Myślę, że my też zostaliśmy wywołani do tablicy.
Trochę wyjaśnię, co nieco o marce Lonsdale i Umbro. To, że właścicielem marki Lonsdale jest Ashley to prawda, ale w różnych krajach na świecie są licencje na te ciuchy. To, że w Polsce jest pełno ubrań z Anglii jest spowodowane emigracją i potem sprzedażą ubrań tej marki i wykorzystywaniem tego jako dodatkowego źródła dochodu w Polsce. W Europie na dzień dzisiejszy jest licencja na asortyment bokserski (lonsdale.com) , jednak niezmiennie od 1980 roku licencję na markę Lonsdale we wszystkich krajach Europy (oprócz Wielkiej Brytanii i Irlandii) ma niemiecka firma Punch GmbH. Jeszcze dwa lata temu dość prężnie działał Lonsdale (firma Leeside) we Włoszech, niestety zbankrutowała.
W żadnym Sport Direct-ie nie kupisz Harringtonki, paska czy innych porządnych modeli ubrań. Starsi fani marki na pewno je pamiętają z lat 90-tych. Lonsdale z Anglii to zupełnie inny Lonsdale jaki jest sprzedawany chociażby pod nazwą Lonsdale London Classic w Polsce. Rozpoznać to można przede wszystkim po materiale, warto zwrócić uwagę z czego są zrobione kupowane przez nas rzeczy oraz na metkę. Niezależnie co kupujesz ze Sports Directa (Lonsa, Umbro, No Fear) 80% sprzedawanych tam ubrań wykonanych jest w 65% z poliestru, a tylko w 35 % z bawełny. Wszystkie ubrania są produkowane w jednej fabryce w Chinach i tylko metki są przyszywane dla innych producentów.
Dla przykładu, ubrania produkowane na licencji Puncha wykonane są w 100% z bawełny
(t-shirty) lub 80%/20% (bluzy).
Polski dystrybutor Umbro też produkuje większość swoich ubrań w 100% z bawełny.
Cytuj:
„Mówicie że nie schodzą poniżej 100zł a na rożnych sklepach internetowych bluzy lonsdale koło 260zł stoją
http://www.col.com.pl/lonsdale_classic „
Ceny w Col-u, są to ceny najniższe tych modeli w całej Europie, żaden dystrybutor nie sprzedaje tych ubrań po tak niskich cenach detalicznych jak CoL.
Cytuj:
„jest to totalny szrot jakosciowo, sprzedawany za grosze w UK, Chinach , Australii i RPA,”
O licencji w Chinach i RPA nie słyszałem, ale zarówno będąc w Australii jak i Japonii mogę powiedzieć, że w tych krajach Lonsdale cały czas trzyma jakość, oczywiście dane kolekcje są dostosowane do tamtego rynku.
To samo jest z marką Umbro, dużo ludzi sprzedaje Umbro z Anglii, a w Polsce jest od kilku lat oficjalny i jedyny dystrybutor tej marki, ich wyroby nie mają nic wspólnego z Umbro z Anglii i neidługo taka sprzedaż podbno ma się sończyć ponieważ według umów rzeczy Sports Directa nie powinny być sprzedawane w PL.