12.01.2010
„Na stadionie, na którym to my jesteśmy gospodarzami, nie jest Pan przez nas mile widziany i będzie Pan witany tak ciepło, jak pozdrowił nas Pan swoją wypowiedzią w dniu 1 stycznia 2010 r.” – napisali przedstawiciele SKWK w odpowiedzi na zaproszenie prezydenta Krakowa.
Po bardzo niefortunnych życzeniach noworocznych prezydent Majchrowski zaprosił Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków na rozmowę, podczas której miał wyjaśnić, że nie chciał nikogo urazić swoimi słowami. Do spotkania jednak nie dojdzie, ponieważ kibice odmówili pojawienia się w Magistracie. Co więcej, zapowiedzieli, że prezydent nie jest mile widziany przy Reymonta, a w najbliższych wyborach na głosy kibiców „Białej Gwiazdy” nie ma co liczyć. Oto pełna treść listu kibiców, z oryginalną pisownią:
„Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Pana zaproszenie na spotkanie dotyczące incydentu z Pana udziałem z dnia 1 stycznia 2010 r. mającego miejsce podczas treningu noworocznego Cracovii informujemy, że nie bierzemy pod uwagę możliwości spotkania z Panem.
Swoje nastawienie do Wisły Kraków i prawdziwe intencje okazywał Pan wielokrotnie, a zachowanie podczas treningu noworocznego było tylko jego potwierdzeniem. Nie będziemy podejmować dialogu z kimś kto w tak prostacki sposób wyraża się o naszym klubie, obrażając kibiców, działaczy, sportowców i właściciela.
Nasze poprzednie spotkania z Panem, pomimo naszych dobrych intencji nie przynosiły zazwyczaj żadnych korzystnych dla Wisły Kraków rezultatów. Dość wymienić spotkania w sprawie budowy Stadionu Miejskiego, podczas których nasi przedstawiciele przedłożyli raport o błędach w projekcie, a Pan obiecywał ustosunkowanie się do niego i dalszą współpracę. Do chwili obecnej nie doczekaliśmy się na żadną odpowiedź, podczas gdy projekt krytykują kolejni eksperci, a inwestycja na skutek wskazywanych także przez nas uchybień jest coraz kosztowniejsza.
Odnosimy wrażenie, że zaproszenie z Pana strony jest tylko pretekstem do późniejszego ogłoszenia opinii publicznej, że sprawa obelżywych słów z dnia 1 stycznia 2010 r. została po rozmowie z nami wyjaśniona.
Niestety, schodząc do poziomu uwłaczającego tytułowi profesorskiemu uraził Pan w sposób bardzo głęboki wszystkie osoby identyfikujące się z Wisłą Kraków. Nie jest to zachowanie, które się zapomina i które się wybacza.
W związku z faktem, że po raz kolejny jasno określił się Pan co do sympatii, a właściwie antypatii klubowych pragniemy poinformować, że na stadionie na którym to my jesteśmy gospodarzami nie jest Pan przez nas mile widziany i będzie Pan witany tak ciepło, jak pozdrowił nas Pan swoją wypowiedzią w dniu 1 stycznia 2010 r.
Zapewniamy również że zadbamy o to, aby w wyniku zbliżających się wyborów prezydenckich, urząd Prezydenta Miasta Krakowa nie zszedł na psy.
Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków”
Nikt nie skomentował jeszcze wiadomości.
Ostra odpowiedź kibiców Wisły na list prezydenta
„Na stadionie, na którym to my jesteśmy gospodarzami, nie jest Pan przez nas mile widziany i będzie Pan witany tak ciepło, jak pozdrowił nas Pan swoją wypowiedzią w dniu 1 stycznia 2010 r.” – napisali przedstawiciele SKWK w odpowiedzi na zaproszenie prezydenta Krakowa.
Po bardzo niefortunnych życzeniach noworocznych prezydent Majchrowski zaprosił Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków na rozmowę, podczas której miał wyjaśnić, że nie chciał nikogo urazić swoimi słowami. Do spotkania jednak nie dojdzie, ponieważ kibice odmówili pojawienia się w Magistracie. Co więcej, zapowiedzieli, że prezydent nie jest mile widziany przy Reymonta, a w najbliższych wyborach na głosy kibiców „Białej Gwiazdy” nie ma co liczyć. Oto pełna treść listu kibiców, z oryginalną pisownią:
„Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Pana zaproszenie na spotkanie dotyczące incydentu z Pana udziałem z dnia 1 stycznia 2010 r. mającego miejsce podczas treningu noworocznego Cracovii informujemy, że nie bierzemy pod uwagę możliwości spotkania z Panem.
Swoje nastawienie do Wisły Kraków i prawdziwe intencje okazywał Pan wielokrotnie, a zachowanie podczas treningu noworocznego było tylko jego potwierdzeniem. Nie będziemy podejmować dialogu z kimś kto w tak prostacki sposób wyraża się o naszym klubie, obrażając kibiców, działaczy, sportowców i właściciela.
Nasze poprzednie spotkania z Panem, pomimo naszych dobrych intencji nie przynosiły zazwyczaj żadnych korzystnych dla Wisły Kraków rezultatów. Dość wymienić spotkania w sprawie budowy Stadionu Miejskiego, podczas których nasi przedstawiciele przedłożyli raport o błędach w projekcie, a Pan obiecywał ustosunkowanie się do niego i dalszą współpracę. Do chwili obecnej nie doczekaliśmy się na żadną odpowiedź, podczas gdy projekt krytykują kolejni eksperci, a inwestycja na skutek wskazywanych także przez nas uchybień jest coraz kosztowniejsza.
Odnosimy wrażenie, że zaproszenie z Pana strony jest tylko pretekstem do późniejszego ogłoszenia opinii publicznej, że sprawa obelżywych słów z dnia 1 stycznia 2010 r. została po rozmowie z nami wyjaśniona.
Niestety, schodząc do poziomu uwłaczającego tytułowi profesorskiemu uraził Pan w sposób bardzo głęboki wszystkie osoby identyfikujące się z Wisłą Kraków. Nie jest to zachowanie, które się zapomina i które się wybacza.
W związku z faktem, że po raz kolejny jasno określił się Pan co do sympatii, a właściwie antypatii klubowych pragniemy poinformować, że na stadionie na którym to my jesteśmy gospodarzami nie jest Pan przez nas mile widziany i będzie Pan witany tak ciepło, jak pozdrowił nas Pan swoją wypowiedzią w dniu 1 stycznia 2010 r.
Zapewniamy również że zadbamy o to, aby w wyniku zbliżających się wyborów prezydenckich, urząd Prezydenta Miasta Krakowa nie zszedł na psy. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków”
komentarze (0)
Nikt nie skomentował jeszcze wiadomości.
dodaj komentarz
- Ruch hools w... Indonezji 04.02.2012
- Protest przeciwko Ryanair 04.02.2012
- List otwarty kibiców Unii Tarnów 04.02.2012
- Egipt wciąż płonie 03.02.2012
- Selekcja na Narodowym 03.02.2012
- Trzeci numer Supporters 03.02.2012
- Legia walczy z maturzystą 03.02.2012
- Bójka na hokeju 03.02.2012
- Zamieszki w Egipcie 03.02.2012
- Feyenoord - Ajax z godną oprawą 02.02.2012
Reklama
Clothes of London - oficjalny sklep Lonsdale w Polsce. Największy wybór ubrań typu Streetwear, Casual, Retro. Moda męska i damska. Marki Umbro, Ben Sherman, Fred Perry, Merc London. T-shirty, koszulki Polo, bluzy, kurtki, płaszcze, swetry i akcesoria prosto z Carnaby Street!
Copyright © 2003 - 2012 by Kibice.net. All rights reserved.

