więcej. Na pewno to, że przegrywaliśmy ostatnio spotkania w końcówkach, było spowodowane tym, że nie czuliśmy boiska. A takie obrzucanie bardzo przydaje się, bo w sytuacjach meczowych później nie musimy zastanawiać się nad każdym ruchem - powiedział LegiaLive! Piotr Nawrot.
komentarze (0)
Nikt nie skomentował jeszcze wiadomości.
dodaj komentarz
- Ruch hools w... Indonezji 04.02.2012
- Protest przeciwko Ryanair 04.02.2012
- List otwarty kibiców Unii Tarnów 04.02.2012
- Egipt wciąż płonie 03.02.2012
- Selekcja na Narodowym 03.02.2012
- Trzeci numer Supporters 03.02.2012
- Legia walczy z maturzystą 03.02.2012
- Bójka na hokeju 03.02.2012
- Zamieszki w Egipcie 03.02.2012
- Feyenoord - Ajax z godną oprawą 02.02.2012
Reklama
Clothes of London - oficjalny sklep Lonsdale w Polsce. Największy wybór ubrań typu Streetwear, Casual, Retro. Moda męska i damska. Marki Umbro, Ben Sherman, Fred Perry, Merc London. T-shirty, koszulki Polo, bluzy, kurtki, płaszcze, swetry i akcesoria prosto z Carnaby Street!
Copyright © 2003 - 2012 by Kibice.net. All rights reserved.

